Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Steven Spielberg
‹Przygody Tintina›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPrzygody Tintina
Tytuł oryginalnyThe Adventures of Tintin: The Secret of the Unicorn
Dystrybutor UIP
Data premiery4 listopada 2011
ReżyseriaSteven Spielberg
Scenariusz
ObsadaJamie Bell, Andy Serkis, Daniel Craig, Simon Pegg, Nick Frost, Toby Jones, Cary Elwes, Tony Curran, Gad Elmaleh, Daniel Mays
MuzykaJohn Williams
Rok produkcji2011
Kraj produkcjiBelgia, Nowa Zelandia, USA
Gatunekanimacja, familijny, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Przygoda w niebieskim sweterku
[Steven Spielberg „Przygody Tintina” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Przygody Tintina” skazane były na sukces. Znany na świecie (w Polsce mniej) komiks, suty budżet, znakomici scenarzyści, interesująca obsada, oscarowy autor muzyki, last but not least reżyser będący ikoną kina przygodowego… Minimalne ryzyko inwestycyjne, niezależnie czy chodzi o wyłożenie pieniędzy na realizację, czy na bilet do kina. „Sekret Jednorożca” jest filmem stworzonym z pasją, dynamicznym i emocjonującym. Trudno znaleźć jakieś powody do zrzędzenia, ale w końcu od czego jest recenzent.

Agata Malinowska

Przygoda w niebieskim sweterku
[Steven Spielberg „Przygody Tintina” - recenzja]

„Przygody Tintina” skazane były na sukces. Znany na świecie (w Polsce mniej) komiks, suty budżet, znakomici scenarzyści, interesująca obsada, oscarowy autor muzyki, last but not least reżyser będący ikoną kina przygodowego… Minimalne ryzyko inwestycyjne, niezależnie czy chodzi o wyłożenie pieniędzy na realizację, czy na bilet do kina. „Sekret Jednorożca” jest filmem stworzonym z pasją, dynamicznym i emocjonującym. Trudno znaleźć jakieś powody do zrzędzenia, ale w końcu od czego jest recenzent.

Steven Spielberg
‹Przygody Tintina›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPrzygody Tintina
Tytuł oryginalnyThe Adventures of Tintin: The Secret of the Unicorn
Dystrybutor UIP
Data premiery4 listopada 2011
ReżyseriaSteven Spielberg
Scenariusz
ObsadaJamie Bell, Andy Serkis, Daniel Craig, Simon Pegg, Nick Frost, Toby Jones, Cary Elwes, Tony Curran, Gad Elmaleh, Daniel Mays
MuzykaJohn Williams
Rok produkcji2011
Kraj produkcjiBelgia, Nowa Zelandia, USA
Gatunekanimacja, familijny, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Historia rozpoczyna się na pchlim targu, gdzie nasz rudowłosy reporter w niebieskim sweterku nabywa model żaglowca, w którym – jak się okazuje – ukryta jest wskazówka dotycząca skarbu. Rzecz jasna ukryte skarby, podobnie jak piękne kobiety, ściągają wszelkie rodzaje niebezpieczeństw. Mieszkanie Tintina zostaje więc splądrowane a on sam porwany przez złowrogiego łotra nazwiskiem Sacharyna (łudząco podobnego do Pana Kleksa) i uwięziony na statku o ekstrawaganckiej nazwie Karaboudjan… Zanim przygoda dobiegnie końca, przemierzymy morza i pustynie, a także poznamy kilka oryginalnych postaci, takich jak wiecznie podchmielony kapitan Baryłka i para fajtłapowatych detektywów o nazwiskach Jawniak i Tajniak. Dowiemy się też, dlaczego nie należy rozpalać ognia w szalupie oraz poznamy nowe znaczenie frazy „lecieć na oparach”. We wszystkich tych perypetiach będzie nam towarzyszył nie tylko sam Tintin, ale też jego wierny towarzysz, piesek Miluś, który w razie potrzeby potrafi wydostać swego pana z niejednej opresji.
Nie ukrywam, że wspomniane postaci drugoplanowe wzbudziły we mnie znacznie większy entuzjazm niż sam główny bohater. Tintin ma właściwie same pozytywne cechy – jest odważny, ciekawski, inteligentny i uczciwy. Czyni go to niestety osobą nieciekawą i całkowicie przewidywalną, więc póki na ekran nie wmaszeruje chwiejnym krokiem kapitan Baryłka, film ogląda się bez większego zaangażowania emocjonalnego. Na szczęście nie trwa to bardzo długo i w pewnym stopniu rekompensowane jest szybką, sensacyjną akcją, a także czysto estetyczną radością z oglądania świetnej animacji.
„Przygody Tintina” na milę zalatują nostalgicznym klimacikiem retro – akcja rozgrywa się w czasach, gdy na niebie rządziły samoloty dwupłatowe, po informacje chodziło się do biblioteki a Indiana Jones jeszcze nie miał dzieci. Realizacja jest jednak na wskroś współczesna – film nakręcono w modnej technice 3D (dostępna jest też wersja płaska) i w jakości nadającej się do wyświetlania w kinach IMAX. Bohater zachował co prawda swoją charakterystyczną fryzurę, ale ligne claire porzucono na rzecz komputerowej animacji, osiągając naturalność ruchu postaci dzięki technice motion capture. W zasadzie jest to świetne rozwiązanie. Klasyczna kreska przyciągnęłaby do kin zapewne tylko fanów, a tak można sobie pozwolić i na komiksowe duże nosy oraz komiczne efekty rodem z kreskówek, i na widowiskowość, jakiej wymaga masowa publiczność. Janusz Kamiński, odpowiedzialny za zdjęcia, najwyraźniej dał się ponieść możliwościom – praca wirtualnej kamery bywa bardzo dynamiczna. Film jest też bardzo dobrze zmontowany, zaś wytrawna reżyseria gwarantuje brak przestojów.
Jedynym poważnym problemem z wyborem takiej a nie innej techniki realizacji jest fakt, że mimice komputerowych modeli, choć widoczny jest spory postęp, wciąż jeszcze daleko do realizmu. Nie stanowi to kłopotu w filmach pokroju „Toy Story”, w których animacja postaci i ich twarzy nawiązuje bardziej do filmu rysunkowego. Jednak przy naturalistycznej dynamice ruchu w „Tintinie” kontrast jest nieco zbyt rażący. Aktorzy mogą jeszcze długo spać spokojnie – i dobrze, bo gdyby zabrakło w kinie kreacji w rodzaju Jacka Sparrowa lub wspomnianego już Indiany Jonesa, należałoby zadać sobie klasyczne już pytanie „Jak żyć?”.
Postać krewkiego archeologa przywołuję nie bez powodu – klimat „Sekretu Jednorożca” jest nieco zbliżony do starych, dobrych filmów o Indianie, choć oczywiście Tintin nie jest aż takim twardzielem. Nie trzeba zatem być wielbicielem Herge, by wyjść z kina z poczuciem satysfakcji. Wystarczy lubić dobre kino przygodowe, na którego reaktywację „Przygody” są najlepszym dowodem.

Agata Malinowska, na co dzień redaktor serwisu Filmaster.pl, skupiającego miłośników kina. Więcej recenzji Agaty przeczytasz na jej blogu pod adresem esme.filmaster.pl.

koniec
9 listopada 2011

Komentarze

09 XI 2011   10:29:02

Czy dobrze pamiętam, że Jawniak i Tajniak zostali sparodiowani w jednym z komiksów o Asterixie?

09 XI 2011   11:22:33

@Adam, w Asteriksie u Belgów rzecz jasna :)

11 XI 2011   00:48:23

Polski tytuł filmu to "Przygody Tintina" (w 3D ;) ). Nie "Sekret Jednorożca", jak z uporem maniaka powtarza autorka recenzji, niezłej skądinąd.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Nie nadeptuj (przyszłemu) teściowi na odcisk!
Sebastian Chosiński

20 X 2021

Reżyserski dorobek Siergieja Sidieliowa jest nadzwyczaj mizerny: zaledwie cztery filmy pełnometrażowe, w tym tylko trzy zrealizowane samodzielnie. Z tych trzech jeden to inscenizacja opery. A mimo to z dwóch pozostałych autor mógł być dumny. Zwłaszcza z komedii „Ulica pełna niespodzianek”, która w drugiej połowie lat 50. i kolejnych dekadach aż do upadku Związku Radzieckiego cieszyła się statusem kultowej.

więcej »

East Side Story: Miłość i rewolucja na lodzie
Sebastian Chosiński

17 X 2021

Polski dystrybutor nie byłby sobą, gdyby wprowadzając ten film do oferty Netflixa, nie zmienił jego tytułu. Zamiast oryginalnych (w podwójnym tego słowa znaczeniu) „Srebrnych łyżew” mamy komercyjnie brzmiący „Zimowy romans”. I chociaż wszystko – w teorii – się zgadza, to jednak film Michaiła Łokszyna nie zasługuje na to, by postrzegać go jedynie w kategoriach obrazu miłosnego.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: O jeden ząb za daleko
Sebastian Chosiński

13 X 2021

W normalnym kraju człowiek z trzydziestoma trzema zębami wybrałby się do dentysty i poprosił go o usunięcie nadmiarowego trzonowca (kła albo siekacza). W Związku Radzieckim ktoś taki mógł stać się sensacją naukową i celebrytą. Przynajmniej tak to sobie wyobrażał Gieorgij Danielija, który na podstawie tych domysłów zbudował oś fabularną „nienaukowo-fantastycznej” (jak poinformowano w napisach) komedii… „Trzydzieści trzy”.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Zabili go i uciekł
— Agnieszka Szady

Przygoda, przygoda każdej chwili szkoda!
— Łukasz Gręda

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Marzec 2018 (1)
— Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Esensja ogląda: Styczeń 2016 (1)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Jarosław Robak, Konrad Wągrowski

Najlepszego sortu Amerykanin
— Jarosław Robak

Esensja ogląda: Czerwiec 2013 (1)
— Sebastian Chosiński, Ewa Drab, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz

Esensja ogląda: Luty 2013 (Kino)
— Miłosz Cybowski, Gabriel Krawczyk, Alicja Kuciel, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Styczeń 2013 (Kino)
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Piotr Dobry, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Alicja Kuciel, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Dymy i światła
— Karolina Ćwiek-Rogalska

Człowiek pogryzł konia
— Łukasz Gręda

Indiana Jones i wszystko, co tylko możecie sobie wyobrazić
— Agnieszka Szady

Czacha dymi, mózg paruje, czyli bliskie spotkania czwartego stopnia z Indianą Jonesem
— Jakub Gałka

Tegoż autora

W poślubną podróż z Sherlockiem
— Agata Malinowska

Optymistyczni bracia Dardenne
— Agata Malinowska

Strefa X, czyli kosmici z garażu
— Agata Malinowska

Wasza matka urodzi psa
— Agata Malinowska

Amadeusz kontra Nieściszalni
— Agata Malinowska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.