Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

José Padilha
‹Elitarni - Ostatnie starcie›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułElitarni - Ostatnie starcie
Tytuł oryginalnyTropa de Elite 2 - o inimigo agora e outro
Dystrybutor Vue Movie Distribution
Data premiery28 października 2011
ReżyseriaJosé Padilha
ZdjęciaLula Carvalho
Scenariusz
ObsadaWagner Moura, André Ramiro, Irandhir Santos
MuzykaPedro Bromfman
Rok produkcji2010
Kraj produkcjiBrazylia
Czas trwania116 min
Gatunekakcja, dramat, kryminał
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Krwawy sen Brazylii
[José Padilha „Elitarni - Ostatnie starcie” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Elitarni – ostatnie starcie” to popkulturowa bajka – Rio de Janeiro przypomina Gotham City z filmów Nolana, a główny bohater jest ucharakteryzowany na nowe wcielenie Neo z „Matrixa”. O dziwo w tym wszystkim znajduje się również miejsce na poważne wnioski dotyczące kondycji współczesnej Brazylii.

Łukasz Gręda

Krwawy sen Brazylii
[José Padilha „Elitarni - Ostatnie starcie” - recenzja]

„Elitarni – ostatnie starcie” to popkulturowa bajka – Rio de Janeiro przypomina Gotham City z filmów Nolana, a główny bohater jest ucharakteryzowany na nowe wcielenie Neo z „Matrixa”. O dziwo w tym wszystkim znajduje się również miejsce na poważne wnioski dotyczące kondycji współczesnej Brazylii.

José Padilha
‹Elitarni - Ostatnie starcie›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułElitarni - Ostatnie starcie
Tytuł oryginalnyTropa de Elite 2 - o inimigo agora e outro
Dystrybutor Vue Movie Distribution
Data premiery28 października 2011
ReżyseriaJosé Padilha
ZdjęciaLula Carvalho
Scenariusz
ObsadaWagner Moura, André Ramiro, Irandhir Santos
MuzykaPedro Bromfman
Rok produkcji2010
Kraj produkcjiBrazylia
Czas trwania116 min
Gatunekakcja, dramat, kryminał
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Elitarni” wywołali spore zamieszanie, zdobywając główne laury na festiwalu w Berlinie w 2007 roku. Kontynuacja tego sukcesu nie powtórzyła, ale Padilha i tak ma się czym pochwalić, ponieważ jego film obejrzało w Brazylii więcej osób niż „Avatara”. Mamy więc do czynienia ze społecznym fenomenem i teraz pojawia się pytanie: co takiego ma współczesne Rio de Janeiro, że jest bardziej pociągające od bajecznie kolorowej Pandory?
Brazylia w ujęciu reżysera jest krajem do szpiku przesiąkniętym korupcją, a Rio de Janeiro jest tego żywym przykładem. Na ulicach królują handlarze narkotyków, policja zamiast ich likwidować czerpie z tego własne korzyści, a nad wszystkim pieczę trzymają politycy. Tutaj nikt nie sprawuje faktycznej władzy – to miasto królów pojedynczych ulic i dzielnic; narkotykowych wasali i ich lenników. To miasto ograbione z tożsamości. Rio stało się swoją własną parodią, pomnikiem bezsilności społeczeństwa.
Wizja zaprezentowana w „Elitarnych 2” przywodzi na myśl „Miasto Boga” które również portretuje społeczeństwo, które stało się zakładnikiem handlarzy narkotyków. Padilha za Meirellesem powtarza, że mechanizm korupcji działa precyzyjnie i nie sposób go zatrzymać. Dealerzy, alfonsi, prostytutki, senatorzy itp. itp. – wszyscy są od siebie uzależnieni i tworzą tym samym system oparty na wyzysku i przemocy. Co gorsza nie ma praktycznie szans, aby zmienić tę sytuację. Jeśli zlikwidujesz jednego szefa gangu, na jego miejscu pojawi się następny. Jeśli zamkniesz cały gang w więzieniu rozpocznie się wojna o schedę po nim. Wszelkie próby ukrócenia przemocy na ulicach są skazane na porażkę, ponieważ korupcja dotknęła wyższego szczebla władzy, która ten stan toleruje i czerpie z niego korzyści.
Wszystko wskazuje na to, że obraz społeczeństwa Brazylii jaki wyłania się z filmu jest bliski rzeczywistości, ale mimo to „Ostatnie starcie” jest dalekie od realizmu. Obraz Padilhi zdaje się być podkoloryzowany tak aby spełniał standardy współczesnej popkultury. Wizja jaką zaprezentował jest w rzeczywistości nad wyraz prosta, oparta na kliszach fabularnych i grze z konwencją. Jego film to bajka, w której znajduje się miejsce dla dwóch rycerzy rywalizujących o serce księżniczki, ale jednoczących się we wspólnej walce przeciwko złemu smokowi, który akurat w tej historii ma postać hydry. I chyba tym należałoby tłumaczyć sukces filmu – reżyser pod płaszczykiem realizmu przemyca fantastyczną opowieść o zemście na znienawidzonych politykach i handlarzach narkotyków. W dodatku dał widzom bohatera, który staje do walki z niesprawiedliwością, tak jak wcześniej robił to Robin Hood i Batman.
Kapitan Nascimento wbrew swoim obietnicą nie odszedł bowiem na emeryturę. Zamiast tego doczekał się awansu i został zwierzchnikiem oddziałów BOPE. Miała to być kara za brutalne spacyfikowanie buntu w więzieniu, ale rządzący wyrządzili mu wen sposób tylko przysługę. Kapitan od dawna był już świadom, że nie może wiele, a na pewno zbyt mało, aby raz na zawsze rozwiązać problem narkotyków. Dzięki awansowi wreszcie zyskał władzę, która miałaby to umożliwić, ale nawet to okazuje się być za mało. Czy handlarze narkotyków na prawdę są nie do pokonania? Nie, błąd Nascimento polega na tym, że upatruje wroga wyłącznie w handlarzach, gdy rzeczywistym przeciwnikiem jest system, który pozwala im na działanie. Bohater postanawia, więc zniszczyć go od środka. Do tego jednak będzie potrzebować sprzymierzeńca – polityka, który jest jego gorliwym przeciwnikiem i co dodaje pikanterii całej sytuacji mężem jego byłem żony.
W ostatecznym rozrachunku okazuje się jednak, że nie sposób wygrać z systemem. Pomimo wysiłków bohaterowi udało się doprowadzić „tylko” do jego zresetowania (jak, nie przymierzając, Neo w ostatniej części „Matrixa”). Dotychczasowi przywódcy zostali usunięci, ale w ich miejsce pojawili się nowi. Ten odcień fatalizmu zostaje jednak złagodzony. Owszem, sprawiedliwość okazuje się być przestarzałym pojęciem, które nie znajduje zastosowania w nowej rzeczywistości, ale sprawiedliwy osąd nad winnymi nie interesuje Padilhi. Satysfakcję zdobywa inną drogą. O ile bowiem Nacscimento w pierwszej części był upozowany na Syzyfa, który bezskutecznie stara się oczyścić ulice z przestępców, to w kontynuacji staje się Prometeuszem, który oddaje ludziom, coś dużo cenniejszego od ognia – zemstę.
„Elitarni – ostatnie starcie” są filmem odpowiadającym na nastroje społeczne – zmęczenie i frustrację obywateli. Nic, więc dziwnego, że pod względem popularności przebił nawet „Avatara”. W momencie gdy cała ludzkość śniła o podróżach kosmicznych, Brazylia snuła swoje własne, bardziej przyziemne fantazje. Pytanie tylko czy w dobie kryzysu i bolesnego rozwarstwiania się społeczeństwa film Padilhi nie staje się bardziej uniwersalny niż bajka Camerona?
koniec
12 listopada 2011

Komentarze

12 XI 2011   14:24:38

Dwie literówki: obietnicą->obietnicom, na prawdę->naprawdę.

12 XI 2011   16:34:51

Film "Elitarni" był brutalnym wejrzeniem w stosunki panujące na granicy pomiędzy "cywilizowanymi" dzielnicami Rio de Janeiro a rządzonymi przez związanych z handlem narkotykami bandytów obszarami faweli, gdzie jeśli już w ogóle sięga prawo to jest egzekwowane z pełną bezwzględnością za pomocą zmilitaryzowanych jednostek policji BOPE. Można mieć różne zdania na temat jego przesłania - jedno jest pewne, że był to obraz niezwykle emocjonujący. Jego kontynuacja, "Elitarni - ostatnie starcie" pod względem umiejętności budzenia emocji widza to jedynie blady cień pierwowzoru. Początkowo akcja rozwija się nawet obiecująco ale prędko nurt zwalnia, pojawiają się mielizny... Postarzały i zmęczony Nascimento jest bardzo odległy od Neo - to nie jest "mesjasz" rewolucji. Nie udało mu się ani życie osobiste, ani (wbrew pozornemu awansowi) zawodowe. Nie widzi, że jego działania prowadzą do leczenia "dżumy cholerą". Nie rozumie w pełni mechanizmów powiązań politycznych których cuchnące macki przenikają wszystko i są splecione w ścisłej współpracy ze światem zbrodni. Zbrodni, której symbolem nie są już przywódcy narkotykowych gangów a paradoksalnie ci którzy z pełnym poparciem oficjalnego prawa zajęli ich miejsce. I stali się jeszcze gorsi niż ich poprzednicy. To świat obłudy i nieufności - wszędzie króluje korupcja. Społeczeństwo ukazane w "Elitarnych 2" nie jest zakładnikiem handlarzy narkotyków a zaślepionych statystykami przewidywanego poparcia w nadchodzących wyborach polityków. Dla nich dobre jest tylko to, co przyciąga wyborców. Własna korzyść jest jedyną wyznawaną przez "moralnością". Są jak hydra, której odcięcie jednej głowy ani trochę nie przeszkadza. Nascimento bardzo późno orientuje się w sytuacji, którą mimochodem sam pomógł stworzyć, próbuje coś naprawić... Za jego poczynania płacą krwią przyjaciele i rodzina. Ostateczne starcie rozgrywa się jednak bezkrwawo - na sali sądowej. Zemsta nie ma jednak słodkiego smaku - układ polityczny jest zbyt silny by paść pod ciosem jednego Don Kichota. Kogoś się oczywiście rzuca oficjalnie na pożarcie, ale chory system działa nadal. I ma się dobrze. A bandytów zastępują nowi bandyci... To bardzo gorzki film.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kasztanowy ludzik: Odc. 2. To dopiero początek koszmaru
Marcin Mroziuk

3 XII 2021

Kiedy Mark Hess wytrwale podąża tropem, który inni uznali za błędny, wprawdzie nie mamy pewności, czy uda mu się rzeczywiście odkryć coś istotnego, ale za to oczywiste się dla nas staje, czemu nie najlepiej dogaduje się on z przełożonymi.

więcej »

Kasztanowy ludzik: Odc. 1. Tajemnica goni tajemnicę
Marcin Mroziuk

29 XI 2021

Trzeba przyznać, że już sam początek „Kasztanowego ludzika” rzeczywiście wciska widzów w fotele. Wprawdzie później fabuła rozwija się zgodnie ze sprawdzonymi regułami gatunku, ale dla fanów dobrych kryminałów pierwszy odcinek będzie wystarczającą zachętą do obejrzenia całego serialu – będącego ekranizacją powieści Sørena Sveistrupa.

więcej »

Moja wielka, grecka tragedia
Agnieszka ‘Achika’ Szady

22 XI 2021

Czy „Eternals” to komiksowa głupotka z wydumanymi na siłę problemami, czy może tragedia na miarę antyczną, w której wybory jednostek mają wpływ na losy milionów? Jedno i drugie? Albo żadne z powyższych?

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Krótko o filmach: Powrót do punktu wyjścia
— Sebastian Chosiński

Esensja ogląda: Maj 2014 (2)
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski

Esensja ogląda: Marzec 2014 (3)
— Sebastian Chosiński, Ewa Drab, Konrad Wągrowski

Piekło w Mieście Boga
— Piotr Czerkawski

Tegoż autora

Pozamiatane
— Łukasz Gręda

Ręce opadły
— Łukasz Gręda

Lost
— Łukasz Gręda

Dni jak ścięte wąsy
— Łukasz Gręda

Strzelają się
— Łukasz Gręda

Gumowe kule
— Łukasz Gręda

W ciemność
— Łukasz Gręda

Zaczęło się
— Łukasz Gręda

Słowiańska pełnia
— Łukasz Gręda

Pod wulkanem, czyli potworne kino Wesa Andersona
— Łukasz Gręda

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.