Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 12 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Hirokazu Koreeda
‹Dmuchana lala›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDmuchana lala
Tytuł oryginalnyKûki ningyô
ReżyseriaHirokazu Koreeda
ZdjęciaPin Bing Lee
Scenariusz
ObsadaDu-na Bae, Arata, Jô Odagiri
MuzykaWorld's End Girlfriend
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiJaponia
Czas trwania125 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

26 WFF: Mała syrenka w Tokio
[Hirokazu Koreeda „Dmuchana lala”, „26 Warszawski Festiwal Filmowy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jak potoczyłyby się losy Andersenowskiej bohaterki, gdyby żyła ona we współczesnej Japonii? Odpowiedź na to stanowi „Dmuchana lala”, dobrze zagrana i świetnie sfilmowana opowieść o istocie człowieczeństwa i alienacji w wielkim mieście.

Marta Karpińska

26 WFF: Mała syrenka w Tokio
[Hirokazu Koreeda „Dmuchana lala”, „26 Warszawski Festiwal Filmowy” - recenzja]

Jak potoczyłyby się losy Andersenowskiej bohaterki, gdyby żyła ona we współczesnej Japonii? Odpowiedź na to stanowi „Dmuchana lala”, dobrze zagrana i świetnie sfilmowana opowieść o istocie człowieczeństwa i alienacji w wielkim mieście.

Hirokazu Koreeda
‹Dmuchana lala›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDmuchana lala
Tytuł oryginalnyKûki ningyô
ReżyseriaHirokazu Koreeda
ZdjęciaPin Bing Lee
Scenariusz
ObsadaDu-na Bae, Arata, Jô Odagiri
MuzykaWorld's End Girlfriend
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiJaponia
Czas trwania125 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Gdzieś w Tokio życiowy nieudacznik traktuje dmuchaną lalkę z sex-shopu jak namiastkę prawdziwej kobiety: kapie ją, ubiera, rozmawia z nią. Pewnego dnia lalka ożywa, wymyka się na zewnątrz i, udając zwykłą dziewczynę, zaczyna wieść normalne życie. Ale co właściwie należy uznać za normalne w miejscu, w którym ludzie traktują lalki jak ludzi, a ludzi jak lalki?
Film, oparty na mandze Gōdy Yoshiie, zalicza się do tych, które trudno streścić, nie narażając się przy tym na błędne skojarzenia. Dmuchana lalka – ożywa – w Tokio… Say no more, say no more! Z pewnością można by nakręcić (a może już nakręcono) film pornograficzny na tych motywach, jednak „Dmuchana lala” pornosem nie jest. To opowieść o poszukiwaniu istoty człowieczeństwa. Nozomi (tak ma na imię lalka) jest zafascynowana ludźmi, z uwagą studiuje ich zachowania i stara się je naśladować, pragnąc w końcu stać się jedną z nich. Im więcej jednak widzi, im więcej odpowiedzi otrzymuje na swoje pytania, tym bardziej przekonuje się, że granica między człowiekiem a przedmiotem jest niezwykle płynna.
Na tle sennego, monotonnego krajobrazu obrzeży Tokio, przemykają obok siebie obserwowani przez Nozomi mieszkańcy: starsza pani, przyznająca się na posterunku do niepopełnionych przestępstw, opuszczony przez żonę szef wypożyczalni wideo, wdowiec z córeczką, posterunkowy uwielbiający filmy gangsterskie, bezdomny staruszek-filozof, recepcjonistka lękająca się losu starej panny, unikająca wychodzenia z domu dziewczyna… Czasami dochodzi między nimi do interakcji, ale z reguły powierzchownej. A przecież, zauważa Nozomi, mamy w sobie pustkę, którą może pomóc wypełnić tylko drugi człowiek. Nasze życie spełnia się dopiero wtedy, kiedy otwieramy się na innych. Przemyślenia te ładnie przekładają się na fakt, że czerpie ona przyjemność seksualną z nadmuchiwania; ma to w sobie nieskończenie więcej erotyzmu, niż sprowadzony do techniki ludzki seks.
Wydaje się jednak, że ludzie zapomnieli o tym, co jest oczywiste dla obserwującej ich lalki: tęsknią za towarzystwem, a jednocześnie od siebie uciekają. Obcowanie z drugą istotą jest bowiem zbyt trudne i wiąże się z ryzykiem odtrącenia. Łatwiej korzystać z dostępnych na wyciągnięcie ręki rozmaitych namiastek, czekających cierpliwie na to, kiedy znów będą potrzebne. Z czasem, ludzie przywykają do wygody, jaką daje im korzystanie z ersatzów i stają się egoistami. Drugi człowiek jest dla nich już tylko irytującą przeszkodą utrudniającą im zaspokojenie potrzeb. Bliskość, zrozumienie, długodystansowe związki – komu to potrzebne?

‹26 Warszawski Festiwal Filmowy›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Organizator Warszawska Fundacja Filmowa
CyklWarszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy
MiejsceWarszawa
Od8 października 2010
Do17 października 2010
WWW
Fabuła „Dmuchanej lali” jest w dużym stopniu wzorowana na „Małej syrence”. Nozomi pragnie zostać człowiekiem, zakochuje się w jednym z nich, ale przebywanie między ludźmi poza szczęściem przynosi jej również cierpienie. Chociaż w filmie pojawia się aluzja do animacji Disneya, jego ogólny ton jest znacznie bliższy baśni Andersena, z wyjątkiem finału: Nozomi zdobywa serce swojego księcia i jest z nim (choć krótko) szczęśliwa, a na koniec brak „nagrody pocieszenia” w formie nieśmiertelnej duszy. Jak mówi Stwórca Nozomi (o twarzy Joe Odagiriego), ludzie i lalki w końcu stają się takimi samymi odpadami, jedyna różnica polega na tym, że ci pierwsi nadają się do utylizacji przez spalanie. Jest w tym coś głęboko shintoistycznego: być może istnieją jakieś zaświaty, ale nie celebruje się specjalnie ich istnienia; znacznie ważniejsze jest życie doczesne. Ponadto, japońskie pojmowanie duszy znacznie różni się od zachodniego (do tego stopnia, że już samo używanie tego samego słowa w obu kontekstach jest dużym uproszczeniem). W animistycznym shintoizmie człowiek nie ma na nią monopolu. Nozomi od początku ma w sobie więcej człowieczeństwa niż niejeden z ludzi, udowadnia to kochając, cierpiąc i współczując; nie liczy się fakt, że wykonano ją z winylu. Kiedy Stwórca mówi jej, że nie jest niczyją namiastką, potwierdza tylko to, co wiemy już od dawna.
Nie byłoby „Dmuchanej lali” bez fenomenalnej roli Bae Doony („Pan Zemsta”). Tak samo jak cały film, postać Nozomi zbudowana z motywów nieubłaganie wiodących do fetyszystycznych skojarzeń: dmuchana lalka, winyl, strój pokojówki… Bae ma jednak w sobie coś, co wprowadza zamieszanie w zestaw klisz i wprawia widza w niepokój. Jest dziwnie poważna, dojrzała, nie pasuje do roli lalki; i słusznie, bo Nozomi jest kimś więcej. Chociaż wykonano ją z tworzywa, nigdy się nie urodziła, nie rozumie wielu aluzji kulturowych, a kiedy się skaleczy, ucieka z niej powietrze, widz angażuje się w jej historię tak, jak gdyby była człowiekiem. Żeby nie być gołosłowną: po dokonanym na niej gwałcie Nozomi wyjmuje silikonową pochwę i myje ją nad zlewem. I nie jest to ani śmieszne, ani obrzydliwe, tylko takie, jakie powinno być: przejmująco smutne.
koniec
12 października 2010

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Zdradzony koniokrad
Sebastian Chosiński

10 VIII 2022

Kirgiski reżyser Bołotbek Szamszyjew zasłynął jako jeden z najwybitniejszych ekranizatorów twórczości swego rodaka Czingiza Ajtmatowa. Mało kto jednak przy tym pamięta, że jego dwa pierwsze filmy pełnometrażowe były easternami. Zaczął od „Wystrzału na przełęczy Karasz” – opowieści o samotnym mścicielu Bachtygule.

więcej »

Lista śmierci: Odc. 5. Wszystko ma swoją cenę
Marcin Mroziuk

8 VIII 2022

Nie jest żadnym zaskoczeniem ani dla widzów, ani dla głównego bohatera, że Steve Horn jest naprawdę doskonale chroniony. Dobranie mu się do skóry wymaga więc długotrwałych przygotowań, a James Reece do ostatniej chwili nie może być pewny, czy jego plan się powiedzie.

więcej »

East Side Story: Hej, kto Kazach – hajda na Szejbanszacha!
Sebastian Chosiński

7 VIII 2022

Premiera „Złotego tronu” – drugiej odsłony dylogii Rustema Abdraszewa „Chanat Kazachski” – miała miejsce dwa lata i trzy miesiące po pierwszych pokazach „Diamentowego miecza”. Co nieco zmieniło się w tym czasie w samym Kazachstanie, a dowodem na to fakt, że z filmu zniknęły tym razem wszelkie nawiązania do postaci prezydenta Nursułtana Nazarbajewa, któremu w grudniu 2016 roku oddawano na ekranie prawdziwe hołdy.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

26 WFF: Napięcie po trzęsieniu Ziemi
— Marta Karpińska

26 WFF: Animowany buc
— Marta Karpińska

26 WFF: Camp na kampusie
— Marta Karpińska

26 WFF: Hitchcock po arabsku
— Marta Karpińska

26 WFF: Nie zawłaszczaj bliźniego swego
— Marta Karpińska

26 WFF: Tłok na pustyni
— Marta Karpińska

26 WFF: Znajdź ukrytego tygrysa
— Marta Karpińska

26 WFF: Pod gołym niebem, w syberyjskiej głuszy
— Sebastian Chosiński

Z tego cyklu

Niedziela, 17.10
— Artur Zaborski

Sobota, 16.10.2010
— Artur Zaborski

Piątek, 15.10
— Artur Zaborski

Napięcie po trzęsieniu Ziemi
— Marta Karpińska

Czwartek, 14.10
— Artur Zaborski

Animowany buc
— Marta Karpińska

Środa, 13.10
— Artur Zaborski

Camp na kampusie
— Marta Karpińska

Wtorek, 12.10
— Artur Zaborski

Hitchcock po arabsku
— Marta Karpińska

Tegoż twórcy

Artystką być
— Adam Lewandowski

Esensja ogląda: Kwiecień 2017 (1)
— Sebastian Chosiński, Piotr Dobry, Gabriel Krawczyk, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Lipiec 2016 (3)
— Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Lipiec 2014 (1)
— Sebastian Chosiński, Konrad Wągrowski

Dzieci na wymianę
— Sebastian Chosiński

13. T-Mobile Nowe Horyzonty: Relacja pierwsza
— Kamil Witek

Tegoż autora

Filmowy rok 2010: Poważny człowiek, czyli świat to dość ponure, choć pełne czarnego humoru miejsce
— Marta Karpińska, Karol Kućmierz, Marcin T.P. Łuczyński, Konrad Wągrowski

Numery wolne, ale finezyjne dosyć
— Marta Karpińska

Dwoje ludzi na peronie w Onomichi
— Marta Karpińska

Delfin a sprawa japońska
— Marta Karpińska

Rozważna i romantyczny
— Marta Karpińska

Lud wszelki w pielgrzymkę wyrusza
— Marta Karpińska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.