Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 stycznia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CXCII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

Z filmu wyjęte: Zygzakiem po Neapolu

Esensja.pl
Esensja.pl
Niekiedy trafia się film, w którym kamera zahacza o tak nietypowy budynek, że aż kusi wstrzymać seans i uważniej przyjrzeć się architektonicznemu dziełu. Na przykład kamienicy o grubości miniaturowego kredensu.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Zygzakiem po Neapolu

Niekiedy trafia się film, w którym kamera zahacza o tak nietypowy budynek, że aż kusi wstrzymać seans i uważniej przyjrzeć się architektonicznemu dziełu. Na przykład kamienicy o grubości miniaturowego kredensu.
Neapol to nie tylko gangi i problemy ze śmieciami, to także niezwykle urokliwe zakątki. Po niektórych z nich od czasu do czasu ścigają się samochody, dzięki czemu ta czy inna arteria zostaje unieśmiertelniona. Jedną z ulic, które wypadły doskonale jako tło ryku silników i pisku opon jest Rampe – czyli w zasadzie tarasy – Sant′Antonio a Posillipo. Trakt ten składa się z jedenastu stromo biegnących pod górę odcinków prostej jezdni, położonych jeden obok drugiego. Łączące je zakręty są bardzo ostre i nawet przy wolnej i ostrożnej jeździe potrafią zapewnić sporo wrażeń, a co dopiero mówić o prędkości pościgowej.
Żeby było ciekawiej, w dolnej części tarasów jacyś przedsiębiorczy Włosi zdołali wcisnąć między zygzakujące jezdnie kilkukondygnacyjne, ale cienkie jak palec kamienice. Patrząc na jedną z nich, widoczną zresztą na załączonym kadrze (1), rodzi się pytanie: jak mieszkańcy wytrzymują powodowany przez samochody i motocykle hałas? Przecież w tym kanionie wszystko musi się nieść wręcz wyśmienicie. Ciekawe też, jak w dawniejszych czasach radzili sobie sklepikarze i mieszkańcy parterów podczas rzęsistych ulew, kiedy ulice – dość niedawno doposażone w symboliczną kanalizację – zmieniały się w rwącą kipiel…
Film, w którym można obejrzeć samochodowy pościg rozgrywający się na krętych splotach Rampe Sant′Antonio a Posillipo, to znana u nas i kiedyś niezwykle popularna włoska komedia kryminalna „Wielka Stopa i zbiry”. Jest to pierwsza część przygód komisarza Rizziego, zwanego – zależnie od tłumaczenia – Wielką Stopą bądź Platfusem, a granego przez nieżyjącego już Buda Spencera, wielkiego chłopa rozdającego przeciwnikom mocarne klapsy dłońmi wielkimi jak bochny chleba. Fabuła filmu obejmuje ocalenie przed policyjnym snajperem szalejącego po narkotykach czarnoskórego amerykańskiego marynarza, a także wytropienie i rozliczenie się z gangiem przemytników białego proszku. Są karkołomne pościgi, jest okładanie niegodziwców mrożoną rybą, jest traktowanie garbatego żebraka jak amuletu – innymi słowy zabawa idzie na całego. Mimo że produkcja ma już na karku prawie pół wieku, wciąż bez problemu potrafi poprawić humor.
1 – dla tych, co chcą sobie zerknąć na Street View – budynek ma numer 34.
koniec
13 stycznia 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Śliczne japońskie domki
Jarosław Loretz

20 I 2020

Ileż to razy można się było zachwycić kolorytem japońskich przedmieść, z wąziutkimi uliczkami zabudowanymi urokliwymi, niedużymi domkami o prostej, ale eleganckiej architekturze. Później jednak nadchodzi czas refleksji…

więcej »

50 najlepszych filmów 2019 roku
Esensja

17 I 2020

Jak co roku prezentujemy Wam 50 najlepszych – naszym zdaniem – filmów minionych 12 miesięcy, wybranych spośród tych. które były pokazywane w polskich kinach w oficjalnej dystrybucji.

więcej »

Pożegnania 2019 (4/4)
Jarosław Loretz

11 I 2020

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2019 roku. Dziś miesiące październik-grudzień.

więcej »

Polecamy

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.

Do sedna:

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky „mother!”
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Czarny łabędź.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Zapaśnik.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Źródło
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Requiem dla snu
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Pi
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Śliczne japońskie domki
— Jarosław Loretz

Uwaga, przejście dla pieszych! Do wtorku.
— Jarosław Loretz

Fajerwerki półproduktowe
— Jarosław Loretz

Polska technologia w „Star Treku”
— Jarosław Loretz

Studzienne refleksje
— Jarosław Loretz

Niezgłębione meandry nowoczesnego designu
— Jarosław Loretz

Suspens rzecz niełatwa
— Jarosław Loretz

Wejście piankowego cybernatora
— Jarosław Loretz

Balonowa bujda
— Jarosław Loretz

Patriotyzm lokalny. Z grubsza.
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Kiedy rozum śpi, budzą się upiory
— Jarosław Loretz

Światło wiekuiste
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (4/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (3/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (2/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (1/4)
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Rodowe dziedzictwo
— Jarosław Loretz

Niania średnio tania
— Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Ciałem y duchem
— Jarosław Loretz

Krótko o książkach: Lektura w splotach
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.