Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Niall Johnson
‹Wszystko zostaje w rodzinie›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWszystko zostaje w rodzinie
Tytuł oryginalnyKeeping Mum
Dystrybutor Monolith
Data premiery17 lutego 2006
ReżyseriaNiall Johnson
ZdjęciaGavin Finney
Scenariusz
ObsadaRowan Atkinson, Kristin Scott Thomas, Maggie Smith, Patrick Swayze, Tamsin Egerton, Toby Parkes
MuzykaDickon Hinchliffe
Rok produkcji2005
Kraj produkcjiWielka Brytania
Czas trwania103 min
WWW
Gatunekkomedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Halo, chciałbym nawiązać dialog: Wszystko zostaje w rodzinie

Esensja.pl
Esensja.pl
Piotr Dobry, Bartosz Sztybor
Po obejrzeniu filmu Nialla Johnsona, chłopakom zamarzyła się nowa wersja tegoż (filmu, nie Johnsona). Najlepiej w reżyserii Tima Burtona, Petera Jacksona lub... Amarota. W dzisiejszym odcinku: „Wszystko zostaje w rodzinie”. Piotr Dobry ocenił film na 50%, a Bartosz Sztybor zupełnie odwrotnie: na 40%.

Piotr Dobry, Bartosz Sztybor

Halo, chciałbym nawiązać dialog: Wszystko zostaje w rodzinie

Po obejrzeniu filmu Nialla Johnsona, chłopakom zamarzyła się nowa wersja tegoż (filmu, nie Johnsona). Najlepiej w reżyserii Tima Burtona, Petera Jacksona lub... Amarota. W dzisiejszym odcinku: „Wszystko zostaje w rodzinie”. Piotr Dobry ocenił film na 50%, a Bartosz Sztybor zupełnie odwrotnie: na 40%.

Niall Johnson
‹Wszystko zostaje w rodzinie›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWszystko zostaje w rodzinie
Tytuł oryginalnyKeeping Mum
Dystrybutor Monolith
Data premiery17 lutego 2006
ReżyseriaNiall Johnson
ZdjęciaGavin Finney
Scenariusz
ObsadaRowan Atkinson, Kristin Scott Thomas, Maggie Smith, Patrick Swayze, Tamsin Egerton, Toby Parkes
MuzykaDickon Hinchliffe
Rok produkcji2005
Kraj produkcjiWielka Brytania
Czas trwania103 min
WWW
Gatunekkomedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Co dwa tygodnie Dobry i Sztybor prowadzą dialog. Zazwyczaj rozmowa tyczy filmów. Różnych filmów. Z Europy i Azji. Z ogromnych wytwórni hollywoodzkich i malutkich siedlisk niezależności. Z początków kinematografii i aktualnych repertuarów. Z rąk uznanych reżyserów i raczkujących artystów. Z białymi uczniakami gwałcącymi szarlotki i czarnymi buntownikami grającymi w kosza. Z Rutgerem Hauerem i bez niego.
Piotr Dobry: W ten weekend do kin w USA wchodzi brytyjska komedia Nialla Johnsona „Wszystko zostaje w rodzinie”. My mieliśmy ją na ekranach już w lutym. Czy według Ciebie jest to pozycja godna odnotowania?
Bartosz Sztybor: Jeśli można odnotowywać wyjątkowo skopane pomysły, to chyba tak... jest godna odnotowania.
PD: Wiesz, czasem żałuję, że nie istnieje instytucja, która miałaby prawo, a nawet nakaz, dawać te skopane pomysły do realizacji raz jeszcze, ale tym razem wyłącznie uznanym twórcom.
BS: No właśnie. Tutaj od razu przychodzi na myśl Tim Burton, który mógłby zrobić z bardzo ciekawego pomysłu niesamowicie oryginalny film. A tak, jest jak jest.
PD: Dlaczego Burton, a nie na przykład Peter Jackson? Więcej materiału nadaje się tu przecież na komediowe gore a la „Martwica mózgu” (wyobraź sobie skórę z policzka Maggie Smith wpadającą do zupy!) niż na firmowe burtonowe wizje. Ewentualnie John Waters, bo nie uwierzę, że Russo i Johnson (autorzy scenariusza) nie inspirowali się „W czym mamy problem?”.
BS: John Waters raczej nie, bo tutaj bliżej do makabry (na Jacksona się zgadzam) niż groteski (dlatego Waters odpada). Ale ta makabra też nie powinna być ewidentna jak w „Martwicy”, a bardziej... powiedzmy poetycka jak w „Sleepy Hollow”, dlatego widziałbym tu Burtona. W ogóle wydaje mi się, że on najlepiej połączyłby te życie codzienne (sfera rzeczywista) i życie za zasłonami, czyli morderstwa (sfera fantastyczna).
PD: Ja bym jednak chciał zobaczyć Maggie Smith w akcji z kosiarką do trawy czy sokowirówką. Poetyckość, przy zachowaniu angielskości, mogłaby nudzić. Bardziej więc Burton z „Soku z żuka” czy „Dużej ryby” (sfera rzeczywista na pozór normalna, a fantastyczna wyolbrzymiona, ekscentryczna, kolorowa). Na taką opcję mógłbym przystać. Rowan Atkinson czy Patrick Swayze kompletnie nie pasują mi do klimatu rodem z „Jeźdźca bez głowy”.
BS: Patrick Swayze może i nie, ale już Johnny Depp, grający z jego manierą i w ogóle wyglądający jak Swayze, byłby idealny. Dziwne to może, ale jakże prawdziwe. Widzę jednak, że chciałbyś, aby „Wszystko zostaje w rodzinie” było bardzo pompierskie, a jednak ja nie widziałem tak tego pomysłu. Całość bardzo, ale to bardzo delikatna, a tylko ostre momenty. Wbijające w fotel, brutalne, makabryczne, z dużą ilością gore, ale nadal tylko momenty. Trzydzieści minut klimatycznej sielanki i nagle lekko naturalistyczna (przy zachowaniu poetyckości oczywiście) scena mordu i znowu kilka minutek miłej sielanki. Tak to bym widział. Żeby widz nie wiedział, czego może się spodziewać. Bo tutaj były chyba nawet takie zamierzenia, ale twórcy bali się pójść dalej. Niby komedia, trochę obyczaj o rodzinnych problemach, a tutaj nagle sieczka, której niestety w finalnej wersji nie było.
Dudek nie jest już tym samym bramkarzem co kiedyś...
Dudek nie jest już tym samym bramkarzem co kiedyś...
PD: Ach, no jeśli moglibyśmy podmienić sobie nie tylko reżysera, ale i aktorów, to dobrych opcji rzeczywiście było kilka. Z tym że mówisz o wymianie Swayze’ego, a akurat on tu był najzabawniejszy. Większym dystansem do siebie może się poszczycić chyba tylko David Hasselhoff. Zresztą obu ich cenię za ten pomysł na dalszą karierę, by kpić z emploi, które przyniosło im sławę. To chyba jedni z niewielu (jeszcze np. Martin Lawrence) aktorów całkowicie pozbawionych złudzeń, że są zdolni sięgnąć jeszcze kiedyś po Oscara. Cała masa wciąż się łudzi, a już zupełnie na przeciwnym biegunie pozostaje taki Rob Schneider, piszący do Gibsona list otwarty, że już nigdy nie zagra w jego filmie...
BS: Schneider zawsze był idiotą i marnym aktorem, choć mam nadzieję, że jego list do Gibsona to jeden z jego słabych żartów. Odnośnie kariery Swayze’ego i Hassela & Hoffa, to ten drugi na pewno wygrywa. Swayze przecież jeszcze się trochę łudzi i występuje w jakichś sziteksach, a David został już wessany przez pewien typ filmów, w których może drwić z siebie do woli. Ale aktorów bez złudzeń się jeszcze chyba kilku znajdzie, więc przesadą jest, że tylko Lawrence się dystansuje.
PD: Nie twierdzę, że tylko Lawrence, lecz że on między innymi. Ale wróćmy do filmu. Mamy go w końcu w takiej a nie innej wersji i trzeba się z tym pogodzić. Muszę przyznać, że obejrzałem go bez niechęci. Raczej z lekką irytacją spowodowaną brakiem „pazura”, za to naddatkiem wulgaryzmów. Bo Niall Johnson to taki typ pokroju Charleya Stadlera („Dead Fish”) czy Marka Myloda („Ciało za milion”) – bardzo chciałby błysnąć czarnym humorem, ale nie ma ku temu predyspozycji. Niemniej rola Swayze’ego, obecność Maggie Smith i wdzięki Tamsin Egerton jakoś mi te jego braki zrekompensowały.
BS: No, to święta racja. Film nie jest zły, ale nijaki i to bardzo. Właśnie tego „pazura” brakuje. Tak się flakuje-olejuje przez te kilkadziesiąt minut. Identyczne tempo, taki sam klimat i tak do końca. Zero zaskoczeń, brak zwrotów i takie to wszystko bez serca. Chyba jednak znudził mnie trochę ten film, a nudy nic mi nie zrekompensowało. Jedynie Swayze wybronił całość i kilka niezłych przekleństw.
PD: No to siekierka na cześć Swayze’ego!
BS: Wolę siekierkę na cześć Hassela i jego Hoffa, ale jak trzeba, to trzeba. Może być i Swayze. A tak w ogóle, to wpadłem na fajny pomysł, a raczej wpadł mi do głowy tytuł na film. Chociaż to żart taki bardziej. Jakby David był pimpem, to jego biografia nazywałaby się „Hassel & Flow”.
PD: A jeśli byłby pimpem, pewnie poznałby Jay-Z i może nagrałby z nim kawałek pod ksywą Hoffa. Czaisz? Hova feat. Hoffa – „Du”.
BS: Tylko co by powiedział na to Jimmy Hoffa?
PD: Pewnie to samo co Sticky Fingaz w wywiadzie dla Bleka.
BS: To chyba dobrze, że zmarł.
PD: Chociaż Tom Shadyac odnalazł jego zwłoki...
BS: To był jeden z lepszych żartów w „Brusie”.
PD: Według Amarota nawet najlepszy.
BS: Amarot zna się na rzeczy.
PD: Fakt. Burton Burtonem, Jackson Jacksonem, a ja bym obejrzał „Wszystko zostaje w rodzinie” najchętniej w reżyserii Amarota.
BS: Zobaczysz, że jak On to przeczyta, to dostaniesz po mordzie.
PD: Co ja zrobiłem, co ja zrobiłem! Nie no, chciałem tylko zasugerować, że Amarot zrobiłby z tego filmu czysty horror, bez popadania w komedię, co też byłoby świetną opcją. Nie sądzisz?
BS: Co ja sądzę, to w tej chwili nie jest ważne, ale chcę zobaczyć, jak Cię Amarot stłucze na pokazie.
PD: Sugerujesz, że Amarot nie ma poczucia humoru i zdenerwuje się, że rozmawiamy o nim publicznie? Ja myślę inaczej, ale skoro tak, to może lepiej przed umieszczeniem na Esensji wytniemy ten fragment rozmowy.
BS: Dobrze, wytniemy.
koniec
16 września 2006

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nie przegap: Listopad 2021
Esensja

30 XI 2021

Na coraz dłuższe wieczory proponujemy lekturę naszych listopadowych recenzji.

więcej »

Z filmu wyjęte: Szerokie usta 2: Poszerzenie
Jarosław Loretz

29 XI 2021

Cykl „twarzowy” kończę kadrem znowuż przedstawiającym kobietę, choć trudno się w jej przypadku zdecydować, czy jeszcze się zalicza do homo sapiens, czy jednak już nie.

więcej »

Z filmu wyjęte: Szerokie usta
Jarosław Loretz

22 XI 2021

Prawem serii dzisiaj trzecia kobieca twarz. Tym razem ludzka, choć nikomu bym nie życzył doświadczania tak szerokiego rozwarcia szczęk.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Kobieta w błękitnej wodzie
— Piotr Dobry, Bartosz Sztybor

16 przecznic
— Piotr Dobry, Bartosz Sztybor

Skok przez płot
— Piotr Dobry, Bartosz Sztybor

Kult
— Piotr Dobry, Bartosz Sztybor

Kumple na zabój
— Piotr Dobry, Bartosz Sztybor

Omen
— Piotr Dobry, Bartosz Sztybor

Tsotsi
— Piotr Dobry, Bartosz Sztybor

Sky High
— Piotr Dobry, Bartosz Sztybor

Wszystko gra
— Piotr Dobry, Bartosz Sztybor

Bękarty diabła
— Piotr Dobry, Bartosz Sztybor

Tegoż autora

Dobry i Niebrzydki: Zemsta Dragów, czyli bokserska nostalgia
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Polska nie musi wstawać z kolan, za to może wstać z kanapy
— Piotr Dobry

Dobry i Niebrzydki: Norwegia już nigdy nie będzie taka jak przedtem
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Duchy, diabły, wilkołaki i steampunkowe mechaniczne skrzaty
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Człowiek z rozgoryczenia
— Piotr Dobry

Oscary 2018: Ranking filmów oscarowych
— Piotr Dobry, Grzegorz Fortuna, Jarosław Robak, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Esensja ogląda: Marzec 2018 (1)
— Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Oscary 2018: Esensja przyznaje Oscary
— Piotr Dobry, Jarosław Robak, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Oscary 2018: Najlepsze filmy
— Piotr Dobry, Grzegorz Fortuna, Jarosław Robak, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Oscary 2018: Najlepsi aktorzy
— Piotr Dobry, Grzegorz Fortuna, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.