Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 marca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Drzewa-zabójcy kontratakują

Esensja.pl
Esensja.pl
Wiem, to już jest nudne, ale walka z drzewami czyhającymi na jadącego „szybko, ale bezpiecznie” kierowcę to głównie nasza, polska specyfika.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Drzewa-zabójcy kontratakują

Wiem, to już jest nudne, ale walka z drzewami czyhającymi na jadącego „szybko, ale bezpiecznie” kierowcę to głównie nasza, polska specyfika.
Raz już proponowałem kadr z niesłychanie piękną, zadrzewioną aleją. Ponieważ jednak znajdowała się ona w Szanghaju, w terenie, gdzie – m.in. ze względu na sygnalizację świetlną – trudno się porządnie rozpędzić, niektórzy z czytelników mogli uznać, że obrazek taki nie liczy się w dyskusji nt. drzew dybiących na życie kierowców. Dziś więc proponuję regularną podmiejską drogę, już z kontynentalnych Chin, obsadzoną dość młodymi drzewami. Szpaler jest równiutki i nadspodziewanie gęsty, w związku z czym ewentualny husarz rumakujący w stalowym, rozhuśtanym do nieprzyzwoitych prędkości bolidzie, w przypadku utraty kontroli nad pojazdem nie będzie miał szans wcelować w przerwę między drzewami, jak to ma miejsce na rodzimych Mazurach. Któreś drzewo z pewnością zaliczy. Możliwe nawet, że więcej niż jedno. A mimo to nikt nie zamierza wycinać tych drzew. Ba! Najwyraźniej co roku wzdłuż drogi wędruje ekipa z kubełkiem białej farby, zabezpieczając rośliny przed nieproszonymi wielonogimi gośćmi.
Ten dość niesamowity widoczek pochodzi z nakręconego w 2013 roku chińskiego filmu „Gui zhen”, czyli „Apostołowie”. Niestety, produkcja ta jest kompletnym niewypałem i poza powyższym kadrem nie posiada nic wartościowego. Z początku wygląda na mieszankę dramatu ze slasherem. Mająca problemy z pamięcią pisarka, która utraciła męża w katastrofie lotniczej, rusza z wdowcem po kochance męża, zabitej w tej samej katastrofie, gdzieś na prowincję – w poszukiwaniu domu ze zdjęcia. Bohaterowie jadą absolutnie na wyczucie, w zasadzie nie wiedząc, gdzie się kierować, przy czym na każdym kroku ktoś próbuje ich zawrócić z drogi. Bo tam, gdzie jadą, jest złe. Podczas gdy samo zawiązanie fabuły jest jeszcze w porządku, to im dalej w intrygę, tym robi się coraz bardziej głupio. Pisarka zaczyna mieć coraz dziwniejsze sny, w których główną rolę odgrywa facet ze świńskim łbem. Do tego do bohaterów przyczepia się szalony kierowca ciężarówki, próbujący ich staranować. Z czasem dochodzi jeszcze parka być może morderców, kultyści oraz… obcy. Bo w finale opowieść nagle wskakuje w różowe kalesony przaśnego science fiction, waląc tym twistem w łeb na tyle mocno, że widz nie może pozbierać szczęki jeszcze kwadrans po przewinięciu się całej listy płac. W głowie plącze się wówczas tylko jedna myśl: co, u licha, autor miał na myśli, kręcąc te androny?
Odradzam więc bliższy kontakt z samym filmem, ale zarazem polecam nacieszenie wzroku widokiem, który u nas jest coraz większą rzadkością…
koniec
2 marca 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Trudny taniec na trudne czasy
Jarosław Loretz

23 III 2020

Ponieważ ostatnio zaczęły się wyczerpywać sposoby na kreatywne tracenie czasu, nadeszła pora rozejrzeć się po propozycjach serwowanych przez filmowych twórców. Na przykład taki breakdance…

więcej »

Weekendowa Bezsensja: Jeszcze więcej filmowych wirusów
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

22 III 2020

Dla wszystkich, którym mało wirusów, świat filmu przychodzi z odsieczą. Produkcji o tej tematyce jest legion. Poniżej znajdziecie przykład tych, które właśnie ów wirus mają w tytule.

więcej »

10 filmowych epidemii, zaraz i wirusów
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

21 III 2020

Jeśli mamy horror opowiadający o epidemii, to prawie na pewno będzie to epidemia zombie. Nie zawsze jednak tak jest. Poniżej znajduje się lista dziesięciu produkcji z wirusami w roli głównej, bez żywych trupów. W sam raz do nadrobienia w czasie narodowej kwarantanny.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Z tego cyklu

Trudny taniec na trudne czasy
— Jarosław Loretz

Książkę należy szanować niezależnie od okoliczności
— Jarosław Loretz

Przecież nikt nie zauważy różnicy
— Jarosław Loretz

Na spokojny sen
— Jarosław Loretz

Zupa z wkładką
— Jarosław Loretz

(Nie)życie toczy się dalej
— Jarosław Loretz

Planowanie na szybko
— Jarosław Loretz

Obcy po taniości
— Jarosław Loretz

Śliczne japońskie domki
— Jarosław Loretz

Zygzakiem po Neapolu
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Nazwobójca
— Jarosław Loretz

Siódma dusza po kisielu
— Jarosław Loretz

Wąż zwany Hydrą
— Jarosław Loretz

Pół-wampiry i pół-Niemcy
— Jarosław Loretz

Kiedy rozum śpi, budzą się upiory
— Jarosław Loretz

Światło wiekuiste
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (4/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (3/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (2/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (1/4)
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.