Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 9 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

2. American Film Festiwal: Dzień trzeci
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Nowy film Mirandy July, nowy film Kevina Smitha – dwa rozczarowania. Zapraszamy na kolejną relację z American Film Festival.

Kamil Witek

2. American Film Festiwal: Dzień trzeci
[ - recenzja]

Nowy film Mirandy July, nowy film Kevina Smitha – dwa rozczarowania. Zapraszamy na kolejną relację z American Film Festival.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Przyszłość („Future”, reż. Miranda July)
Ekstrakt: 30 %
Przepis na odbiór komediodramatu według Mirandy July jest prosty – albo od razu kupi się jej bohaterów i specyficzną poetykę filmu, albo przez półtorej godziny będzie zachodzić się w głowę, o co autorce tak naprawdę chodzi. Żeby było trudniej, jej bohaterów ciężko polubić. Są nudni, monotonni i co najmniej dziwaczni. Sophie i Jason za miesiąc adoptują kota. Dochodzą do wniosku, że następne 30 dni bez nowego domownika będzie finałem ich obecnego życia, dlatego jest to ostatni dzwonek by zrealizować swoje odkładane marzenia i plany. Zaczyna się niewinnie, od zmiany zajęcia i przyzwyczajeń. Kamyczki nowości powoli jednak uruchamiają lawinę, która kończy się rozpadem związku. W podszytym surową narracją festiwalu absurdalnych i irytujących póz, July mówi nie tylko o związku Sophie i Jasona, ale o małżeństwie w ogóle, jako instytucji pozbawionej cechy solidnego spoiwa, gdzie obawa przed rychłą odpowiedzialnością za opiekę na czworonogiem jest wystarczającym powodem dla małżeńskiej pary by wywrócić ich całe dotychczasowe życie do góry nogami. Ufff… jak to dobrze, że nie zdecydowali się na dziecko…
Czerwony stan („Red State”, reż. Kevin Smith)
Ekstrakt: 40 %
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Po pożegnaniu Jaya i Cichego Boba, Kevin Smith odnajduje się ze zmiennym szczęściem. Ciekawie odświeżył skostniały rom-com („Zack i Miri…”), niedługo potem zaliczył niewypał na polu kina policyjnego („Fujary na tropie”). W „Czerwonym stanie” Smith zmiksował w jedno danie tematy terroryzmu, mniejszości seksualnych i religijnych bigotów, ubierając je w misz-maszowy płaszczyk thrillera, horroru, czarnej komedii i cop movie. Dodajmy do tego jeszcze płomienne biblijne kazania, strzelaniny i odchudzonego Johna Goodmana w roli federalnego bad assa, i chyba nawet sam reżyser nie ma do końca pewności w jakiej znalazł się filmowej rzeczywistości. Trójka napalonych licealistów umawia się internetowo z kobietą w średnim wieku. Szybko jednak zapowiedź milfowych figlów okazuje się pułapką zastawioną przez grupę natchnionych chrześcijańskich fanatyków, chcących brutalnie ukarać wszelkie oznaki szerzenia sodomii. Biorąc na tapetę amerykańskie tematy zapalne, Smith zdaje się za wszelką cenę chwytać wszystkiego co pozwoli mu utrzymać status reżyser goniącego za kontrowersją. Gdyby jednak kadry „Czerwonego stanu” wypełnić sikająca krwią lub żywymi trupami, można by pomylić go ze średniej klasy przedstawicielem kina rodem z grindhouse’u. Wszystkiego jest tu po trochu i niczego za wiele, nijako i bez właściwego wyrazu jak hamburger z kotletem sojowym. Niby wkładka podobna, ale bez kawałka soczystego filmowego mięcha czujemy się oszukani. Czy tylko ja mam wrażenie to już najwyższy czas by odkurzyć bejsbolówkę, znoszony płaszcz, trochę trawki i wskrzesić na ekranie Jay i Cichego Boba raz jeszcze?
koniec
18 listopada 2011

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Uciekając przed duszmenami…
Sebastian Chosiński

8 VII 2020

Po „Gorącym lecie w Kabulu” filmowcy z Kraju Rad przez kilka lat omijali temat wojny w Afganistanie szerokim łukiem. Dopiero po dojściu do władzy Michaiła Gorbaczowa powrócił on na wokandę ze zdwojoną siłą. tym reżyserem, który przerwał milczenie, był Siergiej Niłow, autor skromnego dramatu „Szurawi”, co na język polski przetłumaczyć można jako… „Radzieccy”.

więcej »

Zajęcia pozalekcyjne: Odc. 2. Trafiła kosa na kamień
Marcin Mroziuk

6 VII 2020

Prowadzenie przestępczej działalności wiąże się oczywiście ze sporym ryzykiem, ale na Oh Ji-soo cios spada z zupełnie niespodziewanej strony. Kiedy znika jego telefon, przez który może kontaktować się z panem Lee i namierzać miejsce pobytu pracujących dla niego kobiet, główny bohater wie, że w każdej chwili może zostać zdemaskowany. I wkrótce jego najgorsze obawy nabierają całkiem realnych kształtów.

więcej »

East Side Story: Niewiara, Beznadzieja i Nienawiść
Sebastian Chosiński

5 VII 2020

„Kochaj ich wszystkich” można odbierać jako portret współczesnej kobiety. Walczącej i zdeterminowanej. Wyzwolonej i dominującej nad mężczyznami. Gdyby nie fakt, że film ten jest dziełem reżyserki Marii Agranowicz, mogłyby go spotkać wręcz oskarżenia o męski szowinizm i chęć zdyskredytowania Wiary, Nadziei i Miłości (wyjaśnienie w tekście!).

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Szczury z supermarketu.

Do sedna:

Kevin Smith. Szczury z supermarketu.
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Dzień szósty i ostatni
— Kamil Witek

Dzień piąty
— Kamil Witek

Dzień czwarty
— Jarek Hirny, Kamil Witek

Zdrada bez fajerwerków
— Jarek Hirny

Dzień pierwszy i drugi
— Kamil Witek

Tegoż twórcy

Do sedna: Kevin Smith. Szczury z supermarketu.
— Marcin Knyszyński

Do sedna: Kevin Smith. Sprzedawcy.
— Marcin Knyszyński

Let us fuck!
— Konrad Wągrowski

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (5)
— Jakub Gałka

Randal i Dante kontratakują
— Kamil Witek

Różowych ciżemek dialogi intymne
— Przemysław Ćwik

Nowe oblicze Kevina Smitha
— Piotr Dobry

Najnowszy film Kevina Smitha
— Michał Młotek

Krótko o filmach: Październik 2001
— Michał Chaciński, LV-426

Z religii też można się pośmiać
— Eryk Remiezowicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.