Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 stycznia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CXCII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »

Z filmu wyjęte: Makabra (anatomiczna)

Esensja.pl
Esensja.pl
Tak to już jest, gdy reżyser chce błysnąć w filmie makabrycznym widoczkiem, ale ulega scenografowi przekonującemu, że ładniej będzie zrobić to na odwyrtkę. I zamiast ładniej, robi się dziwniej…

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Makabra (anatomiczna)

Tak to już jest, gdy reżyser chce błysnąć w filmie makabrycznym widoczkiem, ale ulega scenografowi przekonującemu, że ładniej będzie zrobić to na odwyrtkę. I zamiast ładniej, robi się dziwniej…
Dzisiejszy kadr pochodzi z antologii czterech nowelek grozy, zatytułowanej „XX”, a wypuszczonej na rynek w 2017 roku. Cechą charakterystyczną antologii było to, że wszystkie cztery filmy zostały wyreżyserowane przez kobiety. Niestety, projekt okazał się w sumie niewypałem. Owszem, historie zostały zrealizowane doskonale pod względem technicznym, ale już fabularnie po prostu rozczarowują.
Najlepiej wypada pierwszy filmik, „The Box”, będący ekranizacją opowiadania popularnego u nas ostatnio Jacka Ketchuma. Jadący z matką i starszą siostrą metrem chłopiec wyprasza u jednego z pasażerów rzut oka do pudełka z wigilijnym prezentem. Od tej pory konsekwentnie odmawia jedzenia czegokolwiek. Wkrótce dzieli się sekretem z siostrą i… ta także przestaje jeść. Historia intryguje niemal do samego końca, tyle że koniec… No cóż, jest rozczarowująco nijaki i nie stanowi zwieńczenia intrygi, będąc jedynie czymś w rodzaju przekłucia flaczejącego już balonika.
Pozostałe trzy nowelki są znacznie słabsze. „The Birthday Party” nieumiejętnie próbuje grać humorem, kręcącym się wokół prób ukrycia zwłok ojca dziewczynki, mającej akurat przyjęcie urodzinowe. „Don’t Fall”, poruszające temat jakiejś prastarej, może indiańskiej klątwy, fabularnie się rozsypuje, nie potrafiąc osiągnąć ani sensownego punktu kulminacyjnego, ani zwieńczenia historii. „Her Only Living Son” natomiast jest niezbyt ciekawą, rozłażącą się fabularnie wariacją na temat demonicznego syna, który właśnie ma obchodzić 18 urodziny, decydujące dla losów nie tylko jego, ale i być może świata.
Załączony kadr pochodzi – czego nietrudno się domyślić – z noweli „The Box”. I nie, nie jest to żadne zwieńczenie fabuły ani spoiler. Podziwiając sielski obrazek (kobieta wbrew pozorom żyje, i chyba w dodatku dobrowolnie ułożyła się na stole) warto zwrócić uwagę na obraną z mięsa nogę. Otóż – nie ma w niej żadnej kości. Ani udowej, ani piszczelowej. Nie ma też śladu ich usuwania. Zostawiono tylko nienaruszone kolano, bo bez kolana w ogóle byłoby dziwnie. Innymi słowy – dla ładnych, soczystych kawałków mięsa kobieta musiałaby leżeć na stole brzuchem, ale że utrudniłoby to pokazanie jej twarzy, a w dodatku wyeksponowane pośladki mogłyby sprowadzić niektórych widzów na manowce, ułożono aktorkę na plecach. I zrobiono „skrót myślowy”, bo jedynym, co w pokazanej sytuacji dawałoby się wykroić z przeznaczonej do konsumpcji ofiary, byłyby nieapetyczne podroby bądź… piersi. Jak najbardziej apetyczne, tyle że niezbyt mile widziane w amerykańskiej kinematografii (nie mające za to nic przeciwko spożywaniu mięsa bliźnich).
koniec
15 kwietnia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Obcy po taniości
Jarosław Loretz

27 I 2020

Dzisiejszy kadr uczy, że da się zrobić postać obcego do filmu science fiction i tanio, i oryginalnie. Kłopoty zaczynają się wtedy, gdy kamerzysta postanawia uchwycić taki twór w całości, i to w sensownym oświetleniu…

więcej »

Z filmu wyjęte: Śliczne japońskie domki
Jarosław Loretz

20 I 2020

Ileż to razy można się było zachwycić kolorytem japońskich przedmieść, z wąziutkimi uliczkami zabudowanymi urokliwymi, niedużymi domkami o prostej, ale eleganckiej architekturze. Później jednak nadchodzi czas refleksji…

więcej »

50 najlepszych filmów 2019 roku
Esensja

17 I 2020

Jak co roku prezentujemy Wam 50 najlepszych – naszym zdaniem – filmów minionych 12 miesięcy, wybranych spośród tych. które były pokazywane w polskich kinach w oficjalnej dystrybucji.

więcej »

Polecamy

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.

Do sedna:

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky „mother!”
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Czarny łabędź.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Zapaśnik.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Źródło
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Requiem dla snu
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Pi
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Obcy po taniości
— Jarosław Loretz

Śliczne japońskie domki
— Jarosław Loretz

Zygzakiem po Neapolu
— Jarosław Loretz

Uwaga, przejście dla pieszych! Do wtorku.
— Jarosław Loretz

Fajerwerki półproduktowe
— Jarosław Loretz

Polska technologia w „Star Treku”
— Jarosław Loretz

Studzienne refleksje
— Jarosław Loretz

Niezgłębione meandry nowoczesnego designu
— Jarosław Loretz

Suspens rzecz niełatwa
— Jarosław Loretz

Wejście piankowego cybernatora
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Wąż zwany Hydrą
— Jarosław Loretz

Pół-wampiry i pół-Niemcy
— Jarosław Loretz

Kiedy rozum śpi, budzą się upiory
— Jarosław Loretz

Światło wiekuiste
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (4/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (3/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (2/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (1/4)
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Rodowe dziedzictwo
— Jarosław Loretz

Niania średnio tania
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.