Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 sierpnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Prawdziwy nazista czasu się nie boi

Esensja.pl
Esensja.pl
Jak uczy nas film o zabójcy Hitlera, czas jest rzeczą względną. Wyobraźnia twórców też, sądząc i po tytule historii, i po jej zawartości.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Prawdziwy nazista czasu się nie boi

Jak uczy nas film o zabójcy Hitlera, czas jest rzeczą względną. Wyobraźnia twórców też, sądząc i po tytule historii, i po jej zawartości.
Na początek krótko o tym, co widać na dzisiejszym kadrze. Otóż możemy podziwiać na nim giermańskije czasy, znaczy się zegarek ręczny produkcji niemieckiej, przeznaczony dla oficerów wyższego szczebla. A ponieważ III Rzesza miała być wieczna, zamiast wskazówek zegarek posiada… obrotową swastykę. Twórcy na pewno mieli coś na myśli tworząc takie kuriozum, trudno jednak zgadnąć, co konkretnie. Bo widoczny na zdjęciu zegarek jest tylko czubkiem góry lodowej.
Ta góra lodowa zwie się „The Man Who Killed Hitler and Then the Bigfoot”, czyli „Człowiek, który zabił Hitlera i Wielką Stopę”. Na pierwszy rzut oka tytuł jest całkiem zabawny. Kłopot w tym, że jednocześnie przedstawia on kompletną zawartość obrazu, nie zostawiając najmniejszego marginesu na wyobraźnię widza. Nasz bohater rzeczywiście zabija Hitlera – choć nie będę wyjawiał, w jaki sposób i jaki to miało wpływ na dalsze losy wojny, bo przecież coś muszę zostawić w niedopowiedzeniu – a po latach, już na emeryturze, dostaje zlecenie odstrzelenia Wielkiej Stopy, w związku z czym pakuje manatki i jedzie wykonać zadanie. Ten wyjazd i trwające może kwadrans polowanie w zasadzie kończą film, nie ma się więc co łudzić na wyszukaną, wielopiętrową fabułę. Owszem, bywa dowcipnie, bywa wrednie, ale jednak trudno opędzić się od wrażenia, że reżyser i zarazem scenarzysta – o swojsko brzmiącym nazwisku: Robert D. Krzykowski – przekombinował i zamiast smacznego pastiszu grającego na motywach tandetnego kina lat 50. i 60. upichcił pretensjonalną wydmuszkę. I zrobił to wyłącznie po to, by użyć fikuśny tytuł, który kiedyś tam, jeszcze w szkole, sobie wymyślił.
Najciekawsze w tym wszystkim jest zaś to, że ten film ogląda się bardzo przyzwoicie. Doskonale wykonany od strony technicznej, do tego świetnie zagrany (w roli głównej Sam Elliott!) – potrafi utrzymać przy ekranie. Po seansie jednak nieuchronnie pojawia się pytanie – co autor miał na myśli, racząc nas taką historią…?
koniec
20 lipca 2020

Komentarze

23 VII 2020   15:33:03

Żeby ona chociaż miała "jedną nóżkę bardziej" to ten zegarek mógłby pokazywać chociaż zbliżoną godzinę, a tak...

24 VII 2020   11:13:35

Sprawdziłby się jeszcze jako minutnik. Maznąć kropkę na jednym z ramion i podczepić pod detonator. ;)

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Piękno w pełnej krasie
Jarosław Loretz

3 VIII 2020

Pies, piękna kobieta, eleganckie pismo – co mogłoby pójść nie tak z okładką? No cóż, wszystko…

więcej »

Nie przegap: Lipiec 2020
Esensja

31 VII 2020

Jak spędziliśmy pierwszą połowę wakacji? Jak zwykle, pisząc recenzje.

więcej »

Wakacyjny leksykon filmów o żywych trupach. Część 5
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

30 VII 2020

Ponieważ temat poprzedniego odcinka „Wakacyjnego Leksykonu…” nie został jeszcze należycie wyczerpany, zapraszam na uzupełniające zestawienie najlepszych czarnych komedii o żywych trupach.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. W pogoni za Amy.

Do sedna:

Kevin Smith. W pogoni za Amy.
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu.
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Piękno w pełnej krasie
— Jarosław Loretz

Czasy dla okrasy
— Jarosław Loretz

Dekoracja z Neptuna
— Jarosław Loretz

Z ułańską fantazją
— Jarosław Loretz

Z języczkiem
— Jarosław Loretz

Łyk ambrozji
— Jarosław Loretz

Styropianowa armata
— Jarosław Loretz

Uspokajacz ruchu
— Jarosław Loretz

Muzyka na kościach
— Jarosław Loretz

Historia obrazkowa
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Wątpliwa reklamówka
— Jarosław Loretz

Krok w dobrą złą stronę
— Jarosław Loretz

Zabiedzona flota: Nielotny
— Jarosław Loretz

Kryminalna grabież czasu
— Jarosław Loretz

Anioł w zielonych kaloszach
— Jarosław Loretz

Krótko o książkach: Wiedźma na słodko
— Jarosław Loretz

Nazwobójca
— Jarosław Loretz

Siódma dusza po kisielu
— Jarosław Loretz

Wąż zwany Hydrą
— Jarosław Loretz

Pół-wampiry i pół-Niemcy
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.