Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 czerwca 2022
w Esensji w Esensjopedii

Oliver Stone
‹Wall Street: Pieniądz nie śpi›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWall Street: Pieniądz nie śpi
Tytuł oryginalnyWall Street: Money Never Sleeps
Dystrybutor CinePix
Data premiery24 września 2010
ReżyseriaOliver Stone
ZdjęciaRodrigo Prieto
Scenariusz
ObsadaShia LaBeouf, Carey Mulligan, Michael Douglas, Josh Brolin, Eli Wallach, Susan Sarandon, Frank Langella, Vanessa Ferlito, Oliver Stone
MuzykaCraig Armstrong
Rok produkcji2010
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania133 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Stępiony pazur
[Oliver Stone „Wall Street: Pieniądz nie śpi” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Tak jak Gordon Gekko, bohater dyptyku o słynnej nowojorskiej giełdzie na Wall Street, był niepokonanym rekinem finansjery, tak reżyser Oliver Stone cieszył się kiedyś opinią króla kontrowersji i upolitycznionego publicysty. Niestety, ostatnio Stone zmiękł, poddał się swojemu przerośniętemu ego i stracił poczucie równowagi w kręceniu filmów. Najlepszym dowodem niech będzie „Wall Street: Pieniądz nie śpi”, w którym ekscytację zastępuje nuda, a cynizm – sentymentalizm.

Ewa Drab

Stępiony pazur
[Oliver Stone „Wall Street: Pieniądz nie śpi” - recenzja]

Tak jak Gordon Gekko, bohater dyptyku o słynnej nowojorskiej giełdzie na Wall Street, był niepokonanym rekinem finansjery, tak reżyser Oliver Stone cieszył się kiedyś opinią króla kontrowersji i upolitycznionego publicysty. Niestety, ostatnio Stone zmiękł, poddał się swojemu przerośniętemu ego i stracił poczucie równowagi w kręceniu filmów. Najlepszym dowodem niech będzie „Wall Street: Pieniądz nie śpi”, w którym ekscytację zastępuje nuda, a cynizm – sentymentalizm.

Oliver Stone
‹Wall Street: Pieniądz nie śpi›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWall Street: Pieniądz nie śpi
Tytuł oryginalnyWall Street: Money Never Sleeps
Dystrybutor CinePix
Data premiery24 września 2010
ReżyseriaOliver Stone
ZdjęciaRodrigo Prieto
Scenariusz
ObsadaShia LaBeouf, Carey Mulligan, Michael Douglas, Josh Brolin, Eli Wallach, Susan Sarandon, Frank Langella, Vanessa Ferlito, Oliver Stone
MuzykaCraig Armstrong
Rok produkcji2010
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania133 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Druga część „Wall Street” opowiada o powrocie legendarnego Gordona Gekko po zakończeniu odsiadki w więzieniu. Jednak to nie bohater Michaela Douglasa gra w fabule kontynuacji pierwsze skrzypce, a kreowany przez gwiazdę młodego pokolenia, Shię LaBeoufa, Jacob Moore – przebojowy makler zajmujący się odnawialnymi źródłami energii. Młodego mężczyznę napędza chęć zemsty za krzywdy zadane jego mentorowi oraz miłość dla giełdowych gierek i pieniędzy. Ma to, czego Gekko brakuje: młodość, świeże pomysły, ale także skrupuły. W zderzeniu z postacią Douglasa, Moore mógłby wpaść już na zawsze w sieć spisków i intryg prowadzących do wątpliwego bogactwa, lecz staje jedynie na brzegu przepaści i nie wykonuje kluczowego skoku. Nie pozwala mu na to Stone, który woli rozcieńczyć obraz żarłocznych finansistów i maklerów w mdłej historyjce o ojcu i córce, rodzinie i upływającym czasie, kryzysie otwierającym oczy na to, co „naprawdę się w życiu liczy”. Nie można potępiać postawy reżysera w stosunku do prawdziwych wartości, ale czy naprawdę o tym Stone umie opowiadać najlepiej? Otóż nie umie, a nawracający się Gekko z ludzkimi uczuciami, to jak Gekko pozbawiony przysłowiowych jaj. Niby ten sam facet, lecz zdjęcie mu z twarzy maski niewzruszonego cynizmu deformuje wymowę całego filmu.
I na tym z grubsza polega problem kontynuacji „Wall Street” – mimo bardzo dobrej realizacji i doskonałego aktorstwa, Stone nie przekonuje ani przez chwilę. Chce być drapieżny jak za dawnych dobrych lat, ale za kilka minut słodzi miłosnymi obrazkami Moore’a i córki Gekko, Winnie. Zamiast skupić się na pokazaniu niszczycielskiej siły pieniądza i prawdziwego oblicza kryzysu finansowego, zbacza z toru i niczym praworządny szeryf karze złych chłopców, a wybiela bohaterów pierwszego planu. Nie potrafi zdobyć się na odwagę i pokazać, że jego protagoniści są podobni to reszty kanciarzy z Wall Street. Nie, Moore posypie głowę popiołem, Gekko – zmięknie, choć zachowując dystans. Oczywiście, Stone się starzeje, Gekko się starzeje i czas gra coraz istotniejszą rolę, ale nie oszukujmy się. Nie kręci się filmu o światowej giełdzie, żeby rozpłynąć się na koniec w sentymentach. To nawet bardziej przypomina zdziadzienie niż moralizatorstwo.
Wtedy, gdy Stone koncentruje się na finansowych przekrętach, film nabiera rumieńców. Wprawdzie daje o sobie znać przerośnięte ego reżysera, które każe mu przedstawiać świat Wall Street z perspektywy pierwszego uzdrowiciela Ameryki, ale Douglas, LaBeouf i Brolin wyciskają z rozciągniętej akcji maksimum. Dzięki nim, nawet jeśli nie ma się zielonego pojęcia, na czym polega lewarowanie albo insider trading, chętnie śledzi się rozwój wydarzeń. To przyjemność patrzeć na takie aktorstwo: LaBeouf udowadnia, że liczy się w Hollywood, Douglas ma charyzmę, a Brolin łotrowski urok. Nawet Carey Mulligan skazana na nijaki wątek romantyczno-rodzinny przykuwa uwagę jako córka Gekko. Jej postać przypomina jednak o wątłej roli kobiet u Stone’a. Reżyser wszystko opisuje z perspektywy fallusa, bo tylko faceci umieją robić pieniądze i podejmować słuszne decyzje. W filmie występują raptem trzy kobiety, których role są oczywiste – Winnie jest od małżeństwa, dziecka i pracy (to prawie jak hobby) w portalu non-profit, matka Moore’a topi pieniądze i żebrze ciągle u syna o czeki, a jego współpracownica z giełdy tak czy siak musi ustąpić pod naporem męskiego geniuszu. Bardzo konserwatywne i szowinistyczne podejście, panie Stone.
Można było oczekiwać demaskatorstwa i pazura, otrzymaliśmy tymczasem ciepłe kluchy. Niby Stone ma dużo do powiedzenia na tematy publicystyczne i to mu się chwali, ale wreszcie nie potrafi z giełdowego chaosu ułożyć uporządkowanej całości. Jeśli zachciało mu się moralizowania, mógł chociaż uczynić ze spotkania Moore’a i Gekko faustowską przypowieść na temat walki o duszę chłopca, którego da się jeszcze uratować. Niestety, reżyser woli przewidywalne rozwiązania fabularne. Ma świetną obsadę, niezłe pomysły i wiedzę, dobrych specjalistów na planie, a nie wykorzystuje ich do stworzenia czegoś wielkiego. To już nie jest ten sam Stone, który włożył Gordonowi Gekko w usta słynny cytat: „Chciwość jest dobra”. Tamten Stone się nie cackał, ten dzisiaj – przynudza.
koniec
4 października 2010

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wychowane przez wilki: Sez. 2, Odc. 7. Sojusze ponad podziałami
Marcin Mroziuk

24 VI 2022

Początkowo Marcus i Paul sądzą, że pojawienie się ogromnego drzewa stanie się początkiem odrodzenia mitraistów, ale wkrótce ich wiara zostaje poddana ciężkiej próbie. Przekonamy się, że zdecydowanie trafniej sytuację ocenia Matka, ale nawet ona nie jest w stanie powstrzymać niekorzystnego rozwoju wydarzeń.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Tęsknota starego Kirgiza
Sebastian Chosiński

22 VI 2022

Oparty na opowiadaniu Czingiza Ajtmatowa „Spotkanie z synem” godzinny telewizyjny film Dooronbeka Sadyrbajewa zapewne nigdy nie był w Polsce prezentowany. I z dużym prawdopodobieństwem nie pokaże go żadna stacja nad Wisłą. Nie jest w końcu arcydziełem, jakie należy znać. Ale wielbiciele twórczości autora „Dżamili” zapewne z przyjemnością oglądnęliby jeszcze jedną ekranizację jego niezwykłej prozy…

więcej »

Reacher: Odc. 4. Trup ściele się gęsto
Marcin Mroziuk

21 VI 2022

W poprzednim odcinku widzieliśmy, że sposób, w jaki główny bohater rozprawił się z dwoma podążającymi jego śladem mężczyznami, nie miał zbyt wiele z postawą praworządnego obywatela. Dalszy rozwój wydarzeń przemawia jednak za tym, że taktyka przyjęta przez Jacka Reachera była słuszna.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Scenariusz dla otępiałych
— Gabriel Krawczyk

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (2)
— Jakub Gałka

Powrót idioty
— Katarzyna Bluszcz

Urodzeni bohaterowie
— Urszula Lipińska

Chłopiec i jego koń
— Agnieszka Szady

Podręcznik ilustrowany: Jak Aleksander pokonał Stone’a
— Ewa Drab

Tegoż autora

Szybciej. Głośniej. Więcej zębów
— Ewa Drab

Samochody (nie) latają
— Ewa Drab

Kreacja automatyczna
— Ewa Drab

PR rządzi światem
— Ewa Drab

(I)grać i (wy)grać z czasem
— Ewa Drab

Llewyn Davis jest palantem
— Piotr Dobry, Ewa Drab, Grzegorz Fortuna

Wszyscy jesteśmy oszustami
— Ewa Drab

Rzut kośćmi i sekrety Freuda
— Ewa Drab

Kto się boi Vina Diesla?
— Ewa Drab

Duch z piwnicy
— Ewa Drab

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.