Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 listopada 2020
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: (Nie)życie toczy się dalej

Esensja.pl
Esensja.pl
Co robią zombie, gdy nie śledzi ich obiektyw kamery hollywoodzkiego zdjęciowca? No cóż, niekoniecznie ganiają za świeżymi mózgami…

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: (Nie)życie toczy się dalej

Co robią zombie, gdy nie śledzi ich obiektyw kamery hollywoodzkiego zdjęciowca? No cóż, niekoniecznie ganiają za świeżymi mózgami…
Gdy w miasteczkach zombie pojawiają się suto opłacane hollywoodzkie ekipy realizatorskie, rozlega się gremialne charczenie i wycie, a ulicami przeciągają tabuny umarlaków, widowiskowo jęczących „mózgi, świeże mózgi”. Co jednak w sytuacji, gdy twórcy nie są w stanie sypnąć groszem? No cóż, życie idzie zwykłym trybem. Nikt nie zwraca uwagi na kamerę, koncentrując się na codziennych czynnościach, wykonywanych oczywiście bardzo powoli – jak to u zombie. Trzeba choćby zanieść kwiatek do sąsiadów czy zrobić przepierkę coraz mocniej zalatujących menelem ciuchów.
Oczywiście takie miasteczko zombie to czysta fikcja, ale trzeba przyznać, że truposze wykonujące codzienne prace – zamierzenie, a nie na zasadzie powtarzania wdrukowanych za życia czynności – nie są zbyt częstym widokiem w filmach eksplorujących tematykę żywej śmierci. Na ogół występują w nich albo bezmyślne istoty kierujące się „instynktem”, albo świadomi konsumenci ludziny, nie mogący lub nie chcący powstrzymać się przed nałogiem. Miłą w tym względzie odmianą jest „Plaga zombie: Zona mutante: Revolución tóxica”, taniutki, amatorski film rodem z odległej Argentyny. To właśnie z niego pochodzi powyższy kadr, z zombie rozwieszającym pranie.
Długość tytułu wspomnianego filmu wynika stąd, iż jest to trzecia – i ostatnia – część trylogii. Pierwszy film, „Plaga zombie”, powstał w 1997 roku za całe 120 dolarów i mimo siermiężności efektów zdobył szeroką rzeszę fanów. Tak szeroką, że postanowiono wskrzesić zabitych w finale „Plagi zombie” bohaterów. W 2001 roku ujrzała światło dzienne część druga filmu – nieco droższa, ale zrobiona w tej samej manierze – „Plaga zombie: Zona mutante”. Dopiero dekadę później, w 2011 roku, twórcy nakręcili domknięcie serii. Ale – mimo skoku technologii i posunięcia się aktorów w latach – najświeższy film wciąż wygląda jak dwaj jego starsi bracia. Jest tak samo kiczowaty, tak samo tani wizualnie, i tak samo wredny jeśli chodzi o humor. Oglądając wszystkie trzy historie pod rząd aż trudno uwierzyć, że saga powstawała na przestrzeni blisko piętnastu lat.
Zaś co do fabuły – „Plaga zombie” mówi o inwazji zombie, której próbują stawić czoło niedoszły lekarz, przebrzmiały wrestler i mieszkający po sąsiedzku informatyk (dokładniejsze detale podawałem przy okazji jednej z wcześniejszych edycji „Z filmu wyjęte”). W „Pladze zombie: Zona mutante” okazuje się, że nie dość, iż za całą plagą stoją klasyczne ufoki, i to wspierane przez rządowe agendy, to jeszcze truposze nie tyle są truposzami, ile inkubatorami dla ufoków. Jednak czemu konkretnie ufocy zmieniają ludzi w inkubatory, okazuje się dopiero w „Pladze zombie: Zona mutante: Revolución tóxica”. Wychodzi bowiem na to, że jest to zwichrowany proces rozrodu ufoków. Jak tylko truposz się rozpęka i z jego środka wychodzi świeżo wykluty obcy, zostaje zassany na pokład krążącego nad zainfekowanym miastem latającego talerza. Bohaterowie znajdują jednak pomysł, jak pozbyć się ufoków, a co za tym idzie – i zombie.
Film jest troszkę słabszy od drugiej części, nieco nudniejszy, ale jednocześnie posiada mnóstwo przednich koncepcji, jak choćby właśnie tych „zwyczajnych” truposzy, którzy starają się nikomu nie wadzić i są mocno zdziwione, gdy bohaterowie próbują je zabijać. Bo w zasadzie to czemu się naprzykrzają, i to akurat w trakcie rozwieszania prania? Po co ta cała agresja? Film naprawdę ogląda się przyjemnie, aczkolwiek muszę przestrzec, że nawet jeśli uda się go gdzieś upolować, to nie ma co liczyć wersję inną niż hiszpańska.
koniec
10 lutego 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Jurajska uczta
Jarosław Loretz

23 XI 2020

W przypadku, gdyby kiedykolwiek na ulicach naszych miast (i wsi) pojawiły się nieduże żarłoczne dinozaury, twórcy filmowi spieszą z instruktażem, które części ciała należy chronić w pierwszej kolejności. I nie, wcale nie chodzi o oczy. Większymi z gadów nie ma się przy tym co przejmować – nie będą wybrzydzać i po prostu połkną człowieka w całości.

więcej »

Z filmu wyjęte: Bracia w technologii
Jarosław Loretz

16 XI 2020

Zawszeć to budujące, gdy wizytujący nasz glob przybysze z obcych cywilizacji mają technologię znaną nam z życia codziennego.

więcej »

Z filmu wyjęte: Wtopić się w tłum
Jarosław Loretz

9 XI 2020

Wspaniała sprawa, posiadać taką kurtkę niewidkę, dzięki której nawet jak wyjdziesz prosto z chlewu na ulicę, nikt nie zwróci na ciebie uwagi. Takie rzeczy to jednak tylko w polskim kinie…

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Jurajska uczta
— Jarosław Loretz

Bracia w technologii
— Jarosław Loretz

Wtopić się w tłum
— Jarosław Loretz

Wbrew regułom
— Jarosław Loretz

Herosem będąc
— Jarosław Loretz

Ogień (bez)nadziei
— Jarosław Loretz

Skrawkowy rekin
— Jarosław Loretz

Pośladkowampiry, czyli jak nie być oryginalnym
— Jarosław Loretz

Poznaj wiek wampira po słojach jego
— Jarosław Loretz

Jubileuszowe balony
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Podboje i wyboje
— Jarosław Loretz

Wątpliwa reklamówka
— Jarosław Loretz

Krok w dobrą złą stronę
— Jarosław Loretz

Zabiedzona flota: Nielotny
— Jarosław Loretz

Kryminalna grabież czasu
— Jarosław Loretz

Anioł w zielonych kaloszach
— Jarosław Loretz

Krótko o książkach: Wiedźma na słodko
— Jarosław Loretz

Nazwobójca
— Jarosław Loretz

Siódma dusza po kisielu
— Jarosław Loretz

Wąż zwany Hydrą
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.