Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Joss Whedon
‹Avengers 3D›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
85,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAvengers 3D
Tytuł oryginalnyThe Avengers
Dystrybutor Forum Film
Data premiery11 maja 2012
ReżyseriaJoss Whedon
ZdjęciaSeamus McGarvey
Scenariusz
ObsadaSamuel L. Jackson, Chris Hemsworth, Chris Evans, Tom Hiddleston, Jeremy Renner, Robert Downey Jr., Mark Ruffalo, Scarlett Johansson, Clark Gregg, Lou Ferrigno, Stellan Skarsgård, Paul Bettany
MuzykaAlan Silvestri
Rok produkcji2012
Kraj produkcjiUSA
CyklAvengers, Marvel Cinematic Universe
WWW
Gatunekakcja, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

W kupie siła!
[Joss Whedon „Avengers 3D” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wbrew pozorom zebranie w jednym filmie kilku indywidualnych bohaterów nie stworzyło wrażenia przesytu, a wręcz przeciwnie – „Avengers” niosą ze sobą wartość dodaną i są lepsi niż każda wcześniejsza przygoda dowolnego marvelowskiego superbohatera z osobna.

Jakub Gałka

W kupie siła!
[Joss Whedon „Avengers 3D” - recenzja]

Wbrew pozorom zebranie w jednym filmie kilku indywidualnych bohaterów nie stworzyło wrażenia przesytu, a wręcz przeciwnie – „Avengers” niosą ze sobą wartość dodaną i są lepsi niż każda wcześniejsza przygoda dowolnego marvelowskiego superbohatera z osobna.

Joss Whedon
‹Avengers 3D›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
85,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAvengers 3D
Tytuł oryginalnyThe Avengers
Dystrybutor Forum Film
Data premiery11 maja 2012
ReżyseriaJoss Whedon
ZdjęciaSeamus McGarvey
Scenariusz
ObsadaSamuel L. Jackson, Chris Hemsworth, Chris Evans, Tom Hiddleston, Jeremy Renner, Robert Downey Jr., Mark Ruffalo, Scarlett Johansson, Clark Gregg, Lou Ferrigno, Stellan Skarsgård, Paul Bettany
MuzykaAlan Silvestri
Rok produkcji2012
Kraj produkcjiUSA
CyklAvengers, Marvel Cinematic Universe
WWW
Gatunekakcja, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
OK, puryści zaraz podniosą larum, że nie ma efektu świeżości „Iron Mana”, kosmiczno-barokowego przepychu scenografii „Thora” czy ducha staroświeckich komiksów jak w „Kapitanie Ameryce”. Więcej nawet – „Avengersi” nie mają nawet w części żadnej z tych zalet. Bo przecież ani nie mamy do czynienia z historią typu „origins”, o początkach jakiegoś superbohatera, ani na chwilę nie zaglądamy do kosmicznego pałacu Asgardu, a Cap już zadomowił się we współczesności i stracił w dużej mierze swój retro-urok (co nie znaczy, że całkowicie – kilka fajnych scenek wygrywa jeszcze ten motyw). To wszystko prawda, ale film Jossa Whedona daje w o wiele większym natężeniu coś być może jeszcze ważniejszego – ROZRYWKĘ!
„Avengers” to bez dwóch zdań typowo popcornowe podejście do superbohaterów. Nie należy doszukiwać się tutaj dylematów moralnych „Mrocznego rycerza”, problemów osobowościowych „Iron Mana”, komentarza politycznego „Strażników”, rozważań społeczno-etycznych „X-Menów” czy ironicznej brutalności „Kick Ass”. Na szczęście u Whedona nie oznacza to bezsensownej i odmóżdżającej rozwałki, ale w miarę spójną fabułę, potężną garść nawiązań, sporo humoru i celne dialogi. To te elementy sprawiają prawdziwą radochę podczas seansu – przede wszystkim tym, którzy znają wcześniejsze filmy, a najlepiej jeśli orientują się również w komiksach (co nie znaczy, że laicy są na straconej pozycji – dzięki płynnemu wprowadzaniu w meandry fabuły i związków miedzy postaciami, nie powinni mieć problemu ze zrozumieniem filmu). To oni docenią takie perełki jak trawestacja słynnego one-linera Hulka, spięcia i pojedynki między bohaterami, scenę po napisach, czy obowiązkową obecność w kadrze Stana Lee, współtwórcy wielu postaci Marvela.
Fani zrozumieją też, że w końcu każda postać jest dokładnie taka, jaka powinna być: Thor to twardziel i ciężki kaliber, Cap to mobilizujący i dbający o nienaganność etyczną lider, Iron Man to wsparcie z powietrza i wsparcie intelektualno-informatyczne, Hawkeye – wsparcie snajperskie, a Hulk to nieobliczalny żywioł natury. Tylko Czarna Wdowa trochę na siłę próbuje dorównać kolegom w bitwie, w czym ze względu na swoje atrybuty i „moce” nie ma szans, ale ma też swoje świetne momenty jako spec od wyciągania informacji. Oczywiście to, że każda postać jest taka jak być powinna, to w dużym stopniu ewolucja i zasługa poprzednich filmów, które stworzyły podwaliny pod prawość Kapitana, cynizm Tony’ego Starka czy prostolinijność Thora. Z drugiej strony taki Hulk to kompletne zignorowanie poprzednich filmów i zbudowanie postaci od nowa.
No właśnie – Hulk. Prawdopodobnie ciężko w to uwierzyć, ale Mark Ruffalo kradnie film Robertowi Downeyowi Jr.! Jego Bruce Banner to czysty żywioł i szaleństwo kryjące się za zasłoną błyskotliwego umysłu i flegmatycznej facjaty. W końcu Hulk jest tym, kim być powinien – nie jednoznacznie „tym dobrym”, ale ambiwalentną postacią, chodzącą apokalipsą, która budzi strach w każdym innym superbohaterze. O ile wcześniej kibicowaliśmy milusim, dobrodusznym, łagodnym i przystojnym Edwardowi Nortonowi i Erikowi Banie, tak teraz doskonale rozumiemy przerażenie agentki Romanoff gdy przyjdzie jej stanąć naprzeciw potwora. Nieważne czy w ludzkiej, czy w zielonej postaci.
Ale „Avengers” nie są w żadnej mierze filmem budowanym wokół jednego bohatera – ich siłą jest równy i inteligentny podział czasu ekranowego. U Whedona każda postać ma swoje pięć minut, ale też każda integruje się z pozostałymi – jest czas na wzajemne docinki i na walkę ramię w ramię. Takie podejście sprawdza się też doskonale w scenach akcji, bo twórcy „Avengers” za cel postawili sobie przedstawienie DRUŻYNY. W fabule nie ma miejsca na złamanie jedności miejsca, nie ma znanych choćby z „Gwiezdnych wojen” (porównanie na licencji Konrada Wągrowskiego) kilku planów akcji, na których walczą różni bohaterowie. Tu postacie ze sobą współpracują, a widz dzięki temu zachowuje doskonałą orientację w totalnej, finałowej rozwałce – bez przesady jednej z najefektowniejszych komputerowo wygenerowanych scen akcji, która dynamiką, rozmachem, a jednocześnie przejrzystością dorównuje bitwom z „Avatara”.
Niestety filmowi Camerona nie dorównują już efekty 3D, co jest zapewne w dużej mierze spowodowane późniejszą konwersją, a nie kręceniem filmu w tej technologii od samego początku. Potwierdzają się głosy mówiące, że przerabiane filmy nie współgrają z technologią jaką dysponują kina oferując niewystarczającą jakość i zbyt ciemny obraz – oglądanie wstępu „Avengers” rozgrywającego się w mroku było przez kilka pierwszych minut potrzebnych na przyzwyczajenie wzroku prawdziwą męczarnią (zapewne dużo lepsze wrażenie sprawiałoby to na ekranie i sprzęcie IMAXowym1)). Nie znaczy to, że 3D jest kiepskie jako takie, efekty są wyważone, polegające głównie na nadaniu obrazowi głębi, a nie atakowaniu widza wylatującymi z ekranu przedmiotami – po prostu to danie zaserwowane jest na kiepskim talerzu. O ile jednak ogranicza to odrobinę przyjemność z odbioru filmu, nie obniża w żaden sposób jakości tego, co przygotował widzom Joss Whedon. Doświadczony reżyser, producent i scenarzysta filmów oraz komiksów, miłośnik tych ostatnich, stworzył idealnego letniego blockbustera, z sympatycznymi i dobrze znanymi postaciami, pełnego humoru, znakomitych efektów specjalnych i nieprzesadnie patetycznego2). A przy tym nakręcił film wyjątkowo wierny komiksowemu oryginałowi, co przecież nie jest prostym zadaniem. Chapeau bas i do kin marsz!
koniec
21 maja 2012
1) W tym miejscu chciałbym serdecznie pozdrowić dystrybutora i pewną sieć kinową operującą w mniejszych-dużych miastach – za nieumożliwienie mi obejrzenia filmu w 2D, a zmuszenia do zapłacenia wyższej ceny (plus osobnej kwoty za udostępnienie okularów!!! – niestety nie było możliwości nieskorzystania z tej wspaniałej oferty…) i oglądanie filmu w formie, która mi nie odpowiada. Wiedziałem z wcześniejszych doświadczeń, że okulary tej sieci bardziej przeszkadzają w trakcie seansu (ciemne, niewygodne, ograniczające pole widzenia) niż poszerzają doznania i dlatego nastawiałem się na seans 2D – niestety nie dane mi było dokonać takiego wyboru. Dobrze, że przynajmniej można było wybrać rodzaj spolszczenia, chociaż i tak przeżyłem chwile grozy, gdy nad wejściem do sali kinowej, wbrew napisowi na bilecie i w systemie rezerwacyjnym, zaświecił się złowrogi napis „(dub.)”.
2) Owszem, w fabule znalazło się miejsce na podkreślenie zła antagonisty i skalę zagrożenie – w końcu Avengersi ratują świat przed wrednym typem, który ma krew na rękach! Ale mimo wszystko – wbrew temu co można usłyszeć od niektórych recenzentów – dzięki szybko pędzącej na przód akcji ma się wrażenie, że to raczej obowiązkowy element, który i reżyser i odtwórcy głównych ról potraktowali po macoszemu. Tych scen Whedon nie podkreśla niepotrzebnie montażem, tylko daje im szybko wybrzmieć i idzie dalej – w końcu obracamy się w świecie komiksu, gdzie wszystko jest umowne, więc i ogarnięty widz szybko zrozumie, że teraz, umownie, dokonała się dramatyczna zmiana w sercach bohaterów…

Komentarze

21 V 2012   09:29:46

Nie wiem, o jakim kalibrze miast piszesz, ale np. w Cinema City też wersji dwuwymiarowej nie uświadczysz…

22 V 2012   10:16:50

Ten film jest tylko w 3d

22 V 2012   10:27:12

Kompletny idiotyzm. Trudno - nie chcą moich pieniędzy to ich sprawa, wcześniej czy później się to obejrzy.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Miłość i rewolucja na lodzie
Sebastian Chosiński

17 X 2021

Polski dystrybutor nie byłby sobą, gdyby wprowadzając ten film do oferty Netflixa, nie zmienił jego tytułu. Zamiast oryginalnych (w podwójnym tego słowa znaczeniu) „Srebrnych łyżew” mamy komercyjnie brzmiący „Zimowy romans”. I chociaż wszystko – w teorii – się zgadza, to jednak film Michaiła Łokszyna nie zasługuje na to, by postrzegać go jedynie w kategoriach obrazu miłosnego.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: O jeden ząb za daleko
Sebastian Chosiński

13 X 2021

W normalnym kraju człowiek z trzydziestoma trzema zębami wybrałby się do dentysty i poprosił go o usunięcie nadmiarowego trzonowca (kła albo siekacza). W Związku Radzieckim ktoś taki mógł stać się sensacją naukową i celebrytą. Przynajmniej tak to sobie wyobrażał Gieorgij Danielija, który na podstawie tych domysłów zbudował oś fabularną „nienaukowo-fantastycznej” (jak poinformowano w napisach) komedii… „Trzydzieści trzy”.

więcej »

East Side Story: Z rodziną najlepiej wychodzi się na…
Sebastian Chosiński

10 X 2021

Co byście zrobili, dowiedziawszy się, że zostało Wam kilka bądź kilkanaście miesięcy życia? Część osób zapewne doszłaby do wniosku, że to najlepszy moment na spełnienie swego największego, skrytego dotąd marzenia. W takiej właśnie sytuacji znajduje się główny bohater „Krewnych” – komediodramatu Ilji Aksionowa – który rusza w podróż, aby… To będzie zaskoczenie!

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Wrzesień 2012 (DVD)
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Karolina Ćwiek-Rogalska, Anna Kańtoch, Mateusz Kowalski, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Konrad Wągrowski

A my mamy Hulka!
— Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Bohaterowie są zmęczeni, sfrustrowani i na granicy załamania nerwowego
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja ogląda: Maj 2015 (2)
— Jarosław Loretz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wszyscy za jednego
— Jakub Gałka

Esensja ogląda: Wrzesień 2012 (DVD)
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Karolina Ćwiek-Rogalska, Anna Kańtoch, Mateusz Kowalski, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Więcej wszystkiego co błyszczy, buczy i wybucha?
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Nieprawdziwi detektywi
— Jakub Gałka

O tych, co z kosmosu
— Paweł Ciołkiewicz, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wszyscy za jednego
— Jakub Gałka

Pacjent zmarł, po czym wstał jako zombie
— Adam Kordaś, Michał Kubalski, Jakub Gałka, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jarosław Robak, Beatrycze Nowicka, Łukasz Bodurka

Przygody drugoplanowe
— Jakub Gałka

Ranking, który spadł na Ziemię
— Sebastian Chosiński, Artur Chruściel, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Michał Kubalski, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Ludzie jak krewetki
— Jakub Gałka

Katana zamiast pazurów
— Jakub Gałka

Trzy siostry Thorgala
— Jakub Gałka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.