Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 czerwca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXXVII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Z filmu wyjęte: Meble na wysoki połysk

Esensja.pl
Esensja.pl
Garażowe wyprzedaże w rejonie Hollywood mogą kryć szereg zdradzieckich pułapek. Jedną z nich są meble.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Meble na wysoki połysk

Garażowe wyprzedaże w rejonie Hollywood mogą kryć szereg zdradzieckich pułapek. Jedną z nich są meble.
To oczywiste, że w rejonie Hollywood istnieją stolarze i stolarze. Jedni robią tradycyjne, solidne meble, drudzy natomiast zajmują się wytwarzaniem jednorazowej tandety do filmów. Na czym polega różnica? Na tym, że jednorazowe meble rzeczywiście są jednokrotnego użytku. Zrobione z cienkiej sklejki, dykty czy wręcz tektury mają dobrze wyglądać na planie filmowym. I tylko tam. Są zbyt rachityczne, by używać ich do czegokolwiek innego. Niekiedy przydają się też podczas kręcenia scen bójek barowych czy domowych awantur, ale trzeba robić to ostrożnie, żeby umowność mebla nie lazła zbyt nachalnie w światło kamery. Nie wszystkim jednak się to udaje, jak można się przekonać po załączonym kadrze. Te brązowe, cienkie, równo ponacinane sklejki, które na nim widać, to właśnie pozostałości… stołu, zmiażdżonego podczas rodzinnej awantury.
No dobrze. Nie tyle rodziny, ile pary byłych kochanków – ciapowatego miłośnika kina grozy (Anton Yelchin) i świeżo powstałej z grobu zombie (Ashley Greene z sagi „Zmierzch”), przywołanej dozgonną miłością zapewnioną przez figurkę diabelskiego dżina. Chłopak coraz bardziej desperacko broni się przed konsumpcją związku, natomiast zombiówna, wcześniej zagorzała ekolożka, zaczyna nabierać ochoty na krwistą przekąskę. Sprawę komplikuje rozwijający się romans chłopaka z młodą właścicielką salonu z lodami, też miłośniczką kina grozy, nieświadomą jednak obecności trupiej rywalki. Niezły pomysł na komedię grozy, prawda? Niestety, nic z tego.
Film, o którym mowa, to „Burying the Ex” z 2014 roku. Wyreżyserował go Joe Dante, twórca m.in. „Piranii”, „Skowytu”, „Gremlinów”, „Interkosmosu” i „Małych żołnierzy”. Ponieważ jednak żaden z hollywoodzkich producentów nie wierzył już w jego umiejętności, obraz powstał za pieniądze… internautów. Z klasycznej ściepy. A że w dodatku Dante rozkręcił produkcję zanim zbiórka tak na dobrą sprawę się rozpoczęła, finansową łódką chwilami mocno bujało, czego efektem były różne cięcia – w tym najwyraźniej te dotyczące mebli. Jak by nie było, wyszedł z tego film słaby, z historią rozpisaną w sposób do bólu sztampowy, a do tego z humorem oklepanym i przewidywalnym.
Swoją drogą życie dopisało do filmu upiorne posłowie. Yelchin, wschodząca gwiazda Hollywood, zabity w wieku 27 lat przez własny samochód na podjeździe własnego domu1), spoczął na Hollywood Forever Cemetery – tym samym cmentarzu, na którym rozgrywa się kawałek akcji „Burying the Ex”, i z którego wraca trupia dziewczyna. Notabene „Burying the Ex” był ostatnim filmem dla Dicka Millera, od lat mającego zapewnione cameo w każdym z filmów Dantego. Zmarł w bieżącym roku, 30 stycznia, w pięknym wieku 90 lat. Co ciekawe, i Miller, i Yelchin byli rosyjskimi emigrantami o żydowskich korzeniach, zaś ich rodzice byli osobami nietuzinkowymi. Matka Millera była śpiewaczką operową, zaś rodzice Yelchina – urodzonego jeszcze w ZSRR – byli łyżwiarzami leningradzkiego baletu na lodzie. Czemu jednak wspominam o jakimś tam Dicku Millerze? No cóż, może nie zrobił zbyt oszałamiającej kariery aktorskiej, ale miał szereg drobnych, bardzo wyrazistych pobocznych ról. Jak choćby w „Terminatorze":
koniec
10 czerwca 2019
1) Jego Jeep Grand Cherokee stoczył się z podjazdu i przygniótł go do ceglanego słupa ogrodzenia, zabijając na miejscu. Wkrótce okazało się, że modele Jeepa z lat 2014 i 2015 miały wadę oprogramowania skrzyni biegów, praktycznie uniemożliwiającą jednoznaczne stwierdzenie, czy samochód już jest w trybie parkowania, czy też może wciąż ma załączony bieg i jest w trybie jazdy. Śmierć Yelchina przyspieszyła aktualizację oprogramowania w pozostających w ruchu samochodach, natomiast postraszony pozwem koncern podpisał z rodziną aktora odrębną ugodę.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Nasi w zaświatach
Jarosław Loretz

17 VI 2019

To raczej oczywiste, że i po drugiej stronie bariery życia spotkamy trochę Polaków. I to takich, którzy próbują komunikować się w rodzimym języku z… Amerykanami. W końcu ze znajomością języków obcych jest u nas – jak zwykle – dość kiepsko…

więcej »

Serialomaniak.pl: Premiery i powroty seriali – czerwiec 2019
Julia Deja

5 VI 2019

Serialowa ramówka na czerwiec zapowiada się interesująco. Czeka nas ostatnie spotkanie z Jessicą Jones (przynajmniej pod szyldem Netflixa), sporo produkcji dokumentalnych (również tych typu true crime), nowe komedie oraz powroty takich hitów jak „Black Mirror” czy „Legion”.

więcej »

Z filmu wyjęte: Limuzyna na miarę naszych możliwości
Jarosław Loretz

3 VI 2019

Gdy zachodzi potrzeba użycia długiej limuzyny, a lokalne firmy nie mają akurat pod ręką żadnego lśniącego zaoceanicznego wehikułu, trzeba zdać się na lokalną wytwórczość.

więcej »

Polecamy

Nasi w zaświatach

Z filmu wyjęte:

Nasi w zaświatach
— Jarosław Loretz

Meble na wysoki połysk
— Jarosław Loretz

Limuzyna na miarę naszych możliwości
— Jarosław Loretz

RPG a sprawa Dzikiego Zachodu
— Jarosław Loretz

Tania siła robota
— Jarosław Loretz

Samopodający się talerz
— Jarosław Loretz

Chatka niekoniecznie z piernika
— Jarosław Loretz

Zwrotów nie przyjmujemy. Na ogół.
— Jarosław Loretz

Małe ptaki konsumuje się w całości
— Jarosław Loretz

Makabra (anatomiczna)
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Z tego cyklu

Nasi w zaświatach
— Jarosław Loretz

Limuzyna na miarę naszych możliwości
— Jarosław Loretz

RPG a sprawa Dzikiego Zachodu
— Jarosław Loretz

Tania siła robota
— Jarosław Loretz

Samopodający się talerz
— Jarosław Loretz

Chatka niekoniecznie z piernika
— Jarosław Loretz

Zwrotów nie przyjmujemy. Na ogół.
— Jarosław Loretz

Małe ptaki konsumuje się w całości
— Jarosław Loretz

Makabra (anatomiczna)
— Jarosław Loretz

Rezydencja marzeń (producentów filmowych)
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Obraz niezdecydowania
— Jarosław Loretz

Wędrować też trzeba umieć
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Houston, mamy kłopot
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Amisz bez raju
— Jarosław Loretz

Bracula
— Jarosław Loretz

Polska atomem liźnięta
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Wilczy apetyt
— Jarosław Loretz

Nocne podsysanie
— Jarosław Loretz

A mówili zakochaj się…
— Jarosław Loretz

Na kole podbiegunowym pasożyty znów żrą ludzi
— Jarosław Loretz

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.