Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Weekendowa Bezsensja: Jeszcze więcej filmowych wirusów

Esensja.pl
Esensja.pl
Dla wszystkich, którym mało wirusów, świat filmu przychodzi z odsieczą. Produkcji o tej tematyce jest legion. Poniżej znajdziecie przykład tych, które właśnie ów wirus mają w tytule.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Weekendowa Bezsensja: Jeszcze więcej filmowych wirusów

Dla wszystkich, którym mało wirusów, świat filmu przychodzi z odsieczą. Produkcji o tej tematyce jest legion. Poniżej znajdziecie przykład tych, które właśnie ów wirus mają w tytule.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
  • „Wirus” (1999 r., reż. John Bruno): przyzwoity horror sf rozgrywający się we wraku statku, z niezłymi efektami specjalnymi i znanymi nazwiskami (Jamie Lee Curtis, William Baldwin, Donald Sutherland i Joanna Pacuła, oczywiście w roli rosyjskiej pani naukowiec).
  • „Wirus” (1980 r., reż. Kinji Fukasaku): japoński film katastroficzny zrobiony z imponującym rozmachem.
  • „Wirus” (1996 r., reż. Jan Kidawa-Błoński): polski film żenujący w doborowej obsadzie (Cezary Pazura, Olaf Lubaszenki i inni) zrobiony z imponującą nieudacznością.
  • „Wirus” (2001 r., reż. John Murlowski): tu pacjentem zero jest prezydent Stanów Zjednoczonych i podobno ktoś, gdzieś ma odtrutkę, zaczyna się więc wyścig czasem.
  • „Wirus” (2003 r., reż. Olivier Langlois): trzygodzinny film telewizyjny produkcji szwedzko-francuskiej. Powodzenia!
  • „Wirus X” (2003 r., reż. Andreas Senn): niemiecki film telewizyjny, ale lżej strawny, bo trwa tylko półtorej godziny.
  • „Wirus apokalipsy” (2009 r., reż. Rainer Matsutani): i znów produkcja niemiecka, ale podobno nie taka zła, tytułowa apokalipsa następuje na pokładzie samolotu nad oceanem Indyjskim.
  • „Wirus i Oktan” (2015 r., reż. Michel Gondry): francuska komedia o kumplach, w których jeden nazywa się Oktan, a drugi… zgadnijcie.
  • „Fruwający wirus” (2001 r.; reż. Jeff Hare): to samo, co w „Wirusie apokalipsy”, ale do tego dochodzą zainfekowane pszczoły na pokładzie.
  • „Górski lekarz – Wirus” (2013 r., reż. Dirk Pientka): pełnometrażowy film rozgrywający się w świecie niemieckiego serialu „Górski lekarz”. Trzynaście sezonów, a ja nie widziałem ani jednego odcinka…
  • „Komendant Clare Blake: Wirus” (2005 r., reż. Charles Beeson): kolejna produkcja telewizyjna, powiązana z serialem, tyle, że tym razem brytyjska.
  • „Kosmiczny wirus” (1991 r., reż. Fred Gallo): klasyk czasów wypożyczalni video, dla ułatwienia dodam, że angielski tytuł to „Dead Space”, a na okładce widniał kościotrup w rozerwanym skafandrze kosmonauty – kiedyś to robiło wrażenie!
  • „Kosmiczny wirus” (1999 r., reż. Mark Haber): niskobudżetowe, ale klimatyczne sf, produkcja jest także znana pod tytułami „Znalezisko” i „Alien Cargo”.
  • „Kosmiczny wirus” (1997 r., reż. Lewis Baumander): nieudolny film akcji, w którym wirus pustoszy Ziemię, zaś szalony naukowiec chce ją zaludnić własnymi tworami i wysyła zabójcę by zlikwidował jedyną osobę, która potrafi powstrzymać epidemię.
  • „Pandemic: Wirus zagłady” (2007 r, reż. Armand Mastroianni): miniserial zrealizowany przez Hellmark Channel z Faye Dunaway i niezmordowanym Erikiem Robertsem, w którym wszyscy starają się nie dopuścić do rozprzestrzenienia epidemii na terenie Los Angeles.
  • „Rajski wirus” (2003 r., reż. Brian Trenchard-Smith): przenosimy się na Karaiby, gdzie z wirusem walczy sam Lorenzo Lamas, co jest o tyle trudne, że miejscowi nie uznają tradycyjnej medycyny.
  • „Szatański wirus” (1965 r., reż. John Sturges): najstarszy film w zestawieniu, dowodzący, że wojskowi specjaliści od dawna planowali zarazić ludzkość śmiertelnym wirusem i nie jest to trend zapoczątkowany w latach 90.
  • „Śmiertelny wirus” (1993 r., reż. Sandor Stern): czego tu nie ma! Jest wirus, rokowania pokojowe Palestyny z Izraelem, zamachowcy, Mosad i w końcu tajemniczy wirus. Takie rzeczy tylko na VHS.
  • „Śmiertelny wirus” (2002 r., reż. Terry Cunningham): a tu dla odmiany terroryści wchodzą w posiadanie nie wirusa, a tego w jaki sposób go pokonać. Miła odmiana.
  • „Uciekający wirus” (2000 r., reż. Jeff Bleckner): ciekawy przypadek odkręcania kota ogonem. W Gwatemali wybucha pandemia choroby podobnej do słynnej „hiszpanki”. Nieświadoma niczego, zarażona kobieta przewozi go do Stanów Zjednoczonych. Tymczasem prawdziwa „hiszpanka” do Europy została właśnie przywleczona przez amerykańskich żołnierzy.
  • „Zabójczy wirus” (1998 r., reż. Alan Metzger): ekranizacja książki Patricka Lyncha (pod pseudonimem ukrywa się pisarski duet) u nas znanej pod tytułem „Nosiciele”. Powieść lepsza od filmu, ale szału nie ma.
  • „Zabójczy wirus” (2009 r., reż. David Pastor & Àlex Pastor): I na koniec film drogi, w którym grupka młodych ludzi ucieka przed tytułowym zabójczym wirusem. W porównaniu z większością poprzedników to niemal arcydzieło światowej kinematografii, ponieważ seans nie grozi wypaleniem mózgu.
  • koniec
    22 marca 2020

    Komentarze

    Dodaj komentarz

    Imię:
    Treść:
    Działanie:
    Wynik:

    Dodaj komentarz FB

    Najnowsze

    Wakacyjny leksykon filmów o żywych trupach: Część 1
    Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

    2 VII 2020

    Wakacje to czas, w którym można się oddać błogiemu odmóżdżeniu (oby nie za bardzo), a najlepiej to osiągnąć oglądając filmy o ożywionych pożeraczach mózgów. A że oferta w tym zakresie jest przeogromna, zaś, niestety, ilość nie idzie w parze z jakością, proponuję cykl prezentujący najciekawsze tytuły poświęcone zombie. W odcinku pierwszym o tym, jak to się zaczęło, czyli o dziełach George’a A. Romera.

    więcej »

    Nie przegap: Czerwiec 2020
    Esensja

    30 VI 2020

    To chyba najobfitsze zestawienie recenzji w historii naszego cyklu. Sprawdźcie, czy a pewno czegoś nie przegapiliście!

    więcej »

    Z filmu wyjęte: Z języczkiem
    Jarosław Loretz

    29 VI 2020

    Skoro już jesteśmy w tematach zahaczających o erotykę, warto poświęcić chwilę uwagi jednemu z bardzo użytecznych narzędzi, w jakie wyposażony jest każdy z nas – językowi.

    więcej »

    Polecamy

    Kevin Smith. Sprzedawcy.

    Do sedna:

    Kevin Smith. Sprzedawcy.
    — Marcin Knyszyński

    Richard Kelly. Pułapka.
    — Marcin Knyszyński

    Richard Kelly. Koniec świata.
    — Marcin Knyszyński

    Richard Kelly. Donnie Darko.
    — Marcin Knyszyński

    Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
    — Marcin Knyszyński

    Alejandro González Iñárritu. Birdman.
    — Marcin Knyszyński

    Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
    — Marcin Knyszyński

    Alejandro González Iñárritu. Babel.
    — Marcin Knyszyński

    Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
    — Marcin Knyszyński

    Alejandro González Iñárritu. Amores perros.
    — Marcin Knyszyński

    Zobacz też

    Tegoż twórcy

    Krótko o filmach: W ukryciu (DVD)
    — Sebastian Chosiński

    Esensja ogląda: Luty 2013 (DVD i BR)
    — Sebastian Chosiński, Jakub Gałka, Jarosław Loretz

    Nie ma Różyczki bez kolców
    — Piotr Pieńkosz

    Tegoż autora

    Wakacyjny leksykon filmów o żywych trupach: Część 1
    — Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

    Od zbrukanego czytelnika
    — Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

    Dwutakt: Usuwamy najsłabsze utwory z albumów Metalliki
    — Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jacek Walewski

    X-tra restart
    — Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

    10 najlepszych slasherów komediowych
    — Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

    Bój to jest nasz ostatni?
    — Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

    Pakiet startowy: 50 najlepszych utworów Kazika według czytelników Esensji
    — Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

    Nie czas na zastanawianie się
    — Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

    Polemika z „opinią” Bogusława Nowickiego „Tak zwana Lista Przebojów ‘Trójki’” z 26 maja 2020 r.
    — Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

    Witajcie w krainie Mad Maxa
    — Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

    Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
    Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.