Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Duncan Jones
‹Moon›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
90,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMoon
Dystrybutor Monolith
Data premiery3 września 2010
ReżyseriaDuncan Jones
ZdjęciaGary Shaw
Scenariusz
ObsadaSam Rockwell, Kevin Spacey, Dominique McElligott, Kaya Scodelario, Benedict Wong
MuzykaClint Mansell
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiWielka Brytania
Czas trwania97 min
WWW
Gatunekdramat, SF, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Co nam w kinie gra: „Moon”
[Duncan Jones „Moon” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Moon” to kolejny po „Dystrykcie 9” niezależny film SF, któremu zaszkodziło wzajemne nakręcanie się krytyków wynoszących obraz Duncana Jonesa na poziom co najmniej arcydzieła. A widz ma prawo w tym momencie poczuć się nieco rozczarowany – aż tak genialnie, jak pieją niektórzy, niestety nie jest. Ale na pewno jest więcej niż dobrze.

Jakub Gałka, Urszula Lipińska

Co nam w kinie gra: „Moon”
[Duncan Jones „Moon” - recenzja]

„Moon” to kolejny po „Dystrykcie 9” niezależny film SF, któremu zaszkodziło wzajemne nakręcanie się krytyków wynoszących obraz Duncana Jonesa na poziom co najmniej arcydzieła. A widz ma prawo w tym momencie poczuć się nieco rozczarowany – aż tak genialnie, jak pieją niektórzy, niestety nie jest. Ale na pewno jest więcej niż dobrze.

Duncan Jones
‹Moon›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
90,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMoon
Dystrybutor Monolith
Data premiery3 września 2010
ReżyseriaDuncan Jones
ZdjęciaGary Shaw
Scenariusz
ObsadaSam Rockwell, Kevin Spacey, Dominique McElligott, Kaya Scodelario, Benedict Wong
MuzykaClint Mansell
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiWielka Brytania
Czas trwania97 min
WWW
Gatunekdramat, SF, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Moon
Fabuła nie jest specjalnie odkrywcza: pracownik samotnie nadzorujący na Księżycu wydobycie Helu-3 tuż pod koniec swojego kontraktu zaczyna wariować. Jest zmęczony psychicznie i fizycznie brakiem kontaktu z Ziemią, samotnością, zaczyna też mieć przywidzenia, a do tego przytrafia mu się wypadek, po którym będzie tylko gorzej. Na takim zarysie fabuły Jones buduje – i tu nie obędzie się bez lekkiego spoilera (lekkiego, bo wyjaśnia się to już w 1/3 filmu) – historię o człowieczeństwie, poczuciu tożsamości i prawie sztucznej istoty do godnego życia. Wszystko to nie jest nowością w kinie SF i nawet średnio obytych w gatunku widzów nie powinno zaskoczyć – nie tutaj kryje się siła filmu.
Nie ma jej też w sposobie opowiadaniu całej tej historii. Reżyser albo za bardzo starał się być „retro” (o tym za chwilę), albo po prostu zabrakło mu umiejętności. „Moon” jest opowieścią statyczną, o zachwianej kompozycji i miejscami niepozbawioną dłużyzn. Całej historii zabrakło stopniowania – napięcia, tajemnicy, pożywki do intelektualnych rozważań – bo wszystko zostaje wyłożone już w połowie filmu, a co bardziej doświadczeni widzowie przejrzą intrygę dużo wcześniej. W takim wypadku reżyser powinien umieć przykuć uwagę odbiorcy innymi elementami – niekoniecznie rozbryzgującymi się mózgami jak we wspomnianym „Dystrykcie 9”, ale już zabawa nastrojem, przydanie historii odrobiny niepokoju, mroku i schizofrenii (tak jak to ma miejsce w pierwszym kwadransie seansu i jak zachęcająco prezentują to zwiastuny) byłyby bardzo wskazane. Tymczasem druga połowa filmu, gdy wszystkie tajemnice są już odsłonięte, zamienia się w klasyczną monodramę, teatrem jednego aktora, w którym istotne są nie fabularne tajemnice, które prowokowałyby do coraz to nowych rozważań (jako się rzekło, tematyka jest jednak dość ograna), ale to, jak bohater trawi informacje, które uzyskał już wcześniej.
Nie znaczy to, że „Moon” się nagle psuje. Ta monodrama w drugiej połowie to prawdziwy popis Sama Rockwella, który znakomicie daje sobie radę z trudnym zadaniem grania w pojedynkę. Jego bohater przechodzi najróżniejsze stany psychiczne, od załamania po pełną agresji frustrację, co tylko podkreśla wagę odkrytych wcześniej tajemnic. Aktorstwo to podstawowa zaleta filmu Jonesa – gdyby Rockwell nie udźwignął tego ciężaru, nie byłoby o czym mówić. Zaleta druga, dla wielu zapewne jeszcze istotniejsza, to bijący z całego filmu klimat retro. „Moon” to znakomity hołd oddany filmom science fiction z lat 70. (plus-minus kilka lat), tym, w których nie liczyły się pojedynki statków w otwartym kosmosie, ale rozterki ludzi umieszczonych z dala od Ziemi w wysterylizowanych, odhumanizowanych, ciasnych bazach kosmicznych. Hołd dla filmów lepszych i gorszych, dla „Odysei kosmicznej 2001”, „Outland”… Widać to zarówno w projekcie bazy (drobne smaczki w postaci szczegółów, którymi bohater próbuje sobie umilić życie w bazie i oswoić jej surowe wnętrza), w koncepcji towarzyszącego bohaterowi robota, w uczynieniu antagonistą potężnej korporacji, w klasycznej muzyce (która jest akurat miłym, ale jednak zbędnym nawiązaniem do „Odysei…” – czasem przeszkadzającym, bo jeszcze bardziej podkreślającym rozwlekłość akcji), w zdjęciach księżycowych pejzaży, które dzięki użyciu modeli i makiet wyglądają naturalniej niż generowane komputerowo itd. W tym sensie „Moon” rzeczywiście jest majstersztykiem, nawiązaniem do pewnego gatunku tak idealnym jak produkcje Quentina Tarantino i równie smakowitym jak debiut reżysera „Dystryktu 9” (który z kolei odwoływał się do fantastyki o dekadę późniejszej, tej z lat 80.).
Nie wystarcza to natomiast, by cały film nazwać bezwzględnym arcydziełem. Owszem, obraz Duncana Jonesa jest niegłupi, sprawia fanowi gatunku sporo radości, ale ma też wyraźne braki. Sam w sobie nie jest „nową nadzieją” fantastyki, ale biorąc pod uwagę okoliczności (premiera „Dystryktu 9”), trend jest więcej niż obiecujący. Tak jak na kolejny film Blomkampa, tak i na dokonania Jonesa warto czekać. A jeśli jeszcze okaże się, że za nimi pójdą inni…
Ocena: 70%
Jakub Gałka
Recenzja opublikowana uprzednio 20 listopada 2009.
• • •
Duncan Jones przywołuje skojarzenia z najlepszymi przedstawicielami gatunku: „Solaris” Andrieja Tarkowskiego i „2001: Odyseją kosmiczną” Stanleya Kubricka i nie ma w tych porównaniach przesady. Dba o to, o czym rzadko pamiętają reżyserzy dysponujący wystawnymi budżetami i najlepszymi specjalistami od efektów komputerowych. Stawia na fantastyczne aktorstwo, dopracowany scenariusz, trzymającą w napięciu fabułę i niedopowiedzenia pomysłowo budujące filozoficzną głębię filmu. To dopiero druga produkcja tego reżysera, ale stylistyczno-fabularna strona „Moon” stworzona została tu z wyćwiczeniem godnym doświadczonego wizjonera. Pomysłów bez problemu starcza mu na utrzymanie jednakowo wysokiego poziomu przez ponad półtoragodzinny seans, a do dyspozycji ma zaledwie jednego bohatera i jednego robota.
Bohaterem „Moon” jest astronauta Sam Bell (podwójnie dobry Sam Rockwell) od trzech lat samotnie pracujący na Księżycu. Jego jedynym rozmówcą jest wszechwiedzący robot (coś jakby mroczny brat bliźniak słynnego HAL-a 9000), a oknem na świat – ekran komputera. Zbliżający się koniec jego misji i powrót do rodziny wyraźnie cieszy bohatera, ale także budzi wiele obaw. Jak się wkrótce okaże, przeczucia nie są bezpodstawne: finisz pracy to początek koszmaru. Na szczęście nie dla widza.
Ocena: 80%
Urszula Lipińska
Recenzja opublikowana wcześniej w ramach relacji z Warszawskiego Festiwalu Filmowego.
Ocena IMDb: 8.0/10; ocena RottenTomatoes: 90%
• • •
Tetro
Wielu zachodnich krytyków ogłosiło triumfalny powrót Francisa Forda Coppoli do wielkiej filmowej formy. Niestety, byli w błędzie. (50%)
Konrad Wągrowski
Ocena IMDb: 7.1/10; ocena RottenTomatoes: 70%
• • •
Niewinna
Bohaterka rzeczywiście niewinna, winny jest bowiem reżyser, który nakręcił film przeciętny, rozwlekły i nudny. Rozczarowanie jest tym większe, że Richard Eyre ma na swym koncie tak świetne pozycje, jak „Iris” czy „Notatki o skandalu”. Tutaj skandalem jest ponad wszystko inne reżyseria i aktorstwo, a poniższa recenzja – o tym skandalu notatkami. (20%)
Krzysztof Czapiga
Ocena IMDb: 5.5/10; ocena RottenTomatoes: 16%
• • •
Pozostałe premiery weekendu
Ostatni Władca Wiatru
Ocena IMDb: 4.4/10; ocena RottenTomatoes: 7%
Czeski błąd
Ocena IMDb: 7.2/10
Marmaduke
Ocena IMDb: 2.6/10; ocena RottenTomatoes: 10%
Kucharze historii
Ocena IMDb: 7.7/10
koniec
3 września 2010

Komentarze

03 IX 2010   22:01:59

Czy ktoś już może natknął się na "MOON" w Krakowskich kinach ???

05 IX 2010   19:09:52

Jeśli wierzyć filmwebowi i kina.krakow.pl to kina w naszym mieście sobie zupełnie Moon odpuściły.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Moja wielka, grecka tragedia
Agnieszka ‘Achika’ Szady

22 XI 2021

Czy „Eternals” to komiksowa głupotka z wydumanymi na siłę problemami, czy może tragedia na miarę antyczną, w której wybory jednostek mają wpływ na losy milionów? Jedno i drugie? Albo żadne z powyższych?

więcej »

East Side Story: Jak wystarać się o państwowe dotacje?
Sebastian Chosiński

21 XI 2021

Z dużym prawdopodobieństwem, jeśli jakiś chłopiec nie marzył w dzieciństwie o tym, aby w dorosłym życiu zostać strażakiem bądź futbolistą, mogła mu przyjść do głowy… kariera w show-biznesie. O takiej właśnie marzy bohater kinowego debiutu Andrieja Nazimowa „Zagraj ze mną”, który wbrew własnemu nazwisku – Biessławny – chce zostać sławnym aktorem.

więcej »

Squid Game: Odc. 9. Pieniądze szczęścia nie dają
Marcin Mroziuk

19 XI 2021

Dobrze, że finałowa rozgrywka zajmuje zaledwie część ostatniego odcinka, bo w sumie dość łatwo przewidzieć, kto zostanie jej zwycięzcą. A chociaż z zainteresowaniem obserwujemy przebieg późniejszych wydarzeń, to zakończenie stwarzające możliwość kontynuacji tej historii (z której Netflix z pewnością skorzysta) budzi obawy, czy drugi sezon nie będzie dla twórców jedynie odcinaniem kuponów od niebywałej popularności serialu.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Inner space w księżycowej scenerii
— Jakub Gałka

Z tego cyklu

Ślepowidzenie
— Sebastian Chosiński

Umrika
— Sebastian Chosiński

„Tajemnice Bridgend” i „Czarodziejska góra”
— Sebastian Chosiński, Konrad Wągrowski

Jesteśmy waszymi przyjaciółmi
— Sebastian Chosiński

Slow West
— Sebastian Chosiński

Imigranci
— Marta Bałaga, Sebastian Chosiński

Steve Jobs
— Kamil Witek

Pakt z diabłem
— Marta Bałaga

Intruz
— Sebastian Chosiński

W piwnicy
— Marta Bałaga

Tegoż twórcy

Krótko o filmach: Amisz bez raju
— Jarosław Loretz

Remanent filmowy 2016
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Esensja ogląda: Lipiec 2016 (3)
— Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Z szacunkiem dla życia
— Ewa Drab

Tegoż autora

Więcej wszystkiego co błyszczy, buczy i wybucha?
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

007: Wszystkie laski Jamesa Bonda
— Urszula Lipińska

Nieprawdziwi detektywi
— Jakub Gałka

O tych, co z kosmosu
— Paweł Ciołkiewicz, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wszyscy za jednego
— Jakub Gałka

Pacjent zmarł, po czym wstał jako zombie
— Adam Kordaś, Michał Kubalski, Jakub Gałka, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jarosław Robak, Beatrycze Nowicka, Łukasz Bodurka

30. Warszawski Festiwal Filmowy: Dzień 10
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Urszula Lipińska

30. Warszawski Festiwal Filmowy: Dzień 9
— Urszula Lipińska, Karolina Ćwiek-Rogalska

30. Warszawski Festiwal Filmowy: Dzień 8
— Urszula Lipińska, Karolina Ćwiek-Rogalska

30. Warszawski Festiwal Filmowy: Dzień 7
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Urszula Lipińska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.