Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Łyk ambrozji

Esensja.pl
Esensja.pl
No więc nie, to nie jest to, co myślicie. Choć z drugiej strony – faktycznie coś jest na rzeczy, zwłaszcza że to film francuski…

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Łyk ambrozji

No więc nie, to nie jest to, co myślicie. Choć z drugiej strony – faktycznie coś jest na rzeczy, zwłaszcza że to film francuski…
Pozwolę sobie odpuścić dokładniejsze opisywanie dzisiejszego kadru. Dla pewności jednak zaznaczę – widoczna po prawej stronie zdjęcia… nazwijmy to wypustka… należy do rośliny. Owszem, raczej nie ma co jej szukać w atlasach ziemskiej flory, ale mimo wszystko jest to roślina. Konkretnie małe drzewko.
Aczkolwiek tak, wszelkie skojarzenia z organami płciowymi nieroślinnymi są w tym przypadku jak najbardziej słuszne. W końcu cały film – a mówimy o nakręconej w 2017 roku francuskiej surrealistycznej grotesce „Les garçons sauvages”, czyli „Dzicy chłopcy” – jest oparty na więcej niż bezczelnych odniesieniach seksualnych oraz gęstej symbolice.
Już sam początek filmu stawia widza w dość niezręcznej sytuacji swoją niby alegorycznością, ale jednocześnie zatrważającą dosłownością. Wyspa Reunion, początek XX wieku. Pięciu chłopców, którzy wyjechali z nauczycielką w plener szykować przedstawienie według Szekspira, pod wpływem alkoholu rozbiera ją, przywiązuje do konia i masturbuje się na nią. Kłopot w tym, że koń ponosi i kobieta ginie, spadając z klifu. Co prawda cała piątka zostaje uniewinniona – miedzy innymi ze względu na ich zeznania, w których twierdzili, że nauczycielka ich spiła i generalnie molestowała seksualnie – ale rodzice decydują się nająć enigmatycznego Kapitana, by zabrał ich na wyspę, na której ponoć jest w stanie okiełznać każdego rozwydrzonego gówniarza. Jako dowód na skuteczność terapii wszędzie prowadza ze sobą uwiązanego do smyczy chłopca, który ongiś był gwałcicielem i podpalaczem, teraz zaś jest absolutnie potulny i w dodatku pięknie śpiewa. Na kutrze żaglowym Kapitan zakłada im obroże i przywiązuje sznurami do nadbudówki, zaś na wyspie – już trochę przytemperowanych – zostawia na trochę w szalonym, na wpół dżunglowym zagajniku, w którym centralne miejsce zajmuje drzewko z wypustkami strzykającymi mlecznym płynem…
Więcej może nie będę opisywał, bo zepsuję przyjemność z samodzielnego odkrywania meandrów zaproponowanej przez Bertranda Mandico fabuły, ale muszę ostrzec, że nie jest to raczej seans dla młodszych widzów. Z filmu wręcz wylewają się seksualne odniesienia, występuje też golizna, choć wszystko zostaje poddane w tak specyficznej formie, że nie sposób nazwać „Dzikich chłopców” erotykiem. To kino wybitnie artystyczne, nakręcone w czerni i bieli, z częścią scen – na ogół rojeń sennych – podanych w mocnych kolorach, co tylko potęguje ich wymowę. Wbrew pozorom cała historia ma jednak dodatkowe dno, które powoduje, że po seansie zostaje w głowie materiał do dłuższych przemyśleń.
Jedno jest pewne – film na pewno nie zostawia obojętnym.
koniec
22 czerwca 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wakacyjny leksykon filmów o żywych trupach: Część 1
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

2 VII 2020

Wakacje to czas, w którym można się oddać błogiemu odmóżdżeniu (oby nie za bardzo), a najlepiej to osiągnąć oglądając filmy o ożywionych pożeraczach mózgów. A że oferta w tym zakresie jest przeogromna, zaś, niestety, ilość nie idzie w parze z jakością, proponuję cykl prezentujący najciekawsze tytuły poświęcone zombie. W odcinku pierwszym o tym, jak to się zaczęło, czyli o dziełach George’a A. Romera.

więcej »

Nie przegap: Czerwiec 2020
Esensja

30 VI 2020

To chyba najobfitsze zestawienie recenzji w historii naszego cyklu. Sprawdźcie, czy a pewno czegoś nie przegapiliście!

więcej »

Z filmu wyjęte: Z języczkiem
Jarosław Loretz

29 VI 2020

Skoro już jesteśmy w tematach zahaczających o erotykę, warto poświęcić chwilę uwagi jednemu z bardzo użytecznych narzędzi, w jakie wyposażony jest każdy z nas – językowi.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy.

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Z języczkiem
— Jarosław Loretz

Styropianowa armata
— Jarosław Loretz

Uspokajacz ruchu
— Jarosław Loretz

Muzyka na kościach
— Jarosław Loretz

Historia obrazkowa
— Jarosław Loretz

Podręczna salamandra
— Jarosław Loretz

Wytchnienie po meczu
— Jarosław Loretz

Niezbędne wyposażenie robota
— Jarosław Loretz

Koleś, robisz to niewłaściwie!
— Jarosław Loretz

Ekologiczne obuwie
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Krok w dobrą złą stronę
— Jarosław Loretz

Zabiedzona flota: Nielotny
— Jarosław Loretz

Kryminalna grabież czasu
— Jarosław Loretz

Anioł w zielonych kaloszach
— Jarosław Loretz

Krótko o książkach: Wiedźma na słodko
— Jarosław Loretz

Nazwobójca
— Jarosław Loretz

Siódma dusza po kisielu
— Jarosław Loretz

Wąż zwany Hydrą
— Jarosław Loretz

Pół-wampiry i pół-Niemcy
— Jarosław Loretz

Kiedy rozum śpi, budzą się upiory
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.