Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 stycznia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXXII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »

Guillermo del Toro
‹Hellboy›

WASZ EKSTRAKT:
80,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułHellboy
Dystrybutor UIP
Data premiery17 września 2004
ReżyseriaGuillermo del Toro
ZdjęciaGuillermo Navarro
Scenariusz
ObsadaKarel Roden, Ron Perlman, John Hurt, Selma Blair, Rupert Evans, Jeffrey Tambor
MuzykaMarco Beltrami
Rok produkcji2004
Kraj produkcjiUSA
CyklHellboy
Czas trwania132 min
WWW
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Legenda Piekielnego Chłopca

Esensja.pl
Esensja.pl
1 2 »
Miał być najpotężniejszą bronią nazistów oraz ostatnią deską ratunku Adolfa Hitlera. Przywołano go z piekielnych czeluści, aby przygotował ścieżkę nadchodzącym siłom chaosu. Jest sukcesorem infernalnej korony oraz posiadaczem najbardziej zagadkowej dłoni w historii komiksu. Sporo pali oraz nie lubi być wyprowadzany z równowagi. W dzieciństwie zajadał się placuszkami serwowanymi w wojskowej kantynie. Czołowy agent Biura Badań Paranormalnych i Obrony. Prywatnie oddany przyjaciel oraz niewzruszony pan własnego losu. Chłopiec trochę inny niż wszyscy. Hellboy…

Przemysław Pieniążek

Legenda Piekielnego Chłopca

Miał być najpotężniejszą bronią nazistów oraz ostatnią deską ratunku Adolfa Hitlera. Przywołano go z piekielnych czeluści, aby przygotował ścieżkę nadchodzącym siłom chaosu. Jest sukcesorem infernalnej korony oraz posiadaczem najbardziej zagadkowej dłoni w historii komiksu. Sporo pali oraz nie lubi być wyprowadzany z równowagi. W dzieciństwie zajadał się placuszkami serwowanymi w wojskowej kantynie. Czołowy agent Biura Badań Paranormalnych i Obrony. Prywatnie oddany przyjaciel oraz niewzruszony pan własnego losu. Chłopiec trochę inny niż wszyscy. Hellboy…
Pierwszy krąg piekieł
Hellboy jest czerwonoskórym demonem przywołanym przez Grigorija Rasputina w 1944 roku. Miał posłużyć zdesperowanym nazistom jako okultystyczna broń masowej zagłady („Projekt Ragnarok” – „Zmierzch Bogów”). Na szczęście piekielny przybysz (jak się okazało, chłopiec) został przejęty przez wojska aliantów i trafił pod opiekę profesora Trevora Bruttenholma. Wychowując się pośród ludzi, poznając szerokie spektrum ludzkich zachowań oraz uczuć (o nabywaniu gruntownej wiedzy nie wspominając), Hellboy zyskał Honorowy Status Człowieka oraz wstąpił do Biura Badań Paranormalnych i Obrony (B.B.P.O.) – organizacji zajmującej się rozwiązywaniem racjonalnie niewytłumaczalnych zagadek oraz odkrywaniem okultystycznych tajemnic. W szeregach B.B.P.O. nasz bezrogi piekielnik (spiłowanie poroża interpretowane zarówno w kategoriach świadomego odcinania się od diabelskiego rodowodu, jak również w ujęciu estetyczno-pragmatycznym) odnalazł wiernych druhów, podobnie jak on noszących piętno inności. Abe Sapien jest enigmatycznym człowiekiem-rybą, Roger to stworzony z gliny i ludzkiego tłuszczu homunkulus odnaleziony w krypcie XVI-wiecznego alchemika, Johann Kraus to duchowy ekstrakt niemieckiego medium, szczelnie zamknięty w antropomorficznym skafandrze, natomiast Liz Sherman z trudem nosi brzemię zdolności pirokinetycznych. Przez wiele lat Hellboy z sukcesami rozwiązywał kolejne diaboliczne szarady (kończące się najczęściej wprawieniem w ruch pięści oraz opróżnianiem bębenka rewolweru o imponujących gabarytach), nie rozdrapując przy tym blizn przeszłości. Jednak ta nie pozwoliła mu o sobie zapomnieć. Podczas pozornie rutynowej akcji w posiadłości państwa Cavendish doszło do pierwszego spotkania Hellboya z Rasputinem. To od niego czerwonolicy bohater dowiedział się, że jest potężnym narzędziem, przywołanym w celu wyzwolenia z okowów siedmiogłowego smoka Apokalipsy, Ogdru-Jahada, oraz sprowadzenia go na ziemię. Chociaż w wyniku konfrontacji z Hellboyem rosyjski mnich traci cielesną powłokę (bo jako upiorne widmo powróci jeszcze kilka razy), udaje mu się zasiać w jego sercu ziarno niepokoju.
W kolejnym epizodach „Czerwony” odkryje potęgę zaklętą w swej kamiennej ręce oraz częściowo zrozumie rolę korony apokalipsy, której jest formalnym sukcesorem. Jednak opary egzystencjalnych zadum szybko zostaną rozwiane powiewami nowych, fascynujących przygód, podczas których przyjdzie mu się mierzyć z panteonem mitycznych i baśniowych stworzeń oraz z niedobitkami znienawidzonych hitlerowców. Dla porządku dodam, że wśród zagorzałych wrogów Piekielnego Chłopca odnajdziemy Hermana von Klempta (głowa nazistowskiego naukowca zamknięta w latającym słoju), Ilsę Haupstein (uczestniczka wydarzeń na szkockiej wyspie Tarmagant, gdzie Rasputin sprowadzał z zaświatów Hellboya; prywatnie silnie związana z rumuńskim wampirem Giurescu), Karla Ruprechta Kroenena (kolejny nazistowski naukowiec maczający palce w Projekcie Ragnarok, skrywający swe oblicze za maską gazową) czy takie baśniowo-mitologiczne postaci jak Hekate (nieśmiertelna królowa wiedźm), Bog Roosha (zamieszkująca dno oceanu afrykańska bogini-ryba) czy personifikacja rosyjskiego folkloru, Baba Jaga. Serię, będącą hołdem dla Jacka Kirby’ego („Kapitan Ameryka”) oraz literackich dokonań H.P. Lovecrafta, cechuje absolutny eklektyzm kulturowy oraz śmiałość w łączeniu różnorodnych poetyk. W tym miejscu warto się na chwilę zatrzymać przy genezie powstania jednego z najoryginalniejszych bohaterów w historii komiksu.
Narodziny Piekielnego Chłopca
Kiedy amerykański rysownik Mike Mignola rozpoczął szkicowanie nowego bohatera tzw. shortów, prawdopodobnie nie spodziewał się, że jego plastyczna kreacja nabierze wkrótce znamion kultowości. Według pierwotnych zamierzeń Mignoli czerwonoskóry diabeł z kamienną dłonią oraz spiłowanymi rogami miał już do końca swego rysunkowego żywota pozostać postacią enigmatyczną i niedookreśloną. Na szczęście cudaczny bohater zaintrygował cenionego scenarzystę obrazkowych historii, Johna Byrne’a. To dzięki niemu opowieść o przybyszu z piekła rodem nabrała głębszych znaczeń, rozpoczynając wieloodcinkową podróż przez świat mitologii, okultyzmu, ezoteryki oraz postmodernistycznej parapsychologii. Całość natomiast znalazła dopełnienie w ciekawych portretach psychologicznych, efektownych pojedynkach oraz dużej dawce specyficznego humoru. Jednym słowem, Piekielny Chłopiec został skazany na sukces, z czego skwapliwie skorzystał.
Niedługo po swojej albumowej premierze w 1993 roku („Nasienie zniszczenia”) Hellboy rozpoczął swoje infernalne rządy w komiksowym imperium, stając się prawdziwym czarnym koniem wydawnictwa Dark Horse. Początkowo epizody ukazywały się w formie kilkunastostronicowych zeszytów, z czasem przybierając formy grubych, ekskluzywnych tomów. W Polsce seria ukazuje się pod szyldem oficyny Egmont Polska, choć w tym przypadku kolejność emisji albumów nie zawsze pokrywa się ze wzorcem zachodnim.
Na szczęście rodzimy fan czerwonoskórego piekielnika miał okazje zapoznać się z najważniejszymi i najciekawszymi odcinkami, urzekającymi różnorodnością mitologicznych motywów, literackich aluzji oraz bogactwem cytatów z baśni oraz klasycznych filmów grozy. Klasyką gatunku, obok „Nasienia zniszczenia” czy „Prawej ręki zniszczenia”, są takie albumy jak „Obudzić diabła” czy „Zdobywca Czerw”. W tym roku na polskim rynku ukazał się kolejny tom przygód Piekielnego Chłopca zatytułowany „Zew ciemności”.
Szczególnie ciekawą propozycją są albumowe zbiory krótkich epizodów, będących prawdziwymi komiksowymi majstersztykami („Spętana trumna” czy „Trzecie życzenie”), ukazujące detektywistyczną działalność czołowego agenta Biura Badań Paranormalnych i Obrony na przestrzeni dekad – wszak Hellboy starzeje się bardzo powoli. Nie brakuje w nich opowieści stricte humorystycznych, sensacyjnych, momentami dość upiornych, ale także tych przesyconych aurą głębszej refleksji. Warto nadmienić, że Dark Horse wydaje również serię zatytułowaną „Hellboy: Weird Tales”, będącą graficznym hołdem złożonym postaci czerwonego diabła przez rzeszę cenionych oraz oryginalnych twórców. Cykl ten cechuje olbrzymia dowolność tematyczna (od posępnych, egzystencjalnych opowieści, przez pastisz, na życzliwej parodii kończąc) oraz stylistyczna: szkic, akwarela, pastele – to tylko niektóre metody, dzięki którym powstały intrygujące opowieści utrzymane w stonowanej stylistyce lub wprost przeciwnie, atakujące zmysł wzroku ostrą szatą graficzną. Innym dopełnieniem opowieści o Piekielnym Chłopcu jest seria „B.B.P.O.” (wydawana również u nas), koncentrująca się jednak na detektywistycznej działalności pozostałych członków paranormalnej ekipy.
Wydawało się, że do pełni szczęścia brakuje tylko jednego – udanej adaptacji filmowej. Projektem szybko zainteresował się Guillermo del Toro, meksykański twórca kina grozy („Cronos”, „Kręgosłup diabła”, „Mutant”), a prywatnie wielki fan komiksu Mignoli – aby móc przenieść przygody Piekielnego Chłopca na duży ekran, zrezygnował nawet z propozycji nakręcenia trzeciej części Harry’ego Pottera. Kiedy w 2004 roku na ekrany kin weszła fabularna wersja przygód Piekielnego Chłopca, obóz krytyków podzielił się mniej więcej po połowie. Jedni utyskiwali na znaczne uproszczenia w stosunku do oryginału, drudzy mówili o inteligentnej zabawie z komiksowym medium. Jedno jest pewne – o Hellboyu znów zrobiło się głośno.
Nie drażnij diabła!

Guillermo del Toro
‹Hellboy›

WASZ EKSTRAKT:
80,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułHellboy
Dystrybutor UIP
Data premiery17 września 2004
ReżyseriaGuillermo del Toro
ZdjęciaGuillermo Navarro
Scenariusz
ObsadaKarel Roden, Ron Perlman, John Hurt, Selma Blair, Rupert Evans, Jeffrey Tambor
MuzykaMarco Beltrami
Rok produkcji2004
Kraj produkcjiUSA
CyklHellboy
Czas trwania132 min
WWW
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Akcja filmu rozpoczyna się w roku 1944. Naziści, przeczuwając zbliżającą się klęskę, decydują się na desperacki krok, mający zapewnić im zwycięstwo. Przy pomocy Grigorija Rasputina otwierają wrota do innego wymiaru, skąd przybyć ma potężny wojownik, mający wspomóc hitlerowców w ostatecznym boju. Mroczna ceremonia zostaje jednak przerwana przez oddział amerykańskich żołnierzy. Portal zostaje zniszczony, ale przez czas, kiedy był otwarty, na ziemię trafił niewielki, czerwonoskóry i obdarzony kamienną prawicą demon-dziecko. Monstrum zostało odnalezione przez profesora Brooma, który ochrzcił je imieniem Hellboy i wychował jak własnego syna. Czterdzieści lat później Hellboy jest najpotężniejszym członkiem ściśle tajnego Biura Badań Paranormalnych i Obrony. Pewnego dnia „Czerwony” zostaje wysłany z pozornie rutynową misją do muzeum, gdzie pojawił się morderczy demon o imieniu Sammael. Spotkanie z nim stanie się początkiem tragicznych wydarzeń, które odkryją przed naszym bohaterem tajemnice jego prawej ręki oraz arkana mrocznego dziedzictwa…
Scenariusz adaptacji powstał w oparciu o najważniejsze epizody zawarte w tomach „Nasienie zniszczenia” oraz „Prawa ręka zniszczenia”. Del Toro zaproponował jednak autorskie podejście do tematu (wzdragam się podświadomie przed użyciem określenia „zbyt swobodne”), dokonując znacznych zmian fabularno-dramaturgicznych. Zogniskowanie uwagi na aspekcie wizualnym sprawiło, że niepowtarzalna aura komiksu (będąca w dużej mierze efektem zabiegów narracyjnych) rozwiała się niczym sen złoty. Wiele wątków i postaci zostało znacznie uproszczonych (Karl Ruprecht na przykład zostaje zredukowany do postaci nakręcanego, fikającego koziołki cudaka, malowniczo rzezającego przeciwników), a pozostałe wątki zmiksowano w łatwo przyswajalny koktajl. Także podskórna groza utworów Lovecrafta, będąca immanentną częścią komiksowej serii (dla przykładu – dramat rodziny Cavendishów), została zredukowana do podskoków śliniących się, mackowatych bestii oraz obrzydliwego kalmara wielkości kilkukondygnacyjnego budynku. Bądźmy jednak szczerzy – kto nie zna komiksu, powinien mieć z filmu dużo radości.
1 2 »

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Karnawał osobliwości
Jarosław Loretz

14 I 2019

Towarzyszący komuś pęk balonów niekoniecznie musi oznaczać, że zanosi się na huczne świętowanie.

więcej »

Pożegnania 2018 (4)
Jarosław Loretz

11 I 2019

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2018 roku. Dziś miesiące październik-grudzień.

więcej »

Pożegnania 2018 (3)
Jarosław Loretz

10 I 2019

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2018 roku. Dziś miesiące lipiec-wrzesień.

więcej »

Polecamy

Karnawał osobliwości

Z filmu wyjęte:

Karnawał osobliwości
— Jarosław Loretz

Jeszcze à propos jedzenia
— Jarosław Loretz

Smacznego z Ameryki
— Jarosław Loretz

Telewizja cię zje!
— Jarosław Loretz

Na parkowej ławeczce
— Jarosław Loretz

Zombie a… kobieta?
— Jarosław Loretz

Robot a kobieta
— Jarosław Loretz

Gardło Innym Podrzynam Dibbler
— Jarosław Loretz

Zacząć dzień z przytupem
— Jarosław Loretz

Łabędziot
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Trudno uwolnić się od zła
— Joanna Kapica-Curzytek

Esensja ogląda: Marzec 2018 (2)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski

Głęboka czerwień
— Jarosław Robak

Esensja ogląda: Grudzień 2013 (2)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Listopad 2013 (3)
— Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Agnieszka Szady

Apokalipsa według Guillermo del Toro
— Grzegorz Fortuna

Esensja ogląda: Lipiec 2013 (1)
— Jarosław Loretz, Małgorzata Steciak, Agnieszka Szady

Mutacja biologiczno-ludowa
— Anna Kańtoch

Czerwony kapturek z babcią w zębach
— Dorota Chrobak

Prawie magia w prawie świecie
— Łukasz Kustrzyński

Tegoż autora

Objawienie i piekłowstąpienie
— Przemysław Pieniążek

Pokłon dla zawodnika
— Przemysław Pieniążek

Zaklęte między słowami
— Przemysław Pieniążek

Objazdowa rzeźnia pana B.
— Przemysław Pieniążek

Kroniki O’Connellów
— Przemysław Pieniążek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.