Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 lutego 2020
w Esensji w Esensjopedii

Weekendowa Bezsensja: 10 scen, po których ze strachu… nie będziecie mogli zasnąć

Esensja.pl
Esensja.pl
Konrad Wągrowski
Z okazji startu naszego listopadowego bloku grozy, proponujemy Wam zestaw wyjątkowo przerażających scen filmowych. Scen, dodajmy, w których nie chodzi o nastraszenie widza prymitywnym wyskoczeniem gremlina z szafki kuchennej, ale o uzyskanie niepokoju dużo ciekawszymi metodami – niesamowitym nastrojem, tajemnicą, niedopowiedzeniem. Prosimy się bać.

Konrad Wągrowski

Weekendowa Bezsensja: 10 scen, po których ze strachu… nie będziecie mogli zasnąć

Z okazji startu naszego listopadowego bloku grozy, proponujemy Wam zestaw wyjątkowo przerażających scen filmowych. Scen, dodajmy, w których nie chodzi o nastraszenie widza prymitywnym wyskoczeniem gremlina z szafki kuchennej, ale o uzyskanie niepokoju dużo ciekawszymi metodami – niesamowitym nastrojem, tajemnicą, niedopowiedzeniem. Prosimy się bać.
Śniadanie u Winkiego („Mulholland Drive”)
W „Mulholland Drive” śniadanie u Winkiego to prawdziwy majstersztyk. Dwóch mężczyzn rozmawia w pełnym ludzi przydrożnym barze. Jeden z nich opowiada swój senny koszmar – śnił dokładnie taka sama scenę, rozmowę „U Winkiego”, podczas której straszliwie się bał. Jego przerażenie budziła świadomość, że za ścianą czeka człowiek o najbardziej przerażającej twarzy. Teraz przyszedł, aby w środku dnia, na jawie, pokonać swój strach i przekonać się o jego bezsensowności. Wychodzi więc z baru, udaje się na zaplecze i… Jest środek dnia, ruchliwe miasteczko, z pozoru wiemy, czego się spodziewać, ale i tak zostajemy wgnieceni w kinowy fotel…
Zabójczy film („Ring”)
Film z tajemniczej kasety, który ma straszliwa moc niesienia śmierci po 7 dniach, każdemu, kto go obejrzy. Dzięki temu nie musimy się przynajmniej przejmować przyszłotygodniową Bezsensją – Wy najprawdopodobniej również, o ile odtworzycie poniższy film. Z pozoru zlepek dziwacznych scen, razem budzących jednak niesamowite wrażenie. W wersji japońskiej to po prostu kilka niepowiązanych scen, Amerykanie nadali im dodatkowe znaczenie i dorzucili kilka zgranych motywów. W obu wersjach „The Ring” film z nieoznaczonej kasety doskonale realizował swe zadanie – wzbudzał silny niepokój u widza.
Nie przychodzę nie zaproszony („Zaginiona autostrada”)
„Zaginiona autostrada” Davida Lyncha należy z pewnością do najbardziej przerażających filmów, nie będących z pozoru horrorem. Jedna z najsilniej zapadających w pamięć scen będzie bez wątpienia rozmowa Freda Madisona z Tajemniczym Człowiekiem. Bliżej nieznany osobnik o dość upiornym wyglądzie, podchodzi do bohatera w trakcie wystawnego przyjęcia. Sama jego twarz już wywołuje silny niepokój… Twierdzi, że zna Freda, poznał go w jego własnym domu. Właściwie – nadal w nim jest. Zaskoczony Fred wykonuje telefon na swój domowy numer, po czym słyszy w nim głos nieznajomego: „A nie mówiłem, że tam jestem”…
• • •
Ludzki deszcz („Zdarzenie”)
M. Night Shyamalan, niezależnie od tego, co sądzi się o jego ostatnich filmach, bez wątpienia doskonale zna najlepsze horrorowe chwyty i świetnie wykorzystuje je w swoich filmach. Kilka prostych scen z „Szóstego zmysłu” jeży włos na głowie, a moment, gdy dzieci bawią się w stanie na pniu przy wejściu do lasu w „Osadzie” generuje najwyższe napięcie w tym nie będącym przecież horrorem filmie, a niezbyt cenione „Zdarzenie” sceną początkową po prostu wmurowuje:
Cienie w polu kukurydzy („Znaki”)
A dodatkowo bardziej klasyczny strach Shyamalana, ale nadal robiący wrażenie, choć przecież niby nic strasznego się nie dzieje. Wspominamy „Znaki” – nocne poszukiwania przybyszów w polu kukurydzy, gdy Mel Gibson upuszcza latarkę, podnosi ja – i przez ułamek sekundy widzi… Nogę? Sam już nie jesteśmy pewni, ale wiemy, że zareagowalibyśmy tak sam, jak Mel.
Ruchomy worek („Gra wstępna”)
„Gra wstępna” jest o tyle nietypowym filmem Takshiego Miike, że na krwawe sceny makabry trzeba czekać do samej końcówki. Po drodze jednak otrzymujemy jedną z najbardziej przerażających scen w historii horroru. Bohaterka rozmawia spokojnie przez telefon ze swym narzeczonym. Za nią widać leżący worek. W pewnym momencie, z całkowitym zaskoczeniem dla widza, worek… Zobaczcie sami – wrażenie zaiste piorunujące.
Staruszek w windzie („The Eye”)
„The Eye” braci Pang to przyzwoity horror z jedna sceną naprawdę znakomitą. Młoda dziewczyna wsiada do windy, za nią stoi tylko odwrócony tyłem staruszek. W nieprawdopodobnie długiej w percepcji widza jazdy windą, staruszek powoli obraca się twarzą w kierunku kamery… Swoją drogą aż przykre, jak ta scena została spieprzona w amerykańskiej wersji.
„All work and no play make Jack a dull boy” ("Lśnienie”)
Z „Lśnienia” wcale nie straszy najbardziej Jack Nicholson rozbijający drzwi z okrzykiem „Here’s Johnny!”, ale prosta scena, gdy pani Torrance zdaje sobie z szaleństwa męża. A następuje to wtedy, gdy spogląda na maszynopis pisanej w hotelu powieści i stwierdza, że od miesięcy pisze on jedno i to samo zdanie… Jej świat zostaje w tej chwili wywrócony do góry nogami…
„Indrid Cold stoi obok mnie” („Przepowiednia”)
Jeden z mniej pamiętnych horrorów ma jedną z bardziej pamiętnych scen, działającą niesamowicie, pomimo faktu, że właściwie nic w niej wielkiego się nie dzieje. Dowiadujemy się o pewnej istocie, o niejasnej naturze, zwanej Indrid Cold. Richard Gere dzwoni do znajomego i słyszy „Indrid Cold stoi obok mnie”. Jak to – stoi obok mnie? Duch, stwór z innego wymiary, cokolwiek innego tak po prostu stoi obok? A potem następuje jeszcze bardziej niesamowita rozmowa…
Demon o wielu twarzach („W sieci zła”)
A na deser jeszcze jedna doskonała scena z mało znanego filmu (pomimo występu w nim Denzela Washingtona). Jest on detektywem, śledzącym sprawę morderstwa. Okazuje się, że może w to być zamieszana pewna istota nie do końca z naszego świata. Sposób, w jaki komunikuje się z detektywem, „przeskakując” w kolejne osoby, to majstersztyk nieoczywistego kina grozy.
koniec
7 listopada 2009

Komentarze

10 IV 2010   16:14:23

ciekawe zestawienie

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Na spokojny sen
Jarosław Loretz

24 II 2020

Zdawałoby się sprawą oczywistą, że w przypadku nocowania w domu posądzanym o zjawiska nadprzyrodzone należy wpierw zadbać o usunięcie z sypialni zbędnej dekoracji. Najwyraźniej jednak nie wszyscy podzielają ten pogląd.

więcej »

Z filmu wyjęte: Zupa z wkładką
Jarosław Loretz

17 II 2020

Przysłowiowe wkładki mięsne w zupie to utrapienie dziś już nie tak częste, jak ongiś, ale wciąż wiosłująca łapkami w posiłku mucha czy osa może przykuć naszą uwagę. Kiedyś trafiały się też wkładki większe, jak choćby myszy. Ileż wówczas wrzasku! A pomyśleć, co by się działo, gdyby ktoś rzeczywiście trafił na wkładkę z dzisiejszego kadru…

więcej »

Z filmu wyjęte: (Nie)życie toczy się dalej
Jarosław Loretz

10 II 2020

Co robią zombie, gdy nie śledzi ich obiektyw kamery hollywoodzkiego zdjęciowca? No cóż, niekoniecznie ganiają za świeżymi mózgami…

więcej »

Polecamy

Alejandro González Iñárritu. Babel.

Do sedna:

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky „mother!”
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Czarny łabędź.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Zapaśnik.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Źródło
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Requiem dla snu
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Pi
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Co cechuje dżentelmena?
— Konrad Wągrowski

Pomścić córkę!
— Konrad Wągrowski

Wiedźmin #4: Życzę wam, szlachetni panowie, byście w chwili śmierci…
— Konrad Wągrowski

Wiedźmin #3: Więc to całe twoje życie? Potwory i pieniądze?
— Konrad Wągrowski

Suplement filmowy 2019
— Adam Lewandowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Kronika wypadków ojcowskich
— Konrad Wągrowski

Wiedźmin, odcinek 2: Grosza rzuć wiedźminowi
— Konrad Wągrowski

Wiedźmin, odcinek 1: Mając do wyboru mniejsze i większe zło, wolę nie wybierać wcale
— Konrad Wągrowski

Skywalker na sterydach
— Konrad Wągrowski

Klasyczny whodunit w nowej szacie
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.