Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Polska szkoła plakatu

Esensja.pl
Esensja.pl
Wbrew pozorom hasło „Polska szkoła plakatu” swego czasu znaczyło całkiem dużo. Tak dużo, że dzieła rodzimych plakacistów można było niekiedy zauważyć nawet w zagranicznych filmach. I to tych lepszych.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Polska szkoła plakatu

Wbrew pozorom hasło „Polska szkoła plakatu” swego czasu znaczyło całkiem dużo. Tak dużo, że dzieła rodzimych plakacistów można było niekiedy zauważyć nawet w zagranicznych filmach. I to tych lepszych.
Polska szkoła plakatu była jednym z towarów eksportowych PRL-u. Święcąca triumfy od połowy lat 1950., docierała na Zachód za pośrednictwem międzynarodowych biennale, branżowych pism oraz dystrybuowanych tam polskich wersji plakatów filmowych. Wielu europejskich i amerykańskich twórców – m.in. Martin Scorsese – chwaliło polskie plakaty, doceniając zawarcie w jednym rysunku sedna fabuły filmu czy teatralnej sztuki. Nieustannie rosnąca popularność plakatów zgasła jednak wraz z upadkiem ustroju i zapaścią państwowego mecenatu kulturalnego. Na afiszach zaczęła królować chałtura, czyli kolorowe, pozbawione większego polotu plakaty zagraniczne, pobieżnie tylko dostosowane językowo do polskiego rynku. Dawne polskie plakaty znalazły schronienie w nielicznych muzeach i dziś można je zobaczyć głównie na portalach filmowych oraz… w zagranicznych filmach.
Jednym z takich filmów jest dramat „Dwaj ludzie z miasta”. Powstał w 1978 roku jako protest wobec stosowanej wciąż wówczas we Francji kary śmierci. W założeniu miał pokazywać wynaturzenia francuskiego wymiaru sprawiedliwości, chwilami jednak jego fabuła popada we wręcz groteskowe skrajności. Wypuszczony z więzienia po 10-letnim wyroku kasiarz (Alain Delon) próbuje ułożyć sobie na nowo życie z żoną, która na niego cały ten czas czekała. Osiada pod Paryżem – bo w samym mieście mu nie wolno, znajduje pracę i zaczyna zacieśniać więzi przyjaźni z rodziną więziennego wychowawcy (Jean Gabin). Jednocześnie odmawia kontynuowania znajomości z kumplami z gangu (uważne oko wypatrzy wśród jego członków młodego Gérarda Depardieu). Niestety, żona ginie w bezsensownym wypadku drogowym, a bohaterem – pracującym obecnie w drukarni i budującym związek z młodą pracownicą banku – zaczyna interesować się komisarz policji (Michel Bouquet). Nachodzi drukarza, nęka dziewczynę, grożąc wyjawieniem w banku informacji, że jej narzeczony jest kasiarzem, ciąga bohatera na przesłuchania… Finał raczej nie jest przesadnie trudny do odgadnięcia.
Mimo przejaskrawienia niektórych wątków i upartego wybielania byłego przestępcy, przy jednoczesnym demonizowaniu funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości, film wciąż – mimo upływu tylu lat – ogląda się bardzo dobrze. Po części odpowiada za to doświadczenie reżysera, José Giovanniego, a w rzeczywistości Josepha Damianiego, Korsykanina, który w 1948 roku ledwo wymigał się od gilotyny za kolaborację z Niemcami, szantażowanie osób ukrywających żydów i potrójne morderstwo. Z karą zamienioną na dożywotnie ciężkie roboty, wyszedł z więzienia w 1956 roku i zabrał się za pisanie książek i robienie filmów. Szczególnie gangsterskich, bo na ten fach znał z pierwszej ręki.
A co do samego kadru – widać na nim polską wersję plakatu do „Zabawy w masakrę”, francuskiej komedii sensacyjnej z 1967 roku. Ów plakat wisi sobie po prostu na drzwiach mieszkania bohatera…
koniec
19 sierpnia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Dom jak malowanie
Jarosław Loretz

16 IX 2019

Każdy pewnie marzył, żeby jego dom – nieważne, czy willa, czy niebotyk – stał w zielonym zagajniku. Niektórzy w tej sytuacji sadzą drzewa, a niektórzy po prostu sięgają po… zieloną farbę.

więcej »

Z filmu wyjęte: Po szkielecie poznasz ich
Jarosław Loretz

9 IX 2019

Mawia się, że w łańcuchu ewolucyjnym człowieka wciąż są tzw. zaginione ogniwa, czyli formy pośrednie między małpą a homo sapiens. Niewykluczone, że hinduscy twórcy filmowi odkryli niedawno jedno z takich ogniw.

więcej »

Do kina marsz: Wrzesień 2019
Esensja

6 IX 2019

Zapraszamy na przegląd najciekawszych premier kinowych września 2019.

więcej »

Polecamy

Dom jak malowanie

Z filmu wyjęte:

Dom jak malowanie
— Jarosław Loretz

Po szkielecie poznasz ich
— Jarosław Loretz

Uwaga na glizdoludzi!
— Jarosław Loretz

Rozbrykana rogacizna
— Jarosław Loretz

Polska szkoła plakatu
— Jarosław Loretz

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Drzewa-zabójcy
— Jarosław Loretz

A w zaświatach tańce i swawole
— Jarosław Loretz

Dla chcącego nic trudnego
— Jarosław Loretz

Gdy mści się niechlujstwo
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Z tego cyklu

Dom jak malowanie
— Jarosław Loretz

Po szkielecie poznasz ich
— Jarosław Loretz

Uwaga na glizdoludzi!
— Jarosław Loretz

Rozbrykana rogacizna
— Jarosław Loretz

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Drzewa-zabójcy
— Jarosław Loretz

A w zaświatach tańce i swawole
— Jarosław Loretz

Dla chcącego nic trudnego
— Jarosław Loretz

Gdy mści się niechlujstwo
— Jarosław Loretz

22 tancerzy i świński pęcherz
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Klasyka gryziona po kostkach
— Jarosław Loretz

Wizyta w raju. Ponoć.
— Jarosław Loretz

Bazarki z kosmosu
— Jarosław Loretz

Krótko o książkach: I wśród hałd może być kolorowo
— Jarosław Loretz

Międzygwiezdne czułości
— Jarosław Loretz

Święto zmarłych na ckliwie
— Jarosław Loretz

Brudne szpony bioenergoterapeutów
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Demoniczne Buenos
— Jarosław Loretz

Kwestia zaufonia
— Jarosław Loretz

Obraz niezdecydowania
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.