Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 lutego 2020
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Meble na wysoki połysk

Esensja.pl
Esensja.pl
Garażowe wyprzedaże w rejonie Hollywood mogą kryć szereg zdradzieckich pułapek. Jedną z nich są meble.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Meble na wysoki połysk

Garażowe wyprzedaże w rejonie Hollywood mogą kryć szereg zdradzieckich pułapek. Jedną z nich są meble.
To oczywiste, że w rejonie Hollywood istnieją stolarze i stolarze. Jedni robią tradycyjne, solidne meble, drudzy natomiast zajmują się wytwarzaniem jednorazowej tandety do filmów. Na czym polega różnica? Na tym, że jednorazowe meble rzeczywiście są jednokrotnego użytku. Zrobione z cienkiej sklejki, dykty czy wręcz tektury mają dobrze wyglądać na planie filmowym. I tylko tam. Są zbyt rachityczne, by używać ich do czegokolwiek innego. Niekiedy przydają się też podczas kręcenia scen bójek barowych czy domowych awantur, ale trzeba robić to ostrożnie, żeby umowność mebla nie lazła zbyt nachalnie w światło kamery. Nie wszystkim jednak się to udaje, jak można się przekonać po załączonym kadrze. Te brązowe, cienkie, równo ponacinane sklejki, które na nim widać, to właśnie pozostałości… stołu, zmiażdżonego podczas rodzinnej awantury.
No dobrze. Nie tyle rodziny, ile pary byłych kochanków – ciapowatego miłośnika kina grozy (Anton Yelchin) i świeżo powstałej z grobu zombie (Ashley Greene z sagi „Zmierzch”), przywołanej dozgonną miłością zapewnioną przez figurkę diabelskiego dżina. Chłopak coraz bardziej desperacko broni się przed konsumpcją związku, natomiast zombiówna, wcześniej zagorzała ekolożka, zaczyna nabierać ochoty na krwistą przekąskę. Sprawę komplikuje rozwijający się romans chłopaka z młodą właścicielką salonu z lodami, też miłośniczką kina grozy, nieświadomą jednak obecności trupiej rywalki. Niezły pomysł na komedię grozy, prawda? Niestety, nic z tego.
Film, o którym mowa, to „Burying the Ex” z 2014 roku. Wyreżyserował go Joe Dante, twórca m.in. „Piranii”, „Skowytu”, „Gremlinów”, „Interkosmosu” i „Małych żołnierzy”. Ponieważ jednak żaden z hollywoodzkich producentów nie wierzył już w jego umiejętności, obraz powstał za pieniądze… internautów. Z klasycznej ściepy. A że w dodatku Dante rozkręcił produkcję zanim zbiórka tak na dobrą sprawę się rozpoczęła, finansową łódką chwilami mocno bujało, czego efektem były różne cięcia – w tym najwyraźniej te dotyczące mebli. Jak by nie było, wyszedł z tego film słaby, z historią rozpisaną w sposób do bólu sztampowy, a do tego z humorem oklepanym i przewidywalnym.
Swoją drogą życie dopisało do filmu upiorne posłowie. Yelchin, wschodząca gwiazda Hollywood, zabity w wieku 27 lat przez własny samochód na podjeździe własnego domu1), spoczął na Hollywood Forever Cemetery – tym samym cmentarzu, na którym rozgrywa się kawałek akcji „Burying the Ex”, i z którego wraca trupia dziewczyna. Notabene „Burying the Ex” był ostatnim filmem dla Dicka Millera, od lat mającego zapewnione cameo w każdym z filmów Dantego. Zmarł w bieżącym roku, 30 stycznia, w pięknym wieku 90 lat. Co ciekawe, i Miller, i Yelchin byli rosyjskimi emigrantami o żydowskich korzeniach, zaś ich rodzice byli osobami nietuzinkowymi. Matka Millera była śpiewaczką operową, zaś rodzice Yelchina – urodzonego jeszcze w ZSRR – byli łyżwiarzami leningradzkiego baletu na lodzie. Czemu jednak wspominam o jakimś tam Dicku Millerze? No cóż, może nie zrobił zbyt oszałamiającej kariery aktorskiej, ale miał szereg drobnych, bardzo wyrazistych pobocznych ról. Jak choćby w „Terminatorze":
koniec
10 czerwca 2019
1) Jego Jeep Grand Cherokee stoczył się z podjazdu i przygniótł go do ceglanego słupa ogrodzenia, zabijając na miejscu. Wkrótce okazało się, że modele Jeepa z lat 2014 i 2015 miały wadę oprogramowania skrzyni biegów, praktycznie uniemożliwiającą jednoznaczne stwierdzenie, czy samochód już jest w trybie parkowania, czy też może wciąż ma załączony bieg i jest w trybie jazdy. Śmierć Yelchina przyspieszyła aktualizację oprogramowania w pozostających w ruchu samochodach, natomiast postraszony pozwem koncern podpisał z rodziną aktora odrębną ugodę.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Zupa z wkładką
Jarosław Loretz

17 II 2020

Przysłowiowe wkładki mięsne w zupie to utrapienie dziś już nie tak częste, jak ongiś, ale wciąż wiosłująca łapkami w posiłku mucha czy osa może przykuć naszą uwagę. Kiedyś trafiały się też wkładki większe, jak choćby myszy. Ileż wówczas wrzasku! A pomyśleć, co by się działo, gdyby ktoś rzeczywiście trafił na wkładkę z dzisiejszego kadru…

więcej »

Z filmu wyjęte: (Nie)życie toczy się dalej
Jarosław Loretz

10 II 2020

Co robią zombie, gdy nie śledzi ich obiektyw kamery hollywoodzkiego zdjęciowca? No cóż, niekoniecznie ganiają za świeżymi mózgami…

więcej »

Do kina marsz: Luty 2020
Esensja

7 II 2020

Luty w kinach nie zapowiada się jakoś rewelacyjnie, ale kilka propozycji wygląda interesująco.

więcej »

Polecamy

Alejandro González Iñárritu. Babel.

Do sedna:

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky „mother!”
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Czarny łabędź.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Zapaśnik.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Źródło
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Requiem dla snu
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Pi
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Zupa z wkładką
— Jarosław Loretz

(Nie)życie toczy się dalej
— Jarosław Loretz

Planowanie na szybko
— Jarosław Loretz

Obcy po taniości
— Jarosław Loretz

Śliczne japońskie domki
— Jarosław Loretz

Zygzakiem po Neapolu
— Jarosław Loretz

Uwaga, przejście dla pieszych! Do wtorku.
— Jarosław Loretz

Fajerwerki półproduktowe
— Jarosław Loretz

Polska technologia w „Star Treku”
— Jarosław Loretz

Studzienne refleksje
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Nazwobójca
— Jarosław Loretz

Siódma dusza po kisielu
— Jarosław Loretz

Wąż zwany Hydrą
— Jarosław Loretz

Pół-wampiry i pół-Niemcy
— Jarosław Loretz

Kiedy rozum śpi, budzą się upiory
— Jarosław Loretz

Światło wiekuiste
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (4/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (3/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (2/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (1/4)
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.