Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 maja 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXXVI

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »

Z filmu wyjęte: Chatka niekoniecznie z piernika

Esensja.pl
Esensja.pl
Co, jeśli ktoś nie ma ochoty na chatkę z piernika? Otóż zawsze można mu zaproponować chatkę z… parówek.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Chatka niekoniecznie z piernika

Co, jeśli ktoś nie ma ochoty na chatkę z piernika? Otóż zawsze można mu zaproponować chatkę z… parówek.
Klasyczna chatka z piernika była pełnowymiarowym domkiem. Owszem, dało się go zjeść w całości, ale wymagało to dużej ilości wolnego czasu oraz odporności na wysoką zawartość cukru w spożywanym pokarmie. Znacznie przyjaźniejszy naszemu żołądkowi z pewnością by był ukazany na dzisiejszym kadrze miniaturowy domek, którego ściany i dach tworzy bateria parówek. Co prawda nikt nie wie, co tak naprawdę znalazło się w maszynie sztancującej parówki, ale nadal – trzy czy cztery kilo produktu mięsopodobnego znacznie mniej obciąży nam wątrobę niż tona czy dwie lukrowanych pierniczków. Przy czym w przypadku parówkowego domku mamy jeszcze dodatkowy akcent smakowy w postaci wykonanego z chipsa okna oraz prawdopodobnie serowych drzwi.
Na tę urokliwą, choć niedokończoną chatkę, możemy natknąć się w filmie „Zapped Again!"1), będącym kontynuacją – cóż za zaskoczenie – starszego o osiem lat „Zapped!”. Oryginał, nakręcony w 1982 roku, jest młodzieżową komedią o licealiście, który przypadkiem upichcił w szkolnym laboratorium – z niezamierzoną pomocą kolegów (dorzucili od siebie piwo i wywar z konopi) – preparat dający moc telekinezy. Jakość zaprezentowanego w filmie humoru nie jest może najwyższych lotów, ale produkcję ratuje niepodrabialny klimat lat 80. – z charakterystycznymi fryzurami, makijażem i przeuroczą, natychmiast wpadającą w ucho muzyką. Oraz odrobiną beztroskiej erotyki.
Niestety, ktoś wpadł na pomysł, żeby nakręcić kontynuację. Kłopot w tym, że kręcono ją zbyt późno, ze zbyt skąpym budżetem, i ze znacznie głupszym scenariuszem. Bohaterem historii jest nowy uczeń, który – przystąpiwszy do szczuplutkiego kółka naukowego – znajduje zapomniane buteleczki z tajemniczym płynem, opatrzone etykietkami z nazwiskiem bohatera poprzedniej części. W wyniku splotu wydarzeń – w trakcie siłowego przejęcia siedziby kółka przez drużynę sportową – uczeń ów zostaje napojony płynem z buteleczki i wkrótce przekonuje się, że posiada moc telekinezy. Ponieważ ta jednak z czasem przygasa, zmuszony jest zażywać kolejne dawki preparatu. Niestety, zastosowany humor wywołuje raczej lekkie zażenowanie, muzyka jest bladym cieniem tej z pierwszej części, a sama fabuła chwilami razi sztucznością. Nie da się jednak zaprzeczyć, że „Zapped Again!” posiada kilka sympatycznych momentów. W ich poczet można swobodnie wliczyć scenkę z parówkową chatką, skleconą przez śmiertelnie się nudzącego pracownika podłej knajpy z hotdogami.
koniec
6 maja 2019
1) Nie podaję w tekście polskich tytułów, bo są po prostu absurdalne. „Zapped!” krąży u nas jako „Chłopak o bombowym wzroku”, natomiast „Zapped Again!” jako… „Witaj, szkoło!"…

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Tania siła robota
Jarosław Loretz

20 V 2019

Dzidy, blaszane roboty i fotel dentystyczny, a wszystko w rytmie country. Ach, te czasy, gdy przemysł filmowy zdominowany był przez różnej maści entuzjastów-amatorów…

więcej »

Z filmu wyjęte: Samopodający się talerz
Jarosław Loretz

13 V 2019

Jeszcze na chwilę wróćmy do stołu. Na ucztę, gdzie posiłek dociera do stołu o własnych siłach, i własnoręcznie serwuje się na talerzu.

więcej »

Serialomaniak.pl: Premiery i powroty seriali – maj 2019
Julia Deja

6 V 2019

W nadchodzącym miesiącu czeka nas m.in. powrót chyba najsłynniejszego serialowego diabła (tym razem w netflixowej odsłonie), ostateczne pożegnanie z „Grą o tron”, adaptację powieści „Paragraf 22” autorstwa Josepha Hellera oraz zamknęcie miesiąca adaptacją „Dobrego omenu” Terry‘ego Pratchetta i Neila Gaimana.

więcej »

Polecamy

Tania siła robota

Z filmu wyjęte:

Tania siła robota
— Jarosław Loretz

Samopodający się talerz
— Jarosław Loretz

Chatka niekoniecznie z piernika
— Jarosław Loretz

Zwrotów nie przyjmujemy. Na ogół.
— Jarosław Loretz

Małe ptaki konsumuje się w całości
— Jarosław Loretz

Makabra (anatomiczna)
— Jarosław Loretz

Rezydencja marzeń (producentów filmowych)
— Jarosław Loretz

Dzielny mały skuter
— Jarosław Loretz

Grunt to dobra służąca
— Jarosław Loretz

Ćwiczenia pod prysznicem
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Z tego cyklu

Tania siła robota
— Jarosław Loretz

Samopodający się talerz
— Jarosław Loretz

Zwrotów nie przyjmujemy. Na ogół.
— Jarosław Loretz

Małe ptaki konsumuje się w całości
— Jarosław Loretz

Makabra (anatomiczna)
— Jarosław Loretz

Rezydencja marzeń (producentów filmowych)
— Jarosław Loretz

Dzielny mały skuter
— Jarosław Loretz

Grunt to dobra służąca
— Jarosław Loretz

Ćwiczenia pod prysznicem
— Jarosław Loretz

Wyścig donikąd
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Bracula
— Jarosław Loretz

Polska atomem liźnięta
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Wilczy apetyt
— Jarosław Loretz

Nocne podsysanie
— Jarosław Loretz

A mówili zakochaj się…
— Jarosław Loretz

Na kole podbiegunowym pasożyty znów żrą ludzi
— Jarosław Loretz

Warszawski spleen
— Jarosław Loretz

Archeologiczne wykopki
— Jarosław Loretz

Z kufy do Offa
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Melodramat z wymieraniem
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.