Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Zack Snyder
‹300›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytuł300
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery23 marca 2007
ReżyseriaZack Snyder
ZdjęciaLarry Fong
Scenariusz
ObsadaGerard Butler, Lena Headey, Dominic West, David Wenham, Vincent Regan, Andrew Tiernan, Rodrigo Santoro, Stephen McHattie, Peter Mensah
MuzykaTyler Bates
Rok produkcji2007
Kraj produkcjiUSA
Cykl300
Czas trwania91 min
WWW
Gatunekakcja, przygodowy, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Dobry i Niebrzydki: Labirynt 300 faunów w slipach

Esensja.pl
Esensja.pl
Piotr Dobry, Konrad Wągrowski
1 2 3 5 »
Nie dla nas kino niszowe i artystyczne! Dziś bierzemy na tapetę hity – jeden wysokonakładowy komiksowy blockbuster, wielbiony przez widzów (czyli „300”), i jeden horrorowy dramat fantasy hołubiony przez krytyków (czyli „Labirynt Fauna”). A przy okazji garść tradycyjnych dygresji – m.in. o nagich Spartankach i psychologii człowieka ściganego przez zombie.

Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Labirynt 300 faunów w slipach

Nie dla nas kino niszowe i artystyczne! Dziś bierzemy na tapetę hity – jeden wysokonakładowy komiksowy blockbuster, wielbiony przez widzów (czyli „300”), i jeden horrorowy dramat fantasy hołubiony przez krytyków (czyli „Labirynt Fauna”). A przy okazji garść tradycyjnych dygresji – m.in. o nagich Spartankach i psychologii człowieka ściganego przez zombie.

Zack Snyder
‹300›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytuł300
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery23 marca 2007
ReżyseriaZack Snyder
ZdjęciaLarry Fong
Scenariusz
ObsadaGerard Butler, Lena Headey, Dominic West, David Wenham, Vincent Regan, Andrew Tiernan, Rodrigo Santoro, Stephen McHattie, Peter Mensah
MuzykaTyler Bates
Rok produkcji2007
Kraj produkcjiUSA
Cykl300
Czas trwania91 min
WWW
Gatunekakcja, przygodowy, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Konrad Wągrowski: Nie chcę znów wychodzić na malkontenta, jak, nie przymierzając, recenzent „Gazety Wyborczej”, ale zawsze jednak tak jest, że kiedy się dyskutuje, to jeden musi być za, a drugi przeciw (na tym przecież polegał geniusz „Sondy”, ale Ty jesteś za młody, żeby to pamiętać). Nie mamy dziś luksusu rozmawiania o „Pile 2” czy „Bezdrożach” (nasze zdania o tych produkcjach, jak łatwo wysnuć z tetryków, mocno się od siebie różniły), bo na tapetę bierzemy dwa filmy, w których ocenie bardzo od siebie nie odbiegamy. Tyle tylko, że Ty uznałeś „300” i „Labirynt Fauna” za niemalże objawienia, a ja, przy generalnym pozytywnym odbiorze, mam do pierwszego szereg zastrzeżeń, a do drugiego żal, iż otarł się o arcydzieło, ale niestety z kilku powodów nim nie został. Internauci powszechnie wpadli w niemy zachwyt nad oboma tymi filmami, co ja uważam jednak za grubą przesadę.
Piotr Dobry: Internauci wpadli też w niemy zachwyt nad „Wężami w samolocie”. Przesadzasz z tymi „niemalże objawieniami”, dziewiątki przyznaję po prostu filmom wybitnym w swojej klasie, a oba za takowe uważam. Do „300” większych zastrzeżeń nie mam, może poza siłą wyrazu ostatecznego starcia, „Braveheart” to to jednak nie było. Do „Labiryntu Fauna” nie mam żadnych zastrzeżeń. Słucham więc Twoich.
KW: Zacznijmy więc od „300”. Od razu mówię – nie miałem skojarzeń gejowskich. Zresztą rzadko je miewam (no dobra, Kserkses na macho może jednak nie wyglądał).
PD: Na geja też nie.
KW: Ejże, a jak podchodzi do Leonidasa od tyłu (sic!) i delikatnie, z czułością, kładzie mu ręce na ramionach?! To było na maksa gejowskie, skopiowane zresztą z komiksu.
PD: Wiśniewskiemu na koncertach też zdarza się podchodzić do Łągwy i kłaść mu ręce na ramionach. Kserkses to podobny typ pajaca po prostu, może hermafrodyta, ale gej? Nie mówię, że nie, ale nie ma też żadnych dowodów na tak.
KW: Jak wiesz, nie szukam w filmach (zwłaszcza ekranizacjach komiksów) lekcji historii, więc nie przeszkadzały mi majtki Spartiatów, których w rzeczywistości nie było (ale byłaby jazda, gdyby ktoś pokusił się o nakręcenie tego bez majtek!).
PD: A kobiety Spartiatów w rzeczywistości nosiły jakieś okrycia? Jeśli nie, dla obejrzenia tego w wersji zgodnej z realiami mógłbym nawet przeboleć tych Spartiatów bez majtek…
KW: Szybciutki research, aby nie zaniedbać edukacyjnej roli naszych dyskusji – i oto wyniki. Spartańskie kobiety nosiły zwykle tuniki, dość swobodne (bo pozycja kobiety w Sparcie była dużo wyższa niż w innych państwach greckich), pozwalające na odsłanianie zgrabnych nóżek. Ale uważaj – Sparta była jedynym państwem, w którym kobiety miały prawo startować w zawodach sportowych! A jedynym strojem, w jakim można było to robić, był oczywiście strój Adama (tu akurat: Ewy), na oczach kibiców, rzecz jasna. Myślę, że wprowadzenie takiej sceny powinno Cię usatysfakcjonować. Wyobraź sobie coś w stylu wykonywania wyroku śmierci z „Sensu życia wg Monty Pythona”, tyle że w pełnym negliżu…
PD: Mmmm… Wtedy dałbym pewnie dychę. Muszę przyznać, że to właśnie scena erotyczna podobała mi się w „300” najbardziej. Szkoda, że nie było ich więcej.
KW: Jak już jesteśmy przy faktach historycznych, to przyznam, że rzuciłem się na „Dziennik”, aby zobaczyć, czy „300” nie recenzuje czasem Łukasz Maciejewski i czy nie ubolewa, że twórca pomylił ery, kraje, kultury i cokolwiek tam jeszcze, ale niestety, nie dano mi tym razem przyjemności lektury takiej recenzji.
PD: Za to w „Dzienniku” bardzo mocnymi argumentami popisał się Kazimierz Kutz. Napisał: „Prawda jest taka, że »300« to bajka dla dorosłych przedszkolaków. Na szczęście nie widziałem tego obrazu i broń mnie Boże, abym w ogóle kiedykolwiek poszedł na taki chłam. (…) Wszyscy ci widzowie budzą we mnie dziwne uczucie niesmaku, litości, a wręcz współczucia. (…) Dla mnie jednak takie filmy są potwornie prymitywne – i to zarówno w swojej warstwie estetycznej, jak i umysłowej. Są to zwykłe komiksy, z których nic nie wynika (…)”. Chyba nie ma nawet potrzeby tego komentować?
KW: Ale my lubimy komentować :-). Ja sobie wysoko cenię „Sól ziemi czarnej”, ale nie zmienia to faktu, że pan Kutz jest już człowiekiem koło osiemdziesiątki i raczej trudno oczekiwać od niego zrozumienia dla współczesnej estetyki. Nie dziwię się więc, że mówi źle o „300”, dziwię się natomiast, że robi to, przyznając, że filmu nie widział, bo taka wypowiedź nie świadczy o nim za dobrze. Cóż, starszym ludziom jednak dużo można wybaczyć. Wiadomo, że mają swoje humory i ciężko z nimi dyskutować. W tej całej sprawie raczej kompromituje się „Dziennik”, publikując taką wypowiedź.

Guillermo del Toro
‹Labirynt Fauna›

WASZ EKSTRAKT:
70,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLabirynt Fauna
Tytuł oryginalnyPan’s Labyrinth
Dystrybutor Kino Świat
Data premiery30 marca 2007
ReżyseriaGuillermo del Toro
ZdjęciaGuillermo Navarro
Scenariusz
ObsadaIvana Baquero, Sergi López, Maribel Verdú, Ariadna Gil, Doug Jones, Álex Angulo, Roger Casamajor, César Vea, Manolo Solo
MuzykaJavier Navarrete
Rok produkcji2006
Kraj produkcjiHiszpania, Meksyk, USA
Czas trwania112 min
WWW
Gatunekfantasy, groza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
PD: No dobrze, ale Kutz nie tylko krytykuje „300” przed obejrzeniem, ale jeszcze lży komiks jako ogólne zjawisko, a ponadto obraża widzów, nawet nie wyłącznie tych, którym film się podoba, ale wszystkich, którzy ośmielili się na niego pójść! Zważając na to, że Kutz ma się za inteligenta i w rzeczy samej nie jest jakimś prostym wiejskim staruszkiem, nie usprawiedliwiałbym go tylko podeszłym wiekiem. Nie sądzę, by śp. Lem czy Bartoszewski pozwolili sobie na taki ton. Buc to po prostu buc – nazwijmy rzecz po imieniu…
KW: Wracając do „300”… Oczekiwałem jednak czegoś mocnego, chwytającego za serce, patetycznego, epickiego, czegoś w stylu „Gladiatora” czy „Władcy Pierścieni”, i nie dostałem. Gdy widzę, jak Russell Crowe odwraca się i mówi: „I am a husband to a murdered wife, father to a murdered child”, dreszcz mnie przechodzi. Gdy wspomnę przemowy Theodena („Riders of Rohan!”) i Aragorna („This day we fight!”), dreszcz mnie przechodzi. A „300” był emocjonalnie letni. To pierwszy zarzut.
PD: Nie jest silnie emocjonujący, to prawda. Ale robisz błąd, podchodząc do niego jak do „klasycznej” superprodukcji pokroju „Gladiatora”. Mój cioteczny uwielbia kryminały, filmy sensacyjne, gangsterskie, ale jednak na „Sin City” nie zdzierżył do końca – nie znał komiksu i film był dla niego przeraźliwie nudnym doświadczeniem. Właśnie w tym sęk – „Sin City” i „300” to przede wszystkim wierne ekranizacje komiksów, twory popkulturalne, a dopiero potem można je zacząć szufladkować według filmowych gatunków. To kino, które odbiera się głównie poprzez formę, nie treść, dlatego zaaranżowanie patetycznych dialogów było dla Snydera mniej ważne od trzymania się pierwowzoru. Do tego stopnia, że zamiast zwyczajowych storyboardów używał kadrów z komiksu. Owszem, ucierpiały na tym emocje, ale cóż – i tak jest w tym względzie lepiej niż w „Sin City”. O, wytłumacz mi, proszę, dlaczego w takim razie „Sin City” oceniłeś wyżej? Dlatego, że Rodriguez wniósł jednak nową jakość, której Snyder jest tylko kontynuatorem? Dlatego, że w warstwie rysunkowej bardziej cenisz „Sin City” niż „300”? Czy może dlatego, że „Sin City” jakimś cudem po prostu bardziej Cię emocjonowało?
KW: Tak, tak i tak. Rzeczywiście, „Sin City” było nową jakością i pod tym względem miłośników komiksu musiało rzucić na kolana – bo naprawdę po raz pierwszy tak dokładnie oddano komiksowe kadry w filmie aktorskim. Tak – graficznie cenię sobie wyżej „Sin City”, fascynuje mnie, że można oddać ten złożony świat jedynie za pomocą czerni i bieli, bez odcieni szarości, a niektóre kadry wręcz wciskają w fotel. W „300” też było dobrze, cenię ten komiks, ale „Sin City” cenię wyżej. Wreszcie kwestia emocjonowania. Sam sobie zadałem pytanie i stwierdziłem, że po raz trzeci – tak. Jestem chyba dość nietypowym odbiorcą „Miasta Grzechu”, bo najbardziej kręciła mnie „Krwawa jatka”. I na filmie, o dziwo, ten epizod wywołał tożsame emocje. Emocje, których jednak zabrakło mi w „300”, choć ta opowieść miała o niebo większy potencjał niż pełne antypatycznych dupków „Miasto”.
PD: Mnie w wersji komiksowej nie emocjonuje specjalnie ani „Sin City”, ani „300”, niemniej do tego pierwszego prawdopodobnie mógłbym wrócić, do drugiego – raczej nie, to rzecz na raz. Z ekranizacjami mam zaś odwrotnie – jakoś nie chce mi się oglądać powtórnie „Sin City” (chociaż fajnie, że na specjalnym DVD jest opcja obejrzenia każdego epizodu oddzielnie, w porządku chronologicznym – może więc kiedyś się skuszę), a na „300” nabrałem ochoty pójść jeszcze raz już w momencie, gdy wyszedłem z pokazu prasowego.
KW: Ha! Właśnie mi uświadomiłeś nieco smutny fakt. Bo ja osobiście, pomimo tego, że przecież w czambuł nie potępiam filmu i uważam go za co najmniej przyzwoity, nie tylko nie czuję potrzeby ponownego seansu „300”, ale nawet niespecjalnie jestem zainteresowany oglądaniem jeszcze raz którejkolwiek ze scen. A DVD nabędę, jak stanieje do 20 zł… W sumie nadmienię, że jakoś powracać do „Sin City” filmowego też specjalnie się nie palę. Może to jakaś cecha takiego komiksowego kina?
1 2 3 5 »

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Pośladki nawiedzenia
Jarosław Loretz

17 I 2022

Nikt nie spodziewa się hiszpańskiej inkwizycji, tak jak i nikt nie spodziewa się, że jakikolwiek duch chciałby nam zajrzeć w okrężnicę. A tu proszę.

więcej »

Z filmu wyjęte: Spokojnie, przecież nikt nie zwróci na to uwagi
Jarosław Loretz

10 I 2022

Niektórzy z twórców nieco bardziej niż inni idą na skróty, gdy dostają do ręki zbyt kusy budżet. Potem można się trochę pośmiać z ich produkcji.

więcej »

Z filmu wyjęte: Fampirem jeftem
Jarosław Loretz

3 I 2022

Nie zawsze kinematograficzne wampiry miały dystyngowane kły. Bywały i takie z kłami à la mors.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Zemsta Dragów, czyli bokserska nostalgia
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Norwegia już nigdy nie będzie taka jak przedtem
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Duchy, diabły, wilkołaki i steampunkowe mechaniczne skrzaty
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Każdy kadr to Ameryka
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Rzeźnia dla dwojga
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Partia na party w czasach Brexitu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Jak smakują Porgi?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Chwała na wysokości?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Podręczne z Kairu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Atak paniki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Trudno uwolnić się od zła
— Joanna Kapica-Curzytek

Esensja ogląda: Marzec 2018 (2)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski

Tu potrzebne są rozwiązania systemowe
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nie tak ładnie pachniesz
— Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Lipiec 2017 (3)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz

Esensja ogląda: Grudzień 2016 (3)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz, Marcin Osuch

Dobro kontra… dobro
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Głęboka czerwień
— Jarosław Robak

Esensja ogląda: Kwiecień 2014 (2)
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Agnieszka Szady

Esensja ogląda: Grudzień 2013 (2)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Wiekopomne dzieło króla Długouchych
— Konrad Wągrowski

Rzadka koniunkcja planet
— Konrad Wągrowski

Stulecie Stanisława Lema: Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Santorini, wyspa ognia
— Konrad Wągrowski

Stulecie Stanisława Lema: Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Podwodne wykopywanie przybysza z kosmosu
— Konrad Wągrowski

Rozbitkowie ze strumienia nadprzestrzeni
— Konrad Wągrowski

Dziesięciu z Wielkiej Ziemi: Koniec wojny, koniec serii
— Konrad Wągrowski

Dziesięciu z Wielkiej Ziemi: Ciotka chce czerwony haczyk
— Konrad Wągrowski

Dziesięciu z Wielkiej Ziemi: Centrala każe uczyć się karate
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.