Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Z języczkiem

Esensja.pl
Esensja.pl
Skoro już jesteśmy w tematach zahaczających o erotykę, warto poświęcić chwilę uwagi jednemu z bardzo użytecznych narzędzi, w jakie wyposażony jest każdy z nas – językowi.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Z języczkiem

Skoro już jesteśmy w tematach zahaczających o erotykę, warto poświęcić chwilę uwagi jednemu z bardzo użytecznych narzędzi, w jakie wyposażony jest każdy z nas – językowi.
Co prawda jakiś czas temu zajmowałem się już kwestią języka, ale wówczas chodziło raczej o jego ogólną giętkość i wygimnastykowanie. Dzisiaj natomiast proponuję leciutką perwersję, czyli lizanie za uchem. Językiem przynajmniej piętnastocentymetrowej długości. I to przez ducha, który – sądząc z wyrazu jego twarzy – być może narkotyzuje się aromatem pobieranym z głowy wybranej osoby. Pomijam w tym momencie kwestię, w której części ust może mieścić się tak długi i gruby zwój języka…
Kadr pochodzi z indonezyjskiego horroru „Pocong 2”, nakręconego na serio, co jest niezbyt częstym zjawiskiem w tamtejszym kinie, opanowanym przez kręcone taśmowo głupawki grozy. Jego fabuła jest całkiem sensowna, choć jej odbiór utrudnia brak jakichkolwiek napisów, uniemożliwiający zrozumienie niektórych niuansów intrygi. Ze względu na śmierć rodziców asystentka z uczelni przeprowadza się ze swoją młodszą, krnąbrną siostrą do mieszkania w świeżo wykończonym, choć generalnie pustym i wzbudzającym dreszcze apartamentowcu. Ponieważ jednak siostra twierdzi, że jest prześladowana w domu przez poconga, bohaterka idzie do przygodnego szamana z prośbą o otwarcie jej wewnętrznego oka, co pozwoli jej widzieć duchy. Co też się dzieje, choć niekoniecznie po jej myśli, widzi bowiem m.in. małe dziecko przyczepione do nogi kulawej profesor oraz kumpla lizanego po twarzy przez upiorzycę (tak, to z tej sceny pochodzi dzisiejszy kadr). Gdy wreszcie spostrzega nękającego siostrę poconga, znajduje też zakrwawioną bluzkę szkolną, nie należącą jednak do siostry, i zaczyna iść tropem makabrycznych zdarzeń sprzed lat. Bo teraz nie tylko musi rozwiązać zagadkę poconga, ale i odzyskać siostrę, ewidentnie uwięzioną poza naszym wymiarem.
„Pocong 2”, nakręcony w 2006 roku, nie jest może jakimś szczytowym osiągnięciem indonezyjskiej kinematografii, ogląda się jednak całkiem przyzwoicie – nie tylko ze względu na brak mrugnięć okiem do widza, ale również dlatego, że jego fabuła mocno odbiega od klasycznych schematów, jakimi karmią nas twórcy dominującego na rynku amerykańskiego i kanadyjskiego kina.
Zaś tak na marginesie – cyfra „2” przy tytule wcale nie oznacza, że był jakiś „Pocong” z numerkiem „1”. Owszem, pierwszy „Pocong” faktycznie powstał, ale ze względu na brutalne sceny jawnie nawiązujące do świeżych zamieszek antychińskich z 1998 roku1) został zakazany i ekipa, próbująca minimalizować straty, w kilka dni nakręciła „Poconga 2”.
koniec
29 czerwca 2020
1) W pierwsze dwa tygodnie maja 1998 roku ludność wielu indonezyjskich miast plądrowała i paliła sklepy należące do chińskiej mniejszości, doszło też do szeregu gwałtów i morderstw, zaś przynajmniej 10 tysięcy Chińczyków – choć według niektórych szacunków liczba ta mogła osiągnąć nawet sto tysięcy – uciekło z kraju, między innymi do Australii (echa tych zdarzeń można znaleźć m.in. w „Teranezji” Grega Egana).

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wakacyjny leksykon filmów o żywych trupach: Część 1
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

2 VII 2020

Wakacje to czas, w którym można się oddać błogiemu odmóżdżeniu (oby nie za bardzo), a najlepiej to osiągnąć oglądając filmy o ożywionych pożeraczach mózgów. A że oferta w tym zakresie jest przeogromna, zaś, niestety, ilość nie idzie w parze z jakością, proponuję cykl prezentujący najciekawsze tytuły poświęcone zombie. W odcinku pierwszym o tym, jak to się zaczęło, czyli o dziełach George’a A. Romera.

więcej »

Nie przegap: Czerwiec 2020
Esensja

30 VI 2020

To chyba najobfitsze zestawienie recenzji w historii naszego cyklu. Sprawdźcie, czy a pewno czegoś nie przegapiliście!

więcej »

Z filmu wyjęte: Łyk ambrozji
Jarosław Loretz

22 VI 2020

No więc nie, to nie jest to, co myślicie. Choć z drugiej strony – faktycznie coś jest na rzeczy, zwłaszcza że to film francuski…

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy.

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Łyk ambrozji
— Jarosław Loretz

Styropianowa armata
— Jarosław Loretz

Uspokajacz ruchu
— Jarosław Loretz

Muzyka na kościach
— Jarosław Loretz

Historia obrazkowa
— Jarosław Loretz

Podręczna salamandra
— Jarosław Loretz

Wytchnienie po meczu
— Jarosław Loretz

Niezbędne wyposażenie robota
— Jarosław Loretz

Koleś, robisz to niewłaściwie!
— Jarosław Loretz

Ekologiczne obuwie
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Krok w dobrą złą stronę
— Jarosław Loretz

Zabiedzona flota: Nielotny
— Jarosław Loretz

Kryminalna grabież czasu
— Jarosław Loretz

Anioł w zielonych kaloszach
— Jarosław Loretz

Krótko o książkach: Wiedźma na słodko
— Jarosław Loretz

Nazwobójca
— Jarosław Loretz

Siódma dusza po kisielu
— Jarosław Loretz

Wąż zwany Hydrą
— Jarosław Loretz

Pół-wampiry i pół-Niemcy
— Jarosław Loretz

Kiedy rozum śpi, budzą się upiory
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.