Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Prehistoria, panie dzieju

Esensja.pl
Esensja.pl
Kiedy to było, gdy polski sprzęt elektroniczny wędrował w świat, pomagając nawet tworzyć… roboty.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Prehistoria, panie dzieju

Kiedy to było, gdy polski sprzęt elektroniczny wędrował w świat, pomagając nawet tworzyć… roboty.
No dobrze, trochę przesadziłem w zajawce, bo wspomniane roboty były filmowe, a nie rzeczywiste. Ale nadal – polski sprzęt komputerowy na dużym ekranie, i to wspomagający konstruowanie robotów, to całkiem miłe zaskoczenie. Jak widać na załączonym kadrze, w proces twórczy uwikłany był monitor – czy raczej terminal, w skład którego wchodziła także klawiatura o uroczo niebieskich klawiszach – o oznaczeniu MERA 7910. Sprzęt należał do serii 7900, na którą zabrzańskie Zakłady Urządzeń Komputerowych Mera-Elzab nabyły u schyłku lat 70. licencję od szwedzkiej firmy Stansaab Elektronik AB, i jeszcze w pierwszej połowie lat 80. stanowił rodzimy hit eksportowy. Oczywiście w strefie oddziaływania RWPG.
Uwidoczniony na zdjęciu egzemplarz znalazł nabywcę w Czechosłowacji, doczekując się wystąpienia – przez krótką chwilkę – w wyprodukowanym w 1983 roku filmie ‘Babicky dobijejte presne!’, wyświetlanym w naszych kinach jako „Elektroniczne babcie”. Jego głównymi bohaterami jest małżeństwo obdarzone parką nie dających się okiełznać dzieci. Zahukani, bez wolnej chwili dla siebie (na czym mocno cierpi kariera zawodowa męża, skrzypka z filharmonii), z coraz większą zazdrością patrzą na sąsiadów, którzy kupili sobie zrobotyzowane babcie. Jedni ciągle imprezują, a drudzy mają mnóstwo czasu do zagospodarowania, bo robot nie tylko sprząta i gotuje, ale też dba o zdrowie syna. Małżeństwo w końcu nie wytrzymuje i też nabywa sobie elektroniczną babcię – oczywiście najnowszego, najbardziej wypasionego modelu. Niestety, dość szybko przekonują się, że wybór niektórych opcji – jak choćby egzotycznych potraw czy forsownego rozwijania talentów – był sporym błędem, i to trudnym do naprawy ze względu na to, że jakiekolwiek zmiany w oprogramowaniu będzie można przeprowadzić najwcześniej po upływie roku. Prawdziwe kłopoty zaczynają się jednak dopiero z chwilą, gdy okazuje się, że ich babcia i babcia sąsiadów rozkręcają swego rodzaju podjazdową wojnę, która przysparza coraz większych zniszczeń.
Film jest dość pogodny i posiada szereg nietuzinkowych pomysłów oraz przyjemnych scen, aczkolwiek jako komedia sprawdza się raczej przeciętnie. Co jest o tyle rozczarowujące, że historia naprawdę miała duży potencjał i zdawałoby się, że można z niej było wykrzesać znacznie, znacznie więcej. Jednak nawet w tym kształcie, jaki „Elektroniczne babcie” finalnie przyjęły, jest to rozrywka nadal potrafiąca przynieść więcej niż odrobinę przyjemności.
Aha – jak by co, Mera-Elzab jako jedna z nielicznych firm elektronicznych epoki PRL wciąż istnieje i ma się całkiem dobrze. Obecnie zwie się po prostu Elzab i specjalizuje się w produkcji kas fiskalnych, kas samoobsługowych i ogólnie sprzętu do obsługi sklepów.
koniec
12 kwietnia 2021

Komentarze

« 1 2 3 4
21 IV 2021   10:29:17

Dosko; od teraz zacznę chyba nie tylko, jak często, zaliczać muminki do trolli, ale i na odwrót :D

24 IV 2021   18:39:49

@Achika- mam nadzieję, że odpowiedzią było "przywołujemy Małą Mi", albo przynajmniej Bukę.

« 1 2 3 4

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Trochę nam nie wyszło
Jarosław Loretz

18 X 2021

Dzisiaj trochę grozy. W kwestii efektów specjalnych.

więcej »

Z filmu wyjęte: Polecieć sobie po kulki
Jarosław Loretz

11 X 2021

Można nakręcić „Ad Astra” z gwiazdorską obsadą za 90 milionów dolarów, ale można podobną historię zaserwować też w cenie wakacji na Balearach. Oczywiście niski budżet niesie za sobą łatwo zauważalne konsekwencje…

więcej »

Z filmu wyjęte: Duchy na dorobku
Jarosław Loretz

4 X 2021

W dalekiej Tajlandii duchy też muszą zarobić jakoś na swoje utrzymanie. Szczególnie łatwo mają te posiadające wyuczony (za życia) zawód – na przykład dentyści.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Trochę nam nie wyszło
— Jarosław Loretz

Polecieć sobie po kulki
— Jarosław Loretz

Duchy na dorobku
— Jarosław Loretz

Więzienie marzeń
— Jarosław Loretz

Czternaście lat po zniszczeniu Los Angeles
— Jarosław Loretz

Spiski, wszędzie spiski
— Jarosław Loretz

Jubileusz w złocie
— Jarosław Loretz

Meandry amerykańskiego budownictwa
— Jarosław Loretz

Westchnienie za starymi kamienicami
— Jarosław Loretz

Pożeglować ku obłokom
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Danie w średnim stanie
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2020 (4/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2020 (3/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2020 (2/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2020 (1/4)
— Jarosław Loretz

Podboje i wyboje
— Jarosław Loretz

Wątpliwa reklamówka
— Jarosław Loretz

Krok w dobrą złą stronę
— Jarosław Loretz

Zabiedzona flota: Nielotny
— Jarosław Loretz

Kryminalna grabież czasu
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.