Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 lutego 2020
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Uwaga na glizdoludzi!

Esensja.pl
Esensja.pl
Skoro w poprzednim odcinku przerabialiśmy tańczące krowy, to teraz pochylimy się nad krzyżówką człowieka z dżdżownicą. Tak jest, istnieje w historii światowej kinematografii coś takiego.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Uwaga na glizdoludzi!

Skoro w poprzednim odcinku przerabialiśmy tańczące krowy, to teraz pochylimy się nad krzyżówką człowieka z dżdżownicą. Tak jest, istnieje w historii światowej kinematografii coś takiego.
Jak łatwo się domyślić, krzyżówka dżdżownicy z człowiekiem nie ujrzała światła dziennego w żadnym z "poważnych", czyli wysokobudżetowych filmów. Nie nastąpiło to też ani w dramacie, ani w komedii obyczajowej, ani w romansie. Ale - uwaga - niezupełnie był to też horror. Mowa o dziwacznej pseudokomedii ni to grozy, ni to fantasy, noszącej wielce wymowny tytuł "The Worm Eaters", czyli po polsku "Zjadacze robali". Film powstał w roku 1977 i był taniutki, żeby nie powiedzieć amatorski. I to pod każdym względem.
Głównym bohaterem ułomnej historii jest posiadający niemieckie korzenie kuternoga, gnieżdżący się w chacie nad zarastającym jeziorem. Podczas gdy on z lubością oddaje się hodowli dżdżownic, przy okazji świadcząc prymitywne usługi campingowe, włodarze pobliskiego miasteczka próbują wysiudać go z posesji i przejąć jezioro, które można by zaraz potem osuszyć, rozparcelować i przeznaczyć pod budowę domów. Śliski burmistrz ciągle wysyła więc do chaty kuternogi podległych mu durniów, żeby znaleźli i wykradli akt własności, grupka lokalnej młodzieży agituje za pozostawieniem jeziora (natura, i te rzeczy), kuternoga bawi się „zmutowanymi robalami” (znaczy się dżdżownicami, którym ponadawał imiona), a od czasu do czasu któryś z gości czy wędkarzy niechcący zeżre dżdżownicę w kanapce, kluskach czy złowionej w jeziorze rybie, momentalnie przemieniając się w glizdoludzia wyposażonego w coś w rodzaju syreniego ogona. Kłopot pojawia się wtedy, gdy trzej glizdowędkarze przypełzają z jeziora i żądają od kuternogi dostarczenia odpowiedniej ilości glizdokobiet. Kuternoga odmawia wydania dwóch już posiadanych w piwniczce glizdokobiet - mimo że obie grupy na swój widok zaczynają podekscytowane świergotać (nie, nie stracili mowy, po prostu… no, to coś w rodzaju godowych dźwięków) - i obiecuje w dwadzieścia cztery godziny dostarczyć nowy zestaw przyszłych towarzyszek życia. Potem robi się jeszcze ciekawiej (np. glizdowędkarze wyciągają kuternogę z chaty wędką, zaczepiwszy haczyk o jego usta), ale może nie będę zdradzał reszty fabuły. W sumie warto zobaczyć to kuriozum na własne oczy. Ostrzegam jednak, że z komedii - tej intencjonalnej - absolutnie nic tu nie ma.
A jak tani jest to film, doskonale widać po załączonym kadrze. Prezentuje on krzepkiego glizdowędkarza, który dolną, gliździą połowę ciała, ma wykonaną prawdopodobnie z połówki śpiwora. Jest ona na szczęście na tyle solidnie przymocowana do ciała aktora, że nie zsuwa się podczas pełznięcio-czołgania się, ale wciąż bardziej wygląda na jakąś szmatę obwiązaną drutem niż na segmentowane ciało dżdżownicy.
koniec
2 września 2019

Komentarze

06 IX 2019   08:45:12

Mocne. Poleciłam znajomym (no co, jak ktoś lubi "Sharknado" to już nic mu nie straszne).
Jale, a film o morderczej oponie znasz?

06 IX 2019   21:59:44

Miała być do opisania w recenzji, ale wena mię odeszła i jest jednym z filmów, których dotąd nie obejrzałem. ;)

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: (Nie)życie toczy się dalej
Jarosław Loretz

10 II 2020

Co robią zombie, gdy nie śledzi ich obiektyw kamery hollywoodzkiego zdjęciowca? No cóż, niekoniecznie ganiają za świeżymi mózgami…

więcej »

Do kina marsz: Luty 2020
Esensja

7 II 2020

Luty w kinach nie zapowiada się jakoś rewelacyjnie, ale kilka propozycji wygląda interesująco.

więcej »

Z filmu wyjęte: Planowanie na szybko
Jarosław Loretz

3 II 2020

Improwizowane akcje często zaczynają się od pospiesznego naszkicowania sytuacji i ogólnego planu działania. Niekiedy jednak można mieć wątpliwości, czy sporządzenie planu zajęło przysłowiową chwilkę.

więcej »

Polecamy

Alejandro González Iñárritu. Babel.

Do sedna:

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky „mother!”
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Czarny łabędź.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Zapaśnik.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Źródło
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Requiem dla snu
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Pi
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

(Nie)życie toczy się dalej
— Jarosław Loretz

Planowanie na szybko
— Jarosław Loretz

Obcy po taniości
— Jarosław Loretz

Śliczne japońskie domki
— Jarosław Loretz

Zygzakiem po Neapolu
— Jarosław Loretz

Uwaga, przejście dla pieszych! Do wtorku.
— Jarosław Loretz

Fajerwerki półproduktowe
— Jarosław Loretz

Polska technologia w „Star Treku”
— Jarosław Loretz

Studzienne refleksje
— Jarosław Loretz

Niezgłębione meandry nowoczesnego designu
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Siódma dusza po kisielu
— Jarosław Loretz

Wąż zwany Hydrą
— Jarosław Loretz

Pół-wampiry i pół-Niemcy
— Jarosław Loretz

Kiedy rozum śpi, budzą się upiory
— Jarosław Loretz

Światło wiekuiste
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (4/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (3/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (2/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (1/4)
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Rodowe dziedzictwo
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.