Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 5 lutego 2023
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Kamień u szyi

Esensja.pl
Esensja.pl
Pogoń za modnymi krawatami przybiera niekiedy formy co najmniej niezwykłe. Na przykład gdy mała, srebrna szpilka już nie wystarcza…

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Kamień u szyi

Pogoń za modnymi krawatami przybiera niekiedy formy co najmniej niezwykłe. Na przykład gdy mała, srebrna szpilka już nie wystarcza…
Ponieważ ostatnio były ciągle tylko knoty i potknięcia, przez kilka następnych odcinków postaram się podrzucać pomysły i ujęcia jeśli nie ciekawe, to chociaż nietuzinkowe. Zacznę więc od czarnego, obłego przedmiotu, który oczywiście nie jest żadną ozdobą męskiej kreacji, a… urządzeniem – tzw. pieczęcią – do wyrywania dusz. Przykłada się to to do klatki piersiowej wybranej osoby, pociąga do siebie i ziut! Dusza – w formie czarnego dymnego węża ze światełkiem na końcu – już jest zassana i cieszy oko kolekcjonera z krainy smołą i magmą płynącej.
Oczywiście sprawa jest z jednej strony prosta, bo urządzeniem – a istnieje ich kilka – może posługiwać się każdy zwykły człowiek, ale z drugiej – formalnie używają go osoby związane kontraktem z demonami, bo i pieczęć jest własnością demonów. Co więcej, istnieje też anielska wersja pieczęci, ale o sposobie jej działania niewiele da się powiedzieć. Pewne jest tyle, że obie wersje – anielska i demoniczna – stanowiły pierwotnie jedność i służyły do innych celów niż wydzieranie dusz rozmaitym nieszczęśnikom.
To może w końcu dwa słowa o samym filmie i jego fabule. Otóż koncept pieczęci pochodzi z dość świeżej, niedrogiej produkcji o w miarę oczywistym tytule: „Soul Hunters”, czyli „Łowcy dusz”. Obraz wszedł do dystrybucji w 2019 roku i opowiada o najemniku, który na zlecenie demonicy wyrywa opisaną pieczęcią dusze osobom, które z tęże demonicą zawarły kontrakt na jakieś diabelskie rzeczy w rodzaju bogactwa, zdrowia czy nie sikającego po kątach mieszkania kota. Ponieważ kontrakt to rzecz święta (czy nieświęta, ciężko dobrać tu odpowiednią terminologię), zerwać przed czasem może go jedynie człowiek – i już wiadomo, dlaczego demon musi się wysługiwać osobą trzecią. I tu pojawia się kłopot. Bo o ile „nasz” najemnik grzecznie oddaje pieczęć z zassanymi duszami demonicy, to inny, nieuczciwy (można w ogóle być nieuczciwym wobec demona?), odsysa z dusz zupełnie przypadkowe osoby, kumulując w pieczęci moc i szykując jakiś brudny numer bohaterowi. W ramach rozliczeń za tragiczne zdarzenie z przeszłości. Tu na scenę wchodzi anioł o dość bezsensownym imieniu Ativus, wręcza „naszemu” najemnikowi niebiańską pieczęć i – w celu usunięcia mordującego ludzi wolnego strzelca, który bruździ tak demonom, jak i aniołom – zaleca współpracę z pewną kobietą.
Tu się zatrzymam ze streszczeniem, ale zaznaczę, że w dalszej części fabuły pojawia się nawet Lucyfer we własnej osobie. Co może nie było zbyt dobrym pomyśle przy tak skromnym budżecie.
I wszystko pięknie, tyle że… film jest po prostu kiepski. Owszem, ma dobry pomysł, sensownie skomplikowaną fabułę i sympatycznych bohaterów, ale wszystko w nim jest zatopione w mli-mli – akcja jest stonowana i ugrzeczniona, walki śmiesznie ostrożne i nieszybkie, rozmowy kulturalne nawet w sytuacjach, w których Gandhi rzucałby klasycznymi przecinkowcami, a gra aktorska gładka i średnio angażująca, z okrągłymi, lekko łopatologicznymi dialogami. Szkoda zmarnowanej szansy.
I tak, jeśli przypadkiem zastanawialiście się, co wam przypomina z wyglądu pieczęć – zaiste, prawdopodobnie jest to po prostu oklejona czymś i pociągnięta grubo czarnym lakierem komputerowa myszka…
koniec
28 listopada 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nie przegap: Styczeń 2023
Esensja

31 I 2023

Oto pierwszy tegoroczny przegląd recenzji.

więcej »

„Kobra” i inne zbrodnie: Major Downar na tropie
Sebastian Chosiński

31 I 2023

Dzisiaj aż trudno w to uwierzyć, ale peerelowska kinematografia kompletnie zmarnowała popkulturowy potencjał tkwiący w postaci wykreowanego przez Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego oficera MO Stefana Downara. Był on bohaterem kilkudziesięciu „powieści milicyjnych”, a na ekranie pojawił się zaledwie raz – w będącej adaptacją „Gościa z Londynu” zrealizowanej w ramach Teatru Sensacji „Kobra” „Śmierci w samochodzie”.

więcej »

Z filmu wyjęte: Beczka bezpieczeństwa
Jarosław Loretz

30 I 2023

Gdy pojawia się zagrożenie, należy wejść do małego, ciemnego, w miarę szczelnie zamkniętego pomieszczenia. Nic nie szkodzi, jeśli na zewnątrz będzie wystawać tyłek. Strusie tak robią i nie narzekają.

więcej »

Polecamy

Beczka bezpieczeństwa

Z filmu wyjęte:

Beczka bezpieczeństwa
— Jarosław Loretz

Pomsta na ufokach
— Jarosław Loretz

Zupa jednak wyszła za słona
— Jarosław Loretz

Ogień domowy
— Jarosław Loretz

Dom światła
— Jarosław Loretz

Chcesz mieć jeszcze jeden pokój? To kilof w dłoń!
— Jarosław Loretz

Escher w praktyce
— Jarosław Loretz

Porcelana po babci
— Jarosław Loretz

Urok zła
— Jarosław Loretz

Kamień u szyi
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Z tego cyklu

Beczka bezpieczeństwa
— Jarosław Loretz

Pomsta na ufokach
— Jarosław Loretz

Zupa jednak wyszła za słona
— Jarosław Loretz

Ogień domowy
— Jarosław Loretz

Dom światła
— Jarosław Loretz

Chcesz mieć jeszcze jeden pokój? To kilof w dłoń!
— Jarosław Loretz

Escher w praktyce
— Jarosław Loretz

Porcelana po babci
— Jarosław Loretz

Urok zła
— Jarosław Loretz

Mielolot z wytrzeszczem
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Orient Express: Potwór grubszego kalibru
— Jarosław Loretz

Orient Express: Tanie lokum z haczykiem
— Jarosław Loretz

Z bachorami trzeba ostro
— Jarosław Loretz

W Indiach też straszy
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2021 (4/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2021 (3/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2021 (2/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2021 (1/4)
— Jarosław Loretz

Jak dobrze nam mutantem być
— Jarosław Loretz

Danie w średnim stanie
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.