Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 czerwca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXXVII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Z filmu wyjęte: Dzielny mały skuter

Esensja.pl
Esensja.pl
Jak można wnioskować z poniższego kadru, Japończycy już w 1954 roku przeprowadzali testy z samodzielnie poruszającymi się pojazdami mechanicznymi.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Dzielny mały skuter

Jak można wnioskować z poniższego kadru, Japończycy już w 1954 roku przeprowadzali testy z samodzielnie poruszającymi się pojazdami mechanicznymi.
Oczywiście to żart, bo nawet mało wprawne oko szybko odkryje, że nie dość, iż skuter ma tak naprawdę cztery koła (te dwa dodatkowe są malutkie, ale wyraźnie widoczne), to na dodatek ma podczepione do podłogi dwie cienkie, stalowe linki, biegnące zapewne do schowanego za krawędzią kadru samochodu. Co oznacza, że spece od efektów nie byli nawet pewni, czy uda im się zrobić skuter, który – wyposażony w boczne kółka – będzie w stanie jechać prosto o własnych siłach, i na wszelki wypadek podczepili go do samochodu. A czemu podjęli w ogóle taki wysiłek? Otóż na tym skuterze jedzie nikt inny, jak niewidzialny człowiek.
Pierwszy japoński film z niewidzialnym człowiekiem pojawił się w 1949 roku. Nosił tytuł – w przekładzie na angielski – „The Transparent Man” i był kryminałem, wzorowanym na amerykańskim oryginale. Ponieważ temat okazał się nośny, pięć lat później, w 1954 roku, pojawił się „The Invisible Man”. Film nie miał nic wspólnego z poprzednikiem, aczkolwiek również był swego rodzaju kryminałem. Oto bowiem na ulicy pojawia się trup człowieka, rozjechanego chwilę wcześniej w stanie niewidzialności. Ze znalezionego przy nim samobójczego listu społeczeństwo dowiaduje się, że żyje jeszcze jeden niewidzialny człowiek, poddany w okresie wojny eksperymentowi (cała grupa została naświetlona tajemniczymi promieniami, absorbującymi jakąś cząstkę odpowiedzialną za załamywanie się promieni światła). Ponieważ wybucha panika, a do tego grupa przestępców zaczyna udawać niewidzialnych ludzi i łupić sklepy i magazyny, prywatne śledztwo rozpoczyna pewien dziennikarz, docierając najpierw do nauczyciela, którego uczniem był twórca oddziału niewidzialnych ludzi, a potem do samego poszukiwanego niedobitka. Tu sprawa się komplikuje, bo w rozgrywkę wplątana zostaje jeszcze niewidoma dziewczynka oraz urodziwa piosenkarka (Miki Sanjo, posiadająca dość nietypową jak na Japonkę urodę), zmuszona przez przestępców do pełnienia roli kuriera.
Film jest lekko stylizowany na noir i ogląda się dość dobrze, nie jest jednak żadnym wybitnym dziełem. Ot, zgrabnie skrojona rozrywka, chwilami głupiutka i naiwna, wykonana jednak zaskakująco porządnie od strony technicznej. Jedynym poważniejszym potknięciem jest ów skuter. Ale to doprawdy drobiazg.
koniec
1 kwietnia 2019

Komentarze

02 IV 2019   18:16:16

"grupa przestępców zaczyna udawać niewidzialnych ludzi"
A jak to się właściwie robi? Znaczy udaje niewidzialnego?

02 IV 2019   19:16:21

Owijając twarz szalikiem. ;)

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Nasi w zaświatach
Jarosław Loretz

17 VI 2019

To raczej oczywiste, że i po drugiej stronie bariery życia spotkamy trochę Polaków. I to takich, którzy próbują komunikować się w rodzimym języku z… Amerykanami. W końcu ze znajomością języków obcych jest u nas – jak zwykle – dość kiepsko…

więcej »

Z filmu wyjęte: Meble na wysoki połysk
Jarosław Loretz

10 VI 2019

Garażowe wyprzedaże w rejonie Hollywood mogą kryć szereg zdradzieckich pułapek. Jedną z nich są meble.

więcej »

Serialomaniak.pl: Premiery i powroty seriali – czerwiec 2019
Julia Deja

5 VI 2019

Serialowa ramówka na czerwiec zapowiada się interesująco. Czeka nas ostatnie spotkanie z Jessicą Jones (przynajmniej pod szyldem Netflixa), sporo produkcji dokumentalnych (również tych typu true crime), nowe komedie oraz powroty takich hitów jak „Black Mirror” czy „Legion”.

więcej »

Polecamy

Nasi w zaświatach

Z filmu wyjęte:

Nasi w zaświatach
— Jarosław Loretz

Meble na wysoki połysk
— Jarosław Loretz

Limuzyna na miarę naszych możliwości
— Jarosław Loretz

RPG a sprawa Dzikiego Zachodu
— Jarosław Loretz

Tania siła robota
— Jarosław Loretz

Samopodający się talerz
— Jarosław Loretz

Chatka niekoniecznie z piernika
— Jarosław Loretz

Zwrotów nie przyjmujemy. Na ogół.
— Jarosław Loretz

Małe ptaki konsumuje się w całości
— Jarosław Loretz

Makabra (anatomiczna)
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Z tego cyklu

Nasi w zaświatach
— Jarosław Loretz

Meble na wysoki połysk
— Jarosław Loretz

Limuzyna na miarę naszych możliwości
— Jarosław Loretz

RPG a sprawa Dzikiego Zachodu
— Jarosław Loretz

Tania siła robota
— Jarosław Loretz

Samopodający się talerz
— Jarosław Loretz

Chatka niekoniecznie z piernika
— Jarosław Loretz

Zwrotów nie przyjmujemy. Na ogół.
— Jarosław Loretz

Małe ptaki konsumuje się w całości
— Jarosław Loretz

Makabra (anatomiczna)
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Obraz niezdecydowania
— Jarosław Loretz

Wędrować też trzeba umieć
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Houston, mamy kłopot
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Amisz bez raju
— Jarosław Loretz

Bracula
— Jarosław Loretz

Polska atomem liźnięta
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Wilczy apetyt
— Jarosław Loretz

Nocne podsysanie
— Jarosław Loretz

A mówili zakochaj się…
— Jarosław Loretz

Na kole podbiegunowym pasożyty znów żrą ludzi
— Jarosław Loretz

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.