Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 11 grudnia 2019
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Co nam w kinie gra: Pogorzelisko
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Przypominamy dziś krótką recenzję „Pogorzeliska”, opublikowaną przy okazji relacji z Warszawskiego Festiwalu Filmowego oraz odsyłamy do recenzji dwóch innych dzisiejszych premier.

Artur Zaborski

Co nam w kinie gra: Pogorzelisko
[ - recenzja]

Przypominamy dziś krótką recenzję „Pogorzeliska”, opublikowaną przy okazji relacji z Warszawskiego Festiwalu Filmowego oraz odsyłamy do recenzji dwóch innych dzisiejszych premier.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Pogorzelisko
Podczas odczytu testamentu Nawal Marwan, bliźnięta dowiadują się nie tylko o posiadaniu brata, ale i o tym, że ich ojciec nie zginął w czasie wojny. Ostatnim życzeniem kobiety jest znalezienie obu mężczyzn. Syn najchętniej zignorowałby wolę matki, złożył ciało do grobu i żył dalej dotychczasowym życiem, do którego powrót okaże się niemożliwy. Aktywna siostra doprowadzi bowiem do konfrontacji z bolesną przeszłością. W jej poszukiwaniu przemierzą wyniszczony wojną wewnątrzpaństwową Liban. Poznając historię kraju, odkryją własną niemniej tragiczną. Reżyser Denis Villeneuve zrezygnował z linearnego opowiadania – z wydarzeń z życia Nawal przechodzimy do odkrywanych przez dzieci faktów. Dzięki tak prowadzonej narracji unikamy taniego wzruszenia. Nawet jeśli momentami wydaje się, że historia jest nieco przeszarżowana, nie traci na wiarygodności nawet w newralgicznych momentach. (80%)
Artur Zaborski
Recenzja opublikowana przy okazji relacji z Warszawskiego Festiwalu Filmowego.
Ocena IMDb: 8.4/10; ocena RottenTomatoes: 100%
Pewien dżentelmen
Filmy skandynawskie wciąż należą na ekranach polskich kin do rzadkości. Co zresztą nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę powszechną dominację kultury anglojęzycznej we współczesnym świecie. Warto jednak czasami zwrócić uwagę na obrazy, które docierają do nas z dalekiej północy kontynentu. Na przykład z Norwegii. Jak „Pewien dżentelmen” Hansa Pettera Molanda, w którym główną rolę – gangstera próbującego po odsiadce wrócić do normalnego życia – zagrał szwedzki gwiazdor Stellan Skarsgård.
Sebastian Chosiński
Ocena IMDb: 7.1/10; ocena RottenTomatoes: 75%
Ludzie Boga
Film Xaviera Beauvois – tegoroczny francuski kandydat do Oscara – nosi w oryginale wieloznaczny tytuł „O bogach i ludziach”. Niestety, polski dystrybutor obrazu postanowił potraktować widzów nad Wisłą jak niedouczonych sztubaków i zaproponował inne, całkowicie pozbawione symboliki tłumaczenie – „Ludzie Boga”. Nie zmienia to jednak faktu, że ten psychologiczno-religijny dramat o zderzeniu dwóch światów i wiar – katolickiej i muzułmańskiej – to wielka lekcja filmowej tolerancji.
Sebastian Chosiński
Tetrycy o filmie:
Beauvois mówi o religii językiem środka – ani racjonalistyczny cynizm, ani fanatyzm nie mają wstępu do filmu. Wiara walczy w „Ludziach Boga” ze strachem, wątpliwościami, chęcią przetrwania; ma w sobie ogromną moc, która fascynuje i zatrważa, niezależnie od tego, czy wyznawcą jest pokojowo nastawiony przeor czy przywódca bojówki terrorystycznej; nie może być niewinna ze względu na uwikłanie w ideologię i politykę. Beauvois biegnie czasem na przełaj zamiast zatoczyć pełne koło (Inny jest u niego zbyt oswojony i przejrzysty), ale jego studium o religii zachowuje trzeźwość sądu, ocalając zarazem tajemnicę. Gdyby nie epilog, który kanonizuje bohaterów, film byłby jeszcze lepszy, ale sukces i tak jest niemały. Chciałoby się zobaczyć dzieło tej klasy o polskiej religijności.
Błażej Hrapkowicz [70%]:
Niemodny temat w czasach zauroczonych transgresją: świętość i męczeństwo traktowane z katolicką powagą. Moim zdaniem film jest tryumfem, ale nieco zbyt łatwo prześlizguje się nad kwestią ewentualnej niewiary. Sugeruje się nam całkowitą jednomyślność idących na śmierć braci – roztapiają się w śniegu dosłownie jak jeden mąż. W tej scenie czuję fałsz, ale całość zrobiła na mnie duże wrażenie.
Michał Oleszczyk [70%]:
Ocena IMDb: 7.6/10; ocena RottenTomatoes: 100%
Pozostałe premiery weekendu
Jak zostać królem
Ocena IMDb: 8.5/10; ocena RottenTomatoes: 95%
Green Hornet
Ocena IMDb: 6.6/10; ocena RottenTomatoes: 45%
Podróże Guliwera
Ocena IMDb: 4.7/10; ocena RottenTomatoes: 21%
koniec
28 stycznia 2011

Komentarze

30 I 2011   19:51:22

Gdzie znalazłeś w tekście informację, że ktoś poza kucharzem jest Turkiem? Grek, który jest Gregiem, jest najzwyklejszą w świecie literówką. Widać, korekcie umknęło. Może da się poprawić?

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o serialach: For All Mankind. Odc. 2: Herr Doktor Faust
Marcin Osuch

11 XII 2019

Lądowanie na Księżycu, zarówno Rosjan jak i Amerykanów nie zakończyło kosmicznego wyścigu. On się właśnie na dobre rozpoczął.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Gdy „człowiek” przestało brzmieć dumnie
Sebastian Chosiński

11 XII 2019

Kiedy Siergiej Bondarczuk zdecydował się na rozpoczęcie kariery reżyserskiej, był już doświadczonym aktorem. Z dziesięcioletnim stażem i kilkunastoma rolami, w tym paroma głównymi. Na swój pierwszy film wybrał scenariusz oparty na mikropowieści Michaiła Szołochowa „Los człowieka” – i był to doskonały wybór. Obraz kinowy przewyższył literacki pierwowzór i przeszedł do historii radzieckiego kina wojennego.

więcej »

Cinergia 2019: Dżihad trzynastolatka
Konrad Wągrowski

10 XII 2019

Co może być przyczyną religijnego fanatyzmu? Czy możemy traktować go jak chorobę. A jeśli tak – jak można go leczyć?

więcej »

Polecamy

Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga

Do sedna:

Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Czarny łabędź.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Zapaśnik.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Źródło
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Requiem dla snu
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Pi
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Ślepowidzenie
— Sebastian Chosiński

Umrika
— Sebastian Chosiński

„Tajemnice Bridgend” i „Czarodziejska góra”
— Sebastian Chosiński, Konrad Wągrowski

Jesteśmy waszymi przyjaciółmi
— Sebastian Chosiński

Slow West
— Sebastian Chosiński

Imigranci
— Marta Bałaga, Sebastian Chosiński

Steve Jobs
— Kamil Witek

Pakt z diabłem
— Marta Bałaga

Intruz
— Sebastian Chosiński

W piwnicy
— Marta Bałaga

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Grudzień 2017 (4)
— Konrad Wągrowski

W poszukiwaniu samego siebie
— Marcin Szałapski

Esensja ogląda: Październik 2017 (3)
— Jarosław Loretz

Muzyka stop!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Niedojechanie
— Borys Jagielski

Dogadajcie się najpierw sami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czy kangur na pewno jest kangurem?
— Jarek Tokarski

Dotyk zła
— Jarosław Robak

Transatlantyk 2015: Dzień 6
— Sebastian Chosiński

Esensja ogląda: Wrzesień 2014 (1)
— Piotr Dobry, Jarosław Robak, Kamil Witek

Tegoż autora

Trójgłos o „Ki”
— Ewa Drab, Zuzanna Witulska, Artur Zaborski

Gdynia 2011 (2): Panorama Polskiego Kina
— Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Artur Zaborski

Gdynia 2011 (1): Filmy konkursowe
— Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Artur Zaborski

Off off with head
— Artur Zaborski

O (p)o(d)glądaniu
— Artur Zaborski

Tydzień z hiszpańską sztuką filmową
— Artur Zaborski

Zastrzyk adrenaliny na widok podnoszącej się kurtyny
— Artur Zaborski

Ciemnego pokoju nie trzeba się bać
— Artur Zaborski

Janek Wiśniewski padł, Janek Komasa wstał
— Artur Zaborski

Jak „Och, Karola” zredukować do „Och”
— Artur Zaborski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.