Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Polska zaraza w Albionie

Esensja.pl
Esensja.pl
Zdaje się, że nie wszyscy nasi rodacy gładko wtopili się w brytyjski tygiel. Niektórzy wystają tak mocno, że aż powstają o nich filmy…

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Polska zaraza w Albionie

Zdaje się, że nie wszyscy nasi rodacy gładko wtopili się w brytyjski tygiel. Niektórzy wystają tak mocno, że aż powstają o nich filmy…
Każdy film, w którym występują postaci Polaków jest interesujący, pokazuje bowiem, na jaki odcisk nadepnęli miejscowym nasi rodacy, zarabiający na chleb na obczyźnie. Niekiedy jest to tylko rzucone gdzieś w środku dialogu soczyste „kurwa” („The Amityville Asylum”) lub „kurwa mać” („Mum & Dad”), niekiedy błyśnie na ekranie odziany w koszulkę „I Love Warsaw” ochlapus z parówką w ręku („Mad Cow”), ale niekiedy wokół przybyszów znad Wisły zostaje opleciony całkiem solidny wątek. Tak właśnie jest w przypadku brytyjskiej komedii fantasy „Polterheist”, oferującej w tytule ładną, ale nieprzetłumaczalną grę słów („poltergeista” złączono z „heist”, czyli „napadem”).
Komedia ta – nieśmieszna, choć sympatyczna – powstała w 2018 roku. Jej fabuła koncentruje się na poczynaniach dwóch niezbyt lotnych członków działającego w Bradford gangu handlarzy narkotyków. Co istotne – gangu azjatyckiego, którego szefem jest Pakistańczyk, który chce się wywinąć od ślubu zaaranżowanego lata temu w jego ojczystym kraju. Nasze dwie sierotki mają odzyskać podwędzoną przez kumpla kasę. Sęk w tym, że ów kumpel został niechcący ukatrupiony przez głupszego z bohaterów i jedyną teraz drogą wyciągnięcia informacji jest zatrudnienie medium, żeby nawiązało kontakt z duchem zamordowanego i wypytało go o detale kradzieży. Pech chciał, że duch przejmuje kontrolę nad medium i – ponieważ okazało się, że pieniędzy formalnie już odzyskać się nie da – nakłania bohaterów do przeprowadzenia napadu na kuriera lokalnego polskiego gangu.
Nic więcej z fabuły nie zdradzę – w końcu film jest na tyle znośny, że mimo wszystko warto na niego rzucić okiem – pochylę się natomiast nad sprawą polskiego gangu. Otóż tworzy go grupa posiwiałych schabów, z których każden jeden odzian jest w hawajską, mocno kolorową koszulę z krótkim rękawem. Praktycznie wszyscy strasznie kaleczą naszą ojczystą mowę, z zadowoleniem oglądają niemrawe tańce rozgogolonych, nieładnych kobiet, i obowiązkowo chleją wódkę. Wódką tą zaś jest… Okocim Zagłoba. Trudno stwierdzić, czy celowo dokonano tak haniebnego zamachu na cną pamięć nieistniejącego już piwa (dziś jest to Zagłoba Okocimski, ale odnoszę wrażenie, że smakowo jest to już zupełnie inny trunek), czy po prostu ktoś miał w piwnicy czy na strychu garść starych etykiet i uznał, że z braku aktualnych polskich wódczanych produktów świetnie się nadadzą antykwarskie starocie. Bo widoczna na załączonym kadrze etykieta była w użyciu dobre dwie dekady temu, kiedy to zdobiła brzuchy eksportowych butelek z bursztynowym płynem.
Polecam więc „Polterheista” w celach edukacyjnych („jak nas widzą inni”), jednocześnie zwracając uwagę na Jo Mousley, która świetnie sobie radzi w roli medium. Jej przemiana z zahukanej kobiety w pinglach w rzutką, wyszczekaną zdzirę, jest doprawdy godna podziwu.
koniec
6 kwietnia 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Historia obrazkowa
Jarosław Loretz

25 V 2020

Potrzeba matką wynalazku, czyli jak przekazać szefowi, co się stało. Symultanicznie. Bo wielu nas na jednej sali…

więcej »

Z filmu wyjęte: Podręczna salamandra
Jarosław Loretz

18 V 2020

Któż (z palaczy) by nie chciał darmowej zapalniczki? Wystarczy sięgnąć w trawę, złapać przebierające łapkami zwierzątko i otworzyć mu pyszczek…

więcej »

Weekendowa Bezsensja: Jak poradzić sobie z brakiem dostępu do fryzjera, czyli 10 filmów z niesfornymi włosami
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

13 V 2020

Kwestia zamkniętych zakładów fryzjerskich stała się w ostatnim czasie sprawą narodową. A jak z włosami radzi sobie popkultura? Przyjrzyjmy się, jakie są plusy (i minusy) unikania nożyczek.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Z tego cyklu

Historia obrazkowa
— Jarosław Loretz

Podręczna salamandra
— Jarosław Loretz

Wytchnienie po meczu
— Jarosław Loretz

Niezbędne wyposażenie robota
— Jarosław Loretz

Koleś, robisz to niewłaściwie!
— Jarosław Loretz

Ekologiczne obuwie
— Jarosław Loretz

Komunikat bezpieczeństwa
— Jarosław Loretz

Opłakane skutki nieuwagi w trakcie kąpieli
— Jarosław Loretz

Trudny taniec na trudne czasy
— Jarosław Loretz

Książkę należy szanować niezależnie od okoliczności
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Zabiedzona flota: Nielotny
— Jarosław Loretz

Kryminalna grabież czasu
— Jarosław Loretz

Anioł w zielonych kaloszach
— Jarosław Loretz

Krótko o książkach: Wiedźma na słodko
— Jarosław Loretz

Nazwobójca
— Jarosław Loretz

Siódma dusza po kisielu
— Jarosław Loretz

Wąż zwany Hydrą
— Jarosław Loretz

Pół-wampiry i pół-Niemcy
— Jarosław Loretz

Kiedy rozum śpi, budzą się upiory
— Jarosław Loretz

Światło wiekuiste
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.