Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 grudnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Drzewa-zabójcy

Esensja.pl
Esensja.pl
Zdawałoby się, że coś takiego jak heroiczna walka z drzewami-zabójcami wyskakującymi na jezdnie dróg tuż przed samochody, to sprawa ogólnoświatowa. A tu wychodzi na to, że antydrzewny heroizm to domena wyłącznie polska…

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Drzewa-zabójcy

Zdawałoby się, że coś takiego jak heroiczna walka z drzewami-zabójcami wyskakującymi na jezdnie dróg tuż przed samochody, to sprawa ogólnoświatowa. A tu wychodzi na to, że antydrzewny heroizm to domena wyłącznie polska…
Warkot pił niesie się po całym kraju – w końcu trzeba ocalić zastępy kierowców przed morderczymi drzewami, skaczącymi to tu, to tam, byle wziąć jakieś przepisowo jadące auto na swoją drzewiastą klatę. Takie wycinanie klonów, kasztanów czy wierzb to jednak wyłącznie nasza polska metoda na „zwiększenie bezpieczeństwa na drogach”. Za granicą raczej temperuje się gorącogłowych kierowców i wymusza egzekwowanie przepisów, rośliny zostawiając w spokoju. Przepiękne, gęsto zadrzewione drogi potrafią mieć Holendrzy, Niemcy, Kanadyjczycy, Amerykanie, a nawet… Chińczycy. Jedną z takich chińskich alej, gęsto obsadzoną platanami, możemy podziwiać w chińsko-japońskim melodramacie „Yoru no Shanghai” (zgodnie z angielskim tytułem byłaby to po polsku „Najdłuższa noc w Szanghaju”). Jak widać na załączonym kadrze – wygląda to pięknie…
Film, z którego pochodzi zdjęcie, został wypuszczony do azjatyckich kin w 2007 roku. Jego głównymi bohaterami jest japońska para zajmująca się makijażem uczestników jakiejś muzycznej imprezy w Szanghaju. Ponieważ związek właśnie przeżywa kryzys, facet – mający świadomość, że uczucie już dawno wygasło – rusza w miasto. I zostaje potrącony przez taksówkę. I gdy on – nie rozumiejąc ni w ząb chińskiego – pomaga taksówkarce (urocza Wei Zhao) uporać się ze świadomością, że mechanik, w którym się zabujała (wciąż powodowała stłuczki, byle tylko mieć pretekst do wizyty w warsztacie), następnego dnia bierze ślub, partnerka bohatera, szukająca go na mieście, popada w romans z jakimś cichym facetem z ekipy technicznej. Do kompletu tłumacz ekipy flirtuje z organizatorką imprezy, a kierowca i przewodnik w jednym podrywa miejscową policjantkę. Film jest w wielu miejscach mocno przefajnowany i daleki od realizmu, ale zarazem wzbudza ogromną sympatię. Posiada też sporo ładnych scen – choćby pisanie szminką po ścianach budynków i po ulicy – oraz bardzo liryczną muzykę.
koniec
5 sierpnia 2019

Komentarze

06 VIII 2019   11:31:43

Ze starego numeru miesięcznika humorystycznego Nowy Pompon:

Jesion odpiera atak nacierającego samochodu

Niezwykłą odwagą wykazał się jesion, zaatakowany przez pędzący po śliskiej nawierzchni drogi samochód. Nie zważając na gwałtowność jazdy ani na nadmiar pasażerów w pojeździe, dzielne drzewo z właściwym sobie opanowaniem nie ruszyło się z miejsca. Przyjąwszy na siebie cały impet szarżującej maszyny, precyzyjnie rozłożyło jej masę po powierzchni swojego pnia. Nie licząc drobnych otarć kory, zaatakowany jesion wyszedł z tej historii bez szwanku. Heroiczna postawa, podparta błyskotliwym refleksem, zapewniła bohaterskiemu drzewu całkowite zwycięstwo. Napastnicy (małżeństwo z trójką dzieci i teściową) zginęli na miejscu.

06 VIII 2019   12:43:49

Przypomniałeś mi jedno z opowiadań Le Guin - "Kierunek drogi" (z "Dziewczyn Buffalo"). Z dębem skaczącym w strumieniu czasu. Oczywiście, że rozbija się na nim samochód...

07 VIII 2019   18:10:38

@Jale- on nie skakał w strumieniu czasu, tylko przemijanie świata było przedstawione z punktu widzenia długowiecznego drzewa.
A ktoś w rządzie u nas musi mieć faktycznie uczulenie na drzewa, i to nieustępujące pomimo upływu lat. Jak nie wycinka lasu, coby go korniki nie zeżarły, to usuwanie drzew ze starych alei. Albo z moich ostatnich doświadczeń- południowa obwodnica Warszawy po prawej stronie Wisły- powstaje droga ekspresowa dwupasmowa, a drzew powycinane, jakby budowali autostradę wyjazdową dla Mexico City (po dziesięć pasów w każdą stronę).

08 VIII 2019   08:53:11

Drewno można nieźle sprzedać. Just saying.
PS. Trwa również rzeź drzew przy torach kolejowych, bo 15 metrów z każdej strony ma być puste, nawet jeśli to jakaś lokalna trasa pociągów towarowych jadących z prędkością rowerzysty.-8

08 VIII 2019   10:59:37

Ale żeby to drewno sprzedać w dobrej cenie, musi być zdrowe i proste, bez jakichś sęków itp., chyba że jako opałowe.
No, pocieszmy się, mogą nam oddać cały las za darmo, razem z tartakiem, tylko bez psa.
Dlaczego bez psa?
Wiadomo, bo pies im ... lizał :-P

08 VIII 2019   12:37:14

@Achika

15 metrów to przecież bardzo dużo!
Ech, głupota ludzka...
U mnie niedaleko też pogrom, bo drogę budują.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Niezgłębione meandry nowoczesnego designu
Jarosław Loretz

9 XII 2019

Czasami doprawdy nie sposób pojąć ścieżek, jakimi podąża umysł architekta. Zdarzają się projekty, metkowane zapewne jako doskonały przykład śmiałego wzornictwa, które tak na zdrowy rozsądek wyglądają jak skomplikowana pułapka mająca doprowadzić do śmierci bądź przynajmniej trwałego kalectwa zleceniodawcy.

więcej »

Z filmu wyjęte: Suspens rzecz niełatwa
Jarosław Loretz

2 XII 2019

Mając skromny budżet i zgraną ekipę można zdziałać cuda. Wystarczy jednak, że trafi się w takiej ekipie ktoś, komu trochę mniej zależy i… No cóż, film zaczyna kuleć. Co dla takiego na przykład horroru oznacza praktycznie śmierć.

więcej »

Do kina marsz: Grudzień 2019
Esensja

1 XII 2019

Zapraszamy do przeglądu najciekawszych premier kinowych grudnia 2019.

więcej »

Polecamy

Darren Aronofsky „mother!”

Do sedna:

Darren Aronofsky „mother!”
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Czarny łabędź.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Zapaśnik.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Źródło
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Requiem dla snu
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Pi
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Niezgłębione meandry nowoczesnego designu
— Jarosław Loretz

Suspens rzecz niełatwa
— Jarosław Loretz

Wejście piankowego cybernatora
— Jarosław Loretz

Balonowa bujda
— Jarosław Loretz

Patriotyzm lokalny. Z grubsza.
— Jarosław Loretz

Śmigłowiec rzecz droga
— Jarosław Loretz

Samochód rzecz święta
— Jarosław Loretz

Idea wiecznie żywa
— Jarosław Loretz

Dalekowschodnie nauki
— Jarosław Loretz

Jubileuszowy ptak
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Krótko o filmach: Rodowe dziedzictwo
— Jarosław Loretz

Niania średnio tania
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Ciałem y duchem
— Jarosław Loretz

Krótko o książkach: Lektura w splotach
— Jarosław Loretz

Klasyka gryziona po kostkach
— Jarosław Loretz

Wizyta w raju. Ponoć.
— Jarosław Loretz

Bazarki z kosmosu
— Jarosław Loretz

Krótko o książkach: I wśród hałd może być kolorowo
— Jarosław Loretz

Międzygwiezdne czułości
— Jarosław Loretz

Święto zmarłych na ckliwie
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.