Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 maja 2021
w Esensji w Esensjopedii

Lars von Trier
‹Melancholia›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMelancholia
Dystrybutor Gutek Film
Data premiery27 maja 2011
ReżyseriaLars von Trier
ZdjęciaManuel Alberto Claro
Scenariusz
ObsadaKirsten Dunst, Charlotte Gainsbourg, Kiefer Sutherland, Charlotte Rampling, John Hurt, Alexander Skarsgård, Stellan Skarsgård, Udo Kier
Rok produkcji2011
Kraj produkcjiDania, Francja
Gatunekakcja, dramat, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Szarzyzna królestwa depresji
[Lars von Trier „Melancholia” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Gdyby Lars von Trier powstrzymał się od nazistowskiej rejterady w czasie tegorocznego festiwalu w Cannes, możliwe, że „Melancholia” zdobyłaby więcej laurów niż tylko nagrodę dla najlepszej aktorki – Kirsten Dunst. Zwłaszcza, że nowy film kontrowersyjnego Duńczyka to mistrzowsko przeprowadzone studium lęków i beznadziei, dzieło piękne i przerażające, sztuka, która wstrząsa i zostawia po sobie ślad…

Ewa Drab

Szarzyzna królestwa depresji
[Lars von Trier „Melancholia” - recenzja]

Gdyby Lars von Trier powstrzymał się od nazistowskiej rejterady w czasie tegorocznego festiwalu w Cannes, możliwe, że „Melancholia” zdobyłaby więcej laurów niż tylko nagrodę dla najlepszej aktorki – Kirsten Dunst. Zwłaszcza, że nowy film kontrowersyjnego Duńczyka to mistrzowsko przeprowadzone studium lęków i beznadziei, dzieło piękne i przerażające, sztuka, która wstrząsa i zostawia po sobie ślad…

Lars von Trier
‹Melancholia›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMelancholia
Dystrybutor Gutek Film
Data premiery27 maja 2011
ReżyseriaLars von Trier
ZdjęciaManuel Alberto Claro
Scenariusz
ObsadaKirsten Dunst, Charlotte Gainsbourg, Kiefer Sutherland, Charlotte Rampling, John Hurt, Alexander Skarsgård, Stellan Skarsgård, Udo Kier
Rok produkcji2011
Kraj produkcjiDania, Francja
Gatunekakcja, dramat, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Depresja to jedna z chorób cywilizacyjnych. Ludzie tracą chęć do życia, myląc chorobę z niegroźną chandrą i znosząc ze strony otoczenia oskarżenia o humory i brak współpracy. Z jednej strony „Melancholia” stanowi zapis stanu umysłu osoby chorej, z drugiej – pokaz odwzorowania osobistego dramatu w szerszym kontekście społecznym. Rzeczywistość, w której żyjemy przesycona jest lękami o charakterze politycznym, egzystencjalnym i prywatnym. Strach dotyczy ewentualnych wojen, katastrof naturalnych, niezabezpieczonej przyszłości. Z czym innym mamy w takim razie do czynienia jeśli nie z bezsilnością, czyli pewnego rodzaju depresją, na poziomie świadomości masowej? Von Trier łączy dwa zjawiska w jednym filmie: pokazuje wyniszczającą od środka niemoc psychiczną i strach rozrośnięty do skali walki o życie. W ten sposób powstała „Melancholia” – dzieło przytłaczające, wstrząsające, poetyckie, surowe i przeraźliwie smutne.
Film został podzielony na dwa akty. Pierwszy należy do Justine, młodej dziewczyny, która wzięła ślub z czarującym i opiekuńczym Michaelem. Niestety, miłość okazuje się nie być lekarstwem na całe zło, a tym bardziej na depresję, której nikt z otoczenia bohaterki tak naprawdę nie rozumie. W ciągu całego wesela, zorganizowanego przez Claire, siostrę panny młodej, Justine gra rolę narzuconą jej przez społeczeństwo – uśmiechniętej i szczęśliwie zakochanej kobiety, której marzenia o mężu i awansie właśnie się spełniły. Za fasadą radości i niefrasobliwości czai się prawdziwa twarz Justine – zmęczona koszmarem frustracji i emocjonalnej pustki karykatura istoty ludzkiej. Sztuczny uśmiech kryje dławiący płacz i niechęć do brnięcia w nieszczęście kolejnych dni. Dramat bohaterki nie polega tylko na zmaganiach z chorobą, lecz również na odrzuceniu ludzi, którzy mogliby jej pomóc. Wszyscy traktują Justine tak, jakby stan jej ducha zależał od humoru, a nie był dyktowany depresją. Matka robi scenę w czasie wesela, nie licząc się z uczuciami córki. Ojciec-lowelas ignoruje prośby bohaterki o szczerą rozmowę. Tylko Claire stara się zrozumieć stan siostry, chociaż także ona zniechęca ją, żeby powiedziała o chorobie świeżo upieczonemu mężowi. Von Trier kontrastuje atmosferę wesela z niezwykle mrocznym wnętrzem Justine, która chce wyrwać się z duchowej ciemności, ale w tym zadaniu nie pomaga jej nawet postępowanie wbrew konwenansom społecznym. Justine chce uciec od choroby, ale jednocześnie nienawidzi swoich bliskich, którzy każą jej zachowywać się zgodnie z oczekiwaniami otoczenia. Reżyser zręcznie łączy sceny ukazujące dramat bohaterki z pozorami społecznymi. W rezultacie tworzy dzieło na tyle niepokojące i jednocześnie piękne, że najlepiej pasuje do niego określenie „przygnębiającej poezji grozy”. Pierwsza część „Melancholii” to ważna lekcja dla tych wszystkich, którzy sądzą, że ludzie cierpiący na choroby psychiczne postępują według własnego widzimisię.
Drugi akt filmu został poświęcony siostrze Justine, Claire, oraz wizji końca świata. Oto ukrywająca się za Słońcem planeta Melancholia rozpoczęła wędrówkę po niebie i kieruje się w stronę Ziemi. Czy ludzkość czeka zagłada, czy może tylko doświadczenie nietypowego zjawiska astronomicznego? Justine nienawidzi życia, które wiedzie, więc zachowuje spokój w obliczu potencjalnej tragedii. Wizja zniszczenia tego, co ją ogranicza i męczy, a więc ziemskiej egzystencji, wywołuje w niej dziwne opanowanie. Planeta wydaje się przyciągać kobietę innością, ucieleśnieniem destrukcji i zmiany. Można pokusić się o interpretację, że Melancholia reprezentuje punkt widzenia Justine, podczas gdy Ziemia, czyli stałość i porządek, odzwierciedlają postawę Claire. Ten, kto nie docenia życia, nie boi się go stracić. Claire bardzo kocha życie, chce ochronić swojego synka i cieszyć się dalej rodziną i dostatkiem. To dlatego wizja katastrofy doprowadza ją do paniki i fizycznie odczuwalnej histerii. Strach Claire okazuje się być odwzorowaniem lęków towarzyszącym ludzkości, a więc lęków przedstawionych w szerszej panoramie. Czegokolwiek dotyczyłby strach w wersji oficjalnej, i tak po analizie będzie chodzić o stratę, samotność i śmierć.
Chociaż Von Trier zwyczajowo pastwi się nad swoimi bohaterkami, zwraca także uwagę na kobiecą siłę i wytrzymałość. W świecie reżysera to mężczyźni odchodzą, podejmują złe decyzje, krzywdzą. W rezultacie okrutna kreatywność Von Triera spada na kobiety, ale dlatego, że tylko one mogą znieść wszystko. Wewnętrzną siłę w połączeniu z beznadziejną walką z lękami i cierpieniem świetnie pokazały aktorki w rolach głównych – Kirsten Dunst i Charlotte Gainsbourg. Wygląda na to, że Dunst odnalazła swoją zawodową ścieżkę, grając w filmie europejskim rolę trudną i wymagającą. W „Melancholii” udało jej się uchwycić koszmar depresji i psychologiczną złożoność swojej bohaterki. Gainsbourg, która u Von Triera sprawdziła się już kontrowersyjną rolą w „Antychryście”, ujmuje dramat przerażenia w ramy oszczędności aktorskiej, co owocuje znakomitą interpretacją.
„Melancholia” to nie tylko treść, lecz również obraz i muzyka. Wstęp złożony z przeplatających się ze sobą kadrów o prawie statycznym charakterze i lirycznego motywu muzycznego, którego kiczowatość stapia się z przeczuciem narastającego zagrożenia zwiastuje przygnębiające, ale jednocześnie artystycznie satysfakcjonujące dzieło. Efekt jest bardziej niż satysfakcjonujący.
koniec
1 czerwca 2011

Komentarze

01 VI 2011   21:43:53

Fajna recenzja. Mi się wprawdzie film nie podobał (IMO - najgorszy z dorobku reżysera). Z mnogości interpretacji na jakie natrafiłem - właśnie ta przedstawiona powyżej najbardziej mnie przekonuje i wydaje się najwięcej wyciskać z samego filmu.

Jedną rzeczą jednak Trier niepotrzebnie namieszał - paranormalne zdolności Justine. W czym one przeszkadzają? Ano - czy cała jej depresja nie jest po prostu wynikiem owego przeczuwania końca świata? A - zasadnicza różnica w sposobie przeżywania decydujących godzin między siostrami - nie aby wynikiem tego, że na jedną spadło to nagle, a druga oswajała się od kilku dni z tą myślą?

BTW
Śmieszy mnie niezmiennie mówienie o (jednym z moich ulubionych reżyserów) Larsie Trierze - per "von" (żaden Von z niego nie jest, tak go na studiach jedynie przezwano).

03 VI 2011   11:28:31

"Nazistowskiej rejterady"? Nazistowskiej ucieczki? Co on tam zrobił - zaśpiewał Horst Wessel Lied i uciekł, zamawiając pięć piw?

04 XII 2011   20:17:42

Właśnie obejrzałem film i w zasadzie zgadzam się z recenzją. Mam tylko uwagę do ostatniego akapitu: określenie "kiczowaty" w stosunku do muzyki Wagnera wydaje się cokolwiek niestosowne.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ferajna z Baker Street: Odc. 8. Coś się kończy, coś zaczyna
Marcin Mroziuk

14 V 2021

Można się było spodziewać, że w finałowym odcinku będziemy świadkami ostatecznego starcia młodych bohaterów z Człowiekiem z bieli, które dostarczy nam wielu emocji. I chociaż te oczekiwania zostają w znacznym stopniu spełnione, to niektóre sceny wypadają jednak zbyt ckliwie.

więcej »

Czikatiło: Odc. 8. Koniec koszmaru
Sebastian Chosiński

13 V 2021

Czego można spodziewać się po ostatnim epizodzie serialu, który opowiada o zbrodniczej działalności najsłynniejszego radzieckiego seryjnego zabójcy? Pełnego emocji pościgu, strzelaniny w centrum miasta? Nic z tego nie towarzyszyło zatrzymaniu Andrieja Czikatiło, ale to wcale nie oznacza, że finałowy odcinek opowieści Sarika Andreasiana nie trzyma w napięciu…

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Co stanie się z nami za dwadzieścia lat?
Sebastian Chosiński

12 V 2021

Wszystko, co dobre, ma to do siebie, że szybko się kończy. „Goście z przyszłości” – adaptacja powieści Kira Bułyczowa „Było to za sto lat” – skończyła się na piątym odcinku. Pożegnanie z Alicją Sieliezniową i Kolą Gierasimowem było tyleż sympatyczne, co wzruszające. I piekielnie smutne w kontekście tego, jak potoczyły się dalsze losy Aleksieja Fomkina, młodego aktora wcielającego się w postać Nikołaja.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Krótko o filmach: Manifest artysty
— Miłosz Cybowski

Esensja ogląda: Styczeń 2014 (3)
— Krystian Fred, Michał Kubalski, Daniel Markiewicz, Agnieszka Szady

Esensja ogląda: Styczeń 2014 (2)
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Piotr Dobry, Gabriel Krawczyk, Konrad Wągrowski

Czarne i białe w kolorze
— Urszula Lipińska

Pięć nudności
— Bartosz Sztybor

Na ekranach: Listopad 2003
— Joanna Bartmańska, Marta Bartnicka, Piotr Dobry, Tomasz Kujawski, Łukasz Kustrzyński, Konrad Wągrowski

Odrażający, brudni, źli
— Joanna Bartmańska

Tegoż autora

Szybciej. Głośniej. Więcej zębów
— Ewa Drab

Samochody (nie) latają
— Ewa Drab

Kreacja automatyczna
— Ewa Drab

PR rządzi światem
— Ewa Drab

(I)grać i (wy)grać z czasem
— Ewa Drab

Llewyn Davis jest palantem
— Piotr Dobry, Ewa Drab, Grzegorz Fortuna

Wszyscy jesteśmy oszustami
— Ewa Drab

Rzut kośćmi i sekrety Freuda
— Ewa Drab

Kto się boi Vina Diesla?
— Ewa Drab

Duch z piwnicy
— Ewa Drab

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.