Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 stycznia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXXII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Jonathan Liebesman
‹Gniew Tytanów›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGniew Tytanów
Tytuł oryginalnyWrath of the Titans
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery30 marca 2012
ReżyseriaJonathan Liebesman
ZdjęciaBen Davis
Scenariusz
ObsadaLiam Neeson, Ralph Fiennes, Rosamund Pike, Sam Worthington, Bill Nighy, Danny Huston, Toby Kebbell, Édgar Ramírez, Lily James
Rok produkcji2012
Kraj produkcjiUSA
CyklTytani
Gatunekakcja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Percy i Złodziej Zeusa

Esensja.pl
Esensja.pl
Wystarczy wrzucić do kipiącego ogniem kotła Tartaru najważniejszych bogów greckiej mitologii, wypalające oczodoły efekty specjalne w trójwymiarze, kreatury i ziejące ogniem potwory z podziemi Hadesa oraz popularnych aktorów, a wszystko to przystroić trójgłową chimerą, aby powstał bezpretensjonalny przebój o herosach z legend? Przykład „Gniewu Tytanów” Jonathana Liebesmana pokazuje, że niezupełnie.

Ewa Drab

Percy i Złodziej Zeusa

Wystarczy wrzucić do kipiącego ogniem kotła Tartaru najważniejszych bogów greckiej mitologii, wypalające oczodoły efekty specjalne w trójwymiarze, kreatury i ziejące ogniem potwory z podziemi Hadesa oraz popularnych aktorów, a wszystko to przystroić trójgłową chimerą, aby powstał bezpretensjonalny przebój o herosach z legend? Przykład „Gniewu Tytanów” Jonathana Liebesmana pokazuje, że niezupełnie.

Jonathan Liebesman
‹Gniew Tytanów›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGniew Tytanów
Tytuł oryginalnyWrath of the Titans
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery30 marca 2012
ReżyseriaJonathan Liebesman
ZdjęciaBen Davis
Scenariusz
ObsadaLiam Neeson, Ralph Fiennes, Rosamund Pike, Sam Worthington, Bill Nighy, Danny Huston, Toby Kebbell, Édgar Ramírez, Lily James
Rok produkcji2012
Kraj produkcjiUSA
CyklTytani
Gatunekakcja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
W 2010 roku powstał blockbuster oparty na motywach mitologicznych, po którego obejrzeniu miłośnikom mitologii zjeżyły się włosy na głowie. Widzowie tłumnie narzekali na jakość 3D i miałkość fabuły, ale wpływy z biletów zagwarantowały filmowi sequela, który na ekranach kin pojawił się już dwa lata później. Za „Starcie Tytanów” reżyser Louis Letterier dostał jednak cięgi, ponieważ jego superprodukcja otrzymała w większości niepochlebne opinie. Jak łatwo zgadnąć, producenci nie chcieli po raz drugi fundować sobie u krytyków czarnego PR, więc do „Gniewu Tytanów” zatrudnili Jonathana Liebesmana, reżysera znanego na przykład z militarno-kosmicznej rozwałki spod znaku kina o atakach obcych na naszą planetę, „Bitwa o Ziemię”. Od razu widać, że nowy człowiek na stołku kapitana filmowej łajby podziałał mobilizująco na całą ekipę. „Gniew…” jest dużo lepszy technicznie od poprzednika, akcja jest spójniejsza i bardziej pomysłowa, ale jednego nie udało się naprawić: nowi „Tytani” to nadal mechaniczna młócka bez radości bezmyślnej zabawy. Niby jest fajnie, lecz brakuje duszy widowiska z prawdziwego zdarzenia.
W pierwszej części Perseusz, półbóg i syn Zeusa, zapobiegł knowaniom Hadesa, boga podziemi i świata umarłych, a także pokonał Krakena. W kontynuacji prowadzi żywot zwykłego rybaka. Odrzuca moce boskie, którymi dysponuje, a od panteonu bogów trzyma z daleka swojego syna, Heliusa. Zeus przychodzi jednak do niego z prośbą wsparcia Olimpu w czasach kryzysu: bogowie tracą moc, ponieważ ludzie przestali się do nich modlić, a słabość Zeusa wykorzystuje tytan Kronos, uwięziony przed laty w Tartarze. W wyniku zdrady i boskich spisków Zeus szybko sam staje się więźniem podziemi. Jeśli Perseusz nie spróbuje go uratować, Kronos zasili się energią boga i zniszczy świat ludzi. W wyprawie herosowi towarzyszą pyszałkowaty Agenor, syn Posejdona, oraz dumna królowa Andromeda.
Twórcy ponownie robią z mitów greckich wielką pulpę, w której kryje się każdy – często zupełnie niespodziewany i niedorzeczny – składnik mitologicznych intryg. Ale czy w blockbusterze obliczonym na zabawę i zdrową nawalankę w mitologicznych dekoracjach ktokolwiek dba o poprawność szczegółów z mitów? Bynajmniej. Dlatego porzucając rozważania na temat znikomej wartości edukacyjnej „Tytanów”, warto zwrócić uwagę na to, czym film stoi. Czyli na akcję. A tej jest za dużo, została kiepsko – bo chaotycznie – zmontowana i często powoduje, że myśli widza mogą odpłynąć w kierunku odmiennym niż intrygi Kronosa i spółki. Na szczęście akcja bywa również niezwykle efektowna. Niezłą zabawę dostarcza polowanie na chimerę i starcie z cyklopami. Niesamowicie wygląda także bitwa z demonami oraz powstanie z podziemi Kronosa, który wprawdzie wygląda jak spuchnięta wersja Balroga z „Władcy Pierścieni”, lecz mimo wszystko budzi respekt, jaki należy się komputerowemu kolosowi spływającemu lawą. Rozczarowuje natomiast pojedynek Perseusza z Aresem, jak również sekwencja z Minotaurem w labiryncie. Wówczas z ekranu wieje po prostu nudą.
Dialogi i zachowania postaci straszą mizernością wyzutego z mocy boga piorunów. Wszyscy bohaterowie są pozbawieni charakteru i miotają się po ekranie bez ładu i składu. Sytuację ratują z boską godnością i elegancją Liam Neeson jako Zeus oraz Ralph Fiennes w roli demonicznego Hadesa. Sam Worthington jest natomiast urodzonym bohaterem kina akcji. W wielu momentach, gdy reżyser spuszcza z łańcucha tytanów rozrywki i pozwala filmowi wpaść w koleiny odmóżdżającej, przyjemnej zabawy z mitologiczną telenowelą w tle, to właśnie Worthington sprawia, że „Gniewowi…” można wiele wybaczyć.
koniec
2 kwietnia 2012

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Na duchy zawsze można liczyć
Sebastian Chosiński

13 I 2019

To zaskakujące, jak dobrze w ostatnich dwóch latach kinematografia rosyjska radzi sobie z horrorami. „Przewodnik” (choć może trafniej byłoby nadać temu dziełu tytuł „Przewodniczka”) Ilji Maksimowa to kolejny obraz grozy, który prezentuje się co najmniej przyzwoicie, trzyma w napięciu i robi to – jeśli wierzyć producentom – bez przesadnego wykorzystywania efektów specjalnych.

więcej »

Krótko o filmach: Ludzie w hotelu
Marcin Mroziuk

12 I 2019

Precyzyjna konstrukcja fabuły, umiejętnie budowane napięcie i znakomita gra aktorska sprawiają, że „Źle się dzieje w El Royale” oglądamy naprawdę z zapartym tchem.

więcej »

Spider-Manowie wszystkich wymiarów, łączcie się!
Agnieszka ‘Achika’ Szady

8 I 2019

„Spider-Man. Uniwersum” beztrosko whopsał do kin pod koniec roku, aby zachwiać rankingami, box-office’ami oraz układem błędnikowym widzów. Graficznie jest to zupełnie nowy poziom, a na widok sceny kulminacyjnej Andy Warhol zapewne omdlałby z radości.

więcej »

Polecamy

Karnawał osobliwości

Z filmu wyjęte:

Karnawał osobliwości
— Jarosław Loretz

Jeszcze à propos jedzenia
— Jarosław Loretz

Smacznego z Ameryki
— Jarosław Loretz

Telewizja cię zje!
— Jarosław Loretz

Na parkowej ławeczce
— Jarosław Loretz

Zombie a… kobieta?
— Jarosław Loretz

Robot a kobieta
— Jarosław Loretz

Gardło Innym Podrzynam Dibbler
— Jarosław Loretz

Zacząć dzień z przytupem
— Jarosław Loretz

Łabędziot
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

L.A. w ogniu
— Ewa Drab

Zębowa Wróżka atakuje
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Szybciej. Głośniej. Więcej zębów
— Ewa Drab

Samochody (nie) latają
— Ewa Drab

Kreacja automatyczna
— Ewa Drab

PR rządzi światem
— Ewa Drab

(I)grać i (wy)grać z czasem
— Ewa Drab

Llewyn Davis jest palantem
— Piotr Dobry, Ewa Drab, Grzegorz Fortuna

Wszyscy jesteśmy oszustami
— Ewa Drab

Rzut kośćmi i sekrety Freuda
— Ewa Drab

Kto się boi Vina Diesla?
— Ewa Drab

Duch z piwnicy
— Ewa Drab

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.