Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 września 2021
w Esensji w Esensjopedii

Steven Spielberg
‹Poszukiwacze zaginionej Arki›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPoszukiwacze zaginionej Arki
Tytuł oryginalnyRaiders of the Lost Ark
ReżyseriaSteven Spielberg
ZdjęciaDouglas Slocombe
Scenariusz
ObsadaHarrison Ford, Karen Allen, Paul Freeman, Ronald Lacey, John Rhys-Davies, Denholm Elliott, Alfred Molina, Wolf Kahler, Anthony Higgins, Vic Tablian, Don Fellows, William Hootkins, Frank Marshall, George Harris
MuzykaJohn Williams
Rok produkcji1981
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania115 min
Gatunekprzygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Indiana Jones: Na tropie archeologa

Esensja.pl
Esensja.pl
1 2 3 »
Przez lata w rankingach na najbardziej oczekiwaną kontynuację czwarta część przygód Indiany Jonesa ustępowała jedynie kolejnym „Gwiezdnym wojnom”. Nic dziwnego, skoro trylogia zebrała ponad miliard dolarów wpływów i do dzisiaj jest niedoścignionym wzorem dla każdego filmu przygodowego. A niepodobny do akademickich belfrów doktor Jones stał się, obok Jamesa Bonda i Dartha Vadera, jedną z największych ikon popkultury.

Kamil Witek

Indiana Jones: Na tropie archeologa

Przez lata w rankingach na najbardziej oczekiwaną kontynuację czwarta część przygód Indiany Jonesa ustępowała jedynie kolejnym „Gwiezdnym wojnom”. Nic dziwnego, skoro trylogia zebrała ponad miliard dolarów wpływów i do dzisiaj jest niedoścignionym wzorem dla każdego filmu przygodowego. A niepodobny do akademickich belfrów doktor Jones stał się, obok Jamesa Bonda i Dartha Vadera, jedną z największych ikon popkultury.
Lepszy niż James Bond
Początków legendarnego cyklu należy szukać w przygodowych serialach telewizyjnych z lat 30. i 40. To wtedy amerykańscy widzowie w sobotnie poranki zasiadali przed telewizorem, by oglądać „Don Winslon of the Navy” czy „Spy Smasher”. Wychowany na nich George Lucas zapragnął zrealizować własną przygodową serię. W głównej roli widział archeologa poszukującego starożytnych artefaktów, na drodze do których wpada w niekończące się tarapaty. Gdy w latach 70. w Hollywood coraz bardziej do głosu zaczęła dochodzić nowa fala twórców pokroju Spielberga czy Coppoli, pomysł stawał się coraz bardziej realny. Już wtedy Lucas zdecydował się naszkicować pierwsze przygody nietuzinkowego archeologa. Pomysł jednak szybko powędrował do szuflady, gdy po sukcesie „Amerykańskiego graffiti” reżyser dostał od wytwórni Fox właściwie wolną rękę na kolejną fabułę i zdecydował się najpierw zrealizować inny szlifowany od lat pomysł – „Gwiezdne wojny”.
W podobnym czasie Spielberg po sukcesie „Szczęk” kręcił, jak się później okazało, kolejny kasowy film – „Bliskie spotkania III stopnia”. Zmęczony realizacją „Gwiezdnych wojen” Lucas na czas premiery filmu czmychnął wraz ze Spielbergiem na Hawaje. To właśnie tam, z dala od wielkich studiów, gdzieś między zdobywaniem opalenizny a budowaniem zamków z piasku, historia „Poszukiwaczy zaginionej Arki” zaczęła nabierać tempa. Rozmawiając o swoich filmowych planach, Spielberg zwierzył się z marzeń nakręcenia przygód Jamesa Bonda. Lucas szybko zripostował: „Daj spokój. Mam kogoś lepszego niż Bond”, przedstawiając pierwotny zarys „Poszukiwaczy…”. Spielbergowi pomysł bardzo się spodobał i tak od słowa do słowa umówili się na wspólny film.
Zacznijmy od Arki

Steven Spielberg
‹Poszukiwacze zaginionej Arki›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPoszukiwacze zaginionej Arki
Tytuł oryginalnyRaiders of the Lost Ark
ReżyseriaSteven Spielberg
ZdjęciaDouglas Slocombe
Scenariusz
ObsadaHarrison Ford, Karen Allen, Paul Freeman, Ronald Lacey, John Rhys-Davies, Denholm Elliott, Alfred Molina, Wolf Kahler, Anthony Higgins, Vic Tablian, Don Fellows, William Hootkins, Frank Marshall, George Harris
MuzykaJohn Williams
Rok produkcji1981
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania115 min
Gatunekprzygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
O tym, że od słowa do czynu droga jest daleka, Lucas przekonał się już przy „Gwiezdnych wojnach”. „Poszukiwacze…” szybko stanęli w miejscu, gdyż podobnie jak przy gwiezdnej sadze, nikt nie chciał sfinansować produkcji. Dla studiów pomysł był ryzykowny, zdecydowanie zbyt kosztowny, by włożyć w niego swoje pieniądze. Dziś wydawać się to może mało prawdopodobne, ale w tamtych czasach włożenie dwudziestu milionów dolarów w film przygodowy nie było pewną inwestycją. Do tego w międzyczasie Spielberg zaliczył jedyną klapę w karierze komedią wojenną „1941”, co szybko przemieniło się w niechęć hollywoodzkich bossów do jego następnych projektów. Obaj panowie jeszcze raz przejrzeli scenariusz, wycięli kilka scen (między innymi z pontonowym spływem i pościgiem kopalnianych wagoników, które ostatecznie znalazły się w „Świątyni Zagłady”) i ponownie ruszyli przekonywać hollywoodzkich włodarzy do swojego pomysłu. Wreszcie zielone światło, choć nie za darmo, dał Paramount. W zamian za sfinansowanie produkcji studio otrzymało wieczyste prawo do dystrybucji filmu. Kto wie, czy gdyby nie szczególna determinacja Stevena Spielberga, w ogóle doszłoby do realizacji „Poszukiwaczy…”. Reżyserowi „Szczęk” bardzo zależało na zrobieniu przygód Indiany Jonesa. Tym filmem chciał bowiem udowodnić, że jest odpowiedzialnym reżyserem, który jest stanie zrobić film poniżej zaplanowanego budżetu i dni zdjęciowych. A w szczególności pokazać, że niepowodzenie z „1941” było tylko wypadkiem przy pracy.
Do roli doktora Jonesa zaangażowano Harrisona Forda, któremu tak się spodobał scenariusz, że od razu podpisał kontrakt na dwie kolejne fabuły. Główna historia filmu skupiała się na poszukiwaniach Arki Przymierza – legendarnej skrzyni, w której Żydzi przechowywali złamane przez Mojżesza tablice z wyrytymi przez Boga dziesięcioma przykazaniami. Indiana Jones w wyścigu przez cztery kontynenty rywalizował o Arkę z nazistami z jego największym przeciwnikiem – francuskim archeologiem Belloqiem – na ich czele. Podczas realizacji w krótkim czasie tak różnorodnej fabuły naszpikowanej masą akcji, kaskaderki, humoru i dobrej zabawy, pomocne okazało się doświadczenie, jakiego Spielberg nabył jeszcze w czasach, gdy kręcił dla telewizji. Tym bardziej że reżyser od początku chciał zrobić przede wszystkim film w starym stylu, bez zbytniej ilości czasochłonnych technicznych fajerwerków i udziału speców z Industral Light & Magic. Na zbytnią ekstrawagancję nie za bardzo pozwalał ograniczony budżet, dlatego do kręcenia wykorzystano między innymi sprawdzone lokacje z „Gwiezdnych wojen” w piaskach Tunezji i przede wszystkim mało kosztowne studio w angielskim Elstree. Być może właśnie to zadecydowało o późniejszym sukcesie „Poszukiwaczy…”. Film i sposób jego realizacji w pewien sposób hołdowały starym serialom i filmom, które zresztą w poszukiwaniu inspiracji Lucas i Spielberg namiętnie oglądali jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć. W latach 70. takich przygodówek właściwie już nie kręcono, dlatego „Poszukiwacze…” weszli w pewnym sensie w rynkową niszę.
Początkowa ostrożność producentów okazała się przesadzona. Już wcześniej napływające wieści o szybkich zdjęciach i oszczędnościach napawały optymizmem. Finalny efekt przeszedł wszelkie wyobrażenia. Typowany na średniaka film okazał się przebojem sezonu. W samych Stanach zebrał ponad 200 milionów dolarów, niemal podwajając ten wynik wpływami z reszty świata i stając się z miejsca jednym z najbardziej kasowych filmów w historii. Prócz ogromnych wpływów film przyniósł także 8 oscarowych nominacji, zamienionych później na 4 statuetki (za montaż, dźwięk, efekty specjalne i dekoracje) plus nagrodę specjalną za montaż dźwięku. A Spielberg ponownie pojawił się na hollywoodzkim topie.
Mroczna strona archeologii

Steven Spielberg
‹Indiana Jones i Świątynia Zagłady›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułIndiana Jones i Świątynia Zagłady
Tytuł oryginalnyIndiana Jones and the Temple of Doom
ReżyseriaSteven Spielberg
ZdjęciaDouglas Slocombe
Scenariusz
ObsadaHarrison Ford, Kate Capshaw, Jonathan Ke Quan, Amrish Puri, Roshan Seth, Philip Stone, Roy Chiao, David Yip, Ric Young, Chua Kah Joo, Dan Aykroyd, George Lucas, Frank Marshall, Steven Spielberg
MuzykaJohn Williams
Rok produkcji1984
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania118 min
Gatunekprzygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Już właściwie od samego początku realizacji „Poszukiwaczy zaginionej Arki” Lucas nastawiał się na sequele. Zresztą zachowanie praw do kontynuacji było jednym z żelaznych punktów, jakie zastrzegł przed podpisaniem kontraktu z Paramountem. Spielberg także interesował się dalszą częścią, a sukces tak kasowy, jak i artystyczny przekonał go na tyle, że zdecydował się na pierwszy sequel w karierze. Wcześniej odrzucił między innymi propozycje „Szczęk 2” czy kontynuacji „Bliskich spotkań III stopnia”.
Tym razem obyło się bez finansowych przepychanek. Paramount bez wahania wyłożył kasę, licząc na co najmniej powtórkę z pierwszej części. Zaczęło się nie najlepiej. Najpierw producenci polegli w negocjacjach z chińskimi władzami i scena widowiskowego motocyklowego pościgu po Wielkim Murze musiała wylecieć ze scenariusza. Niewiele później fiaskiem zakończyły się pertraktacje z rządem Indii i całość zaplanowanych właśnie w tym kraju plenerów trzeba było przenieść do pobliskiej Sri Lanki.
Czas płynął, lecz wciąż nie było gotowego scenariusza. Lucas zajęty produkcją „Powrotu Jedi” nie mógł się w pełni zaangażować i przypilnować, by skrypt pisany przez znajomych z „Amerykańskiego graffiti” – Willarda Huycka i Glorię Katz – powstał na czas. Spielberg powoli się niecierpliwił, w wywiadach enigmatycznie sugerując, że jego udział w kontynuacji może ograniczyć się tylko do roli współproducenta. Zaniepokojony tym Lucas popędził pisarzy do szybszego zakończenia scenariusza, ostrzegając, że jeśli się nie pospieszą, film straci utalentowanego reżysera.
Przede wszystkim Spielberg i Lucas nie chcieli zrobić tylko kontynuacji pierwszego filmu o Indianie Jonesie. Między innymi dlatego postanowili, że akcja „Świątyni Zagłady” rozegra się rok wcześniej i będzie prequelem do „Poszukiwaczy…”. „Jeśli to ma być ten sam film, tylko z innymi scenami i ujęciami, to ludzie od razu spytają – po co w ogóle go kręcić?” – mówił Spielberg jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć. Dlatego też zdecydowano, że prócz głównego bohatera na plan nie powróci żadna z postaci z pierwszej części. Lucas nalegał, by „Świątynia Zagłady” była dla przygodowej serii tym, czym „Imperium kontratakuje” dla „Gwiezdnych wojen”. Mroczniejsza, doroślejsza i poważniejsza niż „Poszukiwacze…”. „Wyszło tak być może dlatego, że właśnie się rozwodziłem” – żartował po latach. Pierwotnie tytuł miał brzmieć „Świątynia śmierci”, ale nie spodobał się Spielbergowi i szybko uległ zmianie.
Do realizacji założonego celu wykorzystano kult Kali – mroczny i krwawy obrządek ściągnięty z przedwojennego filmu „Gunga Din”, powstałego na podstawie wiersza Rudyarda Kiplinga. Resztę fabuły dopełniono akcją oraz scenami, które nie zmieściły się w „Poszukiwaczach…”. Dlatego też film otwiera musicalowa sekwencja, w której według oryginalnego scenariusza pierwszej części doktor Jones miał zdobyć od szanghajskiego gangstera brakującą część dysku Ra. W „Świątyni Zagłady” trochę ją przerobiono, tak by była źródłem kilku gagów – jak się później okazało, jednych z niewielu w filmie.
Realizacja „Świątyni Zagłady” nie należała do najszczęśliwszych. Kręcąc w środku dżungli, producenci musieli nieustannie dbać o warunki sanitarne. Do tego kiepskie miejscowe zaplecze sprawiało, że niemal cały sprzęt trzeba było sprowadzać z zagranicy. Ekipa filmowa też nie mogła pozwolić sobie na opóźnienia, bo termin kręcenia drobiazgowo zaplanowano tak, aby zmieścić się pomiędzy porami monsunów. Na dodatek poważne kłopoty ze zdrowiem Harrisona Forda sprawiały, że zdjęcia rozciągały się w czasie, a jego rolę musiał odgrywać dubler. Dlatego ostatni klaps ekipa przywitała z ogromną ulgą. Niestety, nie był to koniec złej passy „Świątyni Zagłady”.
1 2 3 »

Komentarze

08 XI 2010   09:25:57

http://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=5339

08 XI 2010   11:47:00

Rekursja, rekursja!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Spiski, wszędzie spiski
Jarosław Loretz

13 IX 2021

Czy duch może mieć coś wspólnego z demonami, kontrolą umysłu i przybyszami z obcej planety? Ależ oczywiście! W końcu wszystko to są… dżiny. Czy jakoś tak.

więcej »

Z filmu wyjęte: Jubileusz w złocie
Jarosław Loretz

6 IX 2021

W dwusetnym odcinku cyklu proponuję odrobinę złota. Z dalekiej Japonii.

więcej »

Nie przegap: Sierpień 2021
Esensja

31 VIII 2021

Oto podsumowanie naszych recenzji opublikowanych w drugą połowę wakacji.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Marzec 2018 (1)
— Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Esensja ogląda: Styczeń 2016 (1)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Jarosław Robak, Konrad Wągrowski

Najlepszego sortu Amerykanin
— Jarosław Robak

Esensja ogląda: Czerwiec 2013 (1)
— Sebastian Chosiński, Ewa Drab, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz

Esensja ogląda: Luty 2013 (Kino)
— Miłosz Cybowski, Gabriel Krawczyk, Alicja Kuciel, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Styczeń 2013 (Kino)
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Piotr Dobry, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Alicja Kuciel, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Dymy i światła
— Karolina Ćwiek-Rogalska

Człowiek pogryzł konia
— Łukasz Gręda

Zabili go i uciekł
— Agnieszka Szady

Przygoda, przygoda każdej chwili szkoda!
— Łukasz Gręda

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.