Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 lutego 2020
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Jak w plener, to z przyjaciółmi

Esensja.pl
Esensja.pl
Gdy jest Was pięcioro i macie ochotę na wyprawę za miasto, a nikt nie ma ani samochodu ani prawa jazdy, zawsze można pomyśleć o rowerze.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Jak w plener, to z przyjaciółmi

Gdy jest Was pięcioro i macie ochotę na wyprawę za miasto, a nikt nie ma ani samochodu ani prawa jazdy, zawsze można pomyśleć o rowerze.
Wyprawy w plener – naturalnie w cieplejszej porze roku – szczególnie przyjemne są wtedy, gdy można pełną piersią chłonąć naturę. Żadnego dachu nad głową, z wietrzykiem luźno ganiającym po ubraniu, nie wstrzymywanym przez najmniejsza nawet szybę, z pełnym bukietem zapachów, również tych mniej na ogół pożądanych. Bez terkotu motoru czy snujących się pasm dymu z rury wydechowej. Jeszcze lepiej, gdy wyprawa przyjemnie wymęczy niektóre partie naszych mięśni. Krótko mówiąc: rower. Skoro jednak na wycieczkę wybiera się kilka osób, po cóż brać po rowerze na pysk, skoro równie dobrze można całą grupą zasiąść na siodełkach jednego wehikułu. Wehikuł musi być jednak solidny, bo – było nie było – będzie nim podróżować prawie półtorej tony turystów.
Dzisiejszy kadr przedstawia właśnie taki rower – z solidną ramą spawaną z prostokątnych rur, wiozący nawet nie pięć, a sześć osób (no dobrze, ta szósta jest mała i lekka). Rower – mimo znacznej długości i sporej liczby pasażerów – wciąż jednak zwie się tandemem. Jadą nim jednak nie turyści spragnieni chwili wytchnienia od nudnej biurowej pracy, a grupa hipisów, traktująca rower jako swój podstawowy środek transportu. Co zresztą widać po mało turystycznym ubiorze większości z osób.
Kadr pochodzi z japońskiego filmu „Stray Cat Rock: Crazy Rider” i jest piątą i ostatnią częścią cyklu „Stray Cat Rock”, swego rodzaju serii filmów gangsterskich z przestępcami płci żeńskiej. Seria wystartowała w roku 1970, ale że z filmu na film dramatycznie spadała jakość fabuły, nakręcony w 1971 „Crazy Rider” zamknął jej istnienie, też zresztą w taki sobie sposób. Bohaterami filmu jest grupa hipisów podróżujących po kraju dwoma rowerami (zwykłym tandemem i takim pięcioosobowym) oraz malutkim motocyklem. Pewnego dnia ruszają odszukać siostrę jednej z członkiń grupy. Zbiegłszy z więzienia, jedzie spotkać się z ukochanym, za którego wzięła na siebie winę za zabójstwo. Ukochany został jednak utemperowany przez ojca, a że ten nie może sobie pozwolić jako burmistrz na żaden skandal, każe swoim podwładnym złapać i uwięzić dziewczynę. Żeby nikt się nie dowiedział, że to syn jest tak naprawdę zabójcą. Na miejscu, już pod domem burmistrza, hipisi robią raban, a następnie rozbijają obozowisko w opuszczonej willi i generalnie naprzykrzają się lokalnej społeczności, m.in. kradnąc żywność ze sklepu. Konfrontacja z siłami burmistrza zbliża się wielkimi krokami.
Film jest zrobiony dość porządnie i ma kilka nietuzinkowych pomysłów (prócz roweru, jazda na którym wydusza z jego użytkowników pocieszne, rytmiczne sapanie, można trafić jeszcze na hipisa, który umiera na serce po tym, jak po pijaku dorwał się dla zabawy do młota pneumatycznego i osierocił tym samym dziecko, które tak naprawdę wcale nie było jego), ale nie przedstawia sobą zbyt dużej wartości i dzisiaj ma już tylko wydźwięk egzotycznego kiczyku.
koniec
30 września 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Zupa z wkładką
Jarosław Loretz

17 II 2020

Przysłowiowe wkładki mięsne w zupie to utrapienie dziś już nie tak częste, jak ongiś, ale wciąż wiosłująca łapkami w posiłku mucha czy osa może przykuć naszą uwagę. Kiedyś trafiały się też wkładki większe, jak choćby myszy. Ileż wówczas wrzasku! A pomyśleć, co by się działo, gdyby ktoś rzeczywiście trafił na wkładkę z dzisiejszego kadru…

więcej »

Z filmu wyjęte: (Nie)życie toczy się dalej
Jarosław Loretz

10 II 2020

Co robią zombie, gdy nie śledzi ich obiektyw kamery hollywoodzkiego zdjęciowca? No cóż, niekoniecznie ganiają za świeżymi mózgami…

więcej »

Do kina marsz: Luty 2020
Esensja

7 II 2020

Luty w kinach nie zapowiada się jakoś rewelacyjnie, ale kilka propozycji wygląda interesująco.

więcej »

Polecamy

Alejandro González Iñárritu. Babel.

Do sedna:

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky „mother!”
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Czarny łabędź.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Zapaśnik.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Źródło
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Requiem dla snu
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Pi
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Zupa z wkładką
— Jarosław Loretz

(Nie)życie toczy się dalej
— Jarosław Loretz

Planowanie na szybko
— Jarosław Loretz

Obcy po taniości
— Jarosław Loretz

Śliczne japońskie domki
— Jarosław Loretz

Zygzakiem po Neapolu
— Jarosław Loretz

Uwaga, przejście dla pieszych! Do wtorku.
— Jarosław Loretz

Fajerwerki półproduktowe
— Jarosław Loretz

Polska technologia w „Star Treku”
— Jarosław Loretz

Studzienne refleksje
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Nazwobójca
— Jarosław Loretz

Siódma dusza po kisielu
— Jarosław Loretz

Wąż zwany Hydrą
— Jarosław Loretz

Pół-wampiry i pół-Niemcy
— Jarosław Loretz

Kiedy rozum śpi, budzą się upiory
— Jarosław Loretz

Światło wiekuiste
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (4/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (3/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (2/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (1/4)
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.