Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 stycznia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Galeria filmowych prezydentów

Esensja.pl
Esensja.pl
Przy okazji premiery filmu „Frost/Nixon” przypominamy, że Hollywood wielokrotnie wykorzystywało postać swojego prezydenta (ba, niektórzy, jak Oliver Stone, robili to po wielokroć). Zwykle zajmowano się tymi, którzy już odeszli z urzędu, bardzo rzadko prezydentami wciąż jeszcze sprawującymi swój urząd. Najczęściej jednak filmowcy wymyślali swoich własnych – oto najciekawsi z nich.
James Marshall (Harrison Ford) – „Air Force One”
Prezydent-bohater. Kochamy go nie za to, co robi dla kraju, w sensie ogólnym, ale za to, jaki jest osobiście, na co dzień. A jest taki, jak każdy z nas – tylko sto razy lepszy: szarmancki, odważny, nieugięty, z zasadami itd. Gdy terroryści napadają jego Air Force One, on nie ucieka jak królik, ale zostaje, by bronić swoich najbliższych (i chodzi tu nie tylko o rodzinę, ale też o przyjaciół-współpracowników). Skutecznie eliminuje kolejnych bandziorów, łączy się satelitarnie z wiceprezydentem (oczywiście kobieta), skacze między samolotami, puszcza kobiety i rannych przodem etc. A w tle patriotyzm pełną gębą: podwładny przyjmuje za prezydenta kulkę, wice odmawia nieżyczliwym, by uznać prezydenta za niezdolnego do pełnienia funkcji, a na koniec pilot innego samolotu deklaruje pompatycznie zmianę nazwy na AIR… FORCE… ONE!
Alan Richmond (Gene Hackman) – „Władza absolutna”
Prezydent-bandzior. Wyliczać można bez końca: sypia z żoną kolegi, którego jest zresztą poważnym dłużnikiem; znęca się bez skurpułów nad bezbronną kobietą; próbuje zatuszować morderstwo; wydaje zlecenie zamordowania jedynego świadka… I tak dalej, i tak dalej – naprawdę wredny typ. Na szczęście na przeciwko niego staje porządny „zwykły Amerykanin” (no, prawie zwykły, bo trudniący się rabunkami, ale takimi w białych rękawiczkach, więc pomijając fakt kradzieży, moralnie jest nieskazitelny – o czym zresztą świadczy fakt, że robi wszystko, żeby prawda wyszła na jaw, zamiast podwijać ogon pod siebie i uciekać). I zły prezydent dostaje za swoje.
Bill Haney (Dan Aykroyd) – „Obywatele prezydenci”
Prezydent-intrygant. Najpierw pomocnik i wiceprezydent, później sam zasiada na najwyższym stołku. I nie przestaje mącić – tym razem po to, by zatuszować wcześniejsze intrygi. Efekt? Wyrok śmierci na dwóch byłych prezydentów. Ci jednak przezwyciężają wzajemną niechęć i rozbijają obrzydliwy spisek, przy okazji zbliżając się do zwykłych Amerykanów. Zdobyte doświadczenie pomoże im w przyszłych wyborach, w których startują już razem jako prezydent i wice-. A źli lokatorzy Białego Domu kończą w więzieniu.
Dave Kovic (Kevin Kline) „Dave”
Prezydent udawany. Bo ten właściwy ma pecha i wpada w śpiączkę, a na jego miejsce sztab Białego Domu podstawia sobowtóra – oczywiście osobnika nadającego się do wszystkiego, tylko nie do rządzenia krajem. A przynajmniej nienadającego się w rzeczywistości, bo w filmie oczywiście daje sobie radę bez problemu, właśnie dzięki swojej ignorancji i prostemu podejściu – rozwiązuje wszystkie problemy głowy państwa, tak ogólnokrajowe, jak i prywatne. I nawet spiski na szczytach władzy, czyli w najbliższym otoczeniu, nie przeszkodzą mu, by pozostawić po sobie trwały ślad.
Thomas Tug Benson (Lloyd Bridges) „Hot Shots II”
Prezydent-idiota. A przy okazji cyborg, bo, jak pamiętamy z poprzedniej części, brał osobiście udział w 194 lotach bojowych i w każdym został zestrzelony – w efekcie mało która część jego ciała jest naturalna, poczynając od odłamka wielkości pięści w czaszce po kanały słuchowe ze stali nierdzewnej. Oczywiście takie doświadczenie bojowe nie pozostało bez wpływu na psychikę starego żołnierza – prezydent… no, delikatnie mówiąc, nie zawsze wie, co się wokół niego dzieje. Co lepsze kwiatki przeczytacie tutaj.
Andrew Shepherd (Michael Douglas) „Prezydent. Miłość w Białym Domu”
Prezydent zakochany. To jeden z niewielu filmów, w których prezydent przedstawiany jest jako bohater komedii romantycznej, człowiek odczuwający potrzeby jak każdy inny, równy swoim obywatelom, a nie ponad nimi (co potwierdza też oryginalny tytuł – „The American President”). Owdowiały tuż po objęciu urzędu, przez trzy lata fukcjonuje bez Pierwszej Damy. Ale to rodzi problemy – od prozaicznych typu „z kim pójść na oficjalny obiad” po poważniejsze związane z wizerunkiem i celowaniem w reelekcję. Gdy jednak znajduje nową wybrankę, nie jest – zgodnie z prawidłami romcomu – łatwo: ona ma trudną przeszłość, on, flirtując po śmierci żony, sprzeniewierza się w jakiś sposób deklarowanym wartościom rodzinnym. Oczywiście wszystko – i romans, i stojący w tle wątek ważnych ustaw – kończy się przesłodko pozytywnie.
Thomas J. Whitmore (Bill Pullman) „Dzień niepodległości”
Prezydent-ideał. Nie tylko jak Harrison Ford dzielny i brawurowy aż do granic głupoty (sam wsiada w samolot, by walczyć z kosmitami), ale też inteligentny (po latach od służby wojskowej nie zdziadział, tylko z marszu wskakuje do maszyny nowego typu i wie, jak ją pilotować), szlachetny (długo wzdraga się przed zrzuceniem atomówki na amerykańskie miasto), uczuciowy (prawie płacze po amerykańskich chłopcach). No i przede wszystkim bardzo prorodzinny… ale nie na tyle, żeby przesłoniło mu to los kraju, co to, to nie. Obowiązek wobec ojczyzny przede wszystkim.
Merkin Muffley (Peter Sellers) „Dr Strangelove, albo jak przestałem się martwić i pokochałem bombę”
Prezydent z najlepszą kwestią. Krótko i na temat, kwintesencja polityki, politykierów i ich obłudy pod każdą szerokością geograficzną: „Panowie, tu nie wolno walczyć. To jest Pokój Wojenny!”.
koniec
13 lutego 2009
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Fot. IMDb.com

Pożegnania 2017 (2)
Jarosław Loretz

19 I 2018

Przypomnijmy sobie, kto odszedł w roku 2017. Dziś miesiące kwiecień-czerwiec.

więcej »

Z filmu wyjęte: Potęga ducha II
Jarosław Loretz

15 I 2018

Niektórym nie wystarcza jeden, własny duch.

więcej »

50 najlepszych filmów 2017 roku
Esensja

12 I 2018

Jak co roku prezentujemy Wam 50 najlepszych – naszym zdaniem – filmów minionych 12 miesięcy, spośród tych. które były pokazywane w polskich kinach w oficjalnej dystrybucji. Jak zwykle wiemy, że kolejność filmów na liście może być dyskusyjna, ale uważamy, że każdy z 50 zaprezentowanych w naszym rankingu filmów jest wart uwagi.

więcej »

Polecamy

Partia na party w czasach Brexitu

Dobry i Niebrzydki:

Partia na party w czasach Brexitu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Jak smakują Porgi?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Chwała na wysokości?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Podręczne z Kairu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Atak paniki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Coco jest spoko, ale czy to kolejne arcydzieło?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

To nie Ragnarok, tylko Ragnaroczek
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Grimm Girl, czyli diabeł tkwi w szczegółach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż autora

Więcej wszystkiego co błyszczy, buczy i wybucha?
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Nieprawdziwi detektywi
— Jakub Gałka

O tych, co z kosmosu
— Paweł Ciołkiewicz, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wszyscy za jednego
— Jakub Gałka

Pacjent zmarł, po czym wstał jako zombie
— Adam Kordaś, Michał Kubalski, Jakub Gałka, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jarosław Robak, Beatrycze Nowicka, Łukasz Bodurka

Przygody drugoplanowe
— Jakub Gałka

Ranking, który spadł na Ziemię
— Sebastian Chosiński, Artur Chruściel, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Michał Kubalski, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Ludzie jak krewetki
— Jakub Gałka

Katana zamiast pazurów
— Jakub Gałka

Trzy siostry Thorgala
— Jakub Gałka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.