Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 czerwca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Dżanik Fajzijew
‹Sierpień. Ósmego›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSierpień. Ósmego
Tytuł oryginalnyАвгуст. Восьмого
ReżyseriaDżanik Fajzijew
ZdjęciaSiergiej Trofimow
Scenariusz
ObsadaSwietłana Iwanowa, Maksim Matwiejew, Jegor Bierojew, Artiom Fadiejew, Aleksiej Guskow, Aleksandr Olieszko, Siergiej Gazarow, Anatolij Biełyj, Chasan Barojew, Anna Liegcziłowa, Władimir Wdowiczenkow, Dżanik Fajzijew, Gosza Kucenko, Kirył Plietniow, Władimir Zajcew, Walentin Wariecki
MuzykaRusłan Muratow
Rok produkcji2012
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania128 min
Gatunekdramat, fantasy, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Wojna z Gruzją jako komputerowa „strzelanka”
[Dżanik Fajzijew „Sierpień. Ósmego” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
1 2 »
Dżanik Fajzijew – rosyjski reżyser rodem z Uzbekistanu – podjął się trudnego zadania. Postanowił opowiedzieć o wojnie pomiędzy Rosją a Gruzją w sposób, w jaki nigdy wcześniej nie pokazano jeszcze konfliktu zbrojnego na ekranie. Patrząc nań oczyma dziecka, dla wzmocnienia efektu wykorzystał elementy okrutnej komputerowej „strzelanki”. Purystów takie podejście do tematu może zniesmaczyć, z kolei widzowie otwarci na eksperymenty mogą uznać „Sierpień. Ósmego” za odświeżenie formuły kina wojennego.

Sebastian Chosiński

East Side Story: Wojna z Gruzją jako komputerowa „strzelanka”
[Dżanik Fajzijew „Sierpień. Ósmego” - recenzja]

Dżanik Fajzijew – rosyjski reżyser rodem z Uzbekistanu – podjął się trudnego zadania. Postanowił opowiedzieć o wojnie pomiędzy Rosją a Gruzją w sposób, w jaki nigdy wcześniej nie pokazano jeszcze konfliktu zbrojnego na ekranie. Patrząc nań oczyma dziecka, dla wzmocnienia efektu wykorzystał elementy okrutnej komputerowej „strzelanki”. Purystów takie podejście do tematu może zniesmaczyć, z kolei widzowie otwarci na eksperymenty mogą uznać „Sierpień. Ósmego” za odświeżenie formuły kina wojennego.

Dżanik Fajzijew
‹Sierpień. Ósmego›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSierpień. Ósmego
Tytuł oryginalnyАвгуст. Восьмого
ReżyseriaDżanik Fajzijew
ZdjęciaSiergiej Trofimow
Scenariusz
ObsadaSwietłana Iwanowa, Maksim Matwiejew, Jegor Bierojew, Artiom Fadiejew, Aleksiej Guskow, Aleksandr Olieszko, Siergiej Gazarow, Anatolij Biełyj, Chasan Barojew, Anna Liegcziłowa, Władimir Wdowiczenkow, Dżanik Fajzijew, Gosza Kucenko, Kirył Plietniow, Władimir Zajcew, Walentin Wariecki
MuzykaRusłan Muratow
Rok produkcji2012
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania128 min
Gatunekdramat, fantasy, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Od wojny gruzińsko-rosyjskiej, która rozegrała się przede wszystkim na terenie Osetii Południowej, choć nie tylko, minęły już trzy lata i sześć miesięcy. Napisano na jej temat kilka książek (w tym tę najciekawszą, znaną również w języku polskim, „Mała wojna, która wstrząsnęła światem. Gruzja, Rosja i przyszłość Zachodu” świętej pamięci Ronalda D. Asmusa) i nakręcono trzy filmy. Pierwszym był, powstały niemal na gorąco, obraz Igora Wołoszyna „Olympus inferno” (2009), który całkowitą winą za rozpoczęcie konfliktu obarczał armię prezydenta Micheila Saakaszwilego, przedstawiając jednocześnie żołnierzy gruzińskich w tonacji przypominającej hitlerowców z dzieł sowieckiej kinematografii poświęconych Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. Zupełnie inną optykę przyjął natomiast amerykański reżyser Renny Harlin, który – ponoć za 50 milionów dolarów – zrealizował przed dwoma laty „5 Days of August”. Nie trzeba chyba dodawać, że w tym filmie stroną agresywną są Rosjanie, których – do spółki z Saakaszwilim i jego bojownikami – powstrzymuje między innymi prezydent Lech Kaczyński. „Sierpień. Ósmego” jest zatem trzecim podejściem do tej niezwykle delikatnej materii. I choć obraz ten podpisał swoim nazwiskiem Uzbek, w warstwie ideologicznej jest mu bardzo blisko do obrzydliwie wręcz propagandowego „dzieła” Wołoszyna. Dżanik Fajzijew wykazał się jednak większym wyczuciem – a może zwyczajnie cwaniactwem – i uniknął kilku pułapek, w które wpadł jego poprzednik. Nie oznacza to, niestety, że zbliżył się tym samym bardziej do prawdy; raczej należałoby stwierdzić, że niektórym postaciom założył kostium, poza tym w kilku miejscach wolał zachować znaczące milczenie, mając zapewne nadzieję, że to, czego on nie powie wprost, dopowiedzą sobie sami widzowie.
Osetia Południowa, o którą rozegrała się wojna, to obszar położony na północny Gruzji, stanowiący – zgodnie z prawem międzynarodowym – jej integralną część. Problem w tym, że Osetyńcy od dłuższego już czasu marzą o utworzeniu własnego państwa i dążą do połączenia znajdującej się w granicach Rosji części północnej zamieszkanego przez siebie regionu z południową, która podlega Gruzinom. Do pierwszego konfliktu zbrojnego o ten obszar doszło przed dwiema dekadami, na początku lat 90. XX wieku, kiedy rozpadał się Związek Radziecki. Tamta wojna, zakończona w 1992 roku, doprowadziła do kruchego, jak się okazało, porozumienia, na mocy którego południe Osetii patrolowane było przez siły pokojowe złożone z Gruzinów, Rosjan oraz samych Osetyńców. Sytuacja zmieniła się na niekorzyść po „rewolucji róż” (listopad 2003 roku), w wyniku której stracił władzę w Gruzji wywodzący się jeszcze z sowieckiej nomenklatury prezydent Eduard Szewardnadze; zastąpił go Saakaszwili, mający ambicje umocnić integralność terytorialną państwa, co wiązało się bezpośrednio ze ściślejszą kontrolą nad separatystyczną prowincją. A to nie mogło spodobać się Rosji! W efekcie w następnych latach zdarzały się incydenty zbrojne na granicy osetyńsko-gruzińskiej, które przybrały na sile w 2008 roku. Wtedy to rząd w Tbilisi zaczął otrzymywać coraz więcej informacji, które przekonywały o szykowanej przez Kreml operacji wojskowej w wąwozie w Górach Kodorskich i na terenie Osetii Południowej. Prezydent Saakaszwili zareagował dość nerwowo i w nocy z siódmego na ósmego sierpnia wydał rozkaz ataku, chcąc powstrzymać kolumnę wojsk rosyjskich przemieszczającą się z Dżawy do Cchwinwali, co było równoznaczne z rakietowym ostrzałem stolicy regionu. To z kolei pozwoliło Władimirowi Putinowi i Dmitrijowi Miedwiediewowi oskarżyć Gruzję na forum międzynarodowym o niczym nieusprawiedliwione uderzenie. Wojnę prowadzono do szesnastego sierpnia. Dziesięć dni po zawarciu rozejmu Rosja jednostronnie uznała niepodległość dwóch separatystycznych regionów Gruzji, Osetii Południowej i Abchazji, w wyniku czego Tbilisi zdecydowało się na zerwanie stosunków dyplomatycznych z Moskwą.
Reżyser „Sierpnia. Ósmego” nie zdecydował się opowiedzieć o przebiegu całej wojny, a jedynie o jednym z jej epizodów (na poły fikcyjnym zresztą), kładąc jednocześnie szczególny nacisk na wydarzenia z pierwszych godzin konfliktu. Dżanik Fajzijew urodził się w stolicy Uzbekistanu Taszkiencie w 1961 roku; jego matka była aktorką, ojciec natomiast reżyserem filmowym. Chłopiec wcześnie rozpoczął karierę aktorką; mając jedenaście lat zagrał z uzbeckim obrazie dla młodzieży „Żdiom tiebia, parień” Ramila Batyrowa. Do 1983 roku pojawił się jeszcze między innymi w pierwszo- i drugoplanowych rolach w dramacie historycznym „Cziełowiek uchodit za pticami” (1975) Alego Chamrajewa, kryminale „Bieriegis! Zmiei!” (1979) Zagida Sabitowa, przygodowym „Służa Otieczestwu” (1980) Latifa Fajzijewa oraz tadżyckiej baśni „Prikliuczenija malieńkogo Muka” (1983) Jelizawiety Kimiagarowej. W tym czasie podjął również studia na wydziale aktorskim Wszechzwiązkowego Państwowego Instytutu Kinematografii (WGIK), które ukończył właśnie w 1983 roku; osiem lat później uzyskał jeszcze na tej samej uczelni dyplom reżyserski (tego fachu uczył się pod kierunkiem Jurija Ozierowa i Iraklija Kwirikadzego). Po studiach wrócił do ojczyzny, gdzie pracował jako twórca kroniki filmowej oraz asystent reżysera w wytwórni Uzbekfilm. W Taszkiencie nakręcił swoje pierwsze pełnometrażowe obrazy fabularne – społeczny „Kto ty takoj?” (1989) oraz dramat egzystencjalny „Kammi” (1991). Dwa lata później zdecydował się jednak na opuszczenie Uzbekistanu i przenosiny do Moskwy, gdzie związał się z telewizyjnymi Kanałem 1 i stacją NTW. Odpowiadał w nich za realizację programów rozrywkowych i publicystycznych, był też reżyserem talk-showów.
W latach 2000-2001 nakręcił dwie serie melodramatu „Ostanowka po triebowaniju” oraz serial obyczajowy „Piatyj ugoł”. Debiutem kinowym Fajzijewa była natomiast ekranizacja kryminału historycznego Borisa Akunina „Turecki gambit” (2005), w którym pojawiły się między innymi takie gwiazdy rosyjskiego kina, jak Jegor Bierojew (w roli detektywa Erasta Fandorina), Gosza Kucenko, Aleksiej Guskow, Wiktor Wierżbicki, Aleksandr Bałujew, Władimir Iljin oraz… Daniel Olbrychski. Kilku z nich po latach znalazło się także w obsadzie „Sierpnia. Ósmego”. Do pracy nad tym obrazem Uzbek zabrał się przed dwoma laty, kiedy to przystąpił do zbierania wspomnień od uciekinierów z Cchwinwali zaatakowanego przez Gruzinów w pierwszym dniu wojny. Na ich podstawie napisał pierwszą wersję scenariusza, z której nie był jednak zbytnio zadowolony. Wtedy też zrodził się pomysł, aby tekst oddać w ręce któregoś z amerykańskich autorów, który zdołałby mu nadać „hollywoodzki szlif”. Tyle że Fajzijew postawił warunek – powinna to być osoba mająca doświadczenie wojenne. Wybór padł ostatecznie na urodzonego w 1958 roku Michaela A. Lernera, który jako korespondent „Newsweeka” i „The Los Angeles Times” przyglądał się upadkowi apartheidu w Republice Południowej Afryki oraz wojnie w Afganistanie. Na dodatek dziennikarz ten od lat pracował także jako scenarzysta i współreżyser – vide komedia romantyczna „French Exit” (1995) oraz dramat wojenny „Deadlines” (2004). Być może wtedy także rosyjskim producentom zaświtał pomysł, aby w głównych rolach obsadzić gwiazdy z USA. Wszystko rozbiło się jednak o pieniądze oraz… ciążę Natalie Portman, która miała użyczyć swej twarzy Kseni.
Zdjęcia do filmu kręcono od marca do sierpnia 2011 roku w moskiewskich pawilonach „Mosfilmu” oraz w Abchazji (Suchumi, Tkwarczeli), Osetii Północnej (Urdson, Nar, Czmi) i Południowej (Bałta), jak również w leżącym na pograniczu Rosji i Gruzji, u podnóża góry Kazbek, Wąwozie Darialskim. Oficjalna premiera obrazu, poprzedzona kilkoma pokazami specjalnymi, odbyła się w Rosji dwudziestego pierwszego lutego, dwa dni przed obchodzonym od 1922 roku państwowym Dniem Obrońcy Ojczyzny (w czasach sowieckich święconym jako Dzień Armii Czerwonej i Marynarki Wojennej). Następnego dnia dzieło Fajzijewa skierowano do dystrybucji w Kazachstanie i Białorusi, pokazy w azerbejdżańskim Baku natrafiły na sprzeciw części środowisk nastawionych antyrosyjsko, podobnie zresztą stało się na Ukrainie, gdzie film miał trafić do kin pierwszego marca. Pewne nieścisłości dotyczą także wysokości budżetu „Sierpnia. Ósmego”; oficjalnie kosztował on bowiem szesnaście milionów dolarów, tymczasem w niektórych źródłach pojawiła się informacja o kwocie o trzy miliony wyższej. Obojętnie jednak ile nań wydano, jest bardzo duża szansa na to, że koszty szybko się zwrócą. W samej Rosji do kin skierowano prawie tysiąc pięćset kopii obrazu, co w pierwszym tygodniu wyświetlania zapewniło mu widownię liczącą ponad osiemset pięćdziesiąt tysięcy. W przeliczeniu na zyski z biletów dało to prawie sześć milionów dolarów.
1 2 »

Komentarze

02 IV 2012   22:30:01

Głęboki szacunek autorowi za obiektywną a doskonołą recenzję. Dla mnie to też film o wyborze, o zrozumieniu tego, co jest najważniejsze w życiu.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Projekt Błękitna Księga, sez. 2 odc. 5: Uprowadzenie, ale wcale nie przez kosmitów
Marcin Mroziuk

2 VI 2020

Jedną z najbardziej intrygujących postaci w pierwszym sezonie był tajemniczy mężczyzna w kapeluszu, który wprawdzie przekazywał doktorowi Hynekowi cenne informacje, ale zarazem nim manipulował. Nic dziwnego więc, że nie będziemy zawiedzeni odcinkiem, w którym nasza uwaga koncentruje się właśnie na Williamie i towarzyszących mu facetach w czerni.

więcej »

Projekt Błękitna Księga, sez. 2 odc. 4: Czy to już inwazja?
Marcin Mroziuk

1 VI 2020

Kiedy mowa o małych zielonych ludzikach, wszyscy wiemy, że chodzi o przybyszów z kosmosu. Skąd jednak wzięło się takie wyobrażenie obcych? Otóż przyczynił się do tego incydent, który badają w tym odcinku kapitan Quinn i doktor Hynek.

więcej »

East Side Story: Rozpruwacz w Petersburgu
Sebastian Chosiński

31 V 2020

Od lat wzbudzają we mnie ogromny niepokój filmy, nad scenariuszami których pracowało zbyt liczne grono autorów. W przypadku „Dziewiątej” – historycznego kryminału grozy Nikołaja Chomierikiego – jest to aż jedenaście osób. I nie ma wśród nich samego reżysera, co oznacza, że nie miał on żadnego wpływu na fabułę, która chcąc nie chcąc musiała być wypadkową pomysłów osób o bardzo różnych doświadczeniu i wyobraźni.

więcej »

Polecamy

Richard Kelly. Pułapka.

Do sedna:

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky „mother!”
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Rozpruwacz w Petersburgu
— Sebastian Chosiński

Z góry czasami widać lepiej
— Sebastian Chosiński

Kopciuszek z „kałachem” w ręku
— Sebastian Chosiński

„Operacja Mars” na ekranie
— Sebastian Chosiński

Na kurzej stopie
— Sebastian Chosiński

Uważaj, z kim podróżujesz!
— Sebastian Chosiński

A gdyby im się udało…
— Sebastian Chosiński

Czarna Pantera z Moskwy
— Sebastian Chosiński

A mógł do końca życia grać w szachy
— Sebastian Chosiński

Droga przez mękę
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.