Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 października 2019
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Co nam w kinie gra: Ja, Don Giovanni, Salt, Święty interes, Avatar: Wersja specjalna
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Sobota i niedziela deszczowe, czas do kina. Przypominamy dawną recenzję filmu „Ja, Don Giovanni” i odsyłamy do naszych recenzji pozostałych premier tego weekendu.

Urszula Lipińska

Co nam w kinie gra: Ja, Don Giovanni, Salt, Święty interes, Avatar: Wersja specjalna
[ - recenzja]

Sobota i niedziela deszczowe, czas do kina. Przypominamy dawną recenzję filmu „Ja, Don Giovanni” i odsyłamy do naszych recenzji pozostałych premier tego weekendu.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Ja, Don Giovanni
Jakkolwiek młodzi reżyserzy by się nie spinali, nie napocili, nie kombinowali, leciwy mistrz to jednak potrafi pokazać jak koncertowo zepsuć film. Prawie osiemdziesięcioletni Carlos Saura nakręcił operę, która wygląda jakby powstała kilka epok filmowych temu. Na pewno przed „Amadeuszem” Formana, filmem o tematyce leżącej w pobliżu „Ja, Don Giovanni”. Zła, wysilona, nieangażująca, drażniąca próba splecenia opery z kinem i ponosząca wszelkie konsekwencje tego procesu: sztuczność, gubienie postaci, nadmierną wiarę w moc sztuki. Estetycznie ten film nudzi szybciej niż wszystkie wcześniejsze muzyczne wyprawy Saury.
Urszula Lipińska
Recenzja wcześniej zaprezentowana w relacji z Camerimage ′2009
Ocena IMDb: 6.6/10
• • •
Salt
„Salt” Philipa Noyce′a wydaje się czerpać najwięcej z prozy Roberta Ludluma. Wszechświatowy spisek, szybka akcja i kompletny brak jakiejkolwiek logiki i sensu. (50%)
Konrad Wągrowski
• • •
Fabuła dość jednoznacznie kontrastuje tu z wyreżyserowanym swego czasu przez Noyce’a dyptykiem przygód innego agenta CIA, Jacka Ryana. „Czas patriotów” i „Stan zagrożenia” opierały się na akceptowalnych realiach, podczas gdy „Salt” bliżej jest do żeńskiej wersji jednej z wybuchowych przygód Bonda. Rzecz w tym, że korzystając z popisowych niedorzeczności (Salt nie straszne wysokości, logika i prawa fizyki) reżyser zawstydza panoszących się w Hollywood kolegów po fachu, którzy nad podobnym rozgardiaszem rzadko panują. (50%)
Piotr Pluciński
Ocena IMDb: 6.6/10; ocena RottenTomatoes: 61%
• • •
Święty interes
Z ambicją godną brata Wilhelma z Baskerville, Maciej Wojtyszko postanowił udowodnić, że wiara i wesołość nie muszą stać po przeciwnych stronach barykady. Gdyby „Święty interes” mogli zobaczyć XIV-wieczni zakonnicy, prawdopodobnie zabijaliby się przez niego jeszcze skuteczniej niż z powodu drugiej księgi „Poetyki” Arystotelesa. Jednak te same emocje współczesnemu widzowi mogą już nie wystarczyć – zarówno do przeżycia równie świętego oburzenia, jak i haniebnie szczerej radości. (40%)
Patrycja Rojek
• • •
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Avatar: Wersja specjalna
Wychodząc z założenia, że nowe 8 minut wiosny nie czyni, przypominamy nasze wcześniejsze teksty na temat „Avatara":
Nigdy dotąd czegoś takiego nie widziałem. Taka myśl pojawiła się mniej więcej w piątej minucie seansu i trwała do około godziny filmu. Wtedy trójwymiarowość obcej planety stała się już oczywistością, a dziwił płaski ekran po chwilowym zdjęciu okularów 3D. Jednak zapowiedzi nie były w żadnym stopniu przesadzone – „Avatar” Jamesa Camerona to nieprawdopodobna uczta wizualna. (90%)
Konrad Wągrowski
• • •
Ciężko jest powiedzieć czy Cameron w jakikolwiek sposób rewolucjonizuje kino, bo wbrew szumowi wokół 3D nie tylko w nim kryje się siła „Avatara”. Cameronowi udało się po prostu stworzyć absolutnie obcą planetę z jej krajobrazami, florą i fauną. Może niezbyt to wszystko spójne logicznie, może nieco wtórne (zwierzęta – tak samo jak i Obcy – przypominają bardzo faunę ziemską), ale bajecznie kolorowe i cudownie przedstawione. (100%)
Jakub Gałka
• • •
Dobry i Niebrzydki: A idź z tym gniotem!
Pod tym przekornym tytułem oddajemy hołd fanomenowi „Avatara”, ale także dyskutujemy o samym Jamesie Cameronie, piersiach Lindy Hamilton i Mary Elisabeth Mastrantonio oraz o tym, na kogo się patrzył Piotr Dobry, gdy na ekranie pozowała naga Kate Winslet.
Piotr Dobry i Konrad Wągrowski
• • •
Toruk Macto i jeźdźcy ważek
Poniższy tekst lepiej jest czytać po obejrzeniu „Avatara”, bo zawiera pewną ilość szczegółów zdradzających fabułę. Jest to szkic raczej, niż prawdziwy esej. Próba zastanowienia się nad tym, dlaczego film jest godny uwagi nie tylko w warstwie wizualnej. Wygląda bowiem na to, że Cameronowi po raz kolejny udało się coś, o czym wielu innych twórców tylko marzy: stworzył spójną mitologię nieistniejącego świata.
Tomasz Rachwald
• • •
„Avatar” – nie dla idiotów!
Czasem odnoszę wrażenie, że żyję w zaścianku cywilizowanego Świata, który z jednej strony tęsknie wygląda wszystkiego, co nowoczesne, z drugiej – traktuje swoich bardziej rozwiniętych sąsiadów z komiczną wręcz dezynwolturą. Wchodząc na popkulturowy portal, liczyłem na przynajmniej próbę zmierzenia się z fenomenem „Avatara”, jednak po przeczytaniu tetrycznych notek odszedłem od komputera zażenowany.
Przemysław Pietras
Ocena IMDb: 8.3/10; ocena RottenTomatoes: 83%
koniec
28 sierpnia 2010

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wspomnienia z wakacji: W blasku słońca
Marcin Knyszyński

18 X 2019

Na początku 2018 roku światem filmowego horroru wstrząsnął film „Hereditary” w reżyserii Ariego Astera. Produkcja wychodziła dość wyraźnie poza standardy gatunku i przyzwyczajenia odbiorców – nie dziwią zatem (podobnie jak w przypadku późniejszej o pół roku nowej wersji „Suspirii”) skrajne opinie. Drugi film Astera, „Midsommar”, został już przed premierą odpowiednio zaszufladkowany – to od tego gościa co zrobił „Hereditary”, pewnie będzie ostra jazda. Film wchodzi do kin na samym początku (...)

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Miłość w cieniu czerwonej gwiazdy
Sebastian Chosiński

16 X 2019

Jeszcze kilka lat wcześniej, w czasach stalinowskich, taki film, jak „A jeśli to miłość…” Julija Rajzmana, nie mógłby powstać. Radziecka młodzież miała bowiem kochać nade wszystko Partię, Ojczyznę i Josifa Wissarionowicza, a nie siebie nawzajem. Pewne oznaki takiego myślenia można zresztą dostrzec w kreacji postaci dyrektorki szkoły i nauczycielki języka niemieckiego.

więcej »

East Side Story: Latający Kiwaczek na tropie Smoczego Króla
Sebastian Chosiński

13 X 2019

Takiego zagęszczenia gwiazd zagranicznych na metr kwadratowy planu filmowego nie było chyba w rosyjskim (względnie radzieckim) kinie od czasu „Czerwonego namiotu” Michaiła Kałatozowa. Jason Flemyng, Jackie Chan, Arnold Schwarzenegger, Charles Dance, świętej pamięci Rutger Hauer (a to jeszcze wcale nie wszyscy) – uświetnili „Tajemnicę smoczej pieczęci” Olega Stiepczenki, obraz będący kontynuacją głośnego „Wija” sprzed pięciu lat.

więcej »

Polecamy

Dalekowschodnie nauki

Z filmu wyjęte:

Dalekowschodnie nauki
— Jarosław Loretz

Jubileuszowy ptak
— Jarosław Loretz

Jak w plener, to z przyjaciółmi
— Jarosław Loretz

Pamiętajcie o higienie!
— Jarosław Loretz

Dom jak malowanie
— Jarosław Loretz

Po szkielecie poznasz ich
— Jarosław Loretz

Uwaga na glizdoludzi!
— Jarosław Loretz

Rozbrykana rogacizna
— Jarosław Loretz

Polska szkoła plakatu
— Jarosław Loretz

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Z tego cyklu

Ślepowidzenie
— Sebastian Chosiński

Umrika
— Sebastian Chosiński

„Tajemnice Bridgend” i „Czarodziejska góra”
— Sebastian Chosiński, Konrad Wągrowski

Jesteśmy waszymi przyjaciółmi
— Sebastian Chosiński

Slow West
— Sebastian Chosiński

Imigranci
— Marta Bałaga, Sebastian Chosiński

Steve Jobs
— Kamil Witek

Pakt z diabłem
— Marta Bałaga

Intruz
— Sebastian Chosiński

W piwnicy
— Marta Bałaga

Tegoż autora

007: Wszystkie laski Jamesa Bonda
— Urszula Lipińska

30. Warszawski Festiwal Filmowy: Dzień 10
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Urszula Lipińska

30. Warszawski Festiwal Filmowy: Dzień 9
— Urszula Lipińska, Karolina Ćwiek-Rogalska

30. Warszawski Festiwal Filmowy: Dzień 8
— Urszula Lipińska, Karolina Ćwiek-Rogalska

30. Warszawski Festiwal Filmowy: Dzień 7
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Urszula Lipińska

30. Warszawski Festiwal Filmowy: Dzień 6
— Urszula Lipińska, Karolina Ćwiek-Rogalska, Gabriel Krawczyk

30. Warszawski Festiwal Filmowy: Dzień 5
— Urszula Lipińska, Karolina Ćwiek-Rogalska

30. Warszawski Festiwal Filmowy: Dzień 4
— Urszula Lipińska, Karolina Ćwiek-Rogalska

30. Warszawski Festiwal Filmowy: Dzień 3
— Urszula Lipińska, Karolina Ćwiek-Rogalska

30. Warszawski Festiwal Filmowy: Dzień 2
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Urszula Lipińska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.