Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Pierre Coffin, Chris Renaud
‹Jak ukraść księżyc›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułJak ukraść księżyc
Tytuł oryginalnyDespicable Me
Dystrybutor UIP
Data premiery20 sierpnia 2010
ReżyseriaPierre Coffin, Chris Renaud
Scenariusz
MuzykaHeitor Pereira, Pharrell Williams
Rok produkcji2010
Kraj produkcjiUSA
CyklMinionki
Czas trwania95 min
WWW
Gatunekanimacja, familijny, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Bajka o samotnym jednorożcu
[Pierre Coffin, Chris Renaud „Jak ukraść księżyc” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W dobie skomplikowanych, rozwarstwionych fabularnie animacji pełnych nawiązań popkulturowych i prób odzwierciedlenia rzeczywistości, „Jak ukraść księżyc” wygląda na tradycyjną, prostą jak drut bajkę z przesłaniem. Wbrew pozorom jest to główna cecha, która zachęca do oglądania perypetii Gru i jego słodkich podopiecznych. Bo chociaż przewidzieć zakończenie nie jest trudno, zabawa dla małych i dużych stoi na całkiem wysokim poziomie.

Ewa Drab

Bajka o samotnym jednorożcu
[Pierre Coffin, Chris Renaud „Jak ukraść księżyc” - recenzja]

W dobie skomplikowanych, rozwarstwionych fabularnie animacji pełnych nawiązań popkulturowych i prób odzwierciedlenia rzeczywistości, „Jak ukraść księżyc” wygląda na tradycyjną, prostą jak drut bajkę z przesłaniem. Wbrew pozorom jest to główna cecha, która zachęca do oglądania perypetii Gru i jego słodkich podopiecznych. Bo chociaż przewidzieć zakończenie nie jest trudno, zabawa dla małych i dużych stoi na całkiem wysokim poziomie.

Pierre Coffin, Chris Renaud
‹Jak ukraść księżyc›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułJak ukraść księżyc
Tytuł oryginalnyDespicable Me
Dystrybutor UIP
Data premiery20 sierpnia 2010
ReżyseriaPierre Coffin, Chris Renaud
Scenariusz
MuzykaHeitor Pereira, Pharrell Williams
Rok produkcji2010
Kraj produkcjiUSA
CyklMinionki
Czas trwania95 min
WWW
Gatunekanimacja, familijny, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Zabierając się za oglądanie „Jak ukraść księżyc”, nie wolno łudzić się, że zobaczymy arcydzieło na miarę poczynań wytwórni Pixar. Film twórców „Epoki lodowcowej” nie oferuje tak barwnej animacji jak „Toy story 3”, tak ogromnych wzruszeń jak „Odlot”, ani tak ciekawych pomysłów jak „Ratatuj”. Ma jednak własny niepowtarzalny charakter, wyróżniającego się bohatera, sympatyczne postaci drugoplanowe, solidny i uniwersalny humor oraz mocno wyeksponowane przesłanie.
Protagonista, geniusz zła Gru, chce spełnić marzenie z lat dziecięcych i polecieć w kosmos. Z racji wymagającego stanowiska naczelnego złoczyńcy postanawia przy okazji podreperować nadwątloną przez dokonania konkurencji reputację i ukraść tytułowy księżyc. Żeby osiągnąć cel, bierze pod opiekę trzy urocze sierotki, które mają pomóc mu dostać się do domu rywala, niejakiego Wektora, dysponującego koniecznym sprzętem dla operacji przywłaszczenia sobie księżyca. Nietrudno dociec, że Gru nie jest wcale takim wrednym czarnym charakterem, na jakiego wygląda na pierwszy rzut oka, a towarzystwo dziewczynek zmieni jego postawę życiową. I o tym jest cały film: o rodzinie.
Wykorzystując motyw stereotypowego złoczyńcy, twórcy mogli sięgnąć po cały worek nawiązań do negatywnych postaci popkultury i przejechać przez całą fabułę na aluzjach do innych historii. Nie ulegli jednak pokusie i zastosowali humor sytuacyjny, ograniczając się jedynie do luźnych skojarzeń. W centrum uwagi znajduje się przede wszystkim fabuła i przemiana głównego bohatera. Rywalizacja między Wektorem a Gru o księżycową zbrodnię daje możliwości w zakresie dynamicznej akcji, natomiast wątek małych podopiecznych protagonisty ma potencjał komediowy i jednocześnie dostarcza wzruszeń. Gdyby nie fantastyczne postaci małoletnich bohaterek, „Jak ukraść księżyc” z pewnością nie sprawiałby tak wielkiej przyjemności. Tymczasem dziewczynki są charakterne i nieprzewidywalne, a ponadto potrafią zmiękczyć nie tylko Gru, lecz także widza. Sytuacje dotyczące relacji bohatera z podopiecznymi mają – w zależności od kontekstu – ładunek komiczny lub emocjonalny, bo dotykają kwestii uniwersalnej i bliskiej każdemu z nas – rodziny i wydarzeń, zabawnych lub chwytających za gardło, które wszyscy rozumieją. Uderzenie w delikatne struny powoduje, że widz z chęcią daje się wciągnąć w świat przedstawiony na ekranie.
Komedia rodzinna zostaje w „Jak ukraść księżyc” zderzona z bajkową, nieco abstrakcyjną rzeczywistością akcji, złoczyńców, niesamowitych maszynerii i stworków. Na tej płaszczyźnie film kierowany jest przede wszystkim do dzieci, bo oferuje od groma dynamicznych sekwencji i cudownie odjazdowych pomysłów. Nie brakuje też komizmu, którego dostarcza mała armia pracowników Gru – żółtych, wielkookich minionków. Posługując się niezrozumiałym, bełkotliwym językiem lub milcząc, wzbudzają radość na wzór tej, która towarzyszyła wyczynom klasyków – Charlie’ego Chaplina czy Flipa i Flapa. W sekwencjach z minionkami króluje przede wszystkim slapstick i chociaż jest charakterystyczny dla całego filmu, w siedzibie minionków gra zdecydowanie pierwsze skrzypce. Jest śmiesznie i, co zaskakujące, spójnie. Początkowo trudno uwierzyć, że można połączyć historię o przemianie podyktowanej miłością ze slapstickową akcją w kosmicznych klimatach. Jak widać – można.
Nie jest jednak tak, że „Jak ukraść księżyc” może równać się z najlepszymi animacjami. Niestety, animacja to nie tylko fajne pomysły, wysokiego poziomu humor, wciągająca fabuła i bohaterowie, ale także, a nawet przede wszystkim, obraz. Koncepcja plastyczna w „Jak ukraść księżyc” pozostawia wciąż wiele do życzenia. Po pewnym czasie zaczyna brakować wirtuozerii wizualnej Pixara, a szkoda, bo mnogość zabawnych pomysłów aż się prosi o malowniczą ilustrację na miarę współczesnych animacji. Szwankują też prawdziwe czarne charaktery filmu – zamiast naprawdę barwnego przeciwnika, Gru musi walczyć z wychudzonym, irytującym pędrakiem. A skoro Wektor symbolizuje to, co główny bohater musi poświęcić dla dziewczynek, to średni to wysiłek i marna motywacja, trzeba powiedzieć. Zwłaszcza, że błyskawiczne przemiany bohaterów dało się kupić kiedyś, teraz wszystko wymaga logiki i zasad prawdopodobieństwa.
Wciąż jednak „Jak ukraść księżyc” prezentuje się bardzo dobrze pod kątem fabularnym i komediowym. Mądre przesłanie może zaszczepić w najmłodszych widzach szacunek dla wartości rodzinnych, starszym uświadomić i przypomnieć, co liczy się w życiu. A do tego tona rozbawienia po ciężkim dniu – gwarantowana!
koniec
16 września 2010

Komentarze

17 IX 2010   02:06:22

Spoko recenzja ale trzeba się na czekać na nową;)Chłopaki i dziewczyny do piór;)pisać, pisać, pisać...

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Moja wielka, grecka tragedia
Agnieszka ‘Achika’ Szady

22 XI 2021

Czy „Eternals” to komiksowa głupotka z wydumanymi na siłę problemami, czy może tragedia na miarę antyczną, w której wybory jednostek mają wpływ na losy milionów? Jedno i drugie? Albo żadne z powyższych?

więcej »

East Side Story: Jak wystarać się o państwowe dotacje?
Sebastian Chosiński

21 XI 2021

Z dużym prawdopodobieństwem, jeśli jakiś chłopiec nie marzył w dzieciństwie o tym, aby w dorosłym życiu zostać strażakiem bądź futbolistą, mogła mu przyjść do głowy… kariera w show-biznesie. O takiej właśnie marzy bohater kinowego debiutu Andrieja Nazimowa „Zagraj ze mną”, który wbrew własnemu nazwisku – Biessławny – chce zostać sławnym aktorem.

więcej »

Squid Game: Odc. 9. Pieniądze szczęścia nie dają
Marcin Mroziuk

19 XI 2021

Dobrze, że finałowa rozgrywka zajmuje zaledwie część ostatniego odcinka, bo w sumie dość łatwo przewidzieć, kto zostanie jej zwycięzcą. A chociaż z zainteresowaniem obserwujemy przebieg późniejszych wydarzeń, to zakończenie stwarzające możliwość kontynuacji tej historii (z której Netflix z pewnością skorzysta) budzi obawy, czy drugi sezon nie będzie dla twórców jedynie odcinaniem kuponów od niebywałej popularności serialu.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Lipiec 2017 (2)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz

Esensja ogląda: Lipiec 2017
— Sebastian Chosiński, Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja ogląda: Maj 2017
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Esensja ogląda: Listopad 2016 (2)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kiedyś już tu byliśmy
— Gabriel Krawczyk

Trzy postaci w poszukiwaniu szefa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kiedy świat potrzebował bohatera, wezwano złoczyńcę
— Agnieszka Szady

Przesłanie z wielkiej litery
— Ewa Drab

Tegoż autora

Szybciej. Głośniej. Więcej zębów
— Ewa Drab

Samochody (nie) latają
— Ewa Drab

Kreacja automatyczna
— Ewa Drab

PR rządzi światem
— Ewa Drab

(I)grać i (wy)grać z czasem
— Ewa Drab

Llewyn Davis jest palantem
— Piotr Dobry, Ewa Drab, Grzegorz Fortuna

Wszyscy jesteśmy oszustami
— Ewa Drab

Rzut kośćmi i sekrety Freuda
— Ewa Drab

Kto się boi Vina Diesla?
— Ewa Drab

Duch z piwnicy
— Ewa Drab

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.