Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 7 czerwca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Planowanie na szybko

Esensja.pl
Esensja.pl
Improwizowane akcje często zaczynają się od pospiesznego naszkicowania sytuacji i ogólnego planu działania. Niekiedy jednak można mieć wątpliwości, czy sporządzenie planu zajęło przysłowiową chwilkę.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Planowanie na szybko

Improwizowane akcje często zaczynają się od pospiesznego naszkicowania sytuacji i ogólnego planu działania. Niekiedy jednak można mieć wątpliwości, czy sporządzenie planu zajęło przysłowiową chwilkę.
Obrazy tak dużego, jak i małego ekranu, przyzwyczaiły nas do sytuacji, że tuż przed improwizowaną akcją – wyprawą czy napadem – następuje pobieżne zapoznawanie uczestników eskapady z ogólnym planem działania. Dla lepszego zobrazowania problemu osoba referująca plan posługuje się długopisem i kartką, albo – w sytuacjach plenerowych – patykiem, którym wodzi po piasku czy odgarniętym z liści kawałku ziemi. Zresztą – nie trzeba daleko szukać, bo i dzieci podczas zabaw też stosują metodę patyka. Jest prosta, szybka, a na koniec wystarczy jeden ruch stopą, żeby po planowaniu nie został ślad. A potem trafia się taka „Hydra"…
Fabuły filmu nie będę szczegółowo opisywał, bo dopiero co pochylałem się nad nią w regularnej recenzji. Skoncentruję się wyłącznie na wspomnianym tamże kawałku kory z dzierganym ręcznie planem. Otóż na tropikalnej wyspie, w rzeczywistości zastanawiająco przypominającej fragmentami park miejski w jakimś cywilizowanym rejonie o klimacie z grubsza umiarkowanym, lądują cztery osoby przeznaczone do roli zwierzyny łownej. Prócz ubrań nie mają generalnie nic, co oznacza, że jeśli chcą się bronić, muszą chwycić za gałęzie i kamienie. Czasu mają mało (24 godziny), umiejętności też, więc za organizację pracy bierze się były marine. W efekcie sidła powstają dłońmi trzech niewprawnych osób, podczas gdy ten najbardziej obeznany z techniką po prostu rozdaje pochwały. Oraz dzierga plan działania.
Plan – jak można się zorientować ze zdjęcia – jest prosty jak drut i obejmuje zastawienie paru pułapek i zatrzymanie łowców na tyle, by któryś z bohaterów mógł dotrzeć do łodzi i ją uprowadzić. Patykiem – rysowania na kilka sekund. O ile w ogóle patyk byłby w takiej sytuacji potrzebny. Co jednak robi nasz heros? Znajduje drzewo, z którego może odedrzeć kawał kory, a następnie skrobie w niej – zgaduję, że odpryskiem kamienia – kolekcję kresek, strzałek i krzyżyków. Mało tego – dodaje do kompletu OPISY. Tym kamyczkiem. Zapewne w pocie czoła. I z wysuniętym z ust czubkiem języka. A po co to wszystko? Żeby potem pokazać mapkę przed kamerą. Widzowi. Bo i plan, i napisy, są tak malutkie, że wyraźnie widać je dopiero z bliska. W przeciwieństwie do planów patykiem pisanych. Jedyny plus planu rytego w korze jest taki, że można go wziąć do kieszeni. Tylko po co…?
koniec
3 lutego 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Muzyka na kościach
Jarosław Loretz

1 VI 2020

Kto by pomyślał, że walające się po świecie ludzkie kości można wykorzystać w tak pożyteczny sposób…

więcej »

Nie przegap: Maj 2020
Esensja

31 V 2020

Spis naszych majowych recenzji jest wyjątkowo bogaty – sprawdźcie czy na pewno nie przegapiliście czegoś ciekawego!

więcej »

Z filmu wyjęte: Historia obrazkowa
Jarosław Loretz

25 V 2020

Potrzeba matką wynalazku, czyli jak przekazać szefowi, co się stało. Symultanicznie. Bo wielu nas na jednej sali…

więcej »

Polecamy

Richard Kelly. Pułapka.

Do sedna:

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky „mother!”
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Muzyka na kościach
— Jarosław Loretz

Historia obrazkowa
— Jarosław Loretz

Podręczna salamandra
— Jarosław Loretz

Wytchnienie po meczu
— Jarosław Loretz

Niezbędne wyposażenie robota
— Jarosław Loretz

Koleś, robisz to niewłaściwie!
— Jarosław Loretz

Ekologiczne obuwie
— Jarosław Loretz

Komunikat bezpieczeństwa
— Jarosław Loretz

Polska zaraza w Albionie
— Jarosław Loretz

Opłakane skutki nieuwagi w trakcie kąpieli
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Zabiedzona flota: Nielotny
— Jarosław Loretz

Kryminalna grabież czasu
— Jarosław Loretz

Anioł w zielonych kaloszach
— Jarosław Loretz

Krótko o książkach: Wiedźma na słodko
— Jarosław Loretz

Nazwobójca
— Jarosław Loretz

Siódma dusza po kisielu
— Jarosław Loretz

Wąż zwany Hydrą
— Jarosław Loretz

Pół-wampiry i pół-Niemcy
— Jarosław Loretz

Kiedy rozum śpi, budzą się upiory
— Jarosław Loretz

Światło wiekuiste
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.