Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii

10 filmów, w których izolacja bohaterów nie wyszła im na zdrowie

Esensja.pl
Esensja.pl
Narodowa kwarantanna trwa i nie wiadomo kiedy się zakończy. O tym, że zbyt długa izolacja może być równie niebezpieczna dla zdrowia izolowanych, niczym zarażenie się wirusem COVID-19, można przekonać się, sięgając po niżej wymienione filmy.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 filmów, w których izolacja bohaterów nie wyszła im na zdrowie

Narodowa kwarantanna trwa i nie wiadomo kiedy się zakończy. O tym, że zbyt długa izolacja może być równie niebezpieczna dla zdrowia izolowanych, niczym zarażenie się wirusem COVID-19, można przekonać się, sięgając po niżej wymienione filmy.
1. „Lśnienie” (reż. Stanley Kubrick)
Wydawać by się mogło, że Jack Torrance ma wymarzoną pracę na czas panującej obecnie pandemii. Musi jedynie pilnować hotelu położonego na odludziu. Przeprowadza się więc tam z rodziną i zamierza zakończyć pisanie książki. Niestety zło ukrywające się w pokoju nr 217 całkiem nim zawładnęło. Jaki był tego finał wie każdy miłośnik popkultury – ganianiem za rodziną z siekierą i szczerzeniem się przez wybitą w drzwiach dziurę.
2. „Lighthouse” (reż. Robert Eggers)
Pilnowanie latarni morskiej może nie jest również przyjemne, co pilnowanie hotelu, ale ostatecznie także w znaczny sposób ogranicza kontakt z innymi osobami. Zmiana przybywa raz na miesiąc. Przez ten czas trzeba radzić sobie samemu z pomocą towarzysza. Gorzej, kiedy jest nim arogancki i apodyktyczny Thomas Wake (genialny Willem Dafoe). Choć debiutujący na stanowisku latarnika Ephraim Winslow (Robert Pattinson w roli życia) również ma swoje za uszami. Starcie tych dwóch silnych osobowości powoduje iskrzenie jaśniejsze niż światło latarni.
3. „Ciemna gwiazda” (reż. John Carpenter)
A może polecieć w kosmos? Jasne, tam czekają na nas różne inne zagrożenia, ale przynajmniej nie musimy bać się pandemii. Tak, jak czterej astronauci, którzy od dwudziestu lat przemierzają niezmierzoną przestrzeń kosmiczną w celu likwidowania niestabilnych układów planetarnych. Niestety tak długi okres przebywania w towarzystwie tych samych osób zaczyna negatywnie wpływać na psychikę. W pewnym momencie można się całkiem zatracić, nie bardzo wiedząc, co jest jawą, a co złudzeniem. W efekcie życie zaczyna przypominać farsę, której mimowolnymi bohaterami są kosmiczni podróżnicy.
4. „Cloverfield Lane 10” (reż. Dan Trachtenberg)
Wracamy na Ziemię, choć pozostajemy w klimatach science fiction. Ciekawe, co wy byście pomyśleli, gdybyście nagle obudzili się w schronie przeciwatomowym, a koleś o aparycji Johna Goodmana oznajmiłby wam, że uratował was od ataku chemicznego, a wyjście na powierzchnię grozi śmiercią. Popadnięcie w obłęd gwarantowany. Zwłaszcza, że porywacz, który z początku jawi się niczym dobry wujek, zdradza objawy szaleństwa.
5. „Areszt domowy” (reż. Gerard Johnstone)
W sumie inwazja obcych nie jest potrzebna, by zostać uwięzionym w domu. Wystarczy decyzja sądu i zakaz jego opuszczania. Zawsze to lepiej, niż trafić do więzienia. Oczywiście, o ile nie siedzi się z pokręconą matką, która twierdzi, że rozmawia z duchami. W pewnym momencie samemu można zacząć je widzieć.
6. „Sala samobójców” (reż. Jan Komasa)
Izolację można wybrać także samemu. Zwłaszcza, kiedy się jest nadwrażliwym nastolatkiem, który zamiast konfrontacji z rzeczywistością, woli ukryć się w internecie. Niestety emocjonalny azyl, będący z początku oazą dla zagubionych dusz okazuje się pułapką, w którą wpada główny bohater. A wraz z nim cała jego rodzina, nie potrafiąca dotrzeć do zamkniętego w pokoju młodzieńca.
7. „Królik doświadczalny 4: Syrena w kanale” (reż. Hideshi Hino)
Ucieczkę od świata może przynieść także fantazja. Taka, jak znaleziona w kanale ściekowym syrena, którą główny bohater jednego z najbardziej odrażających obrazów w historii kina, przynosi do domu. Marzeniem mężczyzny jest stworzenie idealnego portretu pięknej kobiety o rybim ogonie. Jest z tym jednak problem, ponieważ zaczyna trawić ją dziwna choroba, która praktycznie zżera jej ciało. Obłęd gwarantowany.
8. „Na skraju szaleństwa” (reż. Josh Becker)
A co w sytuacji, kiedy szalonym jest się już na starcie, a dom wcale nie wydaje się najbezpieczniejszą kryjówką? Ten problem dotknął Hanka Stone’a (Ted Raimi), który boi się świata na zewnątrz mieszkania, jednocześnie samemu mając liczne omamy. Najczęściej związane z pająkami drążącymi mózg. Wygląda na to, że jedynym rozwiązaniem jest miłość, która zmusi bohatera do opuszczenia swojego azylu. Może to nie jest najlepsze panaceum w momencie pandemii, ale pozostaje nadzieja, że kwarantanna kiedyś się skończy.
9. „Okno na podwórze” (reż. Alfred Hitchcock)
Pozostając na kwarantannie ludziom przychodzą do głowy różne rzeczy. Kiedy znudzi się już oglądanie telewizji i dotrzemy do krańca internetu, pojawia się tęsknota za innymi ludźmi. Ponieważ nie można spotkać się z nimi bezpośrednio, zaczyna się to robić fortelem. Czyli podglądając sąsiadów przez lornetkę. Jest to łatwe zwłaszcza jeśli mieszka się na nowoczesnych osiedlach, gdzie budynki są pobudowane okno w okno. Niestety takie podglądactwo grozi odkryciem tajemnic, których się nie spodziewamy. I niekoniecznie musi chodzić o podejrzenie, że sąsiad zamordował swoją żonę.
10. „Gra Geralda” (reż. Mike Flanagan)
Cóż, bohaterka „Gry Geralda” na pewno chciałaby, aby ktoś podglądał jej łóżkowe przygody z mężem. Niestety, wybrali się na odludzie, gdzie można liczyć jedynie na pojawienie się wygłodniałego psa. Z początku wszystko wygląda normalnie. Mąż, Gerald nakłania żonę by dała się przykuć do łóżka kajdankami i w ten sposób urozmaica ich życie erotyczne. Problemy zaczynają się w momencie, kiedy mąż umiera na atak serca, a kluczyki znajdują się poza zasięgiem kobiety. Wtedy cienie zaczynają się zmieniać, a wyobraźnia zaczyna płatać figle, tak bardzo, że nie sposób odróżnić co jest rzeczywistością, a fikcją. Generalnie książka Stephena Kinga jest lepsza od ekranizacji, ale to dobra zachęta by po nią sięgnąć.
koniec
29 kwietnia 2020

Komentarze

01 V 2020   09:46:01

Do zestawienia dodałbym „Wstręt” Romana Polańskiego.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Podręczna salamandra
Jarosław Loretz

18 V 2020

Któż (z palaczy) by nie chciał darmowej zapalniczki? Wystarczy sięgnąć w trawę, złapać przebierające łapkami zwierzątko i otworzyć mu pyszczek…

więcej »

Weekendowa Bezsensja: Jak poradzić sobie z brakiem dostępu do fryzjera, czyli 10 filmów z niesfornymi włosami
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

13 V 2020

Kwestia zamkniętych zakładów fryzjerskich stała się w ostatnim czasie sprawą narodową. A jak z włosami radzi sobie popkultura? Przyjrzyjmy się, jakie są plusy (i minusy) unikania nożyczek.

więcej »

Z filmu wyjęte: Wytchnienie po meczu
Jarosław Loretz

11 V 2020

Po ciężkim meczu zawodnikowi należy się zasłużony odpoczynek. Niekiedy pojawia się jednak kłopot z interpretacją frazy „zasłużony"…

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Tegoż autora

Człowiek, który gapił się na rzeczy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

20 muzycznych wynalazków Listy Przebojów Trójki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ultimate zadyszka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wyspa tajemnic
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Smakowita przystawka przed głównym daniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Najlepszy komiks superbohaterski we wszechświecie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To nie ona była Ewą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie taki Goblin straszny…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 najlepszych filmów Stuarta Gordona
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Coraz bliżej Kajka i Kokosza
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.