Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 kwietnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Doug Liman
‹Fair Game›

EKSTRAKT:30%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFair Game
Data premiery27 maja 2011
ReżyseriaDoug Liman
ZdjęciaDoug Liman
Scenariusz
ObsadaSean Penn, Naomi Watts, Brooke Smith
MuzykaJohn Powell
Rok produkcji2010
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania106 min
Gatunekakcja, biograficzny, dramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Z dala od polityki
[Doug Liman „Fair Game” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Znany z licznych i bardzo krytycznych wypowiedzi wobec byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych, George’a W. Busha, Sean Penn postanowił uderzyć w niego również za pośrednictwem filmu. Problem w tym, że w kinie polityka nie zawsze idzie w parze ze sztuką.

Krzysztof Czapiga

Z dala od polityki
[Doug Liman „Fair Game” - recenzja]

Znany z licznych i bardzo krytycznych wypowiedzi wobec byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych, George’a W. Busha, Sean Penn postanowił uderzyć w niego również za pośrednictwem filmu. Problem w tym, że w kinie polityka nie zawsze idzie w parze ze sztuką.

Doug Liman
‹Fair Game›

EKSTRAKT:30%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFair Game
Data premiery27 maja 2011
ReżyseriaDoug Liman
ZdjęciaDoug Liman
Scenariusz
ObsadaSean Penn, Naomi Watts, Brooke Smith
MuzykaJohn Powell
Rok produkcji2010
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania106 min
Gatunekakcja, biograficzny, dramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Laureat dwóch Oscarów Sean Penn jest obecnie bodaj najinteligentniej dobierającym role aktorem w Hollywood. Tworzy kreacje szalenie wyraziste, zróżnicowane, niejednoznaczne. Niczym Robert De Niro w swych najlepszych latach stapia się z kreowanym bohaterem. Od pierwszej nominacji do Oscara za rolę w dramacie Tima Robinsa „Przed egzekucją” łatwiej wskazać jego wybitne niż słabe występy: „Słodki drań”, „Sam”, „Rzeka tajemnic”, „Zabić prezydenta”, „Obywatel Milk”. W minionej dekadzie umiarkowaną porażką okazała się w zasadzie tylko schematyczna i nijaka „Tłumaczka”. Choć za usprawiedliwienie może posłużyć to, że zapewne niewielu mężczyzn odmówiłby występu o boku Nicole Kidman…
„Tłumaczka” to niejedyny moment, kiedy filmowy flirt Penna z polityką zakończył się porażką. „Wszyscy ludzie króla” mimo znakomitej obsady nie wyszedł poza schemat przewidywalnej historii o populistycznym polityku, porywającym tłumy i dochodzącym do władzy. Podobnie rzecz wygląda w przypadku „Fair Game” – obrazu przegadanego i nudnego, dążącego do potwierdzenia z góry założonej tezy, niewiarygodnego aktorsko i nieciekawie zrealizowanego. To historia Valerie Plame Wilson (tym razem mało przekonująca Naomi Watts), tajnej agentki CIA, której mąż (w tej roli Penn) wypowiedział prywatną wojnę administracji Busha, zarzucając jej kłamstwo i manipulację, mającą na celu usprawiedliwienie ataku Stanów Zjednoczonych na Irak.
Doug Liman, specjalista bardziej od kina rozrywkowego niż poważniejszego w wymowie, nie poradził sobie niestety z prowadzeniem akcji, w której główną bronią bohaterów nie są pistolet, karabin czy specjalne moce, lecz inteligencja i spryt. Nie pociski, a słowa, ciosy nie w twarz, a poniżej pasa. W efekcie ledwie dwie sceny są tu jako tako ciekawe: rozmowa wyniosłego i celebrującego intelektualną przewagę nad rozmówcą Scootera Libby’ego z zagubionym agentem CIA oraz fragment, w którym Plame zdaje sobie sprawę, że jego walka o prawdę to tak naprawdę starcie z cyklu „jeden przeciw wszystkim”.
Najciekawsze filmy wygrywające motyw „ostatniego sprawiedliwego” powstawały w latach 70., by przypomnieć takie klasyki jak „Wszyscy ludzie prezydenta”, „Syndykat zbrodni” czy „Trzy dni Kondora”. Obrazy nawiązujące do tamtych czasów powstają nadal – ostatnio całkiem niezły „The International” czy wyborny „Michael Clayton”. Wszystkie one wygrywają motyw osamotnienia, odcięcia jednostki oraz nieufności wobec polityków i państwowych instytucji. Liman nie podejmuje jednak żadnego z tych tropów, skupiając się na trwającym dwie trzecie filmu zawiązaniu akcji i wprowadzaniu bohaterów.
Wydaje się, że pojawiająca się w filmie polityka nie służy nie tylko Pennowi. Również Limanowi, który potrafi zrobić świetne kino sensacyjne („Tożsamość Bourne’a”) czy zwłaszcza komercyjne błyskotki, umilające spożywanie popcornu („Jumper”, „Mr. & Mrs. Smith”). Z thrillerem politycznym twórca „Swingersów” zdecydowanie sobie nie poradził. Cóż, nie od dziś wiadomo, że od polityki lepiej trzymać się z daleka…
koniec
26 maja 2011

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zaraza, odc. 4: Niezbadane są ścieżki Pana
Marcin Mroziuk

3 IV 2020

Zbiorowe groby po brzegi wypełnione ciałami zmarłych na dżumę i szpitale niemogące pomieścić chorych (którym zresztą niewiele można pomóc) – takich widoków nie brakuje w czwartym odcinku, ale należało się ich spodziewać w zasadzie już od początku serialu. Rozszerzająca się epidemia to jednak zaledwie jeden z czynników, które sprawiają, że z coraz większym napięciem obserwujemy rozwój wydarzeń na ekranie.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Cios w jądro ciemności
Sebastian Chosiński

1 IV 2020

Przyznam, że długo się wahałem, czy omawiać w tej rubryce filmy powstałe w czasach stalinowskich, będące apologią dyktatora. Z drugiej strony jednak, skoro one także są „klasyką kina radzieckiego” (choć niekiedy niechcianą), to dlaczego się od nich odżegnywać. Poza tym dzisiaj jest ważny dzień. Prima aprilis! I choćby z tego powodu mogę sobie pozwolić na monumentalną „Bitwę stalingradzką” Władimira Pietrowa z końca lat 40. XX wieku.

więcej »

Zaraza, odc. 3: Na początku było Słowo
Marcin Mroziuk

31 III 2020

Trzeba przyznać, że twórcy serialu dbają o to, żeby w każdym odcinku czymś zaskoczyć widzów. Tym razem Mateo z jednej strony zmaga się z demonami ze swej przeszłości, a z drugiej w ramach prowadzonego śledztwa odkrywa nowe istotne fakty. A równocześnie obserwujemy, że dżuma też nie próżnuje.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Lipiec 2014 (1)
— Sebastian Chosiński, Konrad Wągrowski

(I)grać i (wy)grać z czasem
— Ewa Drab

Harry Teleporter i Zakon Nieświętych Paladynów
— Agnieszka Szady

Gwiazdorzenie na potęgę
— Urszula Lipińska

Iskrzy jak cholera
— Bartosz Sztybor

Nowości: Sierpień 2003
— Konrad Wągrowski

DVD: Tożsamość Bourne’a
— Konrad Wągrowski

Jason Bourne naszych czasów
— Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Kryminalna zagadka Luizjany
— Krzysztof Czapiga

Strach ma wiele twarzy
— Krzysztof Czapiga

Bracie, gdzie (i kim) jesteś?
— Krzysztof Czapiga

Być jak Steven Spielberg
— Krzysztof Czapiga

Medium z wyboru
— Krzysztof Czapiga

Make radio, not war
— Krzysztof Czapiga

Siedź i patrz
— Krzysztof Czapiga

Między filmami
— Krzysztof Czapiga

Indiana Jones i… telewizja śniadaniowa
— Krzysztof Czapiga

Nowy stary Allen
— Krzysztof Czapiga

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.