Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 lutego 2018
w Esensji w Esensjopedii

Status quo

Esensja.pl
Esensja.pl
„Mroczne widmo” w trójwymiarowym formacie miało być tym filmem, które przywróci mocno nadszarpniętą spektakularnymi porażkami wiarę w konwersję 3D. Dodatkowo wierni fani zastanawiali się, ile tym razem zmian w pierwszej części „Gwiezdnych wojen” zafunduje im George Lucas. W obu przypadkach szału nie ma.

George Lucas
‹Gwiezdne wojny: część I – Mroczne widmo 3D›

WASZ EKSTRAKT:
50,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGwiezdne wojny: część I – Mroczne widmo 3D
Tytuł oryginalnyStar Wars: Episode I – The Phantom Menace 3D
Dystrybutor Imperial CinePix
Data premiery10 lutego 2012
ReżyseriaGeorge Lucas
ZdjęciaDavid Tattersall
Scenariusz
ObsadaLiam Neeson, Ewan McGregor, Natalie Portman, Jake Lloyd, Pernilla August, Frank Oz, Ian McDiarmid, Ahmed Best, Anthony Daniels, Kenny Baker, Terence Stamp, Ray Park, Samuel L. Jackson, Dominic West, Sofia Coppola, Keira Knightley, Peter Serafinowicz, Warwick Davis
MuzykaJohn Williams
Rok produkcji1999
Kraj produkcjiUSA
CyklGwiezdne wojny
Czas trwania133 min
WWW
GatunekSF
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Zmartwię od razu tych, którzy po cichu liczyli, iż twórca najsłynniejszej Sagi w historii kina pójdzie po rozum do głowy i pozbędzie się z niej Jar-Jar Binksa. Fabularnie „Mroczne widmo 3D” jest bowiem w pełni zbieżne z dotychczasowymi wydaniami filmu. Wszystkie dodatkowe sceny (głównie w sekwencji wyścigu ścigaczy), które w 1999 roku nie pojawiły się na dużym ekranie, można było nadrobić już przy okazji DVD i Blu-ray. Wizualnie również nie doznamy szoku. Pozbyto się jedynie elementów ewidentnie nie wytrzymujących próby czasu. Podobnie do wydania Blu-ray, również i w kinowej wersji mistrza Yodę – pierwotnie odtwarzanego przez mało wiarygodną kukłę – podmieniono na postać w pełni wytworzoną przy udziale animacji komputerowej. Reszta jakościowych poprawek celuje w zwiększenie efektu przestrzenności, z którym teoretycznie widz ma do czynienia przy założeniu okularów 3D.
Na całe szczęście „Mroczne widmo” nie dołączy do długiej listy ewidentnych niewypałów konwersji, sprawiających wrażenie naciągnięcia na klika złotych. Obraz nie jest uporczywie przyciemniony, poszczególne kadry imponują ostrością drugiego czy nawet trzeciego planu. Nie ulegają również częstemu rozmyciu, co dotychczas należało do głównych bolączek dynamicznej akcji. „Mroczne widmo” na polu kina trójwymiarowego nie dokonuje jednak żadnej rewolucji. Dobre sceny przeplatają się złymi – całkowicie zawodzi kosmiczna bitwa o Naboo, równoważona przez znakomity wyścig Boonta (ach, te rozpadające się ścigacze!) Przede wszystkim jednak finalny efekt jest niczym więcej jak konwersją „połowiczną”. Duże partie filmu pozostawione są bez widocznej ingerencji, podczas których uwierające okulary można bez żalu odłożyć na bok.
„Mroczne widmo” jest doskonałym punktem wyjścia do dyskusji nad drogą, jaką w przyszłości powinien obrać rozwój technologii 3D. Tym bardziej, jak pokazują spadkowe wyniki trójwymiarowych produkcji, coraz rzadziej zbiega się z oczekiwaniami widza. Wydaje się, iż przy okazji „Mrocznego widma” bardziej trafionym pomysłem okazałyby się kilkurazowe fajerwerki rodem z konwertowanych horrorów niż iluzja względnej i mało przekonującej przestrzenności. Statystyczny widz bowiem wolałby mieć wycelowany w swoją stronę miecz świetlny, uchylić się przed strzałem z blastera czy zadrzeć głowę za najeżdżającym gwiezdnym niszczycielem, niż obcować ze słabo odczuwalną głębią.
Mimo braku zachwytu nad „Mrocznym widmem 3D”, sukces finansowy powrotu Sagi na duże ekrany jest raczej gwarantowany, a wraz z nim kinowa reedycja kolejnych części gwiezdnej serii. Miejmy nadzieję, iż wraz z biegiem czasu i ulepszaniem technologii, konwersja 3D wreszcie zacznie spełniać pokładane weń – choć i tak już mocno obniżone – oczekiwania. Kto wie, może już za kilka lat odruchowo zasłonimy oczy w momencie wybuchu drugiej Gwiazdy Śmierci…
koniec
10 lutego 2012
dodajdo

Komentarze

10 II 2012   20:32:38

A ocena? Gdzie jest ocena? Gdzie są procenty???

10 II 2012   21:57:14

Ja właśnie mam w kieliszku. Obawiam się, że nie można liczyć na Esensję w kwestii zapewniania czytelnikom procentów ;-P

10 II 2012   23:28:10

Ja czekam na rok 2015 i gwiezdny niszczyciel na początku "Nowej nadziei" w 3D. :)

11 II 2012   00:40:46

Ugluk - procenty w tym przypadku mogą być nieczytelne. Po oceniamy film jako taki czy w wersji 3D?

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Na własną rękę
Konrad Wągrowski

23 II 2018

Fatih Akin to niemiecki reżyser tureckiego pochodzenia, który w swych filmach regularnie wraca do swych korzeni i porusza tematy relacji między emigrancką mniejszością a Niemcami. Czynił tak w poważnym tonie w wielokrotnie nagradzanym „Głową w mur” (m.in. Złoty Niedźwiedź w Berlinie), czynił to też w lżejszej formie w komediowym „Soul Kitchen”. Nie inaczej jest w najnowszym filmie, zgłoszonym do Oscara jako niemiecki kandydat do Oscara „W ułamku sekundy”.

więcej »

Jest gdzieś, lecz nie wiadomo, gdzie…
Agnieszka ‘Achika’ Szady

20 II 2018

…kraj, w którym baśń ta dzieje się – tak można by strawestować słowa piosenki z „Pszczółki Mai”, ponieważ fabuła „Czarnej Pantery” w dziewięćdziesięciu procentach toczy się w fikcyjnym afrykańskim państwie. Dało to okazję projektantom kostiumów i scenografii, żeby naprawdę zaszaleć.

więcej »

East Side Story: Prostaczek naszych czasów
Sebastian Chosiński

18 II 2018

Komediodramat Witalija Susłina ma bardzo gorzki wydźwięk. Ale czy może być inaczej, skoro opowiada o sympatycznym i pracowitym wiejskim prostaczku, którego postanawia wykorzystać do swoich niecnych celów para cwaniaczków z dużego miasta? „Boże cielę” – choć tytuł oryginalny jest nieco bardziej dosłowny – idealnie oddaje i charakter głównego bohatera, i nastrój filmu.

więcej »

Polecamy

Każdy kadr to Ameryka

Dobry i Niebrzydki:

Każdy kadr to Ameryka
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Rzeźnia dla dwojga
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Partia na party w czasach Brexitu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Jak smakują Porgi?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Chwała na wysokości?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Podręczne z Kairu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Atak paniki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Coco jest spoko, ale czy to kolejne arcydzieło?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Bardzo mroczne widmo galaktycznego Imperium
— Konrad Wągrowski

Kroniki odległej galaktyki
— Konrad Wągrowski

Atak krytyków
— Leszek ’Leslie’ Karlik

Klonowanie wyobraźni
— Grzegorz Wiśniewski

Tegoż autora

One Man Show
— Kamil Witek

Nie interesuje mnie żaden związek
— Kamil Witek

Remanent filmowy 2017
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Grzegorz Fortuna, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Kuglarskie sztuczki
— Kamil Witek

NajAmerican Film Festival 2017
— Jarosław Robak, Kamil Witek

Mistrz kierownicy ucieka
— Kamil Witek

Remanent filmowy 2016
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Tydzień z życia kierowcy
— Kamil Witek

Gwiezdny pył
— Kamil Witek

Trzęsienie ziemi
— Kamil Witek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.