Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 9 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Ekologiczne obuwie

Esensja.pl
Esensja.pl
Moda na drewniane buty była swego czasu mocno rozpowszechniona na świecie. Niektórzy – na wschodzie – nosili je jednak tylko na jednej ze stóp…

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Ekologiczne obuwie

Moda na drewniane buty była swego czasu mocno rozpowszechniona na świecie. Niektórzy – na wschodzie – nosili je jednak tylko na jednej ze stóp…
Drewno niezbyt się już dzisiaj kojarzy z materiałem na funkcjonalne obuwie, choć gdzieniegdzie wciąż jeszcze cieszy się jeśli nie popularnością, to chociaż szacunkiem. Z drewnianych butów, które wciąż jeszcze utrzymały się w popkulturze, najbardziej znane są chodaki, od lat już ewoluujące od klasycznych dłubanek w kierunku lżejszej, łatwiej trzymającej się stopy mieszanki drewna i plastiku lub gumy, oraz japońskie geta, przypominające wyglądem terenowe klapki. Niekiedy można trafić jednak na jeszcze inne obuwie rżnięte z pierwszej lepszej kłody drewna. Na przykład na… eee… powiedzmy, że kłodziaki. Że nazwa głupia? A jak inaczej nazwać kawałek kłody z dziurą na stopę…?
Kłodziaki są o tyle nietypowe, że nosi się je na jednej stopie, i chodzi się w nich BARDZO ostrożnie. Są bowiem ciężkie, niewygodne i przy nieuważnym stawianiu stopy potrafią poharatać kostkę. Spieszę jednak uspokoić, iż nie jest to ostatni krzyk mody – to rodzaj kajdan zakładanych przestępcom po to, by wybić im z głowy pomysł ucieczki. Coś jak klasyczna, żelazna kula na łańcuchu. Ciężko jednak zgadnąć, czy takie kłody faktycznie kiedykolwiek były w użyciu w Azji, czy po prostu miał to być dodatkowy element komedii.
Bowiem kadr pochodzi z komedii, i to całkiem przyzwoitej, choć stanowiącej już piątą – i zarazem ostatnią – część serii. A mowa o „Aces Go Places V”, czyli hongkońskim filmie z 1989 roku, znanym u nas swego czasu pod tytułem „Wielki skok 5”. Jak i w poprzednich częściach, chodzi tu o przygody sympatycznego przestępcy o ksywce King Kong oraz kumplującego się z nim (od pewnego momentu oczywiście) łysego policjanta Kodyjacka. Tym razem zostają wrobieni w kradzież miecza, który przyjechał do Hong Kongu z Chin wraz z szeregiem innych eksponatów, w tym kilku żołnierzy terakotowej armii, na czasową wystawę. Ponieważ jednak zaraz potem gang Pluszowej Rękawicy kradnie bezcenne posągi, złodzieje miecza łączą siły z naszymi bohaterami i na zlecenie Chińczyków ruszają odzyskać łup. Uprzednio jednak na krótko zostają pensjonariuszami chińskiego więzienia – z powyższymi kłodami oraz egzekucjami, które dochodzą do skutku dopiero wtedy, gdy skazaniec wykupi za własne pieniądze karabinową kulę. Jest tu sporo zwariowanych pościgów i walk, dużo przyjemnego humoru i ogólnie sympatycznej zabawy, nawet jeśli od czasu do czasu czuje się już u twórców zmęczenie serią.
koniec
20 kwietnia 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Z ułańską fantazją
Jarosław Loretz

6 VII 2020

Gdy w gwiazdy lecą biuraliści, zabierają z sobą tradycyjny pakiet wyobrażeń o komforcie…

więcej »

Wakacyjny leksykon filmów o żywych trupach. Część 1
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

2 VII 2020

Wakacje to czas, w którym można się oddać błogiemu odmóżdżeniu (oby nie za bardzo), a najlepiej to osiągnąć oglądając filmy o ożywionych pożeraczach mózgów. A że oferta w tym zakresie jest przeogromna, zaś, niestety, ilość nie idzie w parze z jakością, proponuję cykl prezentujący najciekawsze tytuły poświęcone zombie. W odcinku pierwszym o tym, jak to się zaczęło, czyli o dziełach George’a A. Romera.

więcej »

Nie przegap: Czerwiec 2020
Esensja

30 VI 2020

To chyba najobfitsze zestawienie recenzji w historii naszego cyklu. Sprawdźcie, czy a pewno czegoś nie przegapiliście!

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Szczury z supermarketu.

Do sedna:

Kevin Smith. Szczury z supermarketu.
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Z ułańską fantazją
— Jarosław Loretz

Z języczkiem
— Jarosław Loretz

Łyk ambrozji
— Jarosław Loretz

Styropianowa armata
— Jarosław Loretz

Uspokajacz ruchu
— Jarosław Loretz

Muzyka na kościach
— Jarosław Loretz

Historia obrazkowa
— Jarosław Loretz

Podręczna salamandra
— Jarosław Loretz

Wytchnienie po meczu
— Jarosław Loretz

Niezbędne wyposażenie robota
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Krok w dobrą złą stronę
— Jarosław Loretz

Zabiedzona flota: Nielotny
— Jarosław Loretz

Kryminalna grabież czasu
— Jarosław Loretz

Anioł w zielonych kaloszach
— Jarosław Loretz

Krótko o książkach: Wiedźma na słodko
— Jarosław Loretz

Nazwobójca
— Jarosław Loretz

Siódma dusza po kisielu
— Jarosław Loretz

Wąż zwany Hydrą
— Jarosław Loretz

Pół-wampiry i pół-Niemcy
— Jarosław Loretz

Kiedy rozum śpi, budzą się upiory
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.