Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 października 2019
w Esensji w Esensjopedii

15 dziecięcych aktorów, którym się później udało bądź nie

Esensja.pl
Esensja.pl
Wszyscy kochamy dzieci. Kino także. Właściwie od zawsze dziecięcy aktorzy mieli swoje stałe miejsce na kinowych i telewizyjnych ekranach. Dla większości z nich była to ciekawa, choć jednorazowa przygoda. Dla bardziej ambitnych, nadzieja na początek wielkiej kariery w showbiznesie. Nie dla wszystkich jednak marzenia o ekranowej sławie kończyły się radosnym happy endem.

Kamil Witek

15 dziecięcych aktorów, którym się później udało bądź nie

Wszyscy kochamy dzieci. Kino także. Właściwie od zawsze dziecięcy aktorzy mieli swoje stałe miejsce na kinowych i telewizyjnych ekranach. Dla większości z nich była to ciekawa, choć jednorazowa przygoda. Dla bardziej ambitnych, nadzieja na początek wielkiej kariery w showbiznesie. Nie dla wszystkich jednak marzenia o ekranowej sławie kończyły się radosnym happy endem.
1. Macaulay Culkin – „Kevin sam w domu” (1990)
Jeśli jeszcze go nie znacie, to znaczy, że w święta nigdy nie oglądacie telewizji. Szalone pojedynki Kevina z włamywaczami są bowiem stałym elementem corocznej świątecznej ramówki. Dla Culkina rola rezolutnego młodziana była przepustką do ogromnej popularności. Zaprzyjaźnił się z Michaelem Jacksonem, zaczął kosić milionowe gaże, a następne role posypały się jak z rękawa. Po sequelu „Kevina” wystąpił jeszcze w filmach „Moja dziewczyna”, „Synalek” i „Richie milioner”. Wraz z dorastaniem było już jednak coraz gorzej. Producenci nadal widzieli w nim małego dzieciaka, podczas gdy Culkin był już zmęczony odtwarzaniem w kółko tej samej roli. Na tyle, że postanowił na kilka lat całkowicie rzucić aktorstwo. Odpoczynek od showbiznesu nie wyszedł mu jednak na dobre. Zaczął ćpać, przeżył nieudane małżeństwo, przez co ponownie stał się częstym gościem gazet (choć tym razem głównie rubryk towarzyskich). Gdy na początku XXI wieku Culkin zdecydował się wrócić do aktywnego grania, nie czekało na niego nic więcej niż zbiór epizodów w serialach i filmach, które w większości od razu trafiały na DVD.
2. Drew Barrymore – „E.T” (1982)
Mała Barrymore trafiła do „E.T” niejako po znajomości, gdyż jej ojcem chrzestnym jest nie kto inny jak Steven Spielberg. Rola w familijnym superhicie zapewniła jej popularność, a przede wszystkim pracę na następnych kilka lat. Krótko potem miała już na koncie nominację do Złotego Globu i właściwie przez całe dzieciństwo nie wychodziła ze studia. Niekoniecznie z najlepszym skutkiem. Jeszcze jako 9-latka uzależniła się od papierosów, niedługo później od alkoholu i narkotyków. Prasa rozpisywała się na temat jej młodzieńczych ekscesów i zamiłowania do nocnego życia. W wieku dwudziestu lat miała już swoje zdjęcia w „Playboyu”, a w co drugim filmie grała rozbieraną scenę. Na szczęście dla niej, z wiekiem zmądrzała. Odstawiła używki, zaczęła staranniej dobierać role i... zmniejszyła biust. Odmieniona Barrymore stała się etatową gwiazdą w komediach romantycznych, zaangażowała się w filantropię, a w 2007 roku magazyn „People” uznał ją za najseksowniejszą żyjącą kobietę.
3. Haley Joel Osment – „Szósty zmysł” (1999)
Poza kilkoma reklamami, pierwsze poważniejsze zetknięcie Osmenta z szeroką publicznością nastąpiło wraz z niewielką rolą syna tytułowego bohatera w „Forreście Gumpie”. Prawdziwy sukces przyszedł kilka lat później. Brawurowy występ w kasowym „Szóstym zmyśle” okrasił nominacjami do Oscara i Złotego Globu. Osmentowi z miejsca przepowiedziano wielką karierę, a w Hollywood niemal każdy reżyser chciał z nim pracować, jednocześnie rozpływając się nad jego niezwykłym talentem i wrodzonym profesjonalizmem. Młody aktor, korzystając ze swoich pięciu minut sławy, kuł żelazo póki gorące, angażując się m.in. w film „A.I: Sztuczna Inteligencja” Spielberga czy nawet w polskie „Boże skrawki”. Choć z czasem jego kariera przyhamowała, Osment dalej pędził do przodu, aż w końcu kilka lat temu rozbił się autem po pijanemu na skrzynce pocztowej. Aktorsko także nie wiodło mu się najlepiej, gdyż jego role ograniczały się głównie do podkładania głosu w filmach animowanych i grach komputerowych. Obecnie planuje film „Truth&Treason”, gdzie ma wcielić się w autentyczną postać młodego niemieckiego antynazisty straconego w trakcie wojny.
4. Shirley Temple
Pierwsza dziecięca megagwiazda. Mając niespełna cztery lata, uczęszczała już na kursy tańca, śpiewu i stepowania. Szybko została dostrzeżona przez hollywoodzkich producentów i niedługo potem trafiła na duży ekran. Jej pierwszym przebojem był film „Bright Eyes”, którego sukces nota bene uchronił wytwórnię Fox od bankructwa. W latach 30. i 40. wystąpiła w ponad trzydziestu filmach, z czego niemal każdy okazywał się kasowym sukcesem. W Stanach rozgorzała prawdziwa Templemania. Jak świeże bułeczki rozchodziły się lalkowe repliki małej Temple, a także stroje szyte na wzór tych, jakie Shirley nosiła w filmach. Sama aktorka kasowała wtedy astronomiczną, jak na ogarnięte wielkim kryzysem czasy, kwotę trzystu tysięcy dolarów za rolę. Wkrótce została także najmłodszą artystką odznaczoną nagrodą specjalną podczas oscarowej gali. Niestety wraz ze skokiem w dorosłość skończyły się tłuste lata. Z mocno osadzoną etykietką złotego dziecka kina trudno jej było odnaleźć się w poważniejszym repertuarze. To, jak i niepowodzenia w życiu osobistym (nieudane małżeństwo z aktorem Johnem Agarem), sprawiło, że w wieku dwudziestu jeden lat przeszła na aktorską emeryturę. Po zakończeniu kariery, Temple zaangażowała się w politykę, i choć popularność filmowa nie zmieniła się w polityczną (przegrała wybory do Kongresu), to jej status ikony dla kilku pokoleń sprawił, że kolejni prezydenci powierzali jej odpowiedzialne funkcje państwowe – była m.in. delegatem przy ONZ, a także ambasadorem w Ghanie i ówczesnej Czechosłowacji.
5. Harvey Stephens – „Omen” (1976)
Kto nie pamięta niepokojącego wzroku dziecka, będącego w rzeczywistości wcieleniem samego Antychrysta? No właśnie, rola w słynnym horrorze Richarda Donnera, dla odtwarzającego ją Harveya Stephensa była właściwie jedyną przygodą z filmem. Co prawda został na zawsze zapamiętany przez widzów oraz zdobył nominację do Złotego Globu za najlepszy debiut, ale na ekrany już nie wrócił. Dopiero kilka lat temu twórcy nowej wersji kultowego „Omenu” zaprosili go do udziału w remake’u, gdzie ostatecznie zagrał w maleńkim epizodzie. Obecnie pojawia się głównie na różnego rodzaju konwentach, gdzie jest żywą atrakcją dla fanów kina grozy.
6. Anna Paquin –„Fortepian” (1993)
Paquin już swoim debiutem wspięła się na sam szczyt, zdobywając Oscara za najlepsza rolę drugoplanową w „Fortepianie”. Była tak podekscytowana i oniemiała nagrodą, że odbierając statuetkę przez kilka dłuższych chwil nie mogła nabrać oddechu. Gdy to się już udało, jak najszybciej wyrecytowała dziękczynną formułkę i po prostu zeszła ze sceny, wprawiając w zakłopotanie oscarową obsługę. Sukces niskobudżetowego filmu był zaskoczeniem nie tylko dla jego twórców, ale też dla rodziców małej aktorki, którzy w jednej chwili musieli pokierować jej niespodziewaną karierą. Dla Paquin posypała się masa propozycji, które w większości zostały odrzucone przez młodą aktorkę. Przez lata na ekranie oglądaliśmy ją rzadko i to raczej w pomniejszych rolach, gdyż aktorka skupiła się na edukacji, czego efektem było rozpoczęcie studiów na Uniwersytecie Columbia. Do prawdziwego grania powróciła wraz z rolą Rogue w hicie „X-Men”, w którym zagrała chyba głównie po to, by mocno zaznaczyć swój powrót do aktorskiego obiegu. Paquin zaczęła regularnie występować w teatrze, produkować filmy, a także realizować się w ambitniejszym, przez co z reguły mniej znanym repertuarze. Zaprocentowało to kolejnymi wyróżnieniami. Niespełna rok temu otrzymała nominacje do nagrody Emmy i Złotego Globu za udział w telewizyjnym mini-serialu „Bury My Heart at Wounded Knee”.
7. Jonathan Ke Quan – „Indiana Jones i Świątynia Zagłady” (1984)
Młody Quan już w swoim ekranowym debiucie trafił na szerokie wody, partnerując Harrisonowi Fordowi w drugiej części przygodowej serii o Indianie Jonesie. Rola małego pomocnika słynnego archeologa, prócz chwilowej popularności, nie przyniosła mu jednak stosu kolejnych ról. Zagrał jeszcze - także w sygnowanym przez Spielberga - młodzieżowym przeboju „Goonies”, lecz właściwie na tym się skończyło. Co prawda później wystąpił w kilku epizodach, ale żadnym z nim raczej nie ma się co chwalić. Mimo szybko skończonej kariery aktorskiej, Quan nie odszedł od kina. W dorosłym życiu ukończył szkołę filmowo-telewizyjną na Uniwersytecie Południowej Kalifornii. Obecnie jest choreografem i koordynatorem kaskaderów, w swoim dorobku mając m.in. pracę przy „Tylko jeden” z Jetem Li i pierwszych „X-Menach”.
8. Jodie Foster – „Taksówkarz” (1976)
Foster właściwie prosto z kołyski trafiła do świata dziecięcego showbiznezu. Już jako kilkuletnie dziecko udzielała się wokalnie, występowała też w telewizji, grając głównie w familijnych produkcjach z logiem Disneya. Zwrotem w jej karierze, ale także zmorą na kilkanaście następnych lat, stała się znakomita rola młodocianej prostytutki w „Taksówkarzu” Martina Scorsese. Z jednej strony spłynęły na nią zaszczyty i uznanie w postaci nominacji do Oskara i dwóch nagród Bafty. Z drugiej, owa rola sprawiła, że niejaki John Hinckley Jr. zadurzył się w niej bez opamiętania i kilka lat później, po serii nieudanych prób zwrócenia na siebie uwagi młodej aktorki, podjął próbę zabicia ówczesnego prezydenta Ronalda Reagana z nadzieją, że tak pseudospektakularnym wyczynem uda mu się wreszcie jej zaimponować. Od tamtego czasu Foster chorobliwie reaguje na jego nazwisko i gdy tylko zostaje wspomniane w jakimkolwiek wywiadzie, dziennikarz może uznać go za zakończony. Na szczęście ten przykry i wstrząsający epizod nie wpłynął znacząco na jej dalszą karierę. Co prawda długo walczyła z prasowym piekłem, ale nie porzuciła aktorstwa i życia publicznego. Reżyserzy, doceniając jej nieprzeciętny dramatyczny talent, obsadzali ją w co ciekawszych rolach, czego kulminacją były występy w „Oskarżonych” i (przede wszystkim) „Milczeniu owiec”, za które zgarnęła oscarowe statuetki. W 1999 roku, w uznaniu jej aktorskich sukcesów, europejscy astronomowie nazwali jej imieniem i nazwiskiem jedną z odkrytych asteroid. Foster, mimo statusu gwiazdy pierwszej wielkości, pilnie strzeże swojego życia prywatnego, które jest tematem wielu plotek w Hollywood. O wiele więcej wiadomo natomiast o jej planach zawodowych. Obecnie aktorka przygotowuje się do fabularnego filmu o niemieckiej dokumentalistce Leni Riefenstahl.
9. Jake Lloyd – „Gwiezdne wojny: Mroczne Widmo” (1999)
Gdy 6-letni Jake został wybrany do roli Anakina Skywalkera, czuł się, jakby wygrał los na loterii. W wyścigu o wcielenie się w postać późniejszego Dartha Vadera pokonał setki kandydatów. Potem niestety było już tylko gorzej. Za swą nie najlepszą grę został zmasakrowany przez krytykę, a przede wszystkim przez fanów gwiezdnej serii. Najłagodniejsze opinie mówiły o występie godnym spróchniałego drzewa, a dwie nominacje do Złotych Malin - za najgorszą rolę drugoplanową i najgorszy duet, wespół z Natalie Portman, zdały się tylko to potwierdzać. Dziesięcioletni Lloyd, zmęczony ciągłą nagonką i tłumaczeniem się z nieudanego występu, a także z braku filmowych propozycji, zawiesił własną karierę i wrócił do normalnego życia nastolatka. Przez kilka lat nie udzielał wywiadów, odcinając się całkowicie od świata showbiznezu. Jakiś czas temu zdecydował się ponownie wrócić do aktorstwa, startując w kilku castingach i przesłuchaniach, ale jak na razie bez widocznego rezultatu.
10. Natalie Portman – „Leon zawodowiec” (1994)
W przeciwieństwie do wielu innych dziecięcych aktorów, debiutancka rola Matildy w „Leonie zawodowcu” nie była punktem kulminacyjnym, lecz dopiero znakomitym początkiem jej szybko rozwijającej się kariery. Po świetnych recenzjach posypały się dla niej propozycje ról, choć głównie na drugim planie. Dla Portman krokiem wstecz i zagrożeniem dla dalszego powodzenia w Fabryce Snów mogła być rola Padme w nowej trylogii „Gwiezdnych wojen”, ale na szczęście dla niej uwaga i złośliwości prasy skupiły się głównie na Jake’u Lloydzie i Haydenie Christensenie – odtwórcach postaci młodego Skywalkera. W międzyczasie udzielała się także w innych, bardziej ambitnych i niezależnych projektach („Powrót do Garden State”, „Wszędzie byle nie tu”) utwierdzając krytyków i specjalistów w przekonaniu o swoim nieprzeciętnym talencie. Portman nie poświęciła się w całości aktorstwu. Równocześnie z rozwojem filmowej kariery kontynuowała również edukację, kończąc psychologię na prestiżowym uniwersytecie Harvarda, i publikując naukowe opracowania w kilku fachowych pismach. Dziś Natalie ma już Złoty Glob („Bliżej”), nominację do Oscara i jest jednym z najgorętszych nazwisk w Hollywood. Branża ceni sobie Portman nie tylko ze względu na jej aktorskie zdolności. W tym roku - jako najmłodsza osoba w historii - dostąpiła zaszczytu wejścia w skład jury słynnego festiwalu w Cannes.
• • •
A w Polsce…
Filip Łobodziński – „Podróż za jeden uśmiech” (1971)
Łobodziński w czasach PRL-u należał , obok m.in. Henryka Gołębiewskiego do stałych odtwórców ról dziecięcych. Prócz roli lalusiowatego Dudusia w „Podróży za jeden uśmiech” wystąpił także w równie popularnym serialu młodzieżowym „Stawiam na Tolka Banana”. Łobodziński nie związał swojej przyszłości z aktorstwem. Nie oznaczało to jednak ostatecznego pożegnania z telewizyjną publicznością. Po studiach zajął się dziennikarstwem i na początku lat 90-tych znowu zobaczyliśmy go na ekranach telewizorów, tym razem w roli prezentera „Wiadomości”. Choć obecnie zniknął z wizji na dobre, nadal jest aktywnym dziennikarzem, pisząc w kilku periodykach o tematyce muzycznej i politycznej. Jest również tłumaczem języka angielskiego i hiszpańskiego.
Henryk Gołębiewski – „Podróż za jeden uśmiech” (1971)
Gołębiewski wychowywał się w wielodzietnej, dość biednej rodzinie. Do filmu dostał się przez przypadek – jego mokotowskim sąsiadem był Janusz Nasfeter - reżyser filmów młodzieżowych, który widząc na co dzień podwórkowe dokazywania nastoletniego Henryka, zaprosił go na przesłuchanie. Tak oto zadebiutował w filmie „Abel, twój brat”, po którym błyskawicznie przyszły następne role w „Podróży za jeden uśmiech” czy „Wakacjach z duchami”, które widzowie zapamiętali do dziś. Potem Gołębiewski zniknął z aktorskiego obiegu na niemal dwadzieścia lat, w tym czasie parając się wieloma zajęciami, głównie w sferze budowlanej. Dopiero pod koniec lat 90. na nowo zaczął pojawiać się na ekranie. Początkowo w drobnych epizodach (m.in. w „Historiach miłosnych” i „Bożej podszewce”), aż do spektakularnej roli zbieracza złomu w „Edim” Piotra Trzaskalskiego, która przyniosła mu kilka istotnych krajowych wyróżnień i ponownie otworzyła drzwi do kinowego i telewizyjnego światka.
Jarosław i Lech Kaczyńscy – „O dwóch takich co ukradli księżyc” (1962)
Ekranizacja przygód dwóch urwisów - Jacka i Placka - pewnie minęłaby bez specjalnego echa i dziś nikt nie zaprzątałby sobie nią głowy, gdyby nie osoby odtwórców owych dwóch głównych ról – Jarosława i Lecha Kaczyńskich. Jednego możemy być pewni – takiego duetu jeszcze nigdy w polskiej, a może nawet i światowej kinematografii nie było. Wielu żałuje, że jednak bracia Kaczyńscy nie poszli drogą artystycznej kariery, w dorosłym życiu angażując się w politykę. Kulminacyjnym okresem ich politycznej kariery były lata 2006-07, kiedy to przez kilkanaście miesięcy pełnili równocześnie dwie najważniejsze funkcje państwowe – prezydenta i premiera. Wtedy też „O dwóch takich...” na nowo stał się popularny wśród kolejnego pokolenia za sprawą fragmentów filmu, które krążyły po sieci jako dowcipne aluzje do stylu rządzenia braci Kaczyńskich.
Marek Kondrat – „Historia żółtej ciżemki” (1961)
Marek Kondrat, mając ojca i wujka, którzy byli aktorami, właściwie nie miał wyjścia i musiał kontynuować rodzinną tradycję. Już w wieku jedenastu lat po raz pierwszy zetknął się z kamerą, gdy otrzymał główną rolę w młodzieżowym filmie „Historia żółtej ciżemki” nawiązującej do dawnej krakowskiej legendy o Wicie Stwoszu. Kilkanaście lat później ukończył szkołę teatralną i występował na deskach wielu rodzimych teatrów. Niedługo po studiach ponownie upomniało się o niego kino, gdzie kolejnymi rolami zyskiwał uznanie krytyków, jak i popularność wśród widzów. Kondrat okazał się bardzo uniwersalnym aktorem, sprawdzając się w różnorakim repertuarze. Do jego sztandarowych ról należą postacie: Adasia Miauczyńskiego z życiowych filmów Marka Koterskiego, komisarza Halskiego z serialu sensacyjnego „Ekstradycja”, a także sprytnego Janka Kani z komediowych „C.K. Dezerterów”. Na początku lat 90. aktor nagrał pastisz popularnej ówcześnie muzyki disco polo pt. „Mydełko Fa”, który stał się symbolem tamtych czasów. W zeszłym roku Kondrat zdecydował się ogłosić zakończenie kariery aktorskiej, lecz co rusz w mediach pojawiają się plotki, jakoby już niedługo miał powrócić do zawodowej aktywności.
koniec
1 czerwca 2008

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Dalekowschodnie nauki
Jarosław Loretz

14 X 2019

Żeby ostudzić emocje po zeszłotygodniowym czarnym ptaku, dzisiaj proponuję chwilę filozoficznej zadumy.

więcej »

Z filmu wyjęte: Jubileuszowy ptak
Jarosław Loretz

7 X 2019

W jubileuszowej, setnej odsłonie cyklu „Z filmu wyjęte”, proponuję ptaka. Czarnego. Słusznych rozmiarów.

więcej »

Do kina marsz: Październik 2019
Esensja

4 X 2019

Oto nasz wybór najciekawszych premier kinowych w październiku 2019.

więcej »

Polecamy

Dalekowschodnie nauki

Z filmu wyjęte:

Dalekowschodnie nauki
— Jarosław Loretz

Jubileuszowy ptak
— Jarosław Loretz

Jak w plener, to z przyjaciółmi
— Jarosław Loretz

Pamiętajcie o higienie!
— Jarosław Loretz

Dom jak malowanie
— Jarosław Loretz

Po szkielecie poznasz ich
— Jarosław Loretz

Uwaga na glizdoludzi!
— Jarosław Loretz

Rozbrykana rogacizna
— Jarosław Loretz

Polska szkoła plakatu
— Jarosław Loretz

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż autora

Odwaga jest kobietą
— Kamil Witek

Nie graj już tego więcej, Woody
— Kamil Witek

Przesilenie
— Kamil Witek

Oszukani
— Kamil Witek

WyBLACKnięci
— Kamil Witek

Domek z kart
— Kamil Witek

Koniec podróży
— Kamil Witek

Wyścig
— Kamil Witek

American Film Festiwal 2018 (1)
— Jarosław Robak, Kamil Witek

Wiatraki pokonane!
— Kamil Witek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.