Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 października 2020
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Jubileuszowe balony

Esensja.pl
Esensja.pl
Dziś 150. odcinek cyklu, w związku z czym proponuję grupowe puszczanie balonów. Czarnych, żeby nie było zbyt szablonowo.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Jubileuszowe balony

Dziś 150. odcinek cyklu, w związku z czym proponuję grupowe puszczanie balonów. Czarnych, żeby nie było zbyt szablonowo.
Dzisiejszy kadr przedstawia grupę osób zaopatrzonych w czarne balony. Dosłownie kilka sekund później balony pofruną w niebo przez otwór wycięty w dachu osobliwej konstrukcji, przypominającej betonową altanę.
Tak, powyższa scena przedstawia ostatnią fazę pogrzebu. Jest jednak o tyle nietypowa, że większość firm – a nie jest ich znowu tak dużo, przy czym oczywiście mówimy o zagranicy – jeśli już oferuje puszczanie balonów, to raczej w wesołych kolorach. W końcu mają być wyrażeniem miłości wobec zmarłego, metaforą jego ulatującego ducha i swego rodzaju formą ostatecznego pożegnania. Wśród dostępnych opcji jest m.in. napisanie na powierzchni balonu wiersza, sentencji, motta czy po prostu słowa wyrażającego stosunek emocjonalny do zmarłego, wypuszczenie balonów ze specjalnej maszynki, a także zamiana klasycznej wstążki na ekologiczną z rafii. Posiadaniem w ofercie balonów w kolorze czarnym nikt się jednak nie afiszuje. Ciekawe, kiedy do nas dojdzie moda na puszczanie balonów na pogrzebie…
Zaś co do filmu, z którego pochodzi kadr – jest to „The Lodge”, czyli „Domek w górach”. Obraz powstał w roku 2019 i zasadniczo jest klasyfikowany jako horror, choć jest to nadużycie, bo straszenia nie ma w nim prawie wcale. Tak naprawdę jest to dramat obyczajowy, z lekką domieszką mrocznego klimatu, balansującego na krawędzi grozy. Gdy dziennikarz obwieszcza będącej z nim w separacji żonie, że zamierza wystąpić o rozwód i poślubić młodszą kobietę, żona strzela sobie w łeb, zostawiając dwójkę dzieci – 12-letnią córkę i 17-letniego syna. Opiekę nad nimi przejmuje ich ojciec, choć nie do końca jest mu to na rękę ze względu na obłożenie pracą oraz jawną niechęć dzieci w stosunku do niewiele starszej od nich macochy, obwinianej przez nich o śmierć matki. Na Boże Narodzenie postanawia więc wzmocnić rodzinne więzy poprzez wspólny wyjazd do położonego w głuszy domu. Pech chciał, że praca wzywa i przed upływem doby musi wracać na parę dni do cywilizacji. Początkowo nic nie wskazuje na najmniejsze problemy, ale któregoś ranka okazuje się, że nie ma prądu, komórki są martwe, data w kalendarzu jest dziwna, a do tego próżno szukać rzeczy, z którymi cała czwórka przyjechała. Gorzej, że wsiąkają też pigułki macochy. A ma ona lekkie problemy z głową od czasu, gdy dekadę wcześniej jej ojciec i wszyscy członkowie prowadzonej przezeń sekty popełnili grupowe samobójstwo. Wszyscy prócz niej…
„Domek w górach” jest rewelacyjny od strony technicznej. Ma przepiękne zdjęcia, wspaniałe plenery, jest dobrze zagrany i więcej niż przyzwoicie zilustrowany muzycznie. Nie ma co tez narzekać na reżyserię, rytm narracji gładko bowiem wpycha całą historię w mroczny, fatalistyczny klimat osamotnienia, desperacji i zwątpienia. Również finał jest smakowity, choć zarazem nie aż tak trudny do przewidzenia. Jest tylko jeden kłopot – zaczyn intrygi. Postępowanie ojca jest tak nieodpowiedzialne i niezrozumiałe (zostawienie w absolutnej głuszy dwójki nastoletnich dzieci pod opieką znienawidzonej przez nich, niestabilnej emocjonalnie kobiety, i to z dostępem do broni), że im dalej w opowieść, tym mocniej ciśnie abstrakcyjność całej sytuacji. A szkoda.
koniec
21 września 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Ogień (bez)nadziei
Jarosław Loretz

19 X 2020

Bywają filmy tak tanie, że aktorzy nie mieli nawet na zapałki…

więcej »

Z filmu wyjęte: Skrawkowy rekin
Jarosław Loretz

12 X 2020

Co wyjdzie, jak skrzyżować monstrum Frankensteina z rekinem? Otóż… Jak to, co to za pomysł? Jak każdy inny! Wystarczy sypnąć kasą na porządne efekty specjalne i już mamy wyśmienitą rozrywkę! Gdyby zaś kasy zabrakło…

więcej »

Z filmu wyjęte: Pośladkowampiry, czyli jak nie być oryginalnym
Jarosław Loretz

5 X 2020

Niektórzy z twórców mają takie parcie na oryginalność, że kończy się to absolutną katastrofą. Zwłaszcza w przypadku mikroskopijnego budżetu.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Ogień (bez)nadziei
— Jarosław Loretz

Skrawkowy rekin
— Jarosław Loretz

Pośladkowampiry, czyli jak nie być oryginalnym
— Jarosław Loretz

Poznaj wiek wampira po słojach jego
— Jarosław Loretz

By przyszłe pokolenia spały spokojnie
— Jarosław Loretz

Obiekt adoracji
— Jarosław Loretz

Bo był niegrzeczny
— Jarosław Loretz

Nakarm żabę
— Jarosław Loretz

UFO w splątanej sieci
— Jarosław Loretz

Recepcja nadzorcza
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Podboje i wyboje
— Jarosław Loretz

Wątpliwa reklamówka
— Jarosław Loretz

Krok w dobrą złą stronę
— Jarosław Loretz

Zabiedzona flota: Nielotny
— Jarosław Loretz

Kryminalna grabież czasu
— Jarosław Loretz

Anioł w zielonych kaloszach
— Jarosław Loretz

Krótko o książkach: Wiedźma na słodko
— Jarosław Loretz

Nazwobójca
— Jarosław Loretz

Siódma dusza po kisielu
— Jarosław Loretz

Wąż zwany Hydrą
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.