Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 czerwca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Kto bogatemu zabroni...

Esensja.pl
Esensja.pl
Miarę bogactwa kraju można mierzyć po tym, czego się używa jako zakładek w czytanych książkach. U nas na ogół jest to jakiś śmietek, a w USA…?

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Kto bogatemu zabroni...

Miarę bogactwa kraju można mierzyć po tym, czego się używa jako zakładek w czytanych książkach. U nas na ogół jest to jakiś śmietek, a w USA…?
Dzisiejszy kadr przedstawia burżuazyjnego amerykańskiego czytelnika, który jeszcze nie podpala papierosa czy cygara studolarówką, ale już ma tendencję do używania oficjalnego środka pieniężnego jako zakładki. No dobrze, jest to tylko jeden dolar, ale przecież od czegoś trzeba zacząć. Z drugiej strony jednak – być może używanie dolarówek jako zakładek świadczy o mocno zauważalnej dewaluacji amerykańskiego pieniądza. W końcu taki dolar z 1913 roku miał siłę nabywczą aktualnych 27 dolarów. Różnica duża. Choć mniejsza, jeśli porównać dolara bliższego naszej epoce, bo dolar z najlepszego 1974 roku wart jest obecnie 5,42 dolara. A żeby pokazać na konkretnym przykładzie – hamburger w 1970 roku kosztował w USA oszałamiające 18 centów, podczas gdy dzisiaj trzeba już na niego wyłożyć 2,5 do 3 dolarów.
Film, z którego pochodzi ten kadr, to „Mandy” z 2018 roku, absolutnie pretensjonalne, [biiip] ahtystyczne [biiip], którego nie sposób jednoznacznie zaszufladkować. Jest to rodzaj utopionego w szkarłacie halucynacyjnego tripu, wytwarzającego odrealniony klimat rąbanki w rytm ponurej muzyki. Żeby jednak go docenić, to trzeba najpierw przetrwać dramatycznie pustą pierwszą połowę filmu, w której główne zajęcie aktorów to chodzenie i patrzenie w ekran. Dopiero druga część chwyta za migdałki, śledzionę i ścięgno Achillesa za jednym zamachem. Ta druga połowa jest wyjątkowo mocna, pokrętna i bogata interpretacyjnie. A o co w ogóle w tym wszystkim chodzi? Ano członkowie malutkiej sekty (guru z małym narządem, dwie kochanki i czterech pomagierów) wzywają gang czterech motocyklistów, żeby władowali się do posadowionego w leśnej głuszy domku i obezwładnili żyjących tam małżonków, bo kobieta wpadła w oko guru. Następnie sekta narkotyzuje kobietę (poprzez użądlenie owadem), ale że ta histerycznie wyśmiewa walory krocza guru, zostaje na oczach męża żywcem spalona w worku. Mąż naturalnie poprzysięga zemstę i gdy tylko się uwolni, zaczyna gromadzić broń, a potem tropić niegodziwców. Robi się krwawo, posępnie, a chwilami po prostu dziwnie. Świetnie tutaj współgrają ciemne, głównie nocne zdjęcia z chętnie topionym w szkarłacie krajobrazem i wiszącymi nisko wielgachnymi planetami, całość zaś oblewa wolna i mroczna muzyka, w tak której mści się Cage ubabrany krwią jak demon zemsty. Ach, no tak, nie powiedziałem, że męża gra Nicolas Cage. Owszem, gra. Znaczy robi twarz. Ale w połączeniu z pozostałymi frykasami wizualnymi i dźwiękowymi, to się w pewnym momencie faktycznie zaczyna oglądać z niezdrową fascynacją.
Niby nie ma tu fantastyki, a film bez sensu próbuje udawać artystyczne dzieło, ale mimo wszystko polecam „Mandy”. Z pewnością nie pozostawia obojętnym. Ciekawe, jak duża część tej psychodelii pochodzi od jednego z producentów, czyli włochatostopego Elijaha Wooda.
Aha – dla dociekliwych, którzy chcą wiedzieć, w jakiej to konkretnie książce tkwi zakładka. Otóż jest to „Seeker of the Serpent’s Eye” Lenory Tor. Chyba nie będzie zaskoczeniem, jak powiem, że to książka najzupełniej fikcyjna?
koniec
7 czerwca 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Trzy cięcia: Adam Mularczyk. Komik o twarzy zbrodniarza
Sebastian Chosiński

12 VI 2021

Trzy. I tylko trzy! Czasami z kilkunastu, często z kilkudziesięciu, niekiedy nawet z kilkuset. Trzy role – nie zawsze najlepsze, ale za to najbardziej charakterystyczne. Role niekiedy zapomniane, lecz na pewno godne ocalenia.

więcej »

Nie przegap: Maj 2021
Esensja

31 V 2021

Jeśli szukacie lektury na nadchodzący długi weekend to sprawdźcie, czy coś ciekawego nie ukazało się na naszych łamach w maju.

więcej »

Z filmu wyjęte: Gdy puszka z piwem rzuca się do aorty
Jarosław Loretz

31 V 2021

Gdy brakuje pomysłów, zawsze można sięgnąć po mniej konwencjonalne metody straszenia. Bo kto by pomyślał, żeby puszka piwa próbowała nam utoczyć krwi…

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Gdy puszka z piwem rzuca się do aorty
— Jarosław Loretz

Łuszczyca grozy
— Jarosław Loretz

Wilkołaka czas zacząć (znowu)
— Jarosław Loretz

Zważaj na prędkość!
— Jarosław Loretz

Wsiąść do pociągu… i nie móc wyjechać
— Jarosław Loretz

Szybciej niż światło
— Jarosław Loretz

Uwaga na roboty domowe
— Jarosław Loretz

Prehistoria, panie dzieju
— Jarosław Loretz

A na co mi ta noga…
— Jarosław Loretz

Kosmiczny wędkarz
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Pożegnania 2020 (4/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2020 (3/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2020 (2/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2020 (1/4)
— Jarosław Loretz

Podboje i wyboje
— Jarosław Loretz

Wątpliwa reklamówka
— Jarosław Loretz

Krok w dobrą złą stronę
— Jarosław Loretz

Zabiedzona flota: Nielotny
— Jarosław Loretz

Kryminalna grabież czasu
— Jarosław Loretz

Anioł w zielonych kaloszach
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.