Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

007: Przyjaciele czyli galeria sprzymierzeńców

Esensja.pl
Esensja.pl
Konrad Wągrowski
Często o nich zapominamy. Powszechnie kojarzymy role drugoplanowe w Bondach z długonogimi dziewczynami i malowniczymi złoczyńcami (mającymi często równie malowniczych pomagierów). Jakże niesłusznie! Na sukcesy Bonda pracowało w ciągu ponad 45 lat franczyzy wielu jego mniej lub bardziej aktywnych sojuszników. Zapoznajmy się z ich listą.

Konrad Wągrowski

007: Przyjaciele czyli galeria sprzymierzeńców

Często o nich zapominamy. Powszechnie kojarzymy role drugoplanowe w Bondach z długonogimi dziewczynami i malowniczymi złoczyńcami (mającymi często równie malowniczych pomagierów). Jakże niesłusznie! Na sukcesy Bonda pracowało w ciągu ponad 45 lat franczyzy wielu jego mniej lub bardziej aktywnych sojuszników. Zapoznajmy się z ich listą.
„M”
Kontradmirał Miles Messervy (nazwisko znamy tylko z powieści), dyrektor brytyjskiego kontrwywiadu, czyli komórki MI6, bezpośredni przełożony Jamesa Bonda. Oschły, konkretny, z lekką dezaprobatą spoglądający na różne wyskoki Bonda, ale pobłażliwy wobec swojego najlepszego agenta, a nawet chyba darzący go skrywanym ojcowskim uczuciem. To on zawsze wyznacza mu misję, on zwykle odbiera też końcowy raport – często przerywany rozpoczęciem świętowania sukcesu przez Bonda (na ogół zresztą w miłym towarzystwie). „M” rzadko rusza się z biura, ale czasem całe biuro przenosi się razem z nim – na przykład na wrak „Queen Elizabeth” do Hongkongu lub do serca amazońskiej dżungli. W sumie, niewątpliwie, właściwy człowiek na właściwym miejscu.
Pierwowzorem „M” był, jak fama głosi, kontradmirał John H. Godfrey, dyrektor Brytyjskiego Departamentu Wywiadu Marynarki Wojennej w czasie II wojny światowej, przełożony, ale i przyjaciel Iana Fleminga. Z tą postacią nierozerwalnie związany był przez lata aktor Bernard Lee, który wcielił się w „M” aż 11 razy – od „Dr. No” do „Moonrakera”. Ze względu na szacunek dla aktora, po jego śmierci w 1981 roku, w „Tylko dla twoich oczu” ta postać się nie pojawiła. W następnych czterech filmach natomiast wcielił się w nią Robert Brown.
Wraz z przyjściem Pierce’a Brosnana nastąpiła wielka zmiana – „M” stał się kobietą. Zagrała ją wybitna aktorka, Judi Dench, o której mówi się, że wystarczy, by na chwilę pokazała się na ekranie, aby otrzymać oscarową nominację. Bondy jej takowej nie dały, ale ona sama nadała dużo większą głębię postaci „M” i jej relacjom z Bondem, a także pozwoliła oddalić zarzuty mizoginizmu serii. Jej postać z kolei była wzorowana najprawdopodobniej na Stelli Rimington, autentycznej szefowej tej komórki w latach 1992-1996. Niektórzy mówią, że Fleming w postaci „M” zawarł pewne cechy własnej matki – taka zmiana może więc mieć całkiem nieoczekiwane znaczenie… Judi Dench tak się spodobała widzom i krytykom, że jej postać przeżyła całkowite odnowienie serii i pojawiła się w Craigowskich Bondach w tej samej roli. Jak się okazało - tylko trzech, choć w tym trzecim dorobiła się roli na miarę dziewczyny Bonda. Ostatecznie zastąpił ją kolejny świetny aktor Ralph Fiennes. Czy jednak na długo?
„Q”
Kierownik sekcji naukowej (czy też badawczo-rozwojowej) MI6 („Q” oznacza pozycję kwatermistrza). To w jego komórce powstają wszystkie niesamowite szpiegowskie gadżety, począwszy od zegarka z supermagnesem, na niewidzialnym samochodzie skończywszy. Nie da się ukryć, że owe wynalazki niejednokrotnie ratowały Bondowi życie. Naprawdę nazywa się major Bothroyd i pojawia się już w „Dr. No” (gra go wówczas Peter Burton). Znany z ojcowskiego stosunku do Bonda, ukazanego z odrobiną rezygnacji: „Och, dorośnij wreszcie, 007” czy „Postaraj się tego nie uszkodzić, 007” (po imieniu zwrócił się do Bonda tylko raz – w dniu jego ślubu). Z tą rolą zawsze będzie kojarzony Desmond Llewelyn, który zagrał ją aż 17 razy. W „Świat to za mało” przekazuje pałeczkę Johnowi Cleese’owi, który potraktował postać oczywiście dużo bardziej komediowo, ale miał okazję pojawić się na ekranie tylko dwa razy. W „Casino Royale” i „Quantum of Solace” dla „Q” nie było miejsca, ale twórcy nie zapomnieli o tej postaci. Powrócił w „Skyfall”, a w „Spectre” odegrał jeszcze większą rolę. Tym razem w zupełnie nowym, odmłodzonym wcieleniu genialnego hakera, świetnie oddanym przez doskonałego Bena Whishawa.
Miss Moneypenny
Nieoceniona sekretarka „M”. Mało kto wie, że jej imię to nie „Miss”, ale po prostu Jane. Znana z nieustannego flirtowania z Jamesem Bondem, z którego jednakże nic nigdy nie wynika (tekst kultowy: „Twoje hasło na tę akcję brzmi „Kocham cię”. Powiedz je teraz do mnie, abym się upewniła, że zapamiętałeś”). Z pozoru w pełni oddana służbie, potrafi jednak z sympatii do Bonda czasem odejść od regulaminu. Podczas służbowej wizyty wraz z „M” niczym się nie zdradza, że w sypialni odkryła kochankę 007. Z kolei gdy ten prosi ją o napisanie rezygnacji, Moneypenny pisze jedynie podanie o urlop.
Podobnie jak w przypadku „M” i „Q” jedna aktorka kojarzy się z panną Moneypenny – Kanadyjka Lois Maxwell (14 filmów). W „The Living Daylights” zastąpiła ją 34 lata młodsza Caroline Bliss, co nie spotkało się z ciepłym przyjęciem fanów. Wraz z przyjściem do cyklu Pierce’a Brosnana jej rolę przejęła Samantha… Bond. Podejrzewamy, że nazwisko mogło mieć znaczenie… Gdy wydawało się, że o Moneypenny musimy zapomnieć, że taka postać nie pasuje do nowej formuły Bonda Craigowskiego, w Skyfall zobaczyliśmy Naomie Harris, która na koniec odcinka okazała się być właśnie Moneypenny (o imieniu Eve) i kontynuowała swą rolę w kolejnej częścią. Rolę, dodajmy, zdecydowanie bardziej aktywną niż w przypadku poprzedniczek i - to też innowacja - bardziej adorowana przez Bonda niż go adorująca.
Felix Leiter
Przyjaciel z CIA, symbol współpracy brytyjsko-amerykańskiej i nieocenione wsparcie dla Jamesa Bonda w jego zadaniach. Leiter nie jest raczej agentem operacyjnym, rzadko bierze udział w misjach z Bondem, zwykle zajmuje się organizacją, logistyką, wsparciem. Zawsze jednak jest tam, gdzie potrzeba. Należy dodać, że on i 007 mają do siebie nieograniczone zaufanie.
Postać Leitera w prawie każdym filmie grana była przez innego aktora. W tę rolę wcielali się Jack Lord („Dr No”), Cec Linder („Goldfinger”), Rik Van Nutter („Thunderball”), Norman Burton („Diamenty są wieczne”), David Hedison (dwa wystąpienia oddzielone aż 16 latami – „Żyj i pozwól umrzeć” i „Licencja na zabijanie”), John Terry („The Living Daylights”). W „Licencji na zabijanie” Leiter jest ciężko raniony i okaleczony przez rekina (traci nogę), a jego świeżo poślubiona żona zostaje zamordowana. Od tego czasu ta postać nie pojawiała się już w cyklu (choć w filmach „GoldenEye” i „Jutro nie umiera nigdy” zastępuje go inny agent CIA, Jack Wade) aż do jego odnowy wraz z „Casino Royale”. W nowych częściach postać Leitera otrzymała sympatyczną czarnoskórą twarz Jeffreya Wrighta.
Ali Kerim Bey
Kerim Bey to turecki sojusznik Bonda w „Pozdrowieniach z Moskwy”. Pracuje w Stambule na usługach brytyjskiego wywiadu, prowadząc jednocześnie przykrywkową firmę handlu przyprawami. Sympatyczny, jowialny sybaryta, ma zaufanie przede wszystkim do swojej licznej rodziny, zatrudniając synów i innych krewnych na większości stanowisk w swym przedsięwzięciu. Bezwzględny w eliminowaniu swych wrogów – sam jednak ginie z rąk Granta w czasie podróży Orient Expressem.
Meksykański aktor Pedro Armendariz, który wcielał się w postać Kerim Beya, chorował już wówczas na mocno zaawansowanego raka i niedługo po filmie popełnił samobójstwo. Był on członkiem ekipy niesławnego filmu „The Conqueror”, która dostała się w Utah, podczas kręcenia zdjęć, w obszar opadu radioaktywnego po próbnych wybuchach atomowych. Duża część ekipy – w tym sam John Wayne – chorowała później na raka.
Tiger Tanaka
„Tygrys” Tanaka jest szefem Japońskich Tajnych Służb, który pomaga Bondowi w odnalezieniu Ernsta Stavro Blofelda („Żyje się tylko dwa razy”). Z powieści wiemy, że jest byłym pilotem kamikaze (najwyraźniej jednak jego misja nie doszła do skutku), absolwentem Oxfordu i kobieciarzem – w filmie jednak nic na ten temat się konkretnie nie pojawia. Wiemy natomiast, że na swych usługach ma armię wyszkolonych ninja, którzy odegrają decydującą rolę w bitwie z armią Blofelda w wygasłym wulkanie.
Marc-Ange Draco
Teść Bonda. Sympatyczny arystokrata, prywatnie szef jednego z największych przestępczych syndykatów. Hobbystycznie szefuje również dużej firmie budowlanej Draco Construction, co będzie bezcenne, gdy trzeba będzie użyć dźwigu w szpiegowskiej akcji. Bardzo oddany swojej córce, Teresie (Tracy) di Vicenzo, w Bondzie widzi idealnego kandydata na zięcia. Z tego też powodu wspiera mocno jego starania w dotarciu do Ernsta Stavro Blofelda, począwszy od wykorzystania kontaktów w półświatku, aż po wsparcie swoimi ludźmi desantu w górskiej siedzibie Blofelda. Niestety, teściem Bonda jest tylko przez kilka godzin…
Quarrel i Quarrel junior
Obydwaj są rybakami z Karaibów (nie mylić z piratami), obydwaj dorabiają sobie pracą dla wywiadów – Quarrel senior dla amerykańskiego, Quarrel junior – dla brytyjskiego. Quarrel-ojciec pomaga Bondowi podczas akcji na Jamajce w „Dr. No”, będąc jego przewodnikiem na Wyspę Krabów. Niestety ową pomoc przypłaca przerażającą śmiercią – ginie w płomieniach miotacza zamontowanego na amfibii strzegącej dostępu do siedziby doktora. Jego syn pomaga Bondowi w jednej z kolejnych misji, w rozgrywce z Kanangą – przywódcą karaibskiego państewka St. Monique i przemytnikiem narkotyków do USA. Bond określa Quarrela juniora jako swego wypróbowanego przyjaciela.
W powieści nie było dwóch Quarrelów, lecz jeden, pojawiający się w obu rolach. Ta rozbieżność wynika z faktu, że kolejność książkowa jest inna niż serii filmowej i tam „Żyj i pozwól umrzeć” było wcześniejsze niż „Dr No”. Ponieważ w filmie Quarrel zginął w pierwszej części, trudno było go wprowadzać w późniejszych, wymyślono więc syna…
Szeryf J.W. Pepper
Rubaszny szeryf ze stanu Luizjana, o dziwo, z przekonań demokrata. Szaleńczy pościg łodziami po wodach i lądach południa USA w „Żyj i pozwól umrzeć”, między Bondem i ludźmi Kanangi, o mało nie doprowadza go do palpitacji serca. Szeryf J.W. Pepper powraca w „Człowieku ze złotym pistoletem” już jako amerykański turysta w Hongkongu (wraz z małżonką). Tu pomoże, choć bezskutecznie, w pościgu za Scaramangą. Postać czysto humorystyczna, tak się spodobała w „Żyj i pozwól umrzeć”, że powróciła w następnej części cyklu.
Porucznik Hip
Porucznik Hip to hongkoński sojusznik Bonda. Udaje policjanta, w rzeczywistości jest na usługach brytyjskiego wywiadu. Ratuje Bonda dwukrotnie – raz w sytuacji, gdy ten może być oskarżony o zabójstwo, drugi raz spod siedziby szkoły kung-fu (gdzie Bond został wysłany po schwytaniu go w siedzibie Hai-fata). Zapamiętujemy Hipa głownie za sprawą towarzyszących mu świetnie wyszkolonych w kung-fu dwóch nastoletnich siostrzenic.
Kariera odtwarzającego tę postać zamerykanizowanego Koreańczyka Soon-Tek Oha, po „Człowieku ze złotym pistoletem”, bardzo się rozwinęła. Grał między innymi w „Jeszcze raz Pearl Harbor”, „Krwawym sporcie”, „Zaginionym w akcji II”, „Życzeniu śmierci IV”, a także w serialach „M*A*S*H” i „Magnum”.
Milos Columbo
Grecki przemytnik, partner (ale i rywal) Kristatosa, głównego złoczyńcy z „Tylko dla twoich oczu”, który nieoczekiwanie staje po stronie Bonda. Nie podobają mu się kontakty Kristatosa z KGB, nie podoba mu się fakt, że przemyca on heroinę, podczas gdy sam Columbo przywiązany jest do złota, diamentów, papierosów i orzeszków pistacjowych. W rozgrywce w klasztorze św. Cyryla Columbo będzie cennym sojusznikiem. W filmie odtwarza go słynny ze „Skrzypka na dachu” Chaim Topol.
Generał Anatol Gogol
Dość zaskakująca pozycja na liście sojuszników Bonda (i z pewnością nie spodobałaby się Flemingowi) – generał Gogol jest bowiem nikim innym, jak… szefem KGB. Ta postać pojawia się jednak w czasach Carterowskiej odwilży, symbolizując możliwość współpracy między Zachodem i Wschodem przy zagrożeniach zewnętrznych. To właśnie Gogol jest przełożonym Anny Amasowej w „Szpiegu, który mnie kochał”, czyli filmie, w którym wywiad brytyjski i radziecki muszą współpracować w walce ze wspólnym wrogiem (Gogol występuje tu ramię w ramię z „M”). On również sprzeciwia się planom generała Orłowa z „Octopussy”, dążącego do III wojny światowej. To on wreszcie wręczy Bondowi Order Lenina w „A View to a Kill”, wcześniej wspierając go w walce z Zorinem.
Rene Mathis
W książkach – agent francuskiego wywiadu, współpracujący z Bondem. W filmach pojawia się dopiero w „Casino Royale” i powraca w „Quantum of Solace”. Gra tam agenta MI6 pracującego w Czarnogórze, zapewniając szerokie wsparcie dla Bonda podczas jego karcianej rozgrywki z Le Chiffre. Pomimo tego 007 podejrzewa go o bycie podwójnym agentem – jak sie jednak okazuje, akurat ta rola przypadła Vesper Lynd… Mathis powraca w „Quantum of Solace”, ale nie jest to powrót szczęśliwy... Tak niestety kończyło wielu sojuszników Bonda.
koniec
11 listopada 2015

Komentarze

12 XI 2015   09:01:07

Bleh, cały ten szeryf Pepper to jedna z bardziej wkurzających bondowskich postaci. Miał być akcentem komediowym, ale zrobili z niego irytującego, hałaśliwego półdebila. Nic dziwnego, że Bondy z Moore'em nie cieszą się zbyt dobrą opinią jako przeszarżowane pod względem humoru.

I ciekawostka: wydaje mi się, że w "Skyfall" Albert Finney przy spotkaniu z Dench woła do niej: Emma! Tak więc poznajemy imię żeńskiej M.

12 XI 2015   11:33:44

Najbardziej wkurzającą postacią bondowską jest Roger Moore, a przeto wszystko się zgadza.

29 XI 2015   20:28:20

@Voight Bond przedstawił ją jako "M" (fonetycznie: "em"), co Finney zrozumiał jako Emmę (i tak też się do niej potem zwrócił).

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Dom jak malowanie
Jarosław Loretz

16 IX 2019

Każdy pewnie marzył, żeby jego dom – nieważne, czy willa, czy niebotyk – stał w zielonym zagajniku. Niektórzy w tej sytuacji sadzą drzewa, a niektórzy po prostu sięgają po… zieloną farbę.

więcej »

Z filmu wyjęte: Po szkielecie poznasz ich
Jarosław Loretz

9 IX 2019

Mawia się, że w łańcuchu ewolucyjnym człowieka wciąż są tzw. zaginione ogniwa, czyli formy pośrednie między małpą a homo sapiens. Niewykluczone, że hinduscy twórcy filmowi odkryli niedawno jedno z takich ogniw.

więcej »

Do kina marsz: Wrzesień 2019
Esensja

6 IX 2019

Zapraszamy na przegląd najciekawszych premier kinowych września 2019.

więcej »

Polecamy

Dom jak malowanie

Z filmu wyjęte:

Dom jak malowanie
— Jarosław Loretz

Po szkielecie poznasz ich
— Jarosław Loretz

Uwaga na glizdoludzi!
— Jarosław Loretz

Rozbrykana rogacizna
— Jarosław Loretz

Polska szkoła plakatu
— Jarosław Loretz

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Drzewa-zabójcy
— Jarosław Loretz

A w zaświatach tańce i swawole
— Jarosław Loretz

Dla chcącego nic trudnego
— Jarosław Loretz

Gdy mści się niechlujstwo
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Z tego cyklu

Adwersarze, czyli galeria łotrów
— Konrad Wągrowski

Wszystkie laski Jamesa Bonda
— Urszula Lipińska

Och, James!, czyli Bond Bondowi nierówny
— Konrad Wągrowski

Wielki Ranking Filmów z Jamesem Bondem
— Konrad Wągrowski

Strawberry Fields Forever
— Michał R. Wiśniewski

Im więcej Bonda, tym mniej
— Jakub Gałka

Agenci bez licencji
— Kamil Witek

Z gitarą wśród agentów Jej Królewskiej Mości
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Biografia Jamesa Bonda
— Konrad Wągrowski

Biegiem z tym szpiegiem!
— Piotr Dobry

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Listopad 2012 (Kino)
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Mateusz Kowalski, Gabriel Krawczyk, Alicja Kuciel, Patrycja Rojek

Esensja ogląda: Październik 2012 (kino)
— Sebastian Chosiński, Krystian Fred, Gabriel Krawczyk, Patrycja Rojek, Konrad Wągrowski

Agent na rozstajach
— Jakub Gałka

Mroki przeszłości
— Gabriel Krawczyk

Wszyscy mamy źle w głowach…
— Ewa Drab

Wybrukowana dobrymi chęciami
— Ewa Drab

Wyboista droga
— Michał Chaciński

Tegoż autora

Kochając Diego, nienawidząc Maradony
— Konrad Wągrowski

Najtrudniejsza decyzja
— Konrad Wągrowski

Krótko o książkach: Zatrzymane w kadrze
— Konrad Wągrowski

Ten dziwny przycisk „dojrzewanie”
— Konrad Wągrowski

Sympatyczny seryjny morderca
— Konrad Wągrowski

Finał poniżej oczekiwań
— Konrad Wągrowski

Inwazja ekojaszczurów
— Konrad Wągrowski

Kryminalny egzystencjalizm
— Konrad Wągrowski

900 metrów w pionie
— Konrad Wągrowski

Mam wiersz
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.