Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Weekendowa Bezsensja: Wszystko, czego nigdy nie chcielibyście wiedzieć o filmach (3)

Esensja.pl
Esensja.pl
Marcin Osuch, Konrad Wągrowski
Kolejna edycja naszego zupełnie nikomu niepotrzebnego rankingu jest monotematyczna. Tym razem wszelkie ciekawostki dotyczą „Gwiezdnych wojen”. Będzie już z tydzień, jak nie pisaliśmy nic o tym cyklu, czas więc nadrobić to niedopatrzenie.

Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Weekendowa Bezsensja: Wszystko, czego nigdy nie chcielibyście wiedzieć o filmach (3)

Kolejna edycja naszego zupełnie nikomu niepotrzebnego rankingu jest monotematyczna. Tym razem wszelkie ciekawostki dotyczą „Gwiezdnych wojen”. Będzie już z tydzień, jak nie pisaliśmy nic o tym cyklu, czas więc nadrobić to niedopatrzenie.
Czy Lucas jest dobrym reżyserem?
Trudno jest pozytywnie odpowiedzieć na to pytanie. Bliższe prawdy będzie stwierdzenie, że miewał swoje momenty, rzadko, ale miewał. Natomiast w żadnym wypadku nie można odmówić mu głowy do interesów. Myślicie, że zatrudnił Hamilla i Fisher, bo byli dobrymi aktorami? W żadnym wypadku – po prostu mieli niewielkie wymagania finansowe. Mark Hamill tygodniowo pobierał 1000 dolarów, Carrie Fisher – 850 dolarów, a Harrison Ford zaledwie 750. No i jak oni wyglądali przy takim Peterze Cushingu (Tarkin), weteranie brytyjskiego horroru, który wyciągał dwa tysiące zielonych… dziennie!
The Real Starkiller
The Real Starkiller
Czemu Skywalker zastąpił Starkillera?
O tym, że główny bohater gwiezdnej sagi miał się początkowo nazywać Punky Rock… o przepraszam, Starkiller, wie każdy szanujący się fan trylogii. Jak wyglądał proces myślowy Lucasa, który doprowadził do zmiany? „Starkiller” można tłumaczyć dwojako: jako „gwiezdny zabójca” oraz „zabójca gwiazd”. Ostatecznie Lucas uznał, że to nazwisko może się kojarzyć odbiorcom z osobą pokroju Charlesa Mansona (który wraz z grupą swoich wyznawców dokonał masowego mordu, zabijając między innymi Sharon Tate, żonę Romana Polańskiego).
Co mają wspólnego Królewskie Siły Powietrzne (RAF) z atakiem na Gwiazdę Śmierci?
Jak wiadomo, Lucas przy walkach powietrznych inspirował się mocno filmami z II wojny światowej. Jednym z najważniejszych był dziś stosunkowo mało znany brytyjski dramat lotniczy „Szwadron 633” z 1964 r (reż. Walter Grauman). Oglądając ten film, trudno pozbyć się skojarzeń z atakiem na „Gwiazdę Śmierci”. Jego fabuła opisuje straceńczą misję brytyjskich lotników, których zadaniem jest zniszczenie fabryki paliwa rakietowego w okupowanej Norwegii. Aby to zrobić, samoloty muszą przemykać się wzdłuż fiordu, ostrzeliwane przez artylerię przeciwlotniczą i ścigające ich niemieckie myśliwce, by ostatecznie trafić bombą w ściśle określony punkt, który spowoduje zawalenie się ogromnej skały na ową fabrykę. Brzmi znajomo? Zobaczcie zresztą sami:
Drugim filmem mocno inspirującym Lucasa jest „The Dam Busters” z 1955 r. (reż. Michael Anderson). Ten obraz z kolei opisywał prawdziwą historię – atak na tamę w Zagłębiu Ruhry, której zniszczenie miało zatopić duże rejony przemysłowe III Rzeszy. I znów mamy atak w huraganowym ogniu przeciwnika i konieczność ogromnej precyzji w zrzuceniu bomb. Obejrzyjcie:
Co robił robot wśród apostołów?
Nie tylko Lucas uznał Tunezję za kraj, w którym można kręcić filmy. W tym samym czasie i prawie w tym samym miejscu co „Gwiezdne wojny” Franco Zefirelli kręcił „Jezusa z Nazaretu”. Powodowało to pewne napięcia, gdyż ekipa Zefirellego wynajęła większość miejscowych techników oraz praktycznie wszystkie samochody z wypożyczalni. Lucas zemścił się, wpuszczając na plan „Jezusa…” słynnego R2D2 (oficjalnie zepsuło się zdalne sterowanie i maszyny nie można było zatrzymać). Ciekawe, czy Zefirelli powtarzał ujęcie, czy też, oglądając „Jezusa z Nazaretu”, znajdziemy sympatycznego robota wśród apostołów?
Czemu Leia nie nosiła stanika?
Na planie jako to w życiu, każdy miał swoje małe i duże problemy. Carrie Fisher przede wszystkim obawiała się, że jej misternie przygotowana fryzura (przypomnijmy, wzorowana na rebeliantkach Pancho Villii) rozpadnie w trakcie zabawy w berka ze szturmowcami w scenie otwierającej „Nową nadzieję”. Z bieganiem łączył też się inny problem. Ktoś wymyślił, że w Galaktyce Lucasa nie będzie staników. Z drugiej strony podskakujący biust nie bardzo pasował do charakteru filmu, zwłaszcza jeśli to był biust księżniczki. No i postanowiono okleić piersi Lei taśmą. Ponoć Fisher była bardzo z tego niezadowolona.
Ilu aktorów grało Dartha Vadera?
James Earl Jones
James Earl Jones
Odpowiedź: W wersjach pobłogosławionych przez Lucasa – aż 10!
Oczywiście mamy na myśli aktorów odtwarzających zarówno jasną (Anakin), jak i mroczną (Vader) wersję tej postaci. Byli wśród nich:
  • David Prowse – wysoki człowiek (1,96 m), który chodził w kostiumie Vadera
  • James Earl Jones – podkładał mu głos
  • C. Andrew Nelson – ekspert od efektów specjalnych, charakteryzujący się też niebagatelnym wzrostem (podobnie jak Prowse – 1,96 m). Zagrał Vadera w dokrętkach do wersji specjalnej „Imperium kontratakuje”, pojawiał się też w grach.
  • Bob Anderson – kaskader, zastępujący Prowse′a na przykład w pojedynkach na miecze.
  • Sebastian Shaw – zagrał twarz Vadera w „Powrocie Jedi” i jego duchową sylwetkę w zakończeniu. W późniejszej wersji w tej ostatniej scenie został podmieniony przez Haydena Christensena.
  • Jake Lloyd – ten irytujący dzieciak Ani z „Mrocznego widma”. Wiecie, ten, co rzucał cień Vadera na plakacie.
  • Hayden Christensen – młody Anakin („Atak klonów”, „Zemsta Sithów”, dokrętka w „Powrocie Jedi”).
  • Matt Lanter – podkładał głos Anakina w serialu animowanym i animowanych „Wojnach klonów”.
  • Frankie Ryan Manriquez – głos młodego Anakina Skywalkera w jednym z odcinków serialu „Wojny klonów”.
  • Mat Lucas – w 11 odcinkach „Wojen klonów” zastępował Lantera.
  • Zadanie policzenia „niekanonicznych” odtwórców roli Dartha Vadera (w serialach typu „Robot Chicken”, filmach fanowskich i innych) wydaje się nam niewykonalne. Nadmieńmy jedynie, że jedną z takich osób był sam słynny Wielki Gonzo z Muppet Show, który grał Vadera (a właściwie… Nadera) w odcinku, w którym gośćmi programu byli Luke Skywalker, R2D2, C3PO, Chewbacca i… Mark Hamill.
    Jaki rasizm obecny był w „Gwiezdnych wojnach"?
    David Prowse
    David Prowse
    Odwrotny. Tak przynajmniej nazwał go David Prowse, dowiedziawszy się ku swemu ogromnemu rozczarowaniu, że nie będzie go słychać w filmie, bo głos Vaderowi podłoży James Earl Jones. Prowse uznał to za element polityki studia – ponieważ w „Gwiezdnych wojnach” nie grał żaden murzyński aktor, dla dobrego wizerunku trzeba było kogoś zatrudnić – i wymyślono głos Jamesa Earla Jonesa, odbierając rolę Prowse’owi. Obydwaj nigdy nie zetknęli się na planie.
    Kolejne rozczarowanie przeżył Prowse podczas „Powrotu Jedi”. Do końca Lucas ukrywał przed nim, że w scenie zdjęcia maski… widzowie nie zobaczą jego twarzy, lecz Sebastiana Shawa. Prowse przyjął tę decyzję również nie najlepiej… Ta scena była pierwszą, w której jedną postać zagrało trzech aktorów – jeden grał ciało, drugi twarz, a trzeci głos…

    Kto przez „Gwiezdne wojny” porzucił intratną posadę kierowcy ciężarówki?
    „Gwiezdne wojny” odmieniły życie wielu osób. „Obejrzenie tego filmu dodało mi niezwykłej energii. To wtedy zdecydowałem się rzucić posadę kierowcy ciężarówki i zrobić coś w swoim życiu”. Czyje to słowa? Jamesa Camerona.
    Czemu Yoda musiał potwierdzić słowa Dartha Vadera?
    Scena, w której Luke powraca na Dagobah, aby usłyszeć od Yody, że Vader jest naprawdę jego ojcem, powstała na skutek… konsultacji Lucasa u dziecięcego psychologa. Ten powiedział mu, że jeśli ta informacja nie zostanie jasno i bez wątpliwości potwierdzona przez pozytywną postać, widzowie poniżej 12 roku życia będą uważali ją za kłamstwo Vadera.
    Co zostawił Harrison Ford?
    Jak powszechnie wiadomo, Harrison Ford przed otrzymaniem statusu supergwiazdy dorabiał sobie w Hollywood pracami stolarskimi. W okresie, gdy „Gwiezdne wojny” wchodziły na ekran, pracował akurat nad kuchnią aktorki Sally Kellerman (Margaret „Gorące Wargi” z filmowej wersji „M.A.S.H.a”). Niestety, nigdy jej nie ukończył – po sukcesie filmu porzucił swe zajęcie. Kellerman powiesiła na garażu, nad składaną drabiną, farbą, narzędziami i kombinezonem, tabliczkę z napisem: „Zostawił to Harrison Ford”.
    Ile wzrostu miał Chewbacca?
    Odpowiedź: 2,18 m.
    To jest przynajmniej wzrost aktora, Petera Mayhew, więc można założyć, że sam Chewbacca był nieco wyższy, i spokojnie można by mu dać 2,20… Podobno Lucas przyznał rolę Mayhewowi, jak tylko ten stanął przed nim w całej okazałości…
    Mayhew, podobnie jak Prowse, miał prawo wyboru postaci, którą chciałby zagrać – Vadera czy Chewbaccę. Wybrał „chodzący dywan”, bo chciał być postacią pozytywną. Z kolei Prowse uważał, że czarne charaktery są ciekawsze i bardziej wyraziste. I chyba miał rację.
    Ciekawe, Mayhew rozchorował się podczas kręcenia „Imperium kontratakuje”. Aby nie opóźniać zdjęć, reżyser Irvin Kershner zdecydował się nakręcić kilka zdjęć z udziałem innego, również wysokiego aktora. Okazało się jednak, że ruchy tegoż na tyle różniły się od gry Mayhewa, że Kershner ostatecznie zrezygnował i zaczekał na powrót etatowego olbrzyma. Wygląda na to, że pod tym futrem było jeszcze miejsce na aktorstwo…
    • • •
    Czytaj oczywiście także poprzednie edycje naszego cyklu – pierwszą i drugą.
    koniec
    25 kwietnia 2009

    Komentarze

    Dodaj komentarz

    Imię:
    Treść:
    Działanie:
    Wynik:

    Dodaj komentarz FB

    Najnowsze

    Z filmu wyjęte: Polecieć sobie po kulki
    Jarosław Loretz

    11 X 2021

    Można nakręcić „Ad Astra” z gwiazdorską obsadą za 90 milionów dolarów, ale można podobną historię zaserwować też w cenie wakacji na Balearach. Oczywiście niski budżet niesie za sobą łatwo zauważalne konsekwencje…

    więcej »

    Z filmu wyjęte: Duchy na dorobku
    Jarosław Loretz

    4 X 2021

    W dalekiej Tajlandii duchy też muszą zarobić jakoś na swoje utrzymanie. Szczególnie łatwo mają te posiadające wyuczony (za życia) zawód – na przykład dentyści.

    więcej »

    Nie przegap: Wrzesień 2021
    Esensja

    30 IX 2021

    Bez zbędnych słów: oto zestawienie naszych wrześniowych recenzji.

    więcej »

    Polecamy

    Kevin Smith. Sprzedawcy 2

    Do sedna:

    Kevin Smith. Sprzedawcy 2
    — Marcin Knyszyński

    Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
    — Marcin Knyszyński

    Kevin Smith. Dogma
    — Marcin Knyszyński

    Kevin Smith. W pogoni za Amy
    — Marcin Knyszyński

    Kevin Smith. Szczury z supermarketu
    — Marcin Knyszyński

    Kevin Smith. Sprzedawcy
    — Marcin Knyszyński

    Richard Kelly. Pułapka
    — Marcin Knyszyński

    Richard Kelly. Koniec świata
    — Marcin Knyszyński

    Richard Kelly. Donnie Darko
    — Marcin Knyszyński

    Alejandro González Iñárritu. Zjawa
    — Marcin Knyszyński

    Zobacz też

    Tegoż autora

    Stulecie Stanisława Lema: Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
    — Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

    Podwodne wykopywanie przybysza z kosmosu
    — Konrad Wągrowski

    10 naj...: Dzień Nauczyciela
    — Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

    10 naj… : Zwierzęta
    — Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

    Rozbitkowie ze strumienia nadprzestrzeni
    — Konrad Wągrowski

    Po komiks marsz: Październik 2021
    — Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

    Serce Hegemona
    — Marcin Osuch

    Polscy podróżnicy: Łatwe trudnego początki
    — Marcin Osuch

    10 naj...: Żółty, jesienny liść
    — Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

    Polscy podróżnicy: Kumpel Mickiewicza
    — Marcin Osuch

    Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
    Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.