Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 31 marca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Edward Zwick
‹Miłość i inne używki›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMiłość i inne używki
Tytuł oryginalnyLove and Other Drugs
Dystrybutor CinePix
Data premiery11 lutego 2011
ReżyseriaEdward Zwick
ZdjęciaSteven Fierberg
Scenariusz
ObsadaJake Gyllenhaal, Anne Hathaway, Judy Greer, Hank Azaria, Oliver Platt, Gabriel Macht, Jaimie Alexander, George Segal, Gabriel Liotta, Jill Clayburgh, Josh Gad, Jeffrey Jones
MuzykaJames Newton Howard
Rok produkcji2010
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania113 min
Gatunekkomedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Miłość i inne choroby
[Edward Zwick „Miłość i inne używki” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
On, Jamie, jest przedstawicielem firmy farmaceutycznej, który nigdy nie kochał. Ona, Maggie, artystką, która nie chce się wiązać. Pierwszy raz spotykają się u lekarza. On wciska doktorowi produkty, ona przychodzi po lekarstwa. Wszystko to zapowiada nieskomplikowaną komedię romantyczną i tak rzeczywiście jest – tylko ten Parkinson w tle… Wielu zakochanym, jeśli wybiorą się na film, ten wątek może troszkę popsuć wieczór. „Na szczęście” jest go niedużo; szkoda, bo stanowi najlepszą część „Miłości i innych używek”.

Alicja Siwik

Miłość i inne choroby
[Edward Zwick „Miłość i inne używki” - recenzja]

On, Jamie, jest przedstawicielem firmy farmaceutycznej, który nigdy nie kochał. Ona, Maggie, artystką, która nie chce się wiązać. Pierwszy raz spotykają się u lekarza. On wciska doktorowi produkty, ona przychodzi po lekarstwa. Wszystko to zapowiada nieskomplikowaną komedię romantyczną i tak rzeczywiście jest – tylko ten Parkinson w tle… Wielu zakochanym, jeśli wybiorą się na film, ten wątek może troszkę popsuć wieczór. „Na szczęście” jest go niedużo; szkoda, bo stanowi najlepszą część „Miłości i innych używek”.

Edward Zwick
‹Miłość i inne używki›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMiłość i inne używki
Tytuł oryginalnyLove and Other Drugs
Dystrybutor CinePix
Data premiery11 lutego 2011
ReżyseriaEdward Zwick
ZdjęciaSteven Fierberg
Scenariusz
ObsadaJake Gyllenhaal, Anne Hathaway, Judy Greer, Hank Azaria, Oliver Platt, Gabriel Macht, Jaimie Alexander, George Segal, Gabriel Liotta, Jill Clayburgh, Josh Gad, Jeffrey Jones
MuzykaJames Newton Howard
Rok produkcji2010
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania113 min
Gatunekkomedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Jamie zakochuje się w Maggie, choć właściwie początkowo to tylko niezobowiązujący seks, który z czasem przeradza się w uczucie. Jamie jest na fali, znalazł miłość swojego życia, a na rynek wszedł właśnie lek, który sprawi, że będzie najbardziej rozchwytywanym sprzedawcą – Viagra. Tymczasem Maggie ma coraz większe trudności z wykonywaniem swojej pracy, a i choroba daje się we znaki znacznie częściej. Jako antidotum Jamie zabiera więc dziewczynę do Chicago, na targi farmaceutyczne. Tam przez przypadek Maggie trafia na konwencję chorych na Parkinsona. Sceny, gdy chorzy opowiadają o chorobie, to najmocniejszy punkt „Miłości i innych używek”. Mówią oni, czasami z rozbrajającą szczerością, o codziennych trudnościach osoby, u której Parkinsona zdiagnozowano. W końcu Maggie znajduje się wśród ludzi, którzy stają przed takimi samymi problemami jak ona i czuje się tam dobrze. Jamie również trafia na to spotkanie i mit wspaniałej, wspólnej przyszłości pryska, gdy na zapleczu odbywa rozmowę z partnerem jednej z chorych. Ten odziera chłopaka ze złudzeń, porównując chorobę do rosyjskiej powieści. Uświadamia go o skutkach choroby nie tylko dla chorej, ale też dla jej partnera, powołując się na własne doświadczenia. Po powrocie z Chicago, w związku młodych zaczyna się psuć i rozstają się. Potem jest już dość przewidywalnie i naprawdę nietrudno domyślić się jak potoczy dalej się ta historia.
„Miłość i inne używki” wpisuje się w nurt filmów walentynkowych i choć światową premierę obraz miał w listopadzie, do polskich kin trafia właśnie, gdy zbliża się święto zakochanych. Obraz ten to nieskomplikowana komedia romantyczna, pod płaszczykiem której twórcy filmu próbują przekazać kilka informacji o chorobie Parkinsona. Ambitne to przedsięwzięcie, jednak średnio udane. Poza tym pierwszorzędnym tematem fabuły wydaje się być raczej funkcjonowanie rynku farmaceutycznego, niż życie w związku partnerskim z osobą, u której zdiagnozowano Parkinsona. Duża część filmu poświęcona jest bowiem zmaganiom Jamiego, gdy jako akwizytor próbuje wprowadzić do przychodni leki swojej firmy i wkupić się w łaski lokalnych lekarzy. Wątpliwe wydaje się, by intencją twórców było zdemaskowanie działań producentów leków, czy też jakaś głębsza krytyka akwizycji lub sposobów pozyskiwania medyków. Wszystkie te problemy pokazane są dość powierzchownie, bez większej intencji zgłębienia ich istoty.
Po reżyserze Edwardzie Zwicku można było spodziewać się czegoś więcej, twórca „Wichrów namiętności” czy „Krwawego diamentu” niejednokrotnie pokazał, że potrafi kręcić ciekawe filmy. Z aktorstwem też bywa tu różnie, zdecydowanie lepiej wypadają postaci drugoplanowe dr Knight (Hank Azaria) czy partner-sprzedawca Jamiego Bruce Jackson (Oliver Platt). Grający główną rolę Jake Gyllenhaal jest dość przekonujący, choć jeśli przyjrzeć się bliżej np. scenie, w której jego bohater wyznaje miłość Maggie, to trudno stwierdzić czy jest tak żenująca, bo została źle napisana, czy dlatego, że jest źle zagrana. Winny wydaje się być jednak scenariusz, nie do końca chyba przemyślany. Za to Anne Hathaway powtarza zestaw min i gestów, który zaprezentowała wcześniej w obrazie „Diabeł ubiera się u Prady”, daleko jej do tego jak zagrała np. w „Rachel wychodzi za mąż”. Szkoda, bo nie musiało być tak źle, niektóre dialogi naprawdę śmieszą, zaś niektóre sceny naprawdę wzruszają, choć dotyczy to praktycznie tylko sekwencji podczas konwencji chorych na Parkinsona.
koniec
7 lutego 2011

Komentarze

12 II 2011   23:20:55

Gyllenhaal mógłby znowu zagrać w jakimś "ambitniejszym" filmie, bo jak na razie idzie w coraz gorszą papkę... A szkoda.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zaraza odc. 3: Na początku było Słowo
Marcin Mroziuk

31 III 2020

Trzeba przyznać, że twórcy serialu dbają o to, żeby w każdym odcinku czymś zaskoczyć widzów. Tym razem Mateo z jednej strony zmaga się z demonami ze swej przeszłości, a z drugiej w ramach prowadzonego śledztwa odkrywa nowe istotne fakty. A równocześnie obserwujemy, że dżuma też nie próżnuje.

więcej »

W lesie… jesteśmy z polskimi slasherami
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

30 III 2020

Przypadek „W lesie dziś nie zaśnie nikt” pokazuje, że zrobić dobry slasher, będący hołdem dla klasyki, też trzeba umieć.

więcej »

East Side Story: Droga przez mękę
Sebastian Chosiński

29 III 2020

Nie wątpię, że Siergiej Czernikow kocha kino i jego największym marzeniem jest realizować filmy, które przypadną do gustu widzom. Niestety, jak na razie jest to miłość nieodwzajemniona. Debiutancki dramat Czernikowa powstawał przez kilka lat, a kiedy już doczekał się premiery, okazał się dziełem nad wyraz niedorobionym. Dlatego, jeżeli nie musicie oglądać jej z recenzenckiego obowiązku, unikajcie „Zimy”.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Tegoż twórcy

Wracaj, gdy masz do czego
— Marcin T.P. Łuczyński

Opór bierny, lecz nie mierny
— Jakub Gałka

Moleskine: Przesłanie poszło w las
— Dominik Herman

O słabości silnych i tęsknocie za prostotą życia
— Michał Szczepaniak

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.