Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 marca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Na spokojny sen

Esensja.pl
Esensja.pl
Zdawałoby się sprawą oczywistą, że w przypadku nocowania w domu posądzanym o zjawiska nadprzyrodzone należy wpierw zadbać o usunięcie z sypialni zbędnej dekoracji. Najwyraźniej jednak nie wszyscy podzielają ten pogląd.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Na spokojny sen

Zdawałoby się sprawą oczywistą, że w przypadku nocowania w domu posądzanym o zjawiska nadprzyrodzone należy wpierw zadbać o usunięcie z sypialni zbędnej dekoracji. Najwyraźniej jednak nie wszyscy podzielają ten pogląd.
Wariant pierwszy – nocujemy w nowym dla nas domu. W nocy nasilają się jednak różne skrzypnięcia, stuknięcia i szelesty. Ba! W pewnym momencie same otwierają się drzwi od szafy! Co robimy? Oczywiście prócz natychmiastowego zapalenia światła i ewentualnie trzymania go włączonego aż do rana? Na przykład rozglądamy się, czy coś się nie porusza. A jeśli się nie porusza, to czy – przy odrobinie pomocy ze strony naszej roztrzęsionej wyobraźni – poruszać mogłoby się zacząć. I jeśli cokolwiek takiego znajduje się w zasięgu wzroku – na przykład wiszący na haku szlafroczek – dla zdrowia psychicznego usuwamy go z pola widzenia. Choćby na stołek. W końcu po co dodatkowo napędzać sobie stracha. Oczywiście możemy też uprzeć się i trzymać na wieszaku ciuch przypominający inkwizytorskie wdzianko, obowiązkowo z postawionym kapturem. Tylko po co? Żeby szybciej dostać zawału?
Wariant drugi – kręcimy horror. Chcemy zaskoczyć widza sceną ożywającego nagle ubioru. Rozespany bohater ma doznać szoku na widok złowieszczej postaci, która wyłoni się z ciemności, sunąc w jego stronę upiornym krokiem. Co robimy, jeśli mamy porządną ekipę? Szlafroczek sam wypełnia się widmowym ciałem i zeskakuje z haczyka, albo ubranie złożone na krześle nagle wstaje i zaczyna bez jednego dźwięku dreptać ku łóżku. A jak to wychodzi przy ekipie, która ani dba o robotę, ani umie robić horrory? No cóż, tak jak w „Bye Bye Manie”. Scenograf wiesza szlafrok – bądź płaszcz, bo nie jest to do końca jasne – na stojącym wieszaku, pieczołowicie drapując go tak, żeby wyglądał, jakby już leżał na czyichś ramionach. Do tego – obowiązkowo – kaptur ustawiony w szpic. Jak tylko bohater się budzi w nocy, jego wzrok podąża ku ścianie z wieszakiem i już za chwileczkę, już za momencik… oddycha z ulgą, bo przecież wszystko jest w porządku. Po czym kładzie się spać. I podobnie następnej nocy. Jak za którymś razem szlafroczek ożywa – a że ożyje, jest to absolutnie pewne – widz wręcz ziewa. Bo nie dość, że od pierwszego spojrzenia było wiadomo, po co szlafroczek tam wisi, to jeszcze „strzelbę” wykorzystano dopiero za którymś razem. Zwykła fuszerka, biorąca się poniekąd z ewidentnego niezrozumienia konwencji.
O treści samego filmu nie będę już pisał, bo pochylałem się nad nią w opublikowanej kilka dni temu recenzji.
koniec
24 lutego 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Trudny taniec na trudne czasy
Jarosław Loretz

23 III 2020

Ponieważ ostatnio zaczęły się wyczerpywać sposoby na kreatywne tracenie czasu, nadeszła pora rozejrzeć się po propozycjach serwowanych przez filmowych twórców. Na przykład taki breakdance…

więcej »

Weekendowa Bezsensja: Jeszcze więcej filmowych wirusów
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

22 III 2020

Dla wszystkich, którym mało wirusów, świat filmu przychodzi z odsieczą. Produkcji o tej tematyce jest legion. Poniżej znajdziecie przykład tych, które właśnie ów wirus mają w tytule.

więcej »

10 filmowych epidemii, zaraz i wirusów
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

21 III 2020

Jeśli mamy horror opowiadający o epidemii, to prawie na pewno będzie to epidemia zombie. Nie zawsze jednak tak jest. Poniżej znajduje się lista dziesięciu produkcji z wirusami w roli głównej, bez żywych trupów. W sam raz do nadrobienia w czasie narodowej kwarantanny.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Z tego cyklu

Trudny taniec na trudne czasy
— Jarosław Loretz

Książkę należy szanować niezależnie od okoliczności
— Jarosław Loretz

Przecież nikt nie zauważy różnicy
— Jarosław Loretz

Drzewa-zabójcy kontratakują
— Jarosław Loretz

Zupa z wkładką
— Jarosław Loretz

(Nie)życie toczy się dalej
— Jarosław Loretz

Planowanie na szybko
— Jarosław Loretz

Obcy po taniości
— Jarosław Loretz

Śliczne japońskie domki
— Jarosław Loretz

Zygzakiem po Neapolu
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Nazwobójca
— Jarosław Loretz

Siódma dusza po kisielu
— Jarosław Loretz

Wąż zwany Hydrą
— Jarosław Loretz

Pół-wampiry i pół-Niemcy
— Jarosław Loretz

Kiedy rozum śpi, budzą się upiory
— Jarosław Loretz

Światło wiekuiste
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (4/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (3/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (2/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (1/4)
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.