Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Rupert Sanders
‹Królewna Śnieżka i Łowca›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKrólewna Śnieżka i Łowca
Tytuł oryginalnySnow White and the Huntsman
Dystrybutor UIP
Data premiery1 czerwca 2012
ReżyseriaRupert Sanders
ZdjęciaGreig Fraser
Scenariusz
ObsadaChris Hemsworth, Kristen Stewart, Charlize Theron, Ian McShane, Nick Frost, Sam Claflin, Toby Jones, Ray Winstone, Lily Cole
Rok produkcji2012
Kraj produkcjiUSA
CyklŁowca
Gatunekakcja, dramat, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Tym razem na Gapcia nie liczcie
[Rupert Sanders „Królewna Śnieżka i Łowca” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wygląda na to, że w Fabryce Snów pomysły chadzają parami. Mieliśmy niegdyś dwa jednoczesne loty na Marsa, dwie asteroidy celujące w Ziemię, niedawno podwójnie mieli zaprezentować się Sherlockowie Holmesowie (w końcu ten z Sachą Baronem Cohenem się nie zmaterializował), w tym roku podwójnie atakują królewny Śnieżki. Są to jednak bardzo odmienne ataki.

Konrad Wągrowski

Tym razem na Gapcia nie liczcie
[Rupert Sanders „Królewna Śnieżka i Łowca” - recenzja]

Wygląda na to, że w Fabryce Snów pomysły chadzają parami. Mieliśmy niegdyś dwa jednoczesne loty na Marsa, dwie asteroidy celujące w Ziemię, niedawno podwójnie mieli zaprezentować się Sherlockowie Holmesowie (w końcu ten z Sachą Baronem Cohenem się nie zmaterializował), w tym roku podwójnie atakują królewny Śnieżki. Są to jednak bardzo odmienne ataki.

Rupert Sanders
‹Królewna Śnieżka i Łowca›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKrólewna Śnieżka i Łowca
Tytuł oryginalnySnow White and the Huntsman
Dystrybutor UIP
Data premiery1 czerwca 2012
ReżyseriaRupert Sanders
ZdjęciaGreig Fraser
Scenariusz
ObsadaChris Hemsworth, Kristen Stewart, Charlize Theron, Ian McShane, Nick Frost, Sam Claflin, Toby Jones, Ray Winstone, Lily Cole
Rok produkcji2012
Kraj produkcjiUSA
CyklŁowca
Gatunekakcja, dramat, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Po niedawnej „Królewnie Śnieżce” Tarsema Singha (po polsku powinno być raczej coś w stylu „Lustereczko, powiedz przecie”) dostajemy „Królewnę Śnieżkę i Łowcę” w reżyserii debiutanta Ruperta Sandersa. O ile jednak film Singha był wystawny i lekki, o tyle dzieło Sandersa to przeniesienie klasycznej baśni w obszary mrocznego, brutalnego fantasy. Dobrze, że mamy tego Łowcę w tytule – miejmy nadzieję, że dzięki niemu widzowie zorientują się, że nie mają do czynienia z produkcją familijną.
Opowiadanie klasycznej baśni w wersji dla dorosłych nie jest w gruncie rzeczy niczym nowym – czy nie na tym polega właśnie fantasy? Z opowieści braci Grimm wzięto tu ogólne zręby – zawiązanie akcji, złą macochę, zwierciadło, ucieczkę Śnieżki, ale ubarwiono elementami fantasy – magią w większej skali, bitwami, rozszerzoną walką dobra ze złem, no i oczywiście rozwinięto postać tytułowego łowcy. Najważniejszy jest jednak klimat. „Królewna Śnieżka” sama w sobie nie należy do specjalnie pogodnych opowieści (mimo determinującej jej odbiór wersji disneyowskiej) – mamy przecież wyrok śmierci, żądanie dostarczenia serca i wątroby (i konsumpcję wyżej wymienionych, choć nie pozyskanych od królewny), Śnieżka w końcu umiera trzykrotnie, a na koniec królowa ginie w męczarniach. Ale w wersji Sandersa znajdziemy więcej – kilka naturalistycznych, krwawych starć bitewnych, dramatyczne przejęcie władzy, czarną magię, mroczny las, elementy okrucieństwa. Na plus filmowi trzeba zapisać konsekwencję – klimat jest niezmienny, mrok poważny, nie ma elementów psujących nastrój filmu. Sam obraz momentami wydaje się jawnie polemizować z Disneyowską wersją, jak choćby w wersji mrocznego lasu. Jak pamiętamy, jarzące się w ciemności przerażające oczy okazywały się należeć do słodkich wiewiórek, sarenek i zajączków. U Sandersa straszne oczy węży i robaków pozostają strasznymi oczami węży i robaków. Choć twórca deklarował chęć nawiązania do Tolkiena, to „Królewnie Śnieżce…” ze względu na skalę i nastrój bliżej jednak do „Excalibura” Johna Boormana.
Przez większość seansu nie spodziewałem się obecności krasnoludków – w swym powszechnie przyjętym wyobrażeniu nie pasowaliby do konwencji. Tym niemniej pojawili się, na szczęście w formie daleko odbiegającej od śmiesznych panów w szpiczastych czapeczkach. Krasnoludkom Sandersa bliżej do tolkienowskich krasnoludów (cóż, po angielsku to w końcu to samo słowo), nasz tłumacz staje na wysokości zadania i „dwarves” tłumaczy jako karły. A owe karły/krasnoludki/krasnoludy, zagrane przez zbiór niezłych aktorów charakterystycznych (wśród nich Ian McShane, Bob Hoskins, Ray Winstone, Nick Frost, Eddie Marsan, Toby Jones), wprowadzają do filmu element rubaszności łagodząc, ale nie wywracają przewodniego mroku. Uwaga – nie jest ich siedmiu!
Osobny akapit należy się Złej Królowej, w której roli bardzo dobrze odnalazła się Charlize Theron. Postać ta w porównaniu do baśni została rozwinięta psychologicznie, przedstawiono jej przeszłość i motywację. Zamiast prostej zazdrości i próżności („nienawidzę Śnieżki bo jest piękniejsza ode mnie”), mamy tu konieczność zgładzenia pasierbicy wynikającą z magicznych uwarunkowań i dbania o własne interesy. Ciekawie zainscenizowane sceny z magicznym zwierciadłem poddają się natomiast różnym interpretacjom, sugerującym nawet chorobę psychiczną. Cóż, szaleństwo i czarna magia to wybuchowa mieszanka.
Czas teraz na wady filmu. Pierwszą jest jego konstrukcja w drugiej połowie. Po dosyć dynamicznie opowiedzianym wstępie, po pościgu za Śnieżką, gdy następuje czas odpowiadający egzystencji Śnieżki u krasnoludków, film traci oddech. Nikt oczywiście nie oczekuje sprzątania łóżeczek i mycia kubeczków, ale prawdą jest, że twórcy nie do końca wiedzą, czym je zastąpić. Elementy białej magii wprowadzone są tu bez przekonania i niespecjalnie rozwinięte, dylematy bohaterów niezbyt zajmujące. Skrócenie filmu o dobre 20 minut z pewnością by mu nie zawadziło.
Drugi problem jest niestety dużo większy – a jest nim odtwórczyni roli tytułowej. Chwaliłem Charlize Theron, chwaliłem dobór aktorów do roli karłów, wypada stwierdzić, że Chris Hemsworth, przy wszystkich swych ograniczeniach, w roli Łowcy sprawdza się całkiem nieźle, ale pomyłką jest Kristen Stewart. Ja jakoś tam rozumiem twórców, którzy chcieli kilka pieczeni upiec na jednym ogniu i przyciągnąć do kina także fanów „Zmierzchu”, ale albo jestem zupełnie z nimi niekompatybilmy, albo naprawdę Stewart do roli pięknej (co jest niejednokrotnie podkreślane) i niewinnej Śnieżki się nie nadaje. Przez większość filmu biega ze swym charakterystycznym skrzywieniem na ustach, uśmiecha się bez wdzięku, urodą nie poraża (a w tej roli powinna) i gdy lustro twierdzi, że jest piękniejsza od Charlize Theron naprawdę zadajemy sobie pytanie, skąd biorą się tak pozbawione gustu zwierciadła. Ta rola powinna być obsadzona kimś w rodzaju zjawiskowej Liv Tyler z czasów „Ukrytych pragnień”, może delikatną Carey Mulligan, może kimś z pięknych dziewczyn młodszego pokolenia, które nominujemy w naszych rankingach najseksowniejszych, ale z pewnością nie wiecznie skrzywioną idolką nastolatek.
Tym niemniej „Królewna Śnieżka i łowca” ma swoje dobre chwile i bardzo dobre pomysły, jest wizualnie ciekawa, niegłupio przetwarza zarówno motywy baśniowe, jak i pomysły z innych ekranizacji, więc może należy spróbować przymknąć oczy na ten niemały błąd obsadowy. Jest wszak czym nacieszyć oczy, ale pamiętać należy, że dzieci na seans zabierać nie wolno. Mogłoby mieć duże problemy z uśnięciem.
koniec
29 maja 2012

Komentarze

« 1 2
14 VI 2012   11:10:43

"I co ma, przepraszam, znaczyć, żeby dzieci nie zabierać? Toż moja córka od kilu tygodni o niczym innym nie mówi."

I co, byliście? Bo jestem b. ciekawa wrażeń.

Film podobał mi się, mroczny, realistyczny, ładnie wplecione nawiązania do klasyki: ucieczka na białym koniu niczym przed Czarnymi Jeźdźcami, koń tonie w bagnie jak w "Niekończącej się historii", ultrarosochaty jeleń, do którego idzie się po częsciowo zatopionych kamiennych płytach to jaskrawe nawiązanie do "Mononoke Hime", no i oczywiście ten zaczarowany las z elfami i zwierzątkami - jakby żywcem z disneyowskiej wersji, nawet niebieskiego ptaszka wypatrzyłam.

14 VI 2012   11:45:11

@Achika
No mnie ten koń znikąd lekko nie pasował, aczkolwiek potem pogodziłam się z "logiką baśni". Skojarzenia miałam bardzo podobne - i z "Władcą..." i z ww. anime.

Inna sprawa, że oglądając kolejne filmy fantasy nie sposób nie zauważać, jak ich twórcy wręcz kopiują ujęcia z trylogii Jacksona... Scena, w której grupa bohaterów wędruje grzbietem gór/wzgórz, powraca raz za razem. Ciekawa jestem, kiedy pojawi się reżyser, który postawi na coś nowego.

14 VI 2012   12:06:13

Oj, tak, tak, scena z bohaterami idącymi gęsiego po grani mnie też się skojarzyła, tylko zapomniałam napisać.

14 VI 2012   21:43:33

"Ciekawa jestem, kiedy pojawi się reżyser, który postawi na coś nowego" -- na grupę bohaterów idących ławą?

15 VI 2012   08:02:59

Ławą to szli (przez chwilę) bohaterowie tego filmu o wysadzaniu asteroidy.
:-)

15 VI 2012   11:00:45

Po prawdzie to powiew własnej koncepcji estetycznej w filmie fantasy (choć co do gatunku można by się tu spierać) w ciągu ostatnich kilku lat, moim zdaniem oczywiście, pojawił się w filmie "Hellboy II: Złota armia", choć z drugiej strony del Toro kopiował tam swoje pomysły z "Labiryntu fauna".

« 1 2

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Współczesna baśń w blasku zorzy polarnej
Sebastian Chosiński

24 X 2021

Ten niepozornie rozpoczynający się film okazuje się być jedną z bardziej interesujących produkcji rosyjskich tego roku. Pod ironicznym płaszczykiem „Mleko” Karena Oganesiana skrywa bowiem nadzwyczaj ważne tematy: dla kobiet i mężczyzn, dla dorosłych i nastolatków. Od reżysera i aktorów udział w nim wymagał też niemałej odwagi, ponieważ jego obyczajowa śmiałość niektórych może szokować.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Nie nadeptuj (przyszłemu) teściowi na odcisk!
Sebastian Chosiński

20 X 2021

Reżyserski dorobek Siergieja Sidieliowa jest nadzwyczaj mizerny: zaledwie cztery filmy pełnometrażowe, w tym tylko trzy zrealizowane samodzielnie. Z tych trzech jeden to inscenizacja opery. A mimo to z dwóch pozostałych autor mógł być dumny. Zwłaszcza z komedii „Ulica pełna niespodzianek”, która w drugiej połowie lat 50. i kolejnych dekadach aż do upadku Związku Radzieckiego cieszyła się statusem kultowej.

więcej »

East Side Story: Miłość i rewolucja na lodzie
Sebastian Chosiński

17 X 2021

Polski dystrybutor nie byłby sobą, gdyby wprowadzając ten film do oferty Netflixa, nie zmienił jego tytułu. Zamiast oryginalnych (w podwójnym tego słowa znaczeniu) „Srebrnych łyżew” mamy komercyjnie brzmiący „Zimowy romans”. I chociaż wszystko – w teorii – się zgadza, to jednak film Michaiła Łokszyna nie zasługuje na to, by postrzegać go jedynie w kategoriach obrazu miłosnego.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Listopad 2012 (DVD i Blu-Ray)
— Sebastian Chosiński, Krystian Fred, Jakub Gałka, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Październik 2012 (DVD i Blu Ray)
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Czerwiec 2012
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Mateusz Kowalski, Alicja Kuciel, Małgorzata Steciak, Agnieszka Szady

Tegoż twórcy

Remanent filmowy 2017
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Grzegorz Fortuna, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Esensja ogląda: Czerwiec 2017 (4)
— Marcin Mroziuk, Kamil Witek

Esensja ogląda: Kwiecień 2017 (1)
— Sebastian Chosiński, Piotr Dobry, Gabriel Krawczyk, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Listopad 2012 (DVD i Blu-Ray)
— Sebastian Chosiński, Krystian Fred, Jakub Gałka, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Październik 2012 (DVD i Blu Ray)
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.